-
Posts
744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gunia
-
Rozumiem, że to jest forum publiczne, ale bez przesady. Ile ja mam razy poświadczać za Panią Prezes? Już nie chcę tłumaczyć tego co Rafał napisał, ale ja widziałam dobrze odżywione koty, bez zaropiałych oczu, przymilające się psy. Rózga jest symbolem a nie to, że któryś z psów nią dostaje. Widziałam, jak P.Prezes podnosi patyczek (bo nie kij) gdy psy zbyt mocno ujadały na Malwinę, a one przestały szczekać ale nie przestały opierać się o siatkę i merdać ogonakami (gdyby były bite na pewno by inaczej by zareagowały). Mówię to ja, osoba u której wszystkie psy śpią i spały ze mną w łożku, która kocha zwierzęta jak się tylko da i nie oddała by psa jakby się cokolwiek nie spodobało. I czytałam to co było na OWP, nawet dwa razy, pytałam o to, poznałam ludzi i naprawdę wcale to nie jest jakieś miejsce kaźni dla zwierząt, a wierzcie mi ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Osobom które wsparły Malwinę finansowo wytłumaczyłam się z decyzji i warunków na PW i myślę, że na tym poprzestanę. Jeśli któraś z osób, które coś zarzucają warunkom w jakich Malwina przebywa może jej zapewnić "lepsze" warunki to ja jestem skłonna ją tam za darmo zawieźć. Naprawdę nie mam siły się tłumaczyć już ze wszystkiego, tak jak P.Prezes, której i tak już dużo tutaj zarzucono i wcale się nie dziwię, że umywa ręce przed czymkolwiek. Będę u Malwiny za niecałe 2 tygodnie i na pewno zdam relację.
-
Właśnie, nikt nikogo nie ignoruje, ale tłumaczyć setny raz to samo to ja już naprawdę nie mam ochoty. Gdyby anetka83 przeczytała cały wątek, a nie fragmenty to uzyskałaby odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Co i raz pojawiają się osoby z zewnątrz sprawy, które mają jakieś wątpliwości, i dobrze, to jest forum, może swoje zdanie wypowiedzieć każdy pod warunkiem, że przeczyta wszystko i sam odpowie sobie na pytanie co mógł i może zrobić dla tego dzikiego psiaka zanim kogo kolwiek skrytykuje.
-
Malwina pewnie chciałaby wrócić na swoje pole bo pewnie narazie jeszcze nie rozumie, że trafił się jej los na loterii. A może tęskni do Żółtka?:) Ona wygląda jak troszkę mniejszy owczrek niemiecki długowłosy, podobna jest trochę do Weli, może ciut jaśniejsza. A Młody to się dopiero pasie na mleku mamy, borsuk jeden:)
-
A i jeszcze dodam, że sama mam 2 suki tej wielkości i jedna (druga jest po sterylce) ma cieczki co 8-9 miesięcy. Nie jest regułą, że małe sunie mają częsciej, a większe rzadziej. Myślę, zatem, że cieczki nie ma, poza tym, skoro na terenie posesji mieszkają 2 psy to oba by wariowały, a że "przygoda" niby miała mieć miejsce tylko z jednym i jeden raz to cieczka jest mało prawdopodobna. Tak czy siak, sukę trzeba stamtąd zabrać.
-
O rany, no ale tak jak mówią dziewczyny to niemożliwe, żeby miała cieczkę. Może komuś się coś na oczy rzuciło? Również proszę o numer konta Twojego Martens (na mamusię wpłacę) i numer konta Ziele77, to będzie na rudziutką. Rozumiem, że Ruda potrzebuje na szczepienie, a u mamy pilne jest odrobaczenie i pieniądze na poczet sterylki? Teraz na pewno nie wpłacę aż tak dużej kwoty, ale będę wpłacać co tydzień w miarę możliwości.
-
Oj to nieciekawie. Aż dziwne, że jej warczenie nie przechodzi. Dobrze, że w środę będzie buda, to może polepszy sytuację. Myślałam, że szybciej zrozumie, że nikt jej krzywdy nie zrobi. Pociesza mnie to, że moja przygarnięta Nelka też miała okres warczenia na Figę i jej przeszło gdy jej pokazałam, że nie jest tutaj najważniejsza (a również jak Malwina bała się ludzi). Pani Prezes, a będzie Pani dla niej grodzić kojec?
-
Malwince do twarzy z tym kocykiem, a raczej do pyszczka:) A są jakieś postępy w socjalizacji naszej dzikuski?
-
Strasznie się cieszę z takiego błyskawicznego rozwoju akcji. Czytam i mi się gęba sama śmieje do siebie:) Najwazniejsze, żeby psiaki były poza zasięgiem meneli. Naprawdę, ja też się nie spodziewałam takie odzewu. Jestem pod wrażniem. Dalej oferuję pomoc finansową na weterynarza dla któregoś z piesków.
-
Nie jestem zwolenniczką usypiania szczeniąt, ale uważam, że powinno się jej zostawić tylko jedno szczenię (uśpić inne zaraz jak się urodzą). Wiem, że to okrutne, ale miliony innych psów jest już na świecie i nikt ich nie chce, a jak się urodzi np 8 szczeniąt to znalezienie im domu będzie strasznie trudne, prawie niemożliwe. Szkoda, że ja jej nie mogę wziąć. Sunia naprawdę śliczna. Glupota ludzka nadal mnie poraża, nie wiem jak można nie upilnować suczki a tym bardziej ją potem wyrzucić. Pozabijałabym jej "właścicieli" :mad:
-
On wygląda jak mały niedzwiedź:))) Jak mamy 650 złotych to jest już coś. Może rzeczywiście zrobić na zamówienie w Tomaszowie, chyba tak drogo nie będą chcieli.
-
Wiecie co, jedni znajomi moich rodziców mają psa swojego, kundelka, a potem przygarnęli suczkę, i tak pieski sobie radośnie hasają po podwórku i co jakiś czas (już ze 2 razy) są małe. I ciągle pytają i płaczą zamiast po prostu wysterylizować sukę a co najgorsza idą w zaparte, że bardzo kochają swoje psy bo przecież je karmią. Żenada po prostu. Własnie, dt płatny to jest pomysł, tylko gdzie go szukać?
-
Wiem, że głupota nie boli, kompletny brak wyobraźni też nie. Martens, też już conajmniej 4 razy słyszałam, że ktoś ze znajomych moich rodziców ma szczeniaki do oddania bo ich ukochana sunia (taaa, ukochana, a nawet upilnować jej nie chcą albo wysterylizować) urodziła. Nie mam siły tłumaczyć i się kłócić już bo nie raz były przez to awantury itd. Gdyby to byli moi znajomi i moje tłumaczenia by nie pomogły to bym im podziękowała za bliższą znajomość. Wiem, że to radykalne postępowanie ale nie po tyle ludzi w Polsce dwoi się i troi by psy znalazły dom żeby tamci swoim beznadziejnym zachowaniem dostarczali im roboty i zmartwień.
-
Chciałabym wiedzieć ile pieniędzy już mamy? Jak się ma Malwina i Klusek?
-
Pani Prezes, Pani się w ogóle nie przejmuje zaczepkami. Zawsze są tacy, co nie wiedzą nic na temat, gdzieś coś przeczytali, gdzieś coś usłyszeli a nie sprawdzili i tylko mącą. Taka mentalnośc. Wszyscy Ci, którzy są zainteresowani pomocą Malwinie zostali poinformowani przeze mnie jak jest u Pani i w porządku. Nikomu innemu tłumaczyć się nie trzeba.
-
Julie, wiesz co, jak my go zabieraliśmy w sobotę to on mi się mieścił na dłoni, a teraz jak na niego patrzę to normalnie robi się Klucha jak się patrzy:) I na dłoni to już by się raczej nie mieścił. Ale co się dziwić, Malwina ma co jeść, a on jest panem i władcą wszystkich sutków:)
-
Malwina nie siedzi w kojcu, bo nie ma swojego kojca ani budy jak narazie. Malwina mieszka w garażu gdzie jest pomieszczenie gospodarcze, w którym jest posłanko Malwiny. Drzwi do niego są otwarte na ogródek i Malwina może sobie wychodzić lub siedzieć z Młodym w srodku. Wiem, bo widziałam sama na własne oczy. Drut kolczasty jest tylko w jednym kojcu, w którym jest Tekla i Tola, bo któraś z nich ma tendencje do wyskakiwania przez ogrodzenie. Poza tym drut jest z dwóch stron umieszczony na wysokości dobrze powyżej metra, co sprawia, że gdy psy chcą się przywitać opierając swoje łapy na ogrodzeniu to go nie dotykają. Kamienie rzeczywiście są ale raczej w postaci płyt. Zresztą wszelkie pytania proszę kierować do Lawinii, a nie do Rafała.