Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. ooooo to ja też trzymam kciuki za Frania. jakie zmiany;) a ja na dogo tak mało wchodzę bo widmo informatyki nade mną wisi:placz:
  2. ja mogę jutro być na sołaczu:evil_lol:
  3. eh u mnie w domu nie byłoby bezpiecznie.moje psy tak głupieją, że mogłoby się skończyć dla Isi tragicznie:-( i jeszcze nużeniec u nas zawitał-nowe zwierzątko i to nie zapraszane:shake: myślałam wcześniej o td dla Isi ale to dobry pomysł nie jest...
  4. z tym schroniskowym zapachem muszę potwierdzić. wytrzymać się nie da. popieram żeby po ostatnim spacerze wykąpać. stresu i tak pies ma dużo więc a odrobina więcej już nie zaszkodzi. a czysty pies= przytulanie i głaskanie, a tego pies ze schroniska najbardziej potrzebuje. polecam tylko na dno wanny położyć ręczni żeby psie łapy się nie ślizgały i pies nie panikował. i koniecznie obroża do przytrzymania i druga osoba do pomocy przy dużym psie;)
  5. ja najczęściej daję żywca ale mam wątpliwości czy im nadmiar minerałów nie zaszkodzi:shake: kranówa się ie nadaje a w przegotowanej tona kamienia pływa:roll:
  6. Rekus nie bądź złośliwy:mad: on przeprowadzał ogólne badanie a przy tym maca się całego psa, rozciąga, obsłuchuje, mierzy temp, ogląda uszy i oczy..chociaż chyba o takich rzeczach wierz bo nie sądzę żeby osoba co wszytko neguje w takich podstawach się nie orientowała:diabloti:
  7. dziękujemy za jamniczą skarpetę:loveu: jesteście wielkie:loveu: [SIZE=6][COLOR=Red][B] dt potrzebny pilnie!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  8. eh, a pewne jest że ta wieść o pogryzieniu przez psa jest prawdą a nie tylko pretekstem do oddania go dalej bo nie spełnił oczekiwań?
  9. no właśnie Renata gdzie Wy się podziewacie??:razz:
  10. Kasia walenie się wszystkiego na raz -wiem co o tym:-( tak niestety bywa:shake: a co z Pakiem? co się dzieje?
  11. jadał gotowane cały czas; ryż do tego kurczak, indyk ale najczęściej wołowina i cielęcina+warzywka i ryż. po tej biegunce w czasie choroby wet poleciła więcej suchego / normalnie jadła okazjonalnie-jak nie zdążyłam ugotować/. teraz wróciłam do gotowanego:roll: eh na gotowanym jednak lepiej było. ona całe życie od małego jadła gotowane-karmę czasami- teraz od miesiąca głównie karmę i łysieje
  12. kurde kolejna bida:-( a nie da się tymczasu przedłużyć chociaż tyci, tyci..?:oops:
  13. Goga i dobrze.:diabloti: dlaczego ma fundacja ponosić koszta i jeszcze podejmować decyzje np. co z psem agresywnym, bo właściciele nie mają sumienia np. uśpić i wysyłają psa w świat a on wraca z zawieszką ,,gryzący,, na barki fundacji:shake: byłaś za dobra a ludzie to wykorzystują.:shake:
  14. właśnie się dowiedziałam.brak słów. :angryy: ja miałam z moimi psami podobny problem. 3 tygodnie walki. nie cierpiały się; mała zaczepiała Popi a ta ją gryzła. teraz jest już dobrze.ustawiłam je i wytyczyłam granice co wolno a co nie. ta Pani oddawał Wegę z braku chęci. nie wierzę żeby nad 6 mies szczeniakiem nie zapanowała:crazyeye: zresztą jak teraz nie daje rady co będzie jak ten pies dorośnie??:mad: Goga brak słów..kurde ale ten rok się zaczął..trzymaj się ciepło bo widzę , że z każdej strony pech:shake:
  15. czy to kolejne nasze hotelowe maleństwo?:-(
  16. a ja zagubiłam wątek Frania i dopiero znalazłam teraz:oops: Franio u Kasi nie zginie; w dupsku mu ciepło i dobrze to się trzyma skubany:evil_lol: [B][SIZE=1]Goga jaki pies w hotelu? kurde kolejna bida i kolejne koszta:-([/SIZE][/B]
  17. Goga masz rację-na dzień dzisiejszy Karina ma wieści bieżące; a Gringo od czasu schronu pewnie się zmienił;) liczymy na relację z postępów Gringulca:cool3: a Karina :loveu: pełen podziw:-o
  18. domek na zewnątrz Broń Boże. to byłoby dla niej zabójstwo:shake: musi być dom odpowiedzialny, taki, który będzie umiał się zaopiekować pieskiem z niedowładem, zaakceptuje tą sytuację, będzie miał czas na wizyty u weterynarza. ja mimo wszystko wierzę, że Isia wyzdrowieje. musimy być dobrej myśli..jeśli miałaby być kaleką na zawsze nie wiem czy dom się znajdzie:shake: ale liczę na cud-przecież było takich kilka piesków na dogo... pocieszające jest to że kontroluje wydalanie, to świadczy że ma jeszcze czucie i sytuacja nie jest patowa.trzymajmy kciuki za malutką i prosimy o wsparcie finansowe-chcemy ją uratować ale w Fundacji jest wiele psów potzrebujących. każdy grosik się liczy:oops: [SIZE=1][COLOR=Red]tak sobie myślę, żeby wrzucić nr konta na 1 stronę bo zniknie jak przeskoczy strona- będzie trzeba szukać[/COLOR][/SIZE]:oops:
  19. Szacowane koszta poda Goga, nr konta także:) z góry dziękujemy za każdą wpłatę. co to tej konsultacji Gosia wiem jakie mają podejście weci:shake: coś musimy wymyślić. zobaczymy co Ci w poniedziałek powiedzą. co do domku to my na tymczasy opcji nie mamy za bardzo- więc dom bardzo by się przydał.:-( domek sprawdzony, odpowiedzialny. dobrze, żeby był z okolic Poznania:oops: ale wiem tych marzeń za wiele... Kasia fakt: serce mi pęka-tak bym chciała żeby jej się udało wygrać z tym niedowładem albo żeby pojawił się domek, który weźmie ją mimo wszystko:-(
  20. eh za późno na forum weszłam:placz: ja tak myślę, że w niedzielę po 12 może się udać:cool3: ma ktoś czas?:evil_lol:
  21. Kasia będziemy ją ratować nie ma innej opcji. ja mimo wszystko bym ją do mojej wetki zabrała:oops: skonsultować wyniki badań
  22. zdolny, zdolny:razz: ale tych domków chętnych na horyzoncie nie widać.. najlepiej Gringa zna Rene ale ostatnio na wątku nie ma jej:shake: ona może opisać dokładnie co i jak w końcu to jej główny ulubieniec był...
  23. z tymi studiami to nie do końca prosta sprawa...jechać na studia i zabrać psa..studia to nie raz po 12 godzin nieobecności, zostawić psa w pokoju / wynajmując pokój/ z ,,obcymi ludźmi..hmmm:shake:, zostawić psa w akademiku-też nie bardzo..ja bym się bała..a samodzielna kawalerka; w Poznaniu to 1500 zł a w Warszawie pewnie więcej..to tego dojdzie wyżywienie, koszta utrzymania i cała reszta.. zabrać psa na studia do innego miasta mówi się łatwo ale... wiadomo, że to nie jest niewykonalne, dużo osób tak robi ale są też pewne ograniczenia..chyba,że wybierzesz studia zaoczne i będziesz wyjeżdżała na weekendy:cool3: a ojciec musi być w 100 procentach pewien decyzji. musi też mieć świadomość, że w razie czego pies to też będzie jego obowiązek.przecież może się zdarzyć, że będziesz musiała wyjechać, że dostaniesz pracę, w której będą delegacje, że zachorujesz..w życiu są różne sytuacje i należy to wcześniej przewidzieć.warto mieć kogoś kto w takich chwilach pomoże. bo nikt nie jest w stanie zagwarantować, że zawsze - za rok, dwa, dziesięć będzie w 100 procentach dyspozycyjny żeby zająć się psem...
  24. w dużej mierze zależy to od rodzaju sierści. niektóre psy mają sierść czy włos łapiący brud-u innych samo się wykrusza:evil_lol: ja mam psy białe, z długimi włosami i uważam że brudzą się baaardzo. po spacerze po chodniku czy błocie nie da się usunąć piachu i szarego koloru z łap bez namydlania, a że za często nie chcę kąpać mam psy szare:eviltong: mimo wszystko uważam, że na białym brud bardziej widać, chociaż czarna, długa sierść też łapie piasek, błoto i może być męcząca pielęgnacja:cool3:
×
×
  • Create New...