Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Też bym sobie podziczała na swojej. Tym bardziej, że brrrrr, a zwierzyna została na dworze - marznie i moknie :(
  2. Nesiula, Ciocia Usiatka nie taka straszna, jak niektórzy chcieliby ją malować ;) Dasz radę - obróżka fajna rzecz - naszej Imce też bardzo pomogła :)
  3. Na razie chyba Mattilu wyjechana, żeby Studenta zakotwiczyć w nowych okolicznościach przyrody ;) Ale też umieram z ciekawości czy są jakieś postępy w więzach rodzinnych :)
  4. Brrrrrrr... Biedny Imcioch dziś marznie i moknie :( No, niech się teraz przyzna ten, komu lato przeszkadzało!...
  5. Się panna na jedynaczkę szykuje ;) Dobra decyzja, żeby poczekać do sterylki.
  6. Ewanko, bardzo Ci dziękuję - zadzwonię do poleconej przez Ciebie osoby, bo domek warto sprawdzić. Czy dla Szyszki - nie wiem - raczej nie widzę jej w domu, gdzie państwo mieli i chcieli mieć małego pieska nakolankowego ;) I ta kaukazica do mnie nie przemawia... Za to dziś odebrałam fajny telefon z... Mysłowic! A ewu "od ręki" załatwiła mi wizytatorkę z najwyższej półki :) Z tego może być chleb - tzn. dom dla Szychola - OBY! Bo w lecznicy czeka ta druga bida :( Byłyśmy z Marysią u niej w czwartek. To przesłodki dzieciak, tyle, że zdezorientowany i przestraszony. Boi się dosłownie wszystkiego, ale na szczęście to u człowieka szuka ratunku i wsparcia. Zrobienie jej zdjęć (szczególnie takich do ogłoszeń), było praktycznie awykonalne, bo każde przykucnięcie czy pochylenie się skutkowało tym, że mała się wywracała na plecy i - głaszcz mnie, albo się ze mną baw! I choć po wyprowadzeniu na zewnątrz i próbie zdjęcia kiecki posterylkowej zsikała się ze strachu pod siebie, po kilku chwilach już byłyśmy zakumplowane :) Się pytam komu przeszkadzało lato?!!?!?!? Siedzę tu i marznę, ale to nic w porównaniu z tym, że musiałam zostawić psy na zewnątrz, bo dom jeszcze nie jest gotowy na szkodniki wewnątrz. W sypialni została Gapcia i Taszka, a w korytarzo-salono-kuchni Lesio. Reszta marznie i moknie :( Wczoraj doprowadziłam wreszcie do ładu kuchnię. Montaż drzwiczek do szafek i skręcanie całości zajęło... 2 dni! Wczoraj "przesuwałam bałagan" coraz to dalej. Wieczorem psy miały już dość i biedny Lesio (ponieważ dziewczyny zajęły cały ogromny ponton w salonie), wszedł do... miski ze szmatami! Sławek zrobił mu zdjęcie - musi mi puścić mmsem. Biedny Lesław :( Rzeczywiście, najwyższa pora, by życie w naszym domu wreszcie zaczęło być normalnie...
  7. Nie nerwujsja, bo z nerwusami ludzie nie chcą gadać ;) Cholerka, z tym dużym psem.... A niech to!
  8. Mogę sklecić bazarek, jeśli prześlesz mi foty i opisy. Nie obiecuję, że jutro/pojutrze (może Pokerkowa zdąży nawet do tego czasu wrócić ;)), ale postaram się ;)
  9. Dzięki, Maryś! :) Na każdym zdjęciu jest większa niż w rzeczywistości!!! Zresztą podobnie jak Pepsi... Mały agresor ma się bardzo dobrze. Szaleje z Imką, sam się wyprowadza do ogrodu i ma nową ksywkę Tasz(cz)ka, bo wystarczy przysiąść na ułamek sekundy, a już się... taszczy na kolana :D Albo wskakuje sama, albo się bardzo dobitnie, konsekwentnie i uparcie domaga wzięcia z podłogi :)
  10. Dzieweczki, kiedy teraz będzie jakiś transport w kierunku Warszawy? Rozmawiałam właśnie z Panią, która zarezerwowała w schronisku Glorię i... nie wie co dalej ;)
  11. Uwielbiam takie telefony - weź i coś zrób! A najlepiej zadzwonić do kogoś takiego, kto jak nie zrobi, to nie będzie mógł spać, jeść, żyć... Do takich się właśnie dzwoni najchętniej :(
  12. To ja sobie już tylko pobeczę, bo przedmówczynie... wyczerpały temat ;) :D
  13. Już za chwileczkę, już za momencik... ;)
  14. Czyli udało się zdybać maliznę! :) Nie widać (niestety) na zdjęciach, że ona taka kruszynka, jeszcze mniejsza od Taszki. Ja też nie mogę zrobić Taszcze takich fotek, żeby było widać jej "tchórzofretkowość" ;)
  15. Brrrrrrr........ tylko tyle mam do powiedzenia :(
  16. Irenasie, masz kominek i zapas opału? Bo na Kasprowym spadł śnieg i nie wiadomo czy do nas nie dojdzie do niedzieli... I komu to przeszkadzało, że moje psy mogły zostawać w ogrodzie, że mnie noga nie "rwała", że pranie schło w sekundzie, że podłoga była sucha (i bywała czysta)?... Wiem - WSZYSTKIM, z wyjątkiem mnie!
  17. Oj, to w naszym Nowym Dworze tak różowo nie jest. Na szczęście jest nasz Doktor - i jak trzeba to i ludzką łapę prześwietli, a dr Marta zastrzyk w ludzki zadek da ;) :)
  18. O, Huguś też widzę grał w piłkę - obstawiam, że z lepszym skutkiem niż nasza reprezentacja ;) :D
  19. Poproszę o streszczenie Dyzia, celem popełnienia tekstu ;) U nas się przed szczepieniem psiaków nie waży - tylko bada :)
  20. Bossssssssko - tyle psiaków poza schronem! :) A ja dostałam zapytanie o Diora. Mam nr do Pani, zadzwonię dziś w wolnej chwili ;)
  21. Oj, to wtedy dopiero zacznie zdobywać świat! ;) :D
  22. Ja się już gubię kto komu, czyj, kiedy, dlaczego, ale PODZIWIAM nieustająco :) Maryś, jeśli stress-out przyniesie jakieś efekty (najwcześniej po tygodniu powinno to być zauważalne) i chciałabyś kontynuować podawanie, możesz też spróbować Calm-vet - zawiera tę samą substancję główną, ale w nieco wyższej dawce.
  23. Jeśli chodzi o rannego bociana, można się skontaktować z p. Pawłem z Leśnej Osady Edukacyjnej w Kole: http://www.czaswlas.pl/obiekty/lesna-osada-edukacyjna-w-kole-1053 Ośrodek posiada status ośrodka rehabilitacji zwierząt. Dwa czy trzy lata temu p. Paweł opiekować się bocianem czarnym. Przyjął też maleńką sarenkę, znalezioną w lesie przez moją mamę. Byłam u niego dwukrotnie - jestem zauroczona tym miejscem i pracującymi tam ludźmi - polecam! :)
  24. Nuuuudą niech wieje z Karmelkowego wątku do końca świata i o jeden dzień dłużej (jak mawia klasyk) ;)
  25. Nieuświadomienie to jedno, a serce z kamienia - drugie :(
×
×
  • Create New...