Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Wiedziałam, że tak będzie i od razu Pani powiedziałam, że okropnie żałuję, że nie mogę z nią jechać po Amiśkę ;) A wizyta jest głównie po to, żeby sprawdzić interakcję pies-dziecko i dziecko-pies. No i czy Amisia jest tak samo kochana jak Chmurka :D
  2. Dokładnie tak, Kasieńko - jak królowa! :)
  3. Tak też powiedziałam Dorocie, bo miała wczoraj dylemat czy po powrocie zanieść Larę do mamy i siostry czy zostawić w domu, w kojcu. Mam nadzieję, że przez Święta uda się malucha nieco bardziej zsocjalizować, a u nas to już się postaramy o zagłaskanie "na śmierć" :D
  4. Jest po sterylce i wet musi dać zgodę na wydanie psa ze szwami. Zabieg był chyba w ubiegłym tygodniu... Ktoś wie jaki jest "klucz" przeprowadzania zabiegów, czy to czysta loteria?
  5. Tworzeniu się kamienia bardzo dobrze przeciwdziałają płatki owsiane. Najlepiej łyżeczkę suchych dodać do karmy. A Danusia od Muszki i Pchełki myje psiakom ząbki w ten sposób, że robi roztwór (cholerka, z wody utlenionej albo sody - zapomniałam), owija sobie palec gazą, moczy w tym roztworze i rad dwa przejeżdża palcem po psiej szczęce :D Działa - na własne oczy się przekonałam! I zapobiega też paszczowemu smrodkowi ;)
  6. Nuras na bieżnię, a Amiga do wypieku ciasteczek :D Ciekawe co Doktor rzeknie? Już uprzedzony, że konsultacja gałązek ma być ;)
  7. Daje się głaskać?! Giga - jesteś wielka! :D
  8. Zabiorą, zabiorą. Albo będziemy jeździć na raty ;)
  9. Ja i instytucja? Tylko nie TO!!!!!!!! Ciężko się rozstać, wiadomo. Nawet z Alutką mi było ciężko po 8 miesiącach, choć były dni, że marzyłam tylko i wyłącznie o rozstaniu ;) P. Karolina od Chmurki do mnie pisała, że ma nadzieję, iż dziewczyny się dogadają i grupa przyjaciół się skompletuje. Chmurkowy Staś przyjaźni się z Amisiowym Maksem, więc i Chmurka z Amisią powinny ;) Będzie dobrze! Domek z polecenia, a to zawsze jednak spory plus i obawy mniejsze :)
  10. Biblia głosi: Miłość łaskawa jest; nie pamięta złego, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. "Miłość nigdy nie ustaje". Znaczenie tych słów stało się jasne, kiedy patrzyłam na tego małego psa, który otworzył przede mną swoje serce, pomimo że tyle przeszedł. To wzór psiego oddania i okazywanej niezmiennie przyjaźni. Temu, który tak często zawodzi. Kłamie, wykorzystuje, maltretuje. I jeszcze... Niełatwo jest złamać psie serce. Musiałbyś bardzo się postarać. Możesz kazać mu spać na zimnej podłodze. On Cię nie zostawi. Możesz mu skąpić jedzenie, nie dawać wody do picia, nie dbać o jego higienę. On Cię nie zostawi. Możesz na niego krzyczeć, obrzucać go wyzwiskami, nie okazywać żadnych ciepłych uczuć. On Cię ie zostawi. Możesz okładać go kijem, nie szczędzić kopniaków i razów. On Cię nie zostawi. Pies Cię nie zostawi i będzie trwać u Twego boku, aż coś w Tobie pęknie, a z rozerwanej piersi wyskoczy diabeł we własnej osobie. I dopiero wtedy, sądząc, że z jakiegoś powodu Cię skrzywdził, zawiódł Twoich bliskich, nie spełnił pokładanych w nim nadziei, czym sprowadził na swoją głowę tę surową karę, pies niechętnie i powoli odejdzie kulejąc...
  11. Pewnie! I do każdego posłanka się zmieści, czego moja Lilunia jest najlepszym przykładem! A ogląda(my) ma zdecydowanie złą końcówkę o odmianie :D
  12. A ja za Harfę! ;) Wiadomo już co z Duszką?... Szkoda byłoby stracić taką szansę :(
  13. Mazowszanko - bardzo Ci dziękuję. Mam nadzieję, że Skarpeta uwzględni nasze podanie, bo nie wiemy ile czasu jeszcze rodzinka będzie szukała domu i jakie to pociągnie za sobą koszty. Rozmawiałam wczoraj z DoPi - wzięła Larę do pracy (dzięki czemu mała ma piękne foty). Niestety, Lara jest kompletnie dzika i właściwie na ten moment nie nadaje się do adopcji do "normalnego domu" :( Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, mała została wczoraj oddzielona od mamy i siostry, w których miała oparcie i nie musiała szukać kontaktu z człowiekiem. Zobaczymy jak sobie będzie radziła w nowych warunkach...
  14. A my sunię w naszej Puszczy, która miała ich ponad 200!!!! Wtedy dopiero zobaczyłam, że one są różne - podłużne i okrągłe, czarne, brązowe, a nawet czerwone. Bleeeeeee..... To, co miał na sobie Pankracy, to już nawet nie dredy, ale pancerz :( Nie dziwię się, że się bronił u fryzjera! Jak to wszystko musiało go ciągnąć, boleć, swędzieć. Mamy bardzo podobnego psiaka. Od małego nie cierpiał się czesać i każda moja próba z tym związana groziła śmiercią lub kalectwem ;) W końcu wpadłam na genialny pomysł, że można Lesia strzyc i skończyły się problemy - i moje i Lesława :)
  15. Super wieści! Kolorowe czasopisma są fajowe - tyle w nich bzdur można wyczytać o "celebrytach", że nic tylko czytać tak do imentu ;) Moje doświadczenia z drzwiami dotyczą raczej samego progu. Jedyny próg, jaki mamy w domu (z wyjątkiem tego przy drzwiach wejściowych) to szyna od drzwi przesuwnych do łazienki. Gapcia ponad 1,5 roku z tego powodu nie weszła do łazienki! Stała i piszczała, że chciała być blisko mnie, ale próg był tak straszny, że nawet ścieżka ze smaczków nie pomagała. Teraz już wchodzi, ale niechętnie i szybko wychodzi.
  16. Co by tu rzec?... Chyba tylko "wiedziałam" i "uwielbiam mieć rację" :D
  17. Prezenty być muszą, bo pozytywna motywacja jest baaaaaaardzo skuteczna w wychowywaniu - zarówno dzieci, jak i psów :D
  18. Najpierw była posucha, a teraz sypnęło domkami, że hej! Może dlatego, że śniegiem nie sypie :D
  19. Ja tam nic nie chcę mówić, bo mi przecież ani trochę nie zależy na tym, by Amiśka dom znalazła, ale chyba faktycznie może zacząć się pakować i żegnać z Malagosowem ;) Dom z polecenia rodziny "mojej" Chmurki i to właśnie dzięki Chmurce Pani się zdecydowała na adopcję psa :D Obie rodziny często się spotykają, wyjeżdżają razem na wakacje, więc mam nadzieję, że i psie dziewczynki się zakolegują. Ami została wybrana właśnie dlatego, że przynajmniej posturą przypomina Chmurcię :)
  20. Dziękuję Marysiu :) Mestudio - tak jak wyjaśniła Marysia, DoPi przyjeżdża do mnie czysto towarzysko i za tę podróż płaci z własnej kieszeni. A dlaczego sterylka przy okazji? Oprócz argumentów podanych przez Marysię powyżej: 1. lekarz w Krakowie ma dłuższe terminy - zabieg mógłby się odbyć dopiero po Nowym Roku 2. u DoPi sunia mieszka w boksie, na zewnątrz, co po zabiegu jest mało komfortowe - u nas będzie w domu, w cieple, przez te kilka dni, kiedy DoPi będzie u nas gościć 3. przez te dni cały czas będziemy w domu i sunia będzie pod stałą opieką, podczas gdy jeśli zabieg byłby przeprowadzony w Krakowie, nie byłoby takiej możliwości, bo Dorota pracuje i znika z domu na 10 godzin Cena jest taka sama u nas i w Krakowie - 200 zł. W Krakowie dochodzi jeszcze koszt koszulki posterylkowej (30 zł). U nas można takową wypożyczyć bezpłatnie. Eliku - Milka u mnie nie zostaje - wraca z DoPi do Krakowa. Szczeniaki też. No, chyba, że po ogłoszeniach Marysi znajdzie się dla któregoś psiaka domek w naszych okolicach ;) Zdecydowałyśmy się ogłaszać rodzinę i na Kraków i na Warszawę, właśnie z tego powodu, że DoPi przyjeżdża do nas na kilka dni i może zdarzy się cud?
  21. Matko, nic tylko się pociąć szarym mydłem! :( Anulko, zobaczymy jak będzie z wątkiem Duszki. Pani nie jest forumowiczką i nawet gdyby chciała, dogomania jej nie zarejestruje, bo woli mieć w swych szeregach krzykaczki, pieniaczki i pomagających "inaczej" :( Myślę, że będziemy w kontakcie, ale nie wiem czy aż w takim, żebym się podjęła prowadzenia osobnego wątku. Na pewno na tym wątku będę przekazywać wszystkie uzyskane informacje ;)
×
×
  • Create New...