Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Ludzie, którzy chcą mieć psa, a nie pluszową zabawkę zazwyczaj wiedzą jak się może zachowywać żywe stworzenie ;) Dostałam wczoraj od p. Adrianny 2 fotki. Maszka niewiniątko, a obok niej CAŁY kapeć, co należy docenić :D A na drugim zdjęciu "mrówka i słoń", czyli Taszol i Laufer :)
  2. Oby! Oby! Psiaczki swój rozumek mają - jeśli ludzie są dobrzy, nic złego się nie dzieje, jeść dają, przytulają i całują, to się pies cieszy i nigdzie indziej się nie wybiera :) Fajnie, że jest ten ogródeczek, gdzie na spokojnie Lusiak się może przyzwyczaić do bycia Warszawianką :D
  3. Sceneria na nadchodzącą sobotę bardziej mi się podoba :) Stefek, jak widzę, na razie testuje psie wyrko. Mam nadzieję, że koty staną na wysokości zadania! A Pepsi będzie miała dość nowych wrażeń i nie sądzę, by tak na "dzień dobry" postanowiła wyeliminować koty z gry ;)
  4. Ja (na szczęście?) nie lubię kani, a grzyby zbieram (jak już muszę :D) tylko pod nadzorem wytrawnych grzybiarzy, bo też lubię życie - i grzyby też :)
  5. Z ust mi to wyjęłaś, Olenko! :D
  6. Nie ulegajmy mitom! ;) Czarnych labradorów np. zatrzęsienie i jakoś nikomu nie przeszkadza, a wszystkie takie same (mniej lub bardziej zapasione ;)). A nasze czarnuszki - każdy inny! :D
  7. Eeee tam, biały dywan rzecz nabyta. A poza tym Fancioch ma i białe kłaczki, co ich na owym dywanie widać nie będzie ;)
  8. Vetoryl 120mg kosztuje 530zł/op Czyli przy zakupie tej wersji, byłoby 120 tabletek przy podziale po 30 mg, co daje 4,42 zł za tabletkę. Tanio! Taniej nigdzie nie widziałam. Dochodzi jeszcze koszt podziału w aptece, ale to już są "grosze". Trzeba tylko dopytać czy można kupić np. tylko jeden listek i czy wtedy nie będzie drożej... Ja kupuję po 1 listku i mam zapas na 40 dni, a potem przychodzi kolejna pensja i znów kupuję listek ;)
  9. Jeszcze się domek trafi taki, który sam się będzie prosił o wizytę PA! ;) :D
  10. E tam, pączek w maśle - ma jak pies w domu, w dodatku w łóżku! :D A Nelcia rzeczywiście niewielka - wielkości Aresa, tyle że trochę jakby lepiej zbudowana ;) W takim doborowym towarzystwie, przy tylu atrakcjach, urojenie z pewnością szybciej przejdzie :)
  11. No to wielkie UFFFFF! A Paputek ma oczy jak kot ze Shreka - znam to spojrzenie, bo nasza Gapcia patrzy tak samo i jest psem, którego można zagłaskać na przysłowiową śmierć :D
  12. Słupeczku, bardzo fajny z Ciebie psiak :) Mam nadzieję, że tam, gdzie zbiegowisko jest, sunia jest dobrze strzeżona ;) Łatusiu, nie martw Marysi chociaż TY! A może u Żabki to coś z gardłem? Czy wiadomo, że to serduszko?...
  13. Myślę, że tak niskie emocje jak nienawiść są naszemu Doktorowi obce ;)
  14. Fajnie, że chłopaki żyją w zgodzie, bo jak wiadomo - ona... buduje! :)
  15. Czekanie nie jest naszą najmocniejszą stroną, ale jak trzeba, bo trzeba ;) :)
  16. No właśnie! Myślę, że spacerki są przyjemnością dla obu stron. Szczególnie, że park jest naprawdę urokliwy i tuż pod domem :)
  17. Cudny! Na leżąco nieco przypomina naszą Szyszkę - oby mu się trafił co najmniej tak cudny domek jak jej :D
  18. No faktycznie, piękne foty! I widać wielkość Aresiątka i jego zabawowość - wszystko jak trzeba! :D
  19. A ile jest kapsułek w opakowaniu?... Bo jeśli 20, to w Legionowie powinno być sporo taniej. Za 10 kapsułek wychodzi coś około dwóch stówek.
  20. Bogumił - jestem z Ciebie dumna! :D
  21. Myślę sobie, że zaklinając rzeczywistość imię powinno być bardzo... łagodne ;) :D
  22. Zauważył i docenia - głównie brak Taszki ;) Była nieco przez nią stłamszona, jeśli chodzi o kontakt ze mną - wychodzi na to, że jednak ten kontakt bywa dla niej ważny! :D Chociaż bawiły się we dwie wyśmienicie :) Gapcia też chyba odetchnęła z ulgą, bo ostatnimi czasy miała już fazę na "bojenie". Gdy wracaliśmy do domu i otwierałam sypialnię, nie wybiegała od razu do mnie i na dwór, tylko leżała przyklejona do łóżka, a próba zbliżenia się do niej powodowała zasikanie łóżka. Dlatego otwierałam drzwi i szybko znikałam. Musiało minąć kilka minut, żeby sobie wytłumaczyła, że można zleźć z łóżka i bezpiecznie wyjść na siku... Ale w domu teraz jest jednak... pustawo ;) W sobotę Sławek się nie mógł doliczyć ile misek ma napełnić i czy już na pewno wszyscy zjedli :D I gdyby nie to, że Lesio zawsze będzie szedł albo siedział tak, żeby mieć go na drodze i się o niego potknąć i od czasu do czasu wszyscy ruszają "zagryźć złodzieja", można byłoby stwierdzić, że psów w domu brak :D
×
×
  • Create New...