Jump to content
Dogomania

ewtos

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewtos

  1. [quote name='Agnes']tak tez zrobilam wczoraj...[/quote] Na Warmii chyba jednak bedzie można odpuścić - 20 stopni, byle nie za długo :cool3: wolę zakraplać!!!!!!!!!!!!!!!!!
  2. [quote name='Talagia']To Olsztyn fizyke chce? :crazyeye:[/quote] Nie!!!!! To byl mój skrót myslowy:oops:. Wystarczy chemia rozrzerzona, biologia rozrzerzona,język obcy i np. na podstawie jak zdasz fize chociaz na te 40% to w sumie masz zdane dwa rozszerzenia i wiecej punktów w sumie. To miałam na myśli, bo konkurencje musisz przebic!
  3. [quote=CarmelChoco;11539141 ]Zakładając,że jest to grzybica to po wyleczeniu psa jak uchronić go przed nawrotem tej choroby?:???:[/quote] To na pewno wet prowadzacy Ci powie. np. Nystatyna to lek , który hamuje rozwój grzybów, jest na receptę doustnie, albo jako składnik maści.Na pewno antybiotyki sprzyjają namnażaniu się grzybów, można pomysleć o podniesieniu odporności psa po wyleczeniu , są różne szczepionki ( wszystko na zlecenie wet).
  4. [quote name='tina_p']czy pies może być przy mnie czy najlepiej na tą chwilę go u kogoś 'przechować'?[/quote] U nas proboszcz z ambony zapowiedział, że psy mają być zamknięte w czasie kolędy, ale ja nie zamykam. Tosiek nie podejdzie jak mu sie wyda komendę [B]zostań, [/B]ksiądz go widzi i jest spokojny,bo ten mój pies to przesympatyczny futrzak. jakbym go zamknęła to by szczekał i robił wrażenie super agresywnego.Tak było w zeszłym roku, ksiądz modlił się nerwowo i ciągle patrzył na drzwi sasiedniego pokoju gdzie zamknęłam ujadającego psa, ksiądz robił wrażenie, że boi się czy pies z futryną nie wyskoczy :evil_lol:.
  5. [quote=L'or;11526414]Oj kurczę.. Ciężko :( Z biologii wygrywam konkursy, z chemii jak się przyłożę to też jestem dobra, fizę podstawy zaliczę bezproblemowo.. Ale dziewięć osób na miejsce.. :placz:[/quote] No to nie masz się czego obawiać, jak bedziesz ćwiczyla rozwiązywanie testów maturalnych ( pytania są dośc specyficzne, wymagane jest trafienie w klucz, tzn. użycie odpowiedniego, krótkiego okeślenia wyjaśniającego problem,udzielenie zwięzłej odpowiedzi) z biologii szczególnie w tym roku wypadła kiepsko na maturze. Z chemii jest prościej bo to scisły przedmiot tak jak fiza.Jak nie bardzo z fizy stoisz to zdawaj na podstawie, myslę , że powinno wystarczyć punktów. Masz kupę czasu i na pewno dasz rade w końcu to wszystko dla ludzi.
  6. [quote=L'or;11525763] Potem studia weterynaryjne, tylko gdzie najbliżej? :roll:[/quote] Najbliżej Uniwersytet warmińsko -mazurski Olsztyn- Kortowo.Położony prześlicznie na obrzeżach miasta nad jeziorem , wśród lasu. W rankingu wyższych uczelni zajmuje dość wysokie miejsce.Trochę trudno sie dostać chemia,biologia na rozszerzeniu przynajmniej 85 %, fizyka jak najlepiej jesli podstawa( piszę o maturze). W tym roku 9 osób na miejsce.
  7. [quote name='Jagoodkaxd'][quote name='ewtos'] taki sędzie na wystawach nic nie zarabia nie?[/quote] Na pewno zarabia ale to chyba dodatkowe żródło dochodu , myslę, że tylko z tego raczej się nie da wyżyć. Ale nie wiem dokładnie, natomiast ważne jest , że myslisz o przyszłości i szukasz swego miejsca. Ja chciałam Ci uzmysłowić , że zootechnik to bardzo ciężka praca dla kobiety, zawsze w warunkach wiejskich, z różnymi ludzmi ,czasem bardzo trudnymi , mam na myśli pracowników fizycznych, którzy bezpośrednio podlegaja zootechnikowi tzw obsługa np chlewni czy obory , dojarki itp choć daleka jestem od klasyfikowania ludzi w zależnosca od miejsca zamieszkania,wykonywanej pracy , czy wykształcenia) . No chyba , że znasz to środowisko i wiesz że sobie poradzisz. Kazdy kto chce iść na zootechnikę musi brac to pod uwagę.Czesto młode dziewczyny które lubią psy, są wolontariuszkani w schronach wybierają taki kierunek, potem kiedy kończą studia i idą do pracy ,przychodzi tzw, proza życia -to szok. Bo kochają wszystkie zwierzeta ale jest róznica miedzy buhajem, swinią czy innymi zwierzętami hodowlanymi a psami, kotami.
  8. [quote=Jagoodkaxd;11516709 zootec[B] na czym polega tak dokładnie[/B] [B]praca zootechnika?[/[/B]quote] Dokładnie na tym o czym pisała Kredka, nadzór nad produkcją zwierzęcą,układanie dawek pokarmowych dla zwierzat hodowlanych , nad którymi sprawujesz opiekę ,zabezpieczenie paszy z produkcji własnej lub zamawianie pełnoporcjowych, pilnowanie terminu szczepień , krycia -w przypadku krów mlecznych dbałość o klasę mleka, trzody chlewnej o rozród i przyrosty , odrobaczeń stad, odbiór porodów naturalnych,dbałość o higiene hodowli, stały kontakt z lekarzem wet. Po technikum wet byłoby łatwiej zootechnikowi ale to droga naokoło i tak nie możesz sama leczyc stada, przynajmniej ja tak uważam.Ideałem byłaby weterynaria, albo liceum i zootechnika. Na zootechnice jest łatwiej, w dużym okrojeniu masz anatomie zwierzat i choroby.Zootechnik wzywa zawsze wet-a i wykonuje jego polecenia, obserwuje stado i stwierdza stan chorobowy lub zgłasza swoje niepokoje.Lekarz moze wybrać specjalizacje np zwierzęta małe, otworzyc lecznicę w miescie lub zatrudnić sie w czyjejś. Dla zootechnika nie ma pracy w mieście, zwierzęta pod opieką to bydło świnie , drob, stadniny koni. A studia - na pierwszym roku matematyka, chemia, zoologia, botanika, potem biochemia, biofizyka, fizjologia II rok , anatomia, genetyka, żywienie, zoohigiena,budownictwo, mechanizacja, elektrotechnika,w trakcie kurs na prawo jazdy z duza znizką,na czwartym roku wszystkie hodowle plus pszczelarstwo lub rybactwo do wyboru,do III roku dwa języki obce, przy botanice i zoologii troche zawodowej łaciny.
  9. [quote name='Aleksandra.'] Niewiem co robić. Suka ma prawie 12 lat i problemy z serduchem... Weterynarzom brak już pomysłów - mi i mojej rodzinie też. Szczelne okna, głośna muzyka... Wszystko nic nie daje... :placz: POMOCY[/quote] Tylko wsparcie psychiczne mogę Ci zaproponować . Nie mam pomysłu na żadną mądrą radę , pewnie gdybyś miała taką możliwość to wywiozłabyś ją na jakąs wioskę, daleko , gdzie ludzie świętują Nowy Rok słuchając muzyki , tańcząc bez tych efektów dzwiękowych. Bardzo Ci współczuję, to naprawdę ogromny problem. Z drugiej stony szlag mnie trafia, bo zakazy zakazami ale petardy u mnie już odpalane są od tygodni. Kto by ganiał tych głupków w wieku wczesno- szkolnym. Są bezkarni a w każdym sklepie nawet mięsnym i w piekarni pootwierano stoiska z tym badziewiem i mali chłopcy kupują za grosze różne pukawki.Myślę, że musisz z wet-em ustalić bezpieczną dla suni dawkę leków uspakajających żeby choć w częściowo złagodzić jej lęk.Trzymaj się sama :loveu: i bądz dla niej pomocą w tym horrorze sylwestrowym.
  10. [quote name='kredka']Zgadzam się z postem wyżej ;) a po technikum weterynaryjnym nie można zostać weterynarzem?? [B]Można , ale technikiem weterynaryjnym, czyli prawą ręką lekarza.[/B] powiedzcie jakie są szanse żeby po technikum zostać weterynarzem?tzn.jakie są szanse zdania matury i pójścia na studia??;)[/quote] Po każdym technikum zdaje się maturę w maju (jeśli chcesz zdawać) a około 15 czerwca jest egzamin zawodowy ( do którego również przystępujesz jeśli chcesz) po którym zostajesz technikiem w tym przypadku weterynarii. Czyli masz zawód i maturę. Mając maturę składasz papiery na studia. To prawda, że na pierwszym roku ludzie po ogólniakach , szczególnie dobrych mają łatwiej, ale jak wchodzą przedmioty fachowe zdecydowanie przodują technicy. Pytanie jakie masz szanse dostania się na studia po technikum ? znów pozostanie bez odpowiedzi, bo renomowane liceum nie pomoże jak się olewa naukę, [B]chcesz- możesz[/B] to moja maksyma.
  11. ewtos

    Akita-ucho?

    [quote name='WŁADCZYNI']Ewtos ale szeltiki nie powinny mieć stojących uszu - po co więc je stawiać?:crazyeye: Wedle wzorca 1/3 ucha powinna być klapnięta.:shake:[/quote] Tego to ja nie wiem , ale sunia chodziła z podwiązanym uchem ,koleżanka dzwoniła do hodowcy z Białegostoku , kazali jej tak robic i masować ucho, może ten przechył był zbyt duży.
  12. [quote name='sweetdog']Wiem.. ale przedewszystkim chodzi mi o to czy technikum czy liceum.. I chodzi mi o to ze nie mam pewności czy uda mi sie na studiach a po technikum mogłabym pracować.. a jezeli chciałabym pojść na studia to mogłabym sobie załatwić jakieś korepetycje... chciałam sie zapytać czy to dobry pomysł...[/quote] Tak rozumując to daleko nie zajdziesz, A dlaczego ma Ci nie wyjść w liceum? Najważniejsze to wiara we własne siły i odporność na stres, potem systematyczność i praca. Nie musisz być dobra ze wszystkich przedmiotów, skoncentruj się na biologii i chemii, fizyce. Idz do klasy o takim profilu i zakuwaj. Pierwszy rok jest trudny( nie tylko ze względu na naukę ale zmianę środowiska i nowych nauczycieli) na drugim już zacznij myśleć pod kątem matury z tych przedmiotów, na poziomie rozszerzonym, no i ewentualnie o korepetycjach jeśli uznasz, że to Ci będzie potrzebne. A jak nie dostaniesz się na studiach to są szkoły policealne, pomaturalne, jak nie spróbujesz nigdy nic nie osiągniesz. Powodzenia;)
  13. ewtos

    Akita-ucho?

    [quote=Lobo-Luna;11507729}Problem polega na tym że nie podniosło się jej jeszcze jedno ucho jest prawie w połowie opadnięte.Czy to się zdarza u Akit?:cool1:[/quote] Najwiekszy szczeniak w miocie karmiony dobrą karmą i jeszcze witaminami może przerosnąc swoje rodzeństwo i nie spelniać wymogów rasy np. wyższa wysokość w kłębie ale uszy to się do tego nijak nie mają. Rozumiem, że Twój pies ma rodowód , więc jest to problem, proponuję kontakt z hodowcą. Moi znajomi wiązali taśmy u podstawy uszu westcikowi ale był znacznie młodszy, podobnie robili znajomi z shetlandem, ale ich suczka miała tatuaż w uchu więc podejrzewali jakies uszkodzenia. Oboje uporali się z problemem.
  14. A nic wet nie mówił o alergii np. pokarmowej ?, psy tej rasy mają duże skłonności do niej. Może trzeba zmienić karme ?
  15. Zdecydowanie zakraplać
  16. [quote name='JoannaBP'] czuje się fatalnie ,bezradnie A.[/quote] Tak mi przykro Asiu, wcześniej czytając Twoje posty zrozumiałam ,że wykluczono onkologiczną chorobę, że dacie radę, że to może coś niezłosliwego i dlatego wstawiałam radosne ikonki :oops:. Ale nie poddawaj się, uwierz, że będzie dobrze i daj tą siłę Elzie. [B]Walczcie razem. [/B]Mój Tosiek zachorował na babeszjozę 19 pażdziernika , walczyliśmy , siedziałam przez 5 dni po 2 godz, na kroplówkach, wet dawał 30 % szansy. Nie przyjmowałam tego do wiadomosci, zamawiałam mu z allegro nowe posłanie , identyfikator, książki o szkoleniu. Teraz rodzina przyznaje się, że patrzyła na mnie z przerażenie i myslała , co by było gdyby się nie udało? Wet mówi do niego Szczęściarz .Teraz jest super, własnie wróciliśmy z Tośkiem ze spaceru, bez smyczy, kaganca,latalismy do upadłego po "śpiącym" już osiedlu. Dopiero od kilku dni Tosiek ma swoje "ataki ADHD"(przekracza prędkość światła na 1000 m), do tego czasu ciągle jeszcze coś było nie tak, gorsze wyniki enzymów wątrobowych, wysoki mocznik, podrażnienie układu nerwowego, wszystko to jako powikłania po babeszjozie.Trochę to trwało ale się udało. Ty tez musisz wierzyć i [B]musisz[/B] walczyć a my trzymamy za Was kciuki.
  17. [quote name='Achajka']Nie, suczka jest w typie ON nie jest rodowodowa. Poleciłby by ktoś jakąś dobrą [B]lecznice w Olsztynie[/B]? Tylko jak rodziców przekonać że pan weterynarz sie myli? :([/quote] [B]Lecznica Olsztynie[/B] ( warmińsko-mazurskie) dr wet. Obijalski Mirosław ul. Księcia Witolda 17 tel.089 527 54 12 godz.pon-pt. 10-14 i 16-19 sob-niedz 10-12. druga Jego lecznica (inni lekarze przyjmują) ul.Hanowskiego 9/59 tel.089 543 03 43 Gdybyś się zdecydowała na wizytę to wykonaj najpierw telefon i sie umów.
  18. [quote name='miisiaa']Dlaczego [B]p. Mrzewinska [/B]moze byc lepsza od p. Fishera bo nie bardzo rozumiem? Moze jakies uzasadnienie? :)[/quote] Dzis dopiero przeczytałam Twój wątek i też jestem "świeża"na forum.Pani Mrzewińska przewija sie w wielu wątkach na forum udzielając rad właśnie w dziale [B]Wychowanie,[/B] trochę poszperałam, bo sama miałam duże braki w tej dziedzinie i rzadko zabieram tu głos, ale znalazłam na www. merlin.pl(księgarnia wysyłkowa) trzy książki pani Mrzewińskiej.Gorąco polecam , są niedrogie okołó 10 zł sztuka , bardzo przystępne i fachowe. Jeszcze raz polecam, może mąż zechce przeczytać. Sukces wychowawczy będzie szybszy jak będziecie zgodni co do zasad i wymagań. 1.Psim zdaniem 2.Jak rozmawiać z psem 3.Po obu końcach smyczy Twój pies przeszedł piekiełko w poprzednim domu .
  19. [quote name='Achajka']Witam. Mam suczkę ON, ma ona 5 lat. Soni powiększyły się wymiona a dzisiaj zauważyłam cieknącą krew. Po naciśnięciu strzyka krew ropa i brązowy płyn. Jutro idę do lekarza. Czy to mogą być ropomacicze? quote] Czemu jak powiększyły się gruczoły mleczne nie poszłaś od razu do wet-a?:crazyeye: Nikt Ci tu nie powie czy to ropomacicze czy tylko ropień w gruczole mlecznym nawet jakby był wet-em. Twój pies potrzebuje szybko pomocy i badań.
  20. [quote name='Domi'] Od pewnego jednak czasu, zdarza jej się narobić na łóżko - niestety nie moje. Nie załatwia się nigdzie indziej w domu, a na to jedno łóżko robi - tylko kupę, siusi nie i nie codziennie - tak co kilka dni. Jak ją odstraszyć od tego miejsca? Jak oduczyć załatwiania się na łóżko? Badzo proszę o jakieś rady, bo to przestaje być zabawne :shake:[/quote] Za mało info podajesz. Wygląda na to, że właściciel(ka) łóżka wywołuje w suni jakies emocje, Ty musisz ustalić czy negatywne(strach) czy pozytywne(euforia).I jeden i drugi stan ducha :lol: może dawać takie efekty.
  21. [quote name='Nightrid3r'] EDIT2: Czy 1/2 tabletki luminalu 100mg dwa razy dziennie to naprawde nie za duzo dla malego 7kg pieska? :placz:[/quote] Nie jestem wet-em ale skoro taką dawkę zalecono to ja bym nie zmniejszała. Jest to dawka duża ale po to ,by wyciszyć psa po uporczywych atakach. Luminalu nie można odstawiać nagle to pewnie wiesz jak ataki złagodnieją myślę , że wet zmniejszy dawkę. W pierwszych dniach pies może być szczególnie ospały ale właśnie o to chodzi żeby go wyciszyć, żeby zregenerował siły po atakach. Przeciw padaczkowo działają większe dawki, małe uspakajająco.A działanie uboczne można łagodzić przez podawanie leków osłonowych na wątrobę.Musisz to wszystko przedyskutować z wet-em któremu zaufasz.
  22. [quote name='Nightrid3r'] Wet. powiedzial ze mam jej dawac 1/2 tabletki a jak bedzie zle to nawet cala. [B]Niestety nie ufam temu weterynarzowi.[/B] Planuje od jutra podawac jej 1/4 tabletki rano i wieczorem. Mam nadzieje ze to nie bedzie malo (pies wazy 7kg) ?[/quote] Myślę, że to nie jest dobry sposób. Nie wiem gdzie mieszkasz ale najlepiej byłoby zmienić wet-a i porządnie zdiagnozować sunie. Być może po atakach powstał jakiś krwiak, który uciska nerwy powodując częstrze i mocniejsze ataki. Z tego co piszesz nie wygląda to dobrze i raczej mało prawdopodobne by ataki ustąpiły albo złagodniały. Ty chcesz jeszcze zmniejszyć dawkę leku.Pełne badanie krwi , morfologia i biochemia kosztują w granicach 100 zł i pewnie będzie to za mało. Potrzebny byłby przynajmniej rentgen(50-70zł) ideałem tomografia( nie znam ceny). jeśli nie jesteś w stanie zrobic tych badań pozostaje Ci leczenie skutków epilepsji i łagodzenie ataków poprzez dobór leków.
  23. [quote=marta23t;1142[B]quote]Za wcześnie nacisnęłam powyższą odpowiedz sorki:oops:[/b] Objawy chorób nerek mozna stwierdzic jedynie na podstawie badań krwi i moczu. Poziomu mocznika we krwi( norma 20-50 mg/dl) i kreatyniny(norma 0,9-1,7mg/dl),w moczu nie powinno być czerwonych krwinek i białych ani białka. Z obserwacji na chorobę nerek może wskazywać przykry zapach z pyska (- amoniaku).Opisane przez Ciebie objawy nie wskazują na to,natomiast mogła to być infekcja wirusowa, czy bakteryjna. Tłumaczyłoby to podwyższoną temperaturę, bóle stawowe,powiększenie węzłów chłonnych, ubytek wagi no i postępowanie wet-a.Od tego czasu jak piszesz minęło trochę czasu , ja bym przyjrzała się jej pod kątem ciąży urojonej, typowej szczególnie dla suk małych ras. Sunia jest po cieczce, zobacz jak wyglądaja jej gruczoły mleczne, czy nie są powiekszone?
  24. [quote name='[B']JoannaBP[/B];11398070] Z uwagi na to, ze nasza Elzunia leczona jest przez lek. wet. na osiedlu żabianki, który podał nam adres owego dr onkologa z przymorza, na wykonanie biopsji, moja mama poprosiła o dokument wykonanego badania, by mogła naocznie udokumentować "co to jest" skoro "[B]nie jest to[/B] [B]chłonniak[/B] [B]Wydruku nie otrzymała,[/B] po jak P. dr - skwitował nie działa jego drukarka. Dla mnie jest to niezrozumiałe:multi:[/quote] Ja też bym nie rozumiała , ale dziewczyny dobrze radzą, może na prywatnego emaila Ci wyśle. Najważniejsze żeby mieć na piśmie wyniki biopsii. Jak badałam swojego Tośka po przebytej babeszjozie ( zwykła morfologia i chemia)otrzymywałam wszystkie badania na adres domowy , niezależnie drugi egzemplarz otrzymywała lecznica, która kierowała na badania.No ale to sprawa organizacji a nie przepisu. Myślę, że najważniejsze , że to nie nowotwór :loveu: z chorobą na pewno sobie Wasz wet poradzi.
  25. [quote name='Maleńka']o to chyba moja Suzi, Haniu .[/quote] Pogubiłam sie w tych cytatach nie wiem czyja jest Suzi , dla mnie jest cuuuuuuuuuuuudowna:loveu:
×
×
  • Create New...