Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Szkoda, że nikt nie pomyślał czy będą chętni ZANIM się psiaczki urodziły :( Schroniska pękają w szwach (od szczeniąt również), a "naród" ochoczo dalej rozmnaża pieski...
  2. Też bym nie mogła... Za to jak wróci wyedukowany, będzie wreszcie się mógł z Hopcią... ożenić! :D
  3. Nawet wczoraj z Marysią ustaliłyśmy limit - 15 lat i... dobrze w głowie :D
  4. Uważaj, żeby Hopci sobie nie spakował mimochodem do jednej z walizeczek ;)
  5. Właśnie! :D I co, jak przyjadą goście to sobie tak po prostu będą spali bez zwierzęcego "nadbagażu"!?!?!?!?
  6. Nie wiem czy wszystkie informacje są prawdziwe ;) Przeczytaj Izunia uważnie i w razie czego popraw :) Nesca – podwójna bezdomność Nesca to niewielka, ok. 2-3 letnia sunia, której domem był dotąd śmietnik przy pewnej firmie. Tam mieszkała, tam rodziła szczenięta, tam był jej dom – innego nie znała. Dokarmiali ją dobrzy ludzie i jakoś szło. Aż do momentu, gdy firma postanowiła śmietnik… zburzyć. Kto by się tam przejmował, że burzy jedyne psie schronienie? I tak bezdomna Nesca stała się jeszcze bardziej bezdomna. Los się jednak do niej uśmiechnął, bo znaleźli się ludzie, którzy ruszyli na pomoc. Sunia jest już po sterylizacji, dochodzi do siebie w domu tymczasowym. Nesia jest malutka (waży ok. 8 kg). Jest nieco zdezorientowana – w końcu w kilka dni cały jej świat runął w gruzy wraz ze śmietnikiem! Ale chyba jednak czuje, że teraz jej życie odmieni się na lepsze, bo wszystkim działaniom i zabiegom poddaje się bez cienia protestu. Jest cichutka, spokojna i grzeczna. Chodzenie na smyczy jest dla niej nowością, ale coraz lepiej sobie radzi. Nesca czeka teraz na kogoś, kto zabierze ją do prawdziwego domu – ciepłego, bezpiecznego i takiego na zawsze! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  7. O, to zupełnie odwrotnie niż ja! ;) Telefony mam w notatniku, bo chmury raz są, a raz je... wiatr rozpędzi :D A jak mi ktoś mówi, żeby sobie ustawić przypomnienie, to... naklejam post-it na telefon! :D Dobra, zmieniam w kalendarzu na 13, zanim... zapomnę :)
  8. No proszę jaka niespodzianka! :) Lecę myśleć nad autopromocyjnym tekstem dla naszej Szyszki... ;)
  9. A na nowej kanapce kto?!!?!?!? Obstawiam, że może kot, bo koty uwielbiają wszelkie nowości w domu ;)
  10. Są dzieci i dzieci, a przede wszystkim rodzice i rodzice... Najlepszym przykładem jest historia naszej Chmurki! A przy drugiej adopcji Pchełki też był problem, że pies pokochał na zabój Panią, a dziecka nie chciał. Dziecko było rozczarowane i rozpaczało, mama nie potrafiła ogarnąć tej sytuacji i Pchełcia wróciła, by... znaleźć najlepszy dom pod słońcem! :D Z Rudkiem będzie tak samo! :)
  11. Się nie proś, bo się możesz doprosić :( Myślę, że lepiej będzie, jeśli zostaniemy ostatnim przyczółkiem na tym łez portalu, który się wspiera, żyje w zgodzie i odnosi... spektakularne sukcesy adopcyjne :D
  12. Misienku - wracaj szybko i w lepszej formie!
  13. Danusia nam się gdzieś zadziała...
  14. Fakt - za długo w te oczy patrzeć nie można, bo się przepadnie! Szyszka jest najbardziej karnym i porządnym psem, jakiego obecnie mamy. Anioł, nie pies, jak mawia Sławek, wciąż narzekając, że takich jak ona czy Nionia nie możemy sobie zatrzymać i musimy się mordować z bandą niszczycieli, popaprańców i fiśniętych adhdowców! ;) Wczoraj montowaliśmy drzwiczki do kredensu, co jest bardzo trudne, bo trzeba wycelować z zawiasami taśmowymi co do milimetra. Żeby nam było wygodniej tkwić na podłodze dłuuuuuugie minuty, rozłożyliśmy sobie... starą kołdrę :D Ponieważ dziś ma nastąpić ciąg dalszy montażu, kołdra została na podłodze i zrobiliśmy tym ogromną frajdę naszym psiakom! Dziś rano jadłam śniadanie, a piesy się ułożyły na kołdrze jak na plaży. Przewalały się, Imka się tarmosiła z Kresią. I tylko Lesio w końcu uznał, że za dużo się dzieje i poszedł na swój kocyk.
  15. Noooooooo......................................... :)
  16. O mamo - jakie milowe kroki NAPRZÓD! :D Polcia się w końcu nauczy bawić. Tym bardziej, że ma od kogo ;) U naszych podopiecznych najczęściej tak właśnie było, że dochodziły do wielu rzeczy poprzez obserwację i różnym to różną ilość czasu zabierało. Jeśli chodzi o legowisko, to w sumie... przegrana ma lepiej! Durnowate te psiaki, jak nic! :) Co do fetyszyzmu, to faktycznie - u nas się parę razy zdarzyło, że Pola wyciągnęła jakiś ciuszek z torby z potencjalnymi bazarkowymi fantami. Ale zastawałam go na podłodze, a nie w legowisku czy na łóżku. Może po prostu kładła się na nim na podłodze i tyle... No są takie psiaki! Taka np. Żelka. P. Małgosia musi zostawiać swoje domowe ubranie wychodząc do pracy, bo inaczej Żelcia by się zapłakała. A tak, taszczy sobie dresik, t-shirt czy kapeć na fotel czy kanapę i łatwiej jej znieść tę kilkugodzinną rozłąkę :) Ale faktycznie, lepsze ubrania lepiej chować do szafy (co ma też inne zalety ;)) Fajnie, że Pola zrozumiała, że miskę koleżanki można zlustrować dopiero wtedy, gdy ta od niej odejdzie. Bo u nas to był regularny terror! Oczywiście tylko wobec Gapci i Imki, bo reszta sobie nie dała. No, Lili jeszcze by dała, ale ona ma miskę na wysokości i tam Pola nie sięgała ;) Rozumiem, że Hopci się apetycik poprawił i już nie wybrzydza :D Bardzo cieszy, że spacerki są coraz większą przyjemnością (że o powrotach do domu nie wspomnę), a nie przykrym i traumatycznym obowiązkiem. Skoro głaskanie też jej się coraz bardziej podoba, stawiam, że za niedługo sama będzie się dopominać i nie trzeba będzie przymuszać ją silom i godnościom osobistom ;) Bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądała nowa szata Polci (jak już tę démodée całą wyczeszesz ;)) A taka Polka zamiast dosypiacza w budziku to musi być fajna rzecz - mam takie trzy i są... niezwykle skuteczne :D
  17. Szkoda, że panie z fundacji tej zgnilizny w Misiowym pyszczydle nie widziały...
  18. Da radę! :D Tosia, w sensie ;) Będzie miała czas na spokojne znalezienie sobie odpowiedniego miejsca do spania :D
  19. Aaaaaaa..... dobra! :) O Evicie czytałam na wątku pomocowym dla ONków, fakt. A Fantę wzięłam z postu podsumowującego na początku tego wątku - pewnie jeszcze nie zdążono jej skreślić z listy ;) Wszystkie psiaki do Kejciu przesłane. Dla porządku: Lilka Pralinka Jurand Rolex Krokus Szarlotka Zrazik Pyza Iskierka Jukon Czosnek Czardasz Fryga Norton Tadzik Panda
  20. Matko moja, jakie cudo!!!! Maryś, zdaje się, że nie dostałam do ogłaszania Fanty i Evity. Wykorzystałyśmy już te 16 pakietów?...
×
×
  • Create New...