Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. w tą niedzielę mogę ale ok 11 wcześniej mam egzamin:oops: z reszty zajęć mogę się urwać na rzecz spacerku i ćwiczeń z psami:cool3: To co Dziewczyny-ćwiczymy?:cool3:
  2. kasikaka robię to samo:oops: żeby nie siedziały same-wiozę do rodziców. chociaż bardziej z obawy przed dewastacją i zasikaniem wszystkiego. może klatka-kojec by Ci trochę pomogły? ja kupiłam kojec ale jeszcze nie używam:oops: jeśli nauczysz psa przebywania w kojcu będziesz go mogła tam zamykać jak pojawi się maluszek i np. będziesz musiała coś rzy nim zrobić a piesek będzie przeszkadzał. ja powiem Ci szczerze, że ciąża i dziecko przede mną ale boję się tego. boję ze względu na psy. jeśli mi do mojej nawiedzonej zgrai dojdzie dziecko to już chyab zupełnie zwariuję:crazyeye: i boję się reakcji szczególnie Popi na dziecko:shake: ona nie lubi dzieci-na ulicy szczeka i rzuca się / nie wiem czemu-może w poprzednim domu coś się wydarzyło bo wiem, że tam dzieciaki były/
  3. ja też się pod pytanie o Tatry podpinam. kocham te góry i co roku na wakacje tam jeździmy-tylko i wyłącznie:cool3: w tym roku przyjdzie nam zabrać psy /wyjazd pokryje się z wyjazdem rodziców, którzy zawsze pilnowali stadko- i tak: my jedziemy z dwoma i oni z dwoma/ jak to jest z wejściem na szlaki?:oops:
  4. Gosia nie jesteś sama:cool3: jakie formalności są do załatwienia na przewóz Miki? może jakoś Ci pomóc?napisz Pw- jeśli jestem co ś w stanie zrobić chętnie pomogę. a co to Koka to smutno, bardzo smutno:shake: chciałaś dobrze a na niektóre spraw nie mamy wpływu:shake:
  5. czy pies jest teraz pod czyjąś opieką? czy jest leczony? taka rana-bez leczenia + życie w spartańskich warunkach-czarno to widzę:-( czy ma ogłoszenia w psy do adopcji?
  6. może maty na podłogę? takie jak dla chorych ludzi? 60 x 90 cm kosztuje 7 zł-nie przeciekają:cool3: jeśli jednak chcesz nauczyć pieska czystości to bez wychodzenia bardzo często-również w godzinach nocnych nici:shake: pies musi wiedzieć, że miejsce sikania jest na dworze- a nie że czasem może zrobić na podłogę lub gazety. jeśli do tego dopuścisz-nie ujedziesz / wiem bo mam ten problem:oops:/ maty i gazety polecam na czas kwarantanny-tj. do 2 tg po szczepieniu. potem spacery-co godzinę, dwie- lub tyle ile piesek potrzebuje:lol:
  7. feromony są bezpieczne dla ludzi-nie maja wpływu na zdrowie-tylko przy podłączeniu do gniazda pisze aby umyć ręce. dziecku nie powinny zaszkodzić ale wiadomo lepiej się upewnić. mój pies jest taki sam-uzależniony ode mnie, nerwus...wszystko przeżywa i sapie, duszy, szczeka:shake: to niestety też moja wina bo pies jest rozpieszczony do granic możliwości. teraz musimy się zebrać do kupy i ułożyć nasze psiny:cool3:
  8. [B]KASIKAKA[/B] ja mam to samo-mój pies nie ma w sobie spokoju-chodzi za mną -nawet do łazienki nie mogę wyjść, szczeka przez okno na każdego kto przejdzie, a jak ktoś do mnie przyjdzie stoi i szczeka godzinami:shake: jest bardzo nadpobudliwy. na spacerze ciągnie smycz i biegnie przodem jakby gdzieś się spieszył popiskując. Popi w nocy znów mi zaserwowała horror. obudził pnie przeraźliwy skowyt. zapalam światło a ona siedzi z podkurczoną łapą. nie wiem czy jej cierpła czy źle zeskoczyła:-( po paru minutach przeszło, posapała trochę i poszła spać:shake: kurde codziennie mi coś panna serwuje. ja teraz będę robiła badania pod kątem neurologicznym jednak:oops: coś mi w niej ,,nie pasuje,,:shake: i dziwnie się zachowuje. muszę przyznać, że po tych feromonach jest trochę lepiej; przed snem się nie kręci 2 godziny jak zawsze, nie ma tak nerwowego oddechu..wydaje mi się, że działają mimo że miałam sceptyczne podejście. może wypróbuj u swojego pieska. to go trochę wyciszy-bez chemii. moja na ekg miała momenty, że było ok takie gdzie były wahania 170 do 230 /uderzeń serca chyba-bo weta nie do końca zrozumiałam:oops:/ wprowadziłam też dłuższe spacery-wczoraj z rana ponad godzina spaceru o parku- /apetyt lepszy od razu, pies był cały dzień jak nie ten pies/...
  9. marta23t

    pies a pies

    i znów gorzej:shake: była ,,nienawiść,, , była wielka miłość-zabawy i lizanie po pyskach godzinami a teraz Popi ma małą gdzieś a ja ona podchodzi to w ruch idą zęby:shake: może dlatego, że nie czuje się dobrze? a może dlatego, że Tośka jest już od niej większa i jakaś dominacja się wykluwa?:oops: eh myślałam że będzie przyjaźń a to już raczej będzie ewentualna akceptacja:shake:
  10. Kokosek mimo, że coś Ci wypadł poszłam do parku ale nikt inny nie dotarł więc zrobiłam z psami rundkę 3 razy wokół parku;) obyło się bez nauki ale psy szczęśliwe no i brudne:evil_lol: mam nadzieję, że jeszcze jakieś spotkanko się zorganizuje:eviltong:
  11. ja też trzymam kciukasy za maleństwo..moja maltanka miała nosówkę w wieku 2 miesięcy teraz jest babcinką i ma 15 lat a dawali jej 5% na przeżycie. musisz wierzyć, że będzie dobrze. trzymaj się ciepło Kochana-wiem ,że Ci ciężko ale wierze że przetrwacie najgorsze i mała juz nieługo będzie hasać jakby nigdy nic.
  12. jeszcze nie -jutro odbieram opis ekg bo nie miałam jak im faksem 2 metrowego rulonu przesłać i wysyłam wszystkie wyniki:cool3:
  13. jak mała będzie na sterylce albo szczepieniu wet określi wiek małej:cool3: a póki co słodziutka, malutka sunia szuka domku stałego bez względu na wiek:evil_lol:
  14. w tygodniu może być problem bo mam masę budów do objechania a ludzie zazwyczaj umawiają się po 16 po pracy:shake: ale jedną budowę mam w gminie Kórnik-jak umówię się już w jaki dzień i na jaką godzinę to dam Ci znać i wtedy w drodze z budowy byśmy pojechały:cool3:
  15. Dorciu kochana:-( trzymaj się ciepło wiem, ze Ci ciężko:shake:
  16. Chefrenek w Poznaniu tez jest instytut wet. na AR mimo ,że nie mamy takiego kierunku studiów ale mimo że zbadał ją kardiolog z AR nic nie powiedział konkretnego tylko ,,może, może,,:-( Założ wątek na krakvecie to dobry pomysł-dziękuję:loveu: może chociaż będę wiedziała, w tórą stronę szukać bo póki co to jeżdżę po wetach, narażam psa na stres i biegunki na tle nerwowym a rezultatów zero:shake:
  17. wątroba ok-przy badaniu krwi miała próby wątrobowe. badania mam komplet tylko diagnozy nie:shake: na AR w Poznaniu byłam i tez nic już nie mówiąc jakie mi felerne badania porobili.:shake: dzień, dwa nawet tydzień nie problem żeby badania robić czy jechać do innego miasta ale czy ja diagnozę właściwą otrzymam:shake: szkoda mi tego psa-rozciągany u tych wetów, badany, coraz bardziej nerwowy:-(
  18. dzięki kasikaka:loveu: a jak tam Twoje maleństwo-jak te nowe badania?
  19. ja muszę się przyznać, że 2 lata temu nie sprzątałam:oops: i pewnego pięknego dnia dostałam taki opieprz za kupę na trawniku od sąsiada a że worka nie miałam znalazłam złotko po maśle i prawie rękoma te gówienka zbierałam:evil_lol: od tego czasu zawsze mam worek przy sobie:lol: a wiecie co najbardziej w tym wszystkim jest śmieszne-uwagę zwrócił mi facet, którego pies biega samopas całe dnie i nie dość że sra gdzie popadnie to jak moje suki maj cieczkę włazi na ogród /u rodziców/ tam sra i sika / na dom-elewacje/:mad::diabloti: i tak mnie porządny obywatel porządku nauczył:cool1:
  20. jednak pani wyrozumiała:evil_lol: Koko zmądrzej durniu masz super dom szanuj to-już nie wiem może jakoś telepatycznie Ci to do głowy wcisnę:shake:
  21. nie ma tanich hoteli koło Poznania. ceny są od 30 zł wzwyż i nie zawsze się zgadzają na długoterminowe trzymanie psa. dt byłoby super rozwiązaniem-ale skąd taki wytrzasnąć? tym bardziej że dt musi być albo dt z kojcem i ogrodem albo taki co jest ktoś non stop w domu / a każdy pracuje, chodzi na zakupy, do lekarza, w odwiedziny/. myślałam o schronie w innej miejscowości pod Pń -ale tam jest psów i tak za dużo. może jakiś mały schronik, z fajnymi warunkami:shake: ale czy takie i gdzie są:shake: zresztą takie miejsce to i tak dla Gringa żadne rozwiązanie-on potrzebuje człowieka:shake: ja tez jestem bez pomysłu a hotel Kariny jest dobrym miejscem ale z kasą kruchutko:shake: fundusze sie kończą a i tak nie wiadomo czy jak się na kolejny miesiąc uzbiera to co będzie później:oops: dt gdzie jesteś?
  22. no to super. wszystko mamy:cool3: ja mam w przyszłą niedzielę wolne zaraz po egzaminie-najpóźniej o 12:cool3: moze uda się nawet wcześniej uciec:evil_lol:
  23. schron to dla niego żadne rozwiązanie-to powolna eutanazja i dogorywanie. tam stanie się jeszcze bardziej agresywny i nieadopcyjny. jeśli możesz dowiedz się tylko czy on jeszcze żyje-może ta pani jeszcze da mu szansę czy już nie da się zrobić nic:( obdzwaniam znajomych-może ktoś zgodzi się na agresora - chociaż na podwórku na tymczas żeby zebrać myśli:shake: i postanowić co dalej... Goga nie odbieraj tego jako ataku. wiem ,że chciałaś dobrze, to nie Twoja wina-moje pytanie tyczyło się tego, że napisałaś że nie masz wieści a pani, która wzięła psa powinna Cię informować co się dzieje:oops: bez względu na decyzję
  24. :placz: biedny Koko.. ale dom miał być z ogrodem itd...miała być osoba co tresowała psy:shake: a tu jedne wielkie nic:-( obiecanki cacani a Koko do ,,komory gazowej,,:-( to nie TWOJA WINA -Goga chciałaś dobrze..na ludzi tez nic nie poradzisz a pies gryzie, jest niebezpieczny...:-( czy oni mogą bez Twojej wiedzy i zgody uśpić Koko? przecież to pies fundacyjny...powinnaś móc decydować o jego losie:shake:
×
×
  • Create New...