Jump to content
Dogomania

ewtos

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewtos

  1. [quote name='cocker']Delios Jak się go wypuszcza z kojca, biega, biega, a jak chcesz go (przypuśćmy!) wziąść na smycz to sika! normalnie sika, jakby ze szczęścia tylko na leżąco! :evil_lol: :roll: jquote] A może Delios- ojszczynoga :lol: przeziębił sobie pęcherz?, wtedy badanie moczu by to wyjasniło.
  2. [quote name='al-ka']Uwaga na kleszcze!Wczoraj mój Gawot miał za uchem kleszcza,i to tego [B]paskudnego,skórzastego[/B],przypominającego [B]zieloną rodzynkę[/B].Och zeżlił mnie okrutnie!I [B]skończył w mikrofali[/B]!:evil_lol:quote] al-ka litości , ten opis kleszcza:-o, to porównanie ,jak tu teraz objadać się światecznymi ciastami, moje rodzynki będą brązowe :cool3:!
  3. [quote name='JoannaBP Wyniki krwi są w/g weta nawet dobre, w porównaniu do wielkości guzów jedyne odstępstwa od normy w parametrach są: [U']morfologia[/U] Leukocyty 17,4K/ul Erytrocyty 8,40M/lu [U]rozmaz[/U] podzielone 17% limfocyty 8% [U]biochemia[/U] mocznik 19,4mg/d Suni Elzuni, z każdym dniem wzmaga sie pragnienie... a tym samym siusianie .Asia z Elzunią.[/quote] Encorton daje tak wiele powikłań , że wątroba jest w dalszej kolejności,ale nie mam az takiej wiedzy by odradzać lub polecać podane powyżej leki regenerujące wątrobę). Wyjęłam wyniki mojego Tośka i patrzę na normy,..... leukocytów jest za dużo u Twojej suni ale jest stan zapalny to dlatego, erytrocyty są dobre, mocznik też ( ja mam normę 20-50 mg/dl), nieznaczne odchylenia są dopuszczalne .Jedynie jego wzmożone pragnienie mogłoby być niepokojące i świadczyć np. o cukrzycy ale skoro bierze encorton to to jest przyczyna.Wzmorzony apetyt, pragnienie, póżniej przyrost wagi.( przy dłuższym stosowaniu sterydów to jedne z łagodniejszych skutków ubocznych encortonu). To tyle "mądrosci" , uważam, że te wyniki dają dużo optymizmu:lol:, może wyniki cytologiczne też wykluczą jakieś straszne diagnozy. Tego Wam życzę:loveu:
  4. [quote name='cocker'] Jeżeli macie jakieś nowe pomysły i komentarze proszę wysyłajcie, bo to pierwsze nasze rozstanie i potrzebuje pomocy pozdrawiam[/quote] Do listy dodałabym [B]kontakt do wet-a.[/B] A z jadłospisem nie przesadzaj jak ma miec ograniczony ruch.
  5. [quote name='JoannaBP'][B]przy encortonie podawać lek osłonowy????[/B][/quote] Nie ma takich, z tego co piszesz Twój pies dostaje, encorton bo jesy duże prawdopodobieństwo choroby onkologicznej. Lek działa przeciwzapalnie i imunosupresyjnie i przez pewien czas będzie spowalniać rozwój choroby. To prawda, że nie jest obojętny dla organizmu, jest lekiem sterydowym, daje dużo skutków ubocznych , odporność psa na różne infekcje może się znacznie obniżyć.Ale nie masz wyjścia ,musisz czekać cierpliwie na wyniki badań może to leczenie nie będzie długo trwało, badż dobrej mysli trzymam za Was kciuki.
  6. [quote name='kuncewmr']Edka mam a Enter swietny Dzieki[/quote] Edi,Edgar,
  7. [quote name='Justynaaaa']Jego [B]karą [/B]jest zakładanie kagańca nylonowego. Wystarczy, że mu pokażemy,[B] to już ucieka.[/B] quote] No to lubi w nim chodzić (jak w pierwszym poscie), czy ucieka ?(jak w ostatnim poście piszesz).
  8. [quote name='owca']witajcie! [B]to ja! jedna z tych bab, która puszcza swojego psa luzem w parku [/B] [SIZE=3]jeśli jeden pies biegnie w stronę innego, wykonując przy tym podskoki na różne strony, nie warczy, nie szczeka agresywnie, nie czai się "polując" TO NIEKONIECZNIE JEST PSIM MORDERCĄ![/SIZE] :shake:[/quote] Ale mój może nim być! a spotkanie nie mordercy z mordecą może mieć smutny finał.
  9. Musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać na wynik biopsji. Podejrzenie jest bardzo poważne.
  10. [quote name='maryjka']razem z wetami i niestety z Dyzmenem podjelismy decyzje o uspieniu.[/quote] Nie wiem jak to się stało ale przegapiłam Twoje posty, zapomniałam o Dyziu :oops:, strasznie mi przykro Maryjko, ja tez myslałam, że u Was już tylko będzie leiej. Trzymaj się, tak duzo dla niego zrobiłaś:-(.
  11. [quote name='Visia']Mój pies przez cało lato nie złapał kleszcza a teraz na koniec się zemściły;) i miał jednego na uchu .Nigdy o tej porze roku moje psy nie zaliczały kleszczy wiec musimy być nadal czujni , :mad:bo widocznie małe przymrozki które są u nas w nocy jeszcze ich nie zmroziły .[/quote] Mój też latem nic nie złapał a 19.10.br rozpoznano u niego babeszjozę i postanowiłam ,że bede stosować środki przeciw kleszczowe przez cały rok! Płacę za frontline 27 zł, za leczenie babeszjozy ponad 600 zł. Potem jeszcze 150 zł za dwukrotne badania krwi, nie mówiąc o tym jak pies cierpiał, a były też momenty bardzo, bardzo złe . Żeby kleszcze przestały być niebezpieczne temperatura powinna spaść dobrze poniżej zera i trzymać przez okres 2-3 tygodni.
  12. [quote name='justysiek'] [B]psy dla leniwych[/B]?:cool1:wg mnie napewno tez ostatni:diabloti: [URL="http://pies.onet.pl/269,1,1,10_ras_psow_dla_leniwych,galeria.html"]Onet.pl Pies[/URL][/quote] pod warunkiem, że nie są nakręcane :evil_lol:, bo zawsze to trzeba wstać z kanapy, nakręęęęęęcić, potem dogoooooooonić no i ewentualnie choć nie od razu!! ale kiedyś, odstawić na półkę.
  13. [quote name='pepesza'] Suczka nie jest zarazona. powiedzialam o wymiotach, lekarz stwierdzil ze to moze byc choroba lokomocyjna, sprawdzil temperature 38,9. Postanowil szczepic. okej wszystko byloby swietnie ALE ale po powrocie do domu (mineło z 15 minut) suczka zrobila "kupe" ktora byla raczej mieszanina sluzu z krwia. Oczywiscie znow zbladlam. odczekalam ale ciagle robila taka "kupke" zabrałam na papierze próbke tego czegos i z powrotem do weta. tam popatrzyli na mnie dziwnie zapisali węgiel w płynie na zatrucie jelitowe i kazali obserwowac nie karmic i wrocic na trzy dni. suczka ciagle robi kupke z krwia i piszczy okropnie przy tej czynnosci oraz niechce za bardzo pic i ciagle spi!! . :-([/quote] U mnie trochę inaczej podchodzi wet , każdy leczyć może na swój sposób. Mnie nie podoba sie 1. Szczepienie psa , kiedy zgłaszasz problemy zdowotne 2. Wyznaczenie kolejnej wizyty za 3 dni?????????? 3. Podanie węgla Jeśli masz mozliwośc to idż do innego wet-a. 3 dni dla szczeniaka, który ma krwawą biegunkę i nie pije to wyrok!!!!!! Może trzeba powtórzyć badanie na parwowirozę a na pewno nawadniać malucha.
  14. [quote=karol;11348771. Mam pytanie [B]czy STERYLIZACJA może uspokoić[/B] [B]mojego pieska[/B].[/quote] Niestety nie. Tylko szkolenie psa da gwarancje wyeliminowania agresji.
  15. [quote name='OlaK']Witam. nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby skopać takiego przywiązanego pieska, takie czyny poprostu nie mieszczą mi się w głowie. Pozdrawiam[/quote] Czemu od razu skopać? Wystarczy odwiązać niech sobie pobiega.A Ty jak wyjdziesz ze sklepu będziesz go szukać.
  16. [quote name='magda-lenka17']Wiesz co ?? nie wiesz jaką ja mam sytuację więc prosze bez takich tekstów poz tym 3 dnia został przez nas nakarmiony, pokarmu nie zwrócił więc naprawdę wyglądał lepiej, a w ogóle myślisz że łatwo znaleźć weta który przyjedzie ci na wisokę, do domu zbadać psa ???[/quote] Ale sadzę, że innej rady jak wizytę u wet-a to Ci nikt nie poradzi.A przecież w pierwszym poście o to prosisz. Niepotrzebnie się unosisz na to co pisze Ewa i flatki.[B] Tylko lekarz [/B]mógł zaradzić i uchronić psa od śmierci albo od kalectwa, poprzez kroplówki czy inne wypłukiwanie toksyn. Teraz to debata nad rozlanym mlekiem.Tu liczył się czas .Uwazam, że skoro wiesz, że ktoś we wsi truje psy powinnaś to zgłosic np. sołtysowi.
  17. [quote name='shrek99'] . Czy takie zęby mogą być przyczyną dyskawlifikacji na wystawach? Od przysżłego roku chciałabym sprobowac sił w wysawianiu, ale zastanawiam się czy będzie to mialo jakikolwiek sens. pozdrawiam i czekam na odpowiedz[/quote] Myślę ,że tak.Uzębienie jest dokładnie przegladane przez sędziów własnie po to , by eliminować z rozrodu osobniki przekazujące wadę zgryzu.Wada jest dziedziczna. Jeżeli nie będzie dyskwalfikacji to znacznie niższa ocena końcowa.
  18. [quote name='michal195']Witam Co zrobić żeby tego uniknąć a może to nie jest obrażenie tylko jakaś choroba, doradźcie mi. Z góry dzięki.[/quote] Uważam, że musisz podejść do wet-a żeby właśnie wykluczyć chorobę , potem zająć się psem poprzez zajęcia ruchowe, spacerki, zabawy, aportowanie itp. Kiedy przez pewien czas miałam u siebie suczkę kuzynów, mój pies równiez był bardzo osowiały , nie chciał się bawić, nie miał apetytu. Tak jak Ty myślałam, że przeżywa pojawienie się w domu nowego psa,nawet prosiłam o radę dogomaniaków, okazało się jednak, że jest chory i już zaczynała sie babeszjoza.Dzięki szybkiej reakcji wet-a wszystko powoli wraca do normy. Dlatego radzę najpierw wyklucz chorobę , potm analizuj zmiany w życiu psa i ewentualne błędy w sposobie traktowania .
  19. [quote name='aferzystka'] Moja Tila jest chora juz prawie miesiac, co prawda po dwoch kuracjach antybiotykowych flegma jej zeszla ale nadal ma katar szczegolnie w nocy i do tego tez kaszle nie dajac mi spac cala noc, jest ciezko bo piesek i ja sie meczymy ale niestety nic na to nie poradzimy napewno nic wielkiego mu sie nie stanie. W tym momencie robie jej przerwe bo nie chce zeby brala za duzo antybiotyku, daje jej odpowiednia do jej proporcji vitamine C ktora zjada z wielka checia i syrop na kaszel :)[/quote] A czy wet nie proponował Ci zrobienie wymazu z nosa zeby określić rodzaj bakteri chorobotwórczych i zrobić antybiogram? Wtedy poznasz wrażliwość bakteri na antybiotyk i nie będzie leczenia w ciemno. Zapytaj też wet-a o szczepionke podnosząca odporność. Ja walczyłam z przeziębieniami mojej( suni jamniczka mini )do czasu jak skończyła rok. Choroby wyglądały inaczej nie było kataru tylko gorączka, pies był senny nie jadł, czasami wrecz przewracał sie był taki obolały, bardziej grypopodobne objawy.U Ciebie widać ewidentnie, że antybiotyk jest niedopasowany do rodzaju bakterii i jej nie zwalcza do końca. Po szczepionce podnoszącej odpornośc wszystko w moim wypadku minęło bezpowrotnie.
  20. [quote name='Bzikowa'] Ewtos - po pierwsze kup prawdziwy kaganiec - fizjologiczny - a nie nylonowy badziew :roll: który po pierwsze sprawia psu dyskomfort a po drugie jest zupełnie nieskuteczny! quote] Mamy druciany, tak jak piszę wczesniej , łatwiej mi go dezynfekować po spacerach.
  21. [quote name='WŁADCZYNI']Ewtos a próbowałaś najpierw do kagańca przyzwyczaić?[/quote] Nie :oops:. Dzieki za rady, wiem, że to nie może być miłe dla psa, kaganiec zakładam mu tylko jak zapada zmierz i nie jestem w stanie kontrolować jego ruchów w pełni. Rano ,w południe jakoś dajemy rade, ostatnio przyniósł mi nawet znalezioną kość ale pewnie dlatego,że nie mógł jej połknąć od razu.
  22. [quote name='Justynaaaa']załóż beaglowi kaganiec na paszcze to ci pogratuluje. Owszem ma nylonowy, ale odgrywa rolę nieszczęśliwego psa.[/quote] Mój ma metalowy bo łatwiej go myć i dezynfekować z różnych cudeniek po spacerze. Spacer w kagańcu też jest koszmarem, pies idzie na smyczy za mną:crazyeye:, początkowo myślałam, że okulał, nie słyszy koment, jest nieodwoływalny, dziś usiadł do mnie tylem na środku polany i nie wiem co myślał ale jego poza wywołała salwę śmiechu obcych ludzi, musiałam iść po niego zapiąć na smycz i prowadzić za sobą do domu.Nie wiem kiedy skończy tą demonstrację, ja wiem, że nie ustąpię.
  23. [quote name='szymonsz'] Boję się, że przy hamowaniu lub ostrym zakręciem spadnie i coś srobie zrobi. Jak wygląda u Was sprawa jazdy samochodem?[/quote] Mój zawsze siedzi na tylnym siedzeniu , jak go zostawiam samego nigdy nie przechodzi na przednie , tym bardziej w czasie jazdy więc z tym nie mam problemów , ale widziałam na Allegro matę do przewożenia psów, super, chroni auto przed zabrudzeniem,zabezpiecza psa, uniemozliwia wedrówkę po aucie.Zakłada się na zanagłówki przednie i tylne a pies siedzi bezpiecznie . Warunek -auto czterodrzwiowe,bo tylko przez tylne drzwi wprowadzisz psa po założeniu maty.Niestety nie umiem wprowadzać linków:oops:.
  24. [quote name='NATKA'][B]Ja w żadnym przypadku nie chce tu na nikogo[/B] [B]najeżdzać[/B] ;)[/quote] Ja też nie.Ale musisz zrozumieć, że ziewanie psa to reakcja na stres.Słyszy jakieś odgłosy w nocy, jest cisza więc bodziec słuchowy jest bardziej wyrażny i drażniący,wtedy coś tam sobie mruczy, Wy się denerwujecie i nakręcacie wzajemnie. Też uważam, że najszybciej to Wy przywykniecie do tego [B]pomrukiwania [/B]bo oduczyć psa czujności jest bardzo trudno, żeby nie napisać niemożliwe (nie mam na myśli ujadania czy choćby szczekania). Gdybyście mieszkali sami i wszyscy na trzy- cztery zasypiali ,to wtedy tak.Gdyby pies widział chodzącą znajomą osobę ,mógł wyjśc na korytarz zachowywałby się inaczej.
  25. [quote name='karjo2']Drobiazgi, a jak futrzak ?[/quote] Od wczoraj nie je, miał biegunkę w sumie to jednorazowe brzydkie wypróżnienie więc chcę przegłodzić. Dzieki temu mogłam zrobić od razu badania, bo nie wiedziałam co mi powiedza. Wyniki będą jutro około 12 i ma być już karma dla wątrobowców. Tak sugerował wet na wypadek złych wyników .On ciągle jeszcze nie jest sobą po tej babeszjozie, mocno zwolnił, dawniej na spacerkach miał takie ataki ADHd:lol:, że aż miło było patrzeć. Teraz dostojnie spacerujemy aż nuuuuuuuuuuudno.
×
×
  • Create New...