-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Oby! Oby! Psiaczki swój rozumek mają - jeśli ludzie są dobrzy, nic złego się nie dzieje, jeść dają, przytulają i całują, to się pies cieszy i nigdzie indziej się nie wybiera :) Fajnie, że jest ten ogródeczek, gdzie na spokojnie Lusiak się może przyzwyczaić do bycia Warszawianką :D
-
Ja (na szczęście?) nie lubię kani, a grzyby zbieram (jak już muszę :D) tylko pod nadzorem wytrawnych grzybiarzy, bo też lubię życie - i grzyby też :)
-
Z ust mi to wyjęłaś, Olenko! :D
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
Nutusia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie ulegajmy mitom! ;) Czarnych labradorów np. zatrzęsienie i jakoś nikomu nie przeszkadza, a wszystkie takie same (mniej lub bardziej zapasione ;)). A nasze czarnuszki - każdy inny! :D -
Fanta - nasza celebrytka - zamieszkała w Łomiankach :)
Nutusia replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Eeee tam, biały dywan rzecz nabyta. A poza tym Fancioch ma i białe kłaczki, co ich na owym dywanie widać nie będzie ;) -
Vetoryl 120mg kosztuje 530zł/op Czyli przy zakupie tej wersji, byłoby 120 tabletek przy podziale po 30 mg, co daje 4,42 zł za tabletkę. Tanio! Taniej nigdzie nie widziałam. Dochodzi jeszcze koszt podziału w aptece, ale to już są "grosze". Trzeba tylko dopytać czy można kupić np. tylko jeden listek i czy wtedy nie będzie drożej... Ja kupuję po 1 listku i mam zapas na 40 dni, a potem przychodzi kolejna pensja i znów kupuję listek ;)
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nutusia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Ogarniaj się raz dwa, Krabiątko :) -
Wczoraj bezimienna, bezdomna – piękna Auris ma wreszcie DOM :)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jeszcze się domek trafi taki, który sam się będzie prosił o wizytę PA! ;) :D -
E tam, pączek w maśle - ma jak pies w domu, w dodatku w łóżku! :D A Nelcia rzeczywiście niewielka - wielkości Aresa, tyle że trochę jakby lepiej zbudowana ;) W takim doborowym towarzystwie, przy tylu atrakcjach, urojenie z pewnością szybciej przejdzie :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Słupeczku, bardzo fajny z Ciebie psiak :) Mam nadzieję, że tam, gdzie zbiegowisko jest, sunia jest dobrze strzeżona ;) Łatusiu, nie martw Marysi chociaż TY! A może u Żabki to coś z gardłem? Czy wiadomo, że to serduszko?... -
Fajnie, że chłopaki żyją w zgodzie, bo jak wiadomo - ona... buduje! :)
-
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No właśnie! Myślę, że spacerki są przyjemnością dla obu stron. Szczególnie, że park jest naprawdę urokliwy i tuż pod domem :) -
No faktycznie, piękne foty! I widać wielkość Aresiątka i jego zabawowość - wszystko jak trzeba! :D
-
A ile jest kapsułek w opakowaniu?... Bo jeśli 20, to w Legionowie powinno być sporo taniej. Za 10 kapsułek wychodzi coś około dwóch stówek.
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
Nutusia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Bogumił - jestem z Ciebie dumna! :D -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Myślę sobie, że zaklinając rzeczywistość imię powinno być bardzo... łagodne ;) :D -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ech.... ;) -
Zauważył i docenia - głównie brak Taszki ;) Była nieco przez nią stłamszona, jeśli chodzi o kontakt ze mną - wychodzi na to, że jednak ten kontakt bywa dla niej ważny! :D Chociaż bawiły się we dwie wyśmienicie :) Gapcia też chyba odetchnęła z ulgą, bo ostatnimi czasy miała już fazę na "bojenie". Gdy wracaliśmy do domu i otwierałam sypialnię, nie wybiegała od razu do mnie i na dwór, tylko leżała przyklejona do łóżka, a próba zbliżenia się do niej powodowała zasikanie łóżka. Dlatego otwierałam drzwi i szybko znikałam. Musiało minąć kilka minut, żeby sobie wytłumaczyła, że można zleźć z łóżka i bezpiecznie wyjść na siku... Ale w domu teraz jest jednak... pustawo ;) W sobotę Sławek się nie mógł doliczyć ile misek ma napełnić i czy już na pewno wszyscy zjedli :D I gdyby nie to, że Lesio zawsze będzie szedł albo siedział tak, żeby mieć go na drodze i się o niego potknąć i od czasu do czasu wszyscy ruszają "zagryźć złodzieja", można byłoby stwierdzić, że psów w domu brak :D