Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Chipy, tatuaże - po co to wszystko, jeśli pies trafi tam, gdzie nie ma szans zostać zidentyfikowany? :(
  2. Ech, życie - dobre wieści z gorszymi się przeplatają. Trzymam kciuki za Melusię...
  3. Cudak nad cudaki! :D Siemię lniane albo odrobina oleju parafinowego i... sąsiad nie będzie miał się z czego śmiać, tak szybko wypróżnienie będzie :D A Huguś to w domku mieszka czy w boksie, bo się pogubiłam?...
  4. A ja w niedzielę poznałam Lerkę osobiście! Przeurocza z niej psica jest. W zachowaniu i z postury bardzo podobna do Imki. A Bliss to wieeeeeelka dama :) Hej, kłopoty - wasz czas już MINĄŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. Fajnie, że pani najpierw przyjeżdża zapoznać się z Pianolką :)
  6. O! A ja w sobotę jadę na Śląsk ;) Brawo Florentyno! :D
  7. Ja wiele razy miałam ten jeden telefon. Oby w sprawie Blanki zadzwonił jak najszybciej - choćby i ze Śląska! ;) Najlepiej do soboty :D
  8. Ćwierćpies załatwił Uli 2 polary - w każdym powygryzał po kilka ząbków w suwaku. No ale czyja to wina? No przecież nie agresora, tylko posiadacza polara :D A tak w ogóle agresor w piątek jedzie na swoje i będzie.... SPOKÓJ ;) W sobotę przyjechali Państwo z 7-letnim labradorem Lauferem i 2-letnią córeczką Zuzią. Taszka odważnie zapoznała się z wielkopsem (40 kg!), a ten właściwie nie zwrócił na nią uwagi i zajął się zbieraniem wszystkich psich zabawek - w pewnym momencie nosił w pysku aż 4! :D Taszka zajęła się więc uwodzeniem Państwa, drapała się na kolanka, domagała brania na ręce. Państwo są zachwyceni tym jak jest otwarta i miziasta. Na Zuzi pies nie robi wielkiego wrażenia, bo życia bez psa przecież nie zna. W pewnym momencie była tylko zazdrosna o to, że Mama trzyma na kolanach Taszkę i sama też się na kolanka pchała ;) Ponieważ Zuzia chodzi do przedszkola na razie tylko 2 razy w tygodniu na parę godzin, na cały etat jest zaangażowana Babcia, a co za tym idzie cały czas ktoś jest w domu. A, i w przedszkolu są 2 pinczerki! I pani nauczyła dzieci jak się odnosić do takich malutkich piesków i jak nimi zajmować :) Laufer jest wielki, ale bardzo dobrze wychowany i ułożony (po szkole!). Łagodny jak pluszowy miś :) I pomimo zacnego wieku, nadal bardzo zabawowy i dziecinny. Mam nadzieję, że Taszka się wiele od niego nauczy (a nie na odwrót ;), choć stawiam, że ustawi go sobie odpowiednio i to ona będzie rządzić :). Myślę, że to będzie dla niej naprawdę fajny dom. Umówiliśmy się, że zawiozę ją do Państwa w piątek po pracy. Musimy jeszcze sprawdzić czy aby na pewno Laufer na swoim terenie zniesie tę małą agresorkę.
  9. Największe UFFFFF z możliwych uffów :D
  10. I bokser - przynajmniej moja Lili :D (zresztą Nutka też taka była :))
  11. Jak się doczekam, to Ci powiem na co czekałam ;) :)
  12. Cudniaki! Sławuś elegancik jaki :D
  13. Musisz zmienić tekst, bo cofną...
  14. O - i to będzie bardzo pożyteczne zajęcie! :D Gotowa do rozstania z Zezolem? ;) Dyzio – psi dzieciak specjalnej troski Natura jest bezwzględna. W naturze Dyzio nie miałby szans – zostałby z pewnością zgładzony, jako nienadający się do samodzielnego życia. Ale człowiek już od dawna nie żyje ani nie postępuje zgodnie z naturą, co czasami okazuje się… zbawienne! Dyzio jest psiakiem z wodogłowiem, niedowidzi. Ma zeza, który na szczęście również dodaje mu uroku. Został odebrany z pijackiej meliny, gdzie raczej nie był traktowany tak, jak powinien. Do dziś boi się podniesionych głosów, nagłych ruchów czy odgłosów. Obecnie Dyziolek ma ok. pół roku (właśnie wymienia ząbki na stałe). Jest malutki – waży ok. 4 kg, więc pomimo długich łapek nie zapowiada się, by wyrósł z niego olbrzym. Jego niepełnosprawność ani trochę nie przeszkadza mu w rzeczach dla szczenięcia najważniejszych, czyli w zabawie, brykaniu i spaniu w bezpiecznych objęciach swoich opiekunów. Opiekowanie się psem to nie żadne hobby ani zajęcie dorywcze, lecz najprawdziwszy związek, a w przypadku Dyzia również prawdziwy obowiązek. Dyzio zasługuje na to, by mieć dobry, odpowiedzialny dom i ludzi, którzy zaakceptują go takim, jaki jest i właśnie za to jaki jest, będą go kochać jeszcze bardziej. A on tę miłość odwzajemni w dwójnasób! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  15. A po co podłogę zmywać? Zmyta jest przez góóóóóóra kwadrans! :D
  16. Jeszcze jak super! Mądralińska mała - wiedziała gdzie dzioba drzeć ;) Wiem, wiem, że obiecałam. Myślę... :D
  17. Przepiękny pies! Może spróbować też na inne województwa. Dałam "moją" Szyszkę na śląskie i małopolskie i jest odzew - na mazowieckim jest wyróżniona od czerwca i był... 1 telefon :(
  18. Marychna, taka z Ciebie mądra dziewuszka, że chętnie bym Cię... adoptowała! :D I koniecznie muszę kiedyś poznać Twoich Rodziców ;)
  19. Pewnie, że "niemożebyć" i pewnikiem zjadą świątecznie całą Rodziną, a my będziemy na nich czekać (mam nadzieję w tradycyjnym już świeckim kompecie, więc się szykuj DoPiaku :)).
  20. No jak mogłoby mnie tu nie być, no jak?! :) Cieszę się, że moje pierwsze skojarzenie przyniosło chłopakowi imię :D A jeszcze bardziej się cieszę, że odbieram z Pokerkową na tych samych falach ;) Chłopaku, szykuj się na zmiany - już tylko na lepsze, lepsze i najlepsze!
  21. No właśnie widzę, Pokerku, że nie możesz bez nas żyć nawet na wywczasach :D DoPiaku, zapisuję się na taki kurs natentychmiast! I jeszcze na taki uwzględniający nieszczerość, zawiść, obłudę, egzaltację i fałsz poproszę... Natomiast na handlu się nie znam, nie umiem, nie czuję, nie nadaję się. Podobnie jak na pobieranie opłat za tymczasowanie.
  22. Coś w tym jest :D
×
×
  • Create New...