marta23t
Members-
Posts
2204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta23t
-
moje oblizują się czasami godzinami aż wyglądają ich pyski i uszy jak po kąpieli:lol: sama sobie zdaje pytanie dlaczego?:evil_lol: co one sobie w ten sposób okazują? gdzieś czytałam, że pies liże po pysku żeby dominować:oops: ale ile w tym prawdy-:roll:
-
moja psinka w kratkę:shake: są dni, że jest super nic się nie dzieje, potem traci apetyt i jest smutna kilka dni. eh ale i tak się martwię. całe noce nie śpię, budzę się, słucham jak oddycha:-( spędza mi sen z powiek. zastanawiam się czy nie ma jakiejś bakterii w organizmie, która wywołuje takie wahania w jej zdrowiu:shake: ona tak ciężko zachorowała jak bardzo często jeździłam do schronu. dwa dni wcześniej wiozłam chorego psa do weta, potem na hotel gdzie było 50 psów-zastanawiam się czy czegoś nie przyniosła co jej osłabiło organizm i spowodowało jakąś infekcj, która jest w uśpieniu i co jakiś czas się odnawia:oops:
-
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A mam:cool3: [url=http://www.urban.poznan.pl/konsultacje.html]MAGDA URBAN - szkolenie psów[/url] osoba ta jest polecana na dogo i kumpela korzystała z jej usług;) -
Władczyni ja tam czy małe czy duże to ten sam stres:shake: chyba do Ciebie na lekcję obrony przyjadę :cool3::eviltong:
-
[quote name='NatiiMar'] Pies z psem zawsze się dogada i nigdy nie atakuje bez powodu. Tak naprawdę,gdyby na ulicę wypuścić "groźne" asty i "jazgotliwe" jamniki bez ich właścicieli,to z pewnością okazałoby się,że chierarchia szybko została ustalona i najprawdopodobniej jamniki jeszcze troszkę gryzłyby się między sobą. To ludzie sa odpowiedzialni za agresję swoich czworonogów i co gorsza często są tego nieświadomi. pies z psem nie zawsze się dogada bo miałam sytuacje kiedy pies atakował mojego psa bez ostrzeżenia. nie było warkotu, sztywnych łap ale atak. i to tak 3 razy ten sam pies pogryzł moją sukę /prowadzoną na smyczy/. pies z psem się nie zawsze dogada bo mak mojej śp. Dexunia była mała / 3miesięce/ ugryzł ją spaniel-kobieta mówiła, że jest łagodny a pies szczeniaka nie powinien gryźć. na dogo jest wątek o 2 ,,nienawidzących się,, psach-gryzą się prawie do końca i tylko reakcja i rozdzielenie właścicieli je ratuje. a jeden drugiego zna od szczeniaka, mieszkają pod 1 dachem. a pies z wątku na dogo pogryziony w schronisku; 1,2,5 , 10.... psy nie zawsze się dogadują, a jeśli jest agresja to może dojść do tragedii:shake: moja suka atakowana pokazała brzuch i co??została w niego użarta:mad: nie wszystkie psy patrzą na sygnały o których się czyta..czasem wszystko przebiega innym torem..
-
[quote name='rekus']Marto23 feromony dobrac dla ciebie, a psa zaczac wreszcie leczyć na moźliwe powikłania tej anginy.[/quote] [B] Rekus [/B]ile razy mam Ci pisać, że mój pies [B]nie miał [/B]anginy. a dopóki nie mam diagnozy od lekarza, która jest trafna i potwierdzona nie mam zamiaru ładować w psa leków-było 7 różnych diagnoz-jeśli do każdej się dostosuję to po tygodniu będzie po psie-wysiądzie mu wątroba. dlaczego na każdym wątku wmawiasz mojemu psu coraz to nowsze choroby? i potępiasz metody,które stosuje w porozuminiu z wetem, bez podawania drastycznych leków? :shake: ja swojeg psa sama nie lecze stosuje się rad lekarzy. jeśli radzą mi źle na to wpływu nie mam-dwiedziłam już wielu i zrobiłam co w mojej mocy. jesli jesteś wetem, a zapewne jesteś z Poznania / bo znasz klinikę na Mieszka itd./to przyjedź do mnie, postaw trafna diagnozę i wylecz m psa:evil_lol: będę Ci dozgonnie wdzięczna:razz:
-
Marruda w moje strony jedziesz:cool3:
-
Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka:evil_lol: ,,wąchać,,:czytaj::evil_lol: nie mogłam się opanować:eviltong: wybaczcie ofa
-
Wega ma 8-9 m-cy - dostała kolejną szansę! Już w domu!!!
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki z całych sił. Wega zasługuje na domek-na domek od zaraz. myślę , że Pani w niej się zakocha:loveu: nie ma innej opcji. -
Suczka w typie belga ma już swoją kanapę na zawsze!!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
:multi: Cobrunia:lol: a tak na pociechę: psy wzdychają z zadowolenia, jak się wygodnie ułożą i im dobrze:lol: chociaż gdyby Pani pieska do towarzystwa brakowało Gringo czeka:evil_lol: -
Betbet dokładnie tak:oops: zresztą przy małym psie jak się ma małego psa można go podnieść do góry a przy dużym i tak doskoczy. mojej Popi husky prawie nóg z tyłka nie urwała tak skakał a ja trzymałam już psa prawie nad głową i nie mogłam osłonić. zresztą duży pies nie musi nawet gryźć - wystarczy że przyciśnie, uderzy łapa, wskoczy i tragedia gotowa.:oops::shake: co nie znaczy, że mikruski mają wchodzić psom większym na głowę bo nie są zagrożeniem.:evil_lol: kultura psiarzy powinna zobowiązywać do tego aby nasz pies nie przeszkadzał, zaczepiał drugiego psa, którego spotykamy na ulicy i na odwrót. nie ważne czy mały czy duży-należy tak pilnować aby pies nie próbował, nie ugryzł innego psa. jeżeli nie mamy pewności, że pies wróci na nasze wołanie-pozostaje smycz. :razz: dwa psy na smyczy, odległe krawędzie ulicy i tragedii nie ma /pomijając nieszczęśliwe pęknięcia karabińczyków, zerwania smyczy itd.-na to wpływu nie mamy/
-
Bzikowa popieram, popieram:cool3:
-
Władczyni nadal nie wiemy, który pies zaczął i nie dzielmy skórki na niedźwiedziu:evil_lol: ja miałam z moimi psami kilka ,,groźnych sytuacji,,: moją śp Dexi szyłam 3 razy- bo sąsiadka ma ONKĘ, która za każdym razem była luzem i gryzła moją sunię będącą na smyczy / w tym raz roszarpała jej łpę przez płot-moja stała oparta o ogrodzenia naszego ogrodu, tamta szła luzem i złapała mają przez pręty za łapę. :mad:raz moją Tarę zaatakował AST był luzem, ale w kagańcu-skończyło się na pękniętym żebrze:mad: i moje psy w żaden sposób do tego się nie przycyniły: nie zaczepiały, nie szczekały, poprostu sobie szły obok mnie. tamte psy nawet nie dały znaku ostregawczego jake maja plany:diabloti: więc nie koniecznie musiało być tak, że to jamniol zaczął. nie zawsze jest tak, że pies ma ,,powód,, zeby zaatakować
-
ja wszystkie moje psy miałam z daleka: śp Dexi wiozłam z Czech, Tarunie z Łodzi, Popi z Sosnowca, Tosie z Katowic /a jestem z Poznania/ i wbrew pozorom te podróże nie były złe / przy czym z Popi jechałam pociągiem z 5 przesiadkami/. Postoje robiłam co 2 godziny-chyba, że szczenior sie wiercił to zatrzymywąłam się. i wszystkie moje psy były tak zestresowane podróżą że siedziały jak aniołki albo spały;) na tak długa podróz obowiązkowa wod, jedzenie / coś lekkiego -ale podejrzewam że psiak zestrachu nie tknie nic/, ręcznik, kocyk /albo 2 bo moga się wymioty zdarzyć/, duzo paieru toaletowego albo ręczników papierowych, jakis baniak z wodą do umycia rąk , przeprania siedzeń;) będzie dobrze-dużo strachu a sama sie zdziwisz bo pewn nie bedzie źle. i jeśli jedzie jakiś pasażer niech trzyma szczaniora na olankach, uspakaja- w klatce czy kontenerku piesek będzie się bał i szalał a tak przytuli się i uśnie;)
-
cyt. Władczyni ,,Nie wiem czy PT to jest coś niezbędnego, mi się jednak marzy CGC. Kary tak, czy z uśpieniem nie wiem bo część psów nadaje się do 'rehabilitacji' pod warunkiem że właściciele użyją głowy. gdyby uśpienie miało być jedynym rozwiązaniem trzeba byłoby uśpić większość psów w Polsce. A każdego psa można nauczyć wielu rzeczy -no chyba, że to skrajny przypadek agresji:shake: Czy atak w obronie - doskakujący pies dostaje po łbie od naszego też miałby się kończyć śmiercią broniącego się psa? Czy pies gryzący człowieka bo ten go drażnił też kończy pod igłą? uśpienie to żadne rozwiązanie. podpisuję się pod słowami Władczyni.:oops:
-
Władczyni 3 z moich 4 psów mogą co najwyżej listek z trawnika chwycić:eviltong: bo to są psie karzełki. ale owszem na ,fe,,puszczają nawet najbardziej czarujące paskudztwo jakie maja pysku. nic innego nie chwytają:oops: psów nie atakują. moja beagiela Tara - nie mam problemów z atakowaniem psów żeby musiała cokolwiek puszczać, ze zbieraniem ,,rzeczy,, na spacerze / czytaj wszystko co wstrętne i da się zjeść trochę problem jest-sporadycznie jej się zdarza- ale też puszcza na ,,oddaj,,. moja ś p shar peika Dexi była oazą spokoju. to ją szczeniaki ciągnęły za fafle, dawała sobie na głowę wejść i nawet atakowana nie reaowała agresją. oddawała wszystko. każdemu z moich psów można ,,włożyć rękę do gardła,,, wyjąć coś z pyska, zabrać kosć, miskę -oddają bez problemu. nie mam i nie miałam nigdy takiego problemu. psy owszem sprawiają mi nikiedy problemy wychowawcze ale żaden pies nie ruszy nic na co mu nie pozwolę. nawet Popi chwile kiedy podskakiwała i goniła szczeniora a szczenior ją łapał zębami i zaczepiał mamy za sobą. da się wszystko zrobić:cool3: tydzień pracy i nawet kiedy jakiś konflikt się pojawi wystarczy ciche ,,nie wolno,,. ja wiem, że moje psy nie należą do ras ciężkich do ułożenia, ja nie jestem fachowcem ale jakoś sobie radzę / nie we wszystkim:evil_lol: ale moje psy nie zaczepiają innych, nie gryza ludzi, nie gryzą innych psów/ ale dlatego też wybieram rasy na które mogę sobie pozwolić i wiem, że dam sobie radę z wychowaniem;) jeśli ktoś zdecyduje się na bulla musi umiec go wychować. i ja broń Boże nie poępiam tego psa-to wina właścicieli. zresztą nie wiadomo jk to do końca było. wiadomo, że psy obrywają a nie ludzie. wiadomo że pitek oberwie bardziej ,, bo to taaaaaaaka groźna rasa...zabójca,,:mad: ale dlatego tak się dzieje, że gdzieś spotkało się dwoje ludzi i ktoś / albo i jedno i drugie/ nie miało wyobraźni i dopuściło do tragedii:diabloti:
-
Mona - małe kudłate cudo - Mona po 2 latach wróciła z adopcji.
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Mona gratuluję domu księżniczko:loveu: wszystkiego dobrego -
bardzo mi przykro z powodu Twojego-miałam rady udzielać ale ....:-( trzymaj się ciepło Kochana Za 13 letnią psinkę zaś trzymam kciuki-z rakiem płuc się niewygrywa ale można z nim pożyć nawet dłuższy okres czasu
-
a ja mam maltańczyki i nie linieją ale po porządnym szczotkowaniu włosy na swetrach zostają:evil_lol: ras nie wymieniam -przedmówczynie wymieniły:cool3:-szukasz pieska, który nie linieje czy z włosem np. ze względu na alergię?
-
i znowu jakaś bida do drzwi Kasi zapukała:shake: popytam, pozaglądam na wątek-ale ciężko z domami:shake: mogę ogłoszenia mu zrobić i w lecznicach powiesić / teraz dużo po wetach jeżdżę/. coś wymyślimy. a Kasi za serce i dach nad głową dla pieska jak zawsze dziękuję:loveu: Kochana jesteś.
-
Gringo -piekny pies z niebieskim okiem - znow szuka domu.PILNE
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Goga gdyby ta osoba się zdecydowała można by zbiórkę np. na jakiegoś behawiorystę zrobić albo bazarek. wizyta kosztuje 50 zł -może osoba z doświadczeniem powie nowemu właścicielowi co ma robić.Opłacenie 2-3 wizyt i tak wyjdzie taniej niż hotel a może zapewnić dom na wiele lata nie na kilka dni. oprócz tego dużo ciepła, dużo ruchu i wymęczenie psa / wybieganie/ i psie feromony / nie wierzyłam ale po około 2 tyg stosowania nagle u mnie z dnia na dzień jest coraz lepiej-może wreszcie moje psy zaczną zostawać same w domu:multi:/ może pomóc. trzymam kciuki za Gringa on jest mądrym pieskiem wierze, że da radę być grzecznym chłopcem w nowym domu -
Władczyni tylko takie obrażenia aż się nie chce wierzyć , że pies na smyczy jest w stanie zrobić-18 ran szarpanych:-o z drugiej strony pit bull spory pies dwa chapsniecia i faktycznie ze smyczą czy bez rany mogą znaczne być:shake: ciężko oceniać bo nikogo z nas tam nie było. z drugiej strony wina i tak jest właściciela bulla bo pies musi na komendę puścić i to w każdej sytuacji; bez względu czy to inny pies, czy kot czy jakiś przedmiot zabrany w zabawie.:shake:
-
no mi właśnie wet powiedział , że hormony spadają w okresie do4 lat:oops: