Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jak wiesz, jestem życiową optymistką i biorę przykład ze Scarlet O'Hary, czyli o czymś, na co nie mam wpływu "pomyślę jutro" ;) Z tyłu głowy niepokój jest, ale z przodu jest przekonanie, że się wszystko dobrze skończy i mój francuski wreszcie mi się na coś przyda :D Właśnie się zaczęła operacja Niteczki. Po dokładnym badaniu w znieczuleniu, okazało się, że guz nie jest na nerce, ale na śledzionie. Doktorzy dokładnie sprawdzili inne narządy - guzów nie znaleźli. Oby tym razem w środku zastali to, na co są przygotowani. Ula umiera ze strachu - wysłałam ją do domu. Tam się czymś zajmie, a poza tym dotrzyma towarzystwa Nes, która już kompletnie nie rozumie dlaczego została sama...
  2. U mnie nie chodzi o zbieranie, bo ja grzybów po prostu... nie widzę! Potrafię zdeptać i nie zauważę. A jak każdy człowiek - zniechęcam się szybko do czegoś, co mi nie wychodzi ;) Jeśli już chadzam, to po prostu na spacer po lesie i nawet się nie... rozglądam :D Ale w ubiegłym roku, gdy we czwórkę w 2 godziny zebraliśmy blisko 30 kg grzybów - nie powiem - wciągnęło mnie i dobrze, że dziecka w wózku nie miałam ;)
  3. No jak to? Po 2 w jednej ręce. Tyle, że jak się wykopyrtniesz, to nie masz się jak ratować :)
  4. No cóż, taka nowa Ciocia może być niebezpieczna - jeszcze zechce... zabrać?! Lepiej uważać, nie spoufalać się i nie dać się polubić ;) Bo też co to za Ciocia, z którą spać nie można! :D A tak na poważnie, baaaaaaaardzo cieszą dobre wieści :)
  5. Nie zawsze o tym pamiętam, by stosować metody SB, ale czasem jak widać się przydaje! :D
  6. Dzięki, Grażynko :) Aż takich "wygibasów" robić nie będziemy. Chcieliśmy skorzystać z okazji, żeby zobaczyć dwa różne przedstawienia dzień po dniu, bo akurat tak się szczęśliwie repertuar ułożył, ale w życiu letko nie jest, więc najwyżej na to drugie wybierzemy się innym razem ;) A co będzie z Imką? Nie mam pojęcia, co tam los ma w zanadrzu. Ona zdecydowanie bardziej się nadaje do adopcji niż Gapcia. Wiadomo - lekko nie będzie na początku, ale jednak szansa jest, co było widać po zachowaniu podczas wizyty u Marysi. Rozsądek nie pozwala nam na adopcję kolejnego psa. Tym bardziej, że komplikuje się mocno moja sytuacja w pracy :(
  7. Miłość ślepa jest i nie wybiera! :D
  8. No nareszcie kogoś posłuchała! ;) Całego świata zbawić się nie da, niestety. A i ludzie pomagający "inaczej" gwóźdź do trumny tylko potrafią wbić :(
  9. Tryptofan nie działa od razu - organizm musi się wysycić. Trwa to co najmniej tydzień. My podajemy nawet dawki podwójne do tych, przepisanych na opakowaniu (za zgodą weta, oczywiście). Nasza Imka też się chyba urodziła jako dziki pies i człowiek - oprócz tego, że był straszny - nie był jej do niczego potrzebny. Za to psy - bardzo. Po roku u nas nadal robi postępy. Już nie tak szybkie i spektakularne, ale jednak. Wiem, serce pęka, że stajesz na głowie, by ulżyć psu w psychicznym cierpieniu, a efektów nie widać :( Ale one w końcu przyjdą... I za to trzymam najmocniej jak potrafię!
  10. Ech, jak nie urok, to... przemarsz wojsk :(
  11. No cóż, uprzedzałyście, żeby zwinąć biały dywan ;) A tak, dziewczyna zaznaczyła gdzie jej terytorium i nie ma co do niej mieć pretensji :) A co do kolejnych psiaków, to faktycznie - czasem jednak serce musi iść w parze z rozumem...
  12. Boże, co ta biedna psineczka przeżywa! Że też nie można im wytłumaczyć po co to wszystko się dzieje :(
  13. O mamoooooo, ale byłoby fajnie.....
  14. Ojej, a sobota już jutro! Jak to zleciało...
  15. Wiem, wiem, tak się po prostu... wyżaliłam na swój przymusowo "domatorski" los ;) :D Nie będzie wyjścia, trza będzie 2 razy do Krakowa grzać i tyle... Proszę uprzejmie, poniżej dowód na stopień Imcioszkowej socjalizacji łóżkowej :) Na pierwszym zdjęciu, ta biało-niebieska kratka na dole, to moja piżama ;) Tak się już przytulamy! :D
  16. Chciałaby dusza do raju, a króliki... do nieba! :D
  17. Dobrze, że krowy mądrzejsze, bo ja daaaaaaaaaawno temu o mało zawału nie dostałam jak moja pierwsza jamniczka Zalma próbowała mierzyć się na polu z koniem i ten zaczął wierzgać - zgroza!!!!! A Zalma oczywiście ogłuchła całkowicie :(
  18. Miałam kiedyś taką koleżankę, co wszystko i wszystkich sprawdzała, a wiadomo - kto z kim przestaje... ;) :D
  19. I co? Rozumiem, że już jej grzeczność przeszła! ;)
  20. No patrz, czego to ludzie nie wymyślą! Czekam na takie rozwiązane do flexi :D
  21. Oooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A pewnie, niech się dzieje, bo z nią się ZAWSZE zgadzać trzeba! :D
  22. Ojej, to ja będę musiała poczekać do jutra... :( A tak lubię niespodzianki! ;)
  23. Tam, gdzie i Ty już... doleciałaś! :D
  24. Jeszcze zależy gdzie się wychodzi - ja swego czasu chodziłam z 4 na raz (wszystkie na flexi). Ale po powrocie do domu dłuuuuuugo rozplątywałam smycze :D
  25. A jakie zaleciłby "specjalista" (bez manii prześladowczej)?...
×
×
  • Create New...