Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. cyt ,,właściciele są bezmyślni nawet nie tyle,że wzięli drugiego psa -bo nie wszystko da się przewidzieć ale dlatego, że trwa to od roku a oni nic nie robią.:angryy: a wiadomo, że im młodszy pies tym łatwiej wpoić mu pewne zachowania czy znaleźć nowy dom.[B]Ale czasem problemy 'wybuchają' w wieku dorastania, albo po okresie ochronnym szczeniaka kiedy hierarchia jest nieustalona lub właściciele nie przestrzegają kolejności/litują się nad tym słabszym itd[/B] [COLOR=Red][B]Władczyni ja wiem , że problemy mogą pojawić się z czasem ale jak wytłumaczyć to, że sytuacja trwa od roku, psy co jakiś czas się prawie zagryzają a właściciele oszczędzają na behawioryście czy szkoleniowcu i zamiast szukać sposobu i próbować jakoś sytuację zmienić-pracować nad psami czy wydać jednego z nich czekają. tylko na co?? [/B][/COLOR] a teraz? dom się łatwo nie zajdzie-kto weźmie psa agresywnego i dorosłego? musiałaby być to osoba z ogromnym doświadczeniem:shake:[B]nie mająca psa, mająca pojęcie o rasie[/B] [COLOR=Red][B]gdyby było tylu chętnych na psy w typie rasy czy tej rasy, z doświadczeniem nie byłoby tylu psów w schronach czy usypianych[/B][/COLOR]. a [B][COLOR=Red]Ci znający się i tacy co psa wyprowadziliby na prostą są najczęściej skrajnie zapsieni [/COLOR][/B] kastracja może pomóc ale nie koniecznie /okres wyciszania po cięci trwa do 4 lat/. w przyszłości w razie walk lepiej nie ingerować / grozi ranami/ tylko spróbowac polać psy lodowatą wodą z wężą...wiem drastyczne ale czasem działa..no chyba, że tojuż taka walka na śmierć i życie-sposób nie zadziała-to trzeba psy rozdzielić:razz:[B]Zanim człowiek wciągnie węża do domu może nie mieć psa. Ingerować i owszem, ale ludzie z głową! Nie zbliża się rąk do gryzących końcy psa. Ostatecznie narażać przedramiona - najmniej krwawią i najtrudniej uszkodzić coś co ciężko poskładać. Walka na takim etapie jest już nastawiona tylko na eliminację przeciwnika.[/B] [COLOR=Red][B]jeśli ma się taką wojnę w domu od roku i sytuacja nie wystąpiła 1 raz należy mieć przygotowanego np. węża albo wiadro wody / chociaż teraz przy mrozach ciężko:roll:/. Ingerować z głową popieram w 10000 procent.[/B][/COLOR] i separować, separować i jeszcze raz separować. kagańce z materiału tez moga pomóc - chociaż wiadomo 24 godz na dobę psów w kagańcu trzymać to raczej nie humanitarne...[B]Nie z materiału, pies nie może się w tym napić ani ziać. Dobrym fizjologiem jak już[/B] [B][COLOR=Red]racja:lol: ja na kagańcach się nie znam.moje psy mogę co najwyżej w kagańcu nosić[/COLOR][/B]:cool3: jest a forum kilka dziewczyn mających psy bullowate, doskonale sobie z nimi radzących / gdzieś była nawet temat jak ,,wymęczyć,, pit bulla i z nim pracować/..mam nadzieję, że się odezwą.:cool3:[B]nie jestem pewna czy gdyby trafiła się inna rasa to było by ok.,, [COLOR=Red]też popieram-dużo od ludzi zależy. ale brać dwa psy i to mieszanki takich ras jak te-kłopoty należy przewidzieć[/COLOR] [/B]
  2. an1a te 4 lata co napisałam to wet mi tak powiedział jak dowiadywałam się na ile kastracja wyciszy naszego adopcyjnego psiaka:oops:
  3. napisz jeszcze czy pod pojęciem psa do stróżowania rozumiesz psa mieszkającego na dworze? jeśli ma być to pies np. kojcowy CC nie za bardzo się nadaje:shake: krótka sierść. co do ,,dogadania,, psów-podejrzewam, że jeśli weźmiesz psa o tak silnej psychice nie będzie łatwo...nawet jeśli CC przybędzie jako szczeniak za jakiś czas może zacząć berneńczyka ustawiać / będzie młodszy, szybszy-poczuje się silniejszy/. nie wiem czy dla berneńczyka i to w dodatku chorego takie towarzystwo to dobry pomysł.pomyślałabym na Twoim miejscu raczej o rasie pokrewnej berneńczykowi-o podobnym charakterze. może zastanów się czy nie nabyć suczki / i wysterylizować/. łatwiej będzie ,,dogadać ,, dużą sukę i dużego psa niż dwa sporej wielkości psy / nie jest to oczywiście reguła-różnie może być/. pamiętaj aby dobrze przemyśleć decyzje-/ gdzieś na dogo jest wątek o ludiach co mają rocznego mixa boksera i asta rocznego-psy toczą walki, prawie się nie zagryzają, właściciele pogryzieni w rozdzielaniu i chcą jednego psa uśpić:shake:/. wiadomo u Ciebie nie musi tak być ale może i co wtedy? czy masz osobę bliską, rodzinę, która weźmie 1 z psów gdyby nagle okazało się po kilku miesiącach, roku że psy się nagle przestały zgadzać? to wszystko nie jest czepianie tylko drobna sugestia. pamiętaj , że im bardziej świadoma będzie Twoja decyzja to tym łatwiej Ci będzie w przyszłości i będziesz miał z psa/ psów więcej radości:cool3:
  4. obrażenia psa-jamniczki raczej wskazują na to, że pit bull / a raczej zapewne pies w typie/ nie był na smyczy:shake:
  5. a ja dopiero odczytałam smsa:-(:oops: kurde nie udało się:placz: ale następnym razem na 100 procent. w piątek o 16 nie będzie za ciemno?:cool3:
  6. bezmyślność właścicieli bulla nie zna granic:diabloti::angryy::mad: mam nadzieje, że jamnisia wyzdrowieje chociaż 12 lat i tyle ran:shake: a właściciele bulla do sądu:diabloti:
  7. no to fajnie, że wszystko załatwione. jakby coś jednak wypadło jestem w pogotowiu;)
  8. Kochana gratuluję Wam wygranej z ciężką chorobą:loveu: uściski dla Ciebie i pieska-byliście dzielni;) teraz już będzie wszystko dobrze:lol:
  9. byłam po 11 i nikogo już nie było:shake: wcześniej nie dało rady-egzamin zaczął się dopiero przed 9 a myślałam, że na 8 będzie:placz: widziałam chyba Imbrę z wyżełkiem / miałaś coś odblaskowego na sobie???:cool3:/ ale zanim zaparkowałam i doszłam w to miejsce jej już nie było:placz: koło placu był owczarek niemiecki ale chyba nie z dogo bo z całą rodziną i wstydziłam si podejść:shake: w przyszłym tygodniu mogę w sobotę i niedzielę-cały dzień;) może tym razem się uda...no chyba że ktoś ma czas w tygodniu?:evil_lol:
  10. świetna ta saszetka:crazyeye::loveu: ja niestety z drutów i szydełek noga awet nie wiem jak się za to zabrać:oops:
  11. jeśli sika tylko do łóżka i na legowisko drugiego psa musi mieć to[B] podłoże psychiczne[/B]. ja mam ten sam problem-od kiedy przybył szczeniak do domu oba psy zaczęły mi sikać na łóżko i sobie do legowisk / w tym że szczeniak potrafi swoje legowisko osikać:crazyeye: położyć się i w tym spać:shake: założyłam nawet wątek ale póki co cisza. może feromony pomogą?? ja stosuję- u mnie jeszcze rezultatów całkowitych nie widać ale już trochę, trochę lepiej jest / żeby nie zapeszać/. innych rad nie mam:-( sama z tym walczę i z mizernym skutkiem
  12. [B]Ziele[/B] bo pies to też takie nasze dziecko.:lol: jak sobie pomyślę jak z moimi biegam po lekarzach kiedy są chore, masuję w nocy brzuszki jak je bolą, robię ciepłe termoforki :evil_lol: ile ja miałam nieprzespanych nocy przy psiakach to można z takim niemowlaczkiem porównać:eviltong: i ta radość z każdego siku na gazetkę, z każdej nowej sztuczki-takie ,,siad,, u psa to prawie ja pierwsze zajęcie pozycji siedzącej u dzidziusia-tylko trochę krócej się czeka:cool3: sądzę, że jesteś w stanie pokochać i stworzyć więź z innym pieskiem. wiadomo, że to nie będzie to samo-ale równie piękne uczucie między Wami się stworzy. powiem Ci, że myślałam, że po śmierci Dexuni kolejego psa będę porownywac do niej. ale ani razu przez myśl mi ne przyszło żeby pomyśleć ona tamto potrafiła a któryś z żyjących psinek nie. czasem tylko jak np. mój najnowszy adopcyjny nabytek usiądzie z tak smiesznie -z rozsuniętymi nóżkam śmieję się, że jakiś duszek Dexuni w niej siedzi-bo tylko Dexi wcześniej tak specyficznie siadała / nie widziałam żeby któryś pies tak robił:crazyeye:/ najbardziej chyba w takich chwilach przeraża nie to czy kolejnego psa się równie mocno pokocha ale co będzie jeśli kolejny pies nas opuści - jak zniesiemy ten ból.. ja mojego ojca widziałam jak płakał raz: ja zmarła Dexi.:shake: do dziś jest w naszej pamięci, na Święto zmarłych jeździmy na wieś 100 km od Poznania specjalnie żeby jej zapalić znicz:-( ale nasze pozostałe pieski kochamy równie mocno. czas pewnie postawi Ci kiedys na drodze jakieś czworonożne żyjątko- jeśli to będzie ten Twój pies poczuje to i poczujesz czy jesteś gotowa wejść w nową wspaniałą przyźń na całe życie.
  13. DT pojaw się proszę zanim nam kaski całkowicie zabraknie:shake:
  14. kurde ale się porobiło. i ten argument: duży..cholerka chyba widziały gały co brały:shake::mad: chyba, że od tego niejedzenia Misiek z pół metra podrósł:diabloti: biedny Misiowy los. potraktowały go jak zabawkę -pluszowego misia i wyrzuciły w kąt:placz: Goga Miś znajdzie jeszcze domek zobaczysz. na ludzi i chamstwo nie mamy wpływu:shake:
  15. [B]Ziele [/B]to normalne, że się tęskni:oops: i uwierz mi, że ta tęsknota i ból nie przemijają. ja wciąż myślę o mojej Dexuni mimo że od jej śmierci minęło prawie 5 lat. często śni mi się po nocach albo wołam ją odruchowo a jej już nie ma:shake: za każdym razem jak jestem u weta przypomina mi się nasza walka o jej życie. zmarła tuz przed Świętem Zmarłych dlatego ten okres w roku jest dla mnie czasem tęsknoty i zadumy. masz piękne wspomnienia z życia z pięknym, wartościowym psem a o takiej więzi i tak pięknej przyjaźni miło się słucha więc jeśli tylko Tobie nie sprawia to bólu / wspomnienia/ pisz i rozpisuj się do woli:loveu:
  16. Kasia odrobaczała wszystkie w grudniu / na początku/ albo koniec listopada jakoś tak-z tego co pamiętam / te tabletki Goga co mi dałaś i co pasztetu nikt nie kupił:evil_lol:/. zresztą na wątku Kasia gdzieś pisała można odszukać daty. mi si wydaje, że ona za mało kalorycznie je i stąd te problemy:razz: no i miłości brakuje ale to wiadomo
  17. może to mieć podłoże psychiczne bo mam podobny problem ze swoim psem. od kiedy przybył do naszego domu nowy szczeniak moja sunia zaczęła sikać gdzie popadnie, dość często, załatwia się też na łóżko:shake: pies znaczy po prostu teren bo czuje się nie pewnie. i dlatego znaczy też nowe miejsca. na Twoim miejscu odwiedziłabym jeszcze jednego weterynarza-żeby potwierdził diagnozę bo nie ma sensu ładować w psa leków jeśli chory rzeczywiście nie jest. wtedy dużo cierpliwości, częste spacery, chwalenie za siusiu na dworze+ feromony / ja kupiłam takie co podłącza się do gniazdka elektrycznego/ powinny pomóc. u mnie feromony jeszcze nie działają ale mam opornego psa:evil_lol: chociaż po zastosowaniu ich muszę przyznać , że jest trochę lepiej. jeśli weterynarz wykluczy chorobę może warto zasięgnąć porady behawiorysty? koszt nie jest duży a pomoże on wyeliminować u psa negatywne zachowania. moje psy też sikają podnosząc nogę i to właśnie wtedy kiedy chcą intensywnie coś zaznaczyć:eviltong:
  18. moja drapała się po Royalu-zmieniłam na hillsa suche z jagnięciną i ryżem. cenowo podobnie wypada / nawet trochę taniej/ a to dobra, weterynaryjna karma / i można ją kupić w sklepie zoo/. Pedee. to kopletn dno-zresztą jest wiele wypowiedzi negatywnych na temat tej karmy; mięsa tam jest zero, pełno dodatków smakowych, soi i soli:shake: nie polecam. wygłaskaj swoją Tośkę:lol:
  19. [B]Ulv[/B]:loveu: dokładnie tak samo myślę. w ubrankach nie ma nic złego-w trzaskające mrozy nie ma co wychodzić z psem bez wdzianka a potem ładować w niego antybiotyki albo kapać psa codziennie / moje są białe a na spacerze w deszczu kubrak chociaż brzuch chroni:cool3:/. zresztą chyba lepiej żeby mój mikro pies biegał w kubraku dwie godziny ze mną po parku niż szedł na błyskawiczne siku albo na kuwetę jak kot:evil_lol: zresztą duże psy też w ubranakach chodza;)
  20. czyli w tym roku mamy psią wyprawę w Bieszczady:loveu:
  21. też mam shih tzu Tosię:lol: i ma 4 miesiące:cool3: wydaje mi się, że tak jak dziewczyny pisały to może być uczulenie na kuczaka. pamiętaj jednak, że w Royalu też jest kurczak:roll: zresztą karmy RC dostępne w sklepie oparte są na kurczaku. kup może małej Hillsa z jagnięciną /jest dobry-ja mojej dają. jedyna wada to za duże kulki-jak na karmę dla juniorów:oops:
  22. Baski też tak myślałam, że przejęzyczenie:cool3:
  23. pyralgina to jedyny lek z ludzkich przeciwbólowych kory można podać psu:roll: zadzwoń lepiej do weta. po 1 tabletce nic mu nie będzie ale jak zjadł więcej nie wiadomo..zależy jaki duży pies, ile waży, jak na leki reaguje
  24. właściciele są bezmyślni nawet nie tyle,że wzięli drugiego psa -bo nie wszystko da się przewidzieć ale dlatego, że trwa to od roku a oni nic nie robią.:angryy: a wiadomo, że im młodszy pies tym łatwiej wpoić mu pewne zachowania czy znaleźć nowy dom. a teraz? dom się łatwo nie zajdzie-kto weźmie psa agresywnego i dorosłego? musiałaby być to osoba z ogromnym doświadczeniem:shake: kastracja może pomóc ale nie koniecznie /okres wyciszania po cięci trwa do 4 lat/. powinni od razu ciachnąć jajka bu psom, wezwać behawiorystę albo szkoleniowca i zacząć zwalczać negatywne zachowania a nie czekać aż bitwy zamienią się w wojnę. u mnie w Poznaniu wizyta behawiorysty to koszt 50 zł plus dojazd. majątek to nie jest. a podejrzewam, że nawet szkolenie za parę stów wyszłoby taniej niż leczenie i szycie psów:shake: to jest ludzka głupota.:mad: psa zabiera się na obserwacją z tego co wiem jak obcy pies, nie wiadomo czy szczepiony kogoś ugryzie. jeśli ugryzie własny pies hmmmm..to chyba jak osoba pogryziona zgłosi to wetowi /podejrzewam że jest to obserwacja na wściekliznę-nikt nie jest w stanie sprawdzić agresji psa- bo w obcym miejscu może zachowywać się inaczej; bać, być spokojny albo jeszcze bardziej agresywny/. pojawia się problem -uśpić:diabloti: najlepsze rozwiązanie wiadomo:mad: ale rozwiązanie jeśli nie kocha się swoich zwierząt. ja bym o moje psy walczyła. wiadomo, że jeśli pies ma trafić do schronu, jest sem agresywnym-czytaj. nieadopcyjnym lepsza eutanazji niż powolne dogorywanie w boksie schroniska ale jeśli im na psach zależy powinni spróbować: kastracja, szkoleniowiec, zmiana diety, porządne wybieganie, ,,wymęczenie psów,, / psy pracujące-zabawa, sporty, ćwiczenia są spokojniejsze/. zresztą młody pies w którym buzują hormony, z którym właściciele nie pracują...nic dziwnego, że jest agresywny. pies musi mieć zajęcie i musi wiedzieć co mu wolno a co nie. w przyszłości w razie walk lepiej nie ingerować / grozi ranami/ tylko spróbowac polać psy lodowatą wodą z wężą...wiem drastyczne ale czasem działa..no chyba, że tojuż taka walka na śmierć i życie-sposób nie zadziała-to trzeba psy rozdzielić:razz: i separować, separować i jeszcze raz separować. kagańce z materiału tez moga pomóc - chociaż wiadomo 24 godz na dobę psów w kagańcu trzymać to raczej nie humanitarne... jest a forum kilka dziewczyn mających psy bullowate, doskonale sobie z nimi radzących / gdzieś była nawet temat jak ,,wymęczyć,, pit bulla i z nim pracować/..mam nadzieję, że się odezwą.:cool3:
  25. [B]MagdaH[/B] dzięki Kochana za zrozumienie:loveu:
×
×
  • Create New...