Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. Tobi jest przekochany i taki biedny. pomóżcie nam szukać dla niego domku. prosimy też o wsparcie na hotelik bo jest ciężko a piesków potrzebujących pomocy dużo:oops: Karinie dziękujemy za miejsce w hoteliku:loveu:
  2. Tobi dziś jest Twój dzień:diabloti::evil_lol: Kasia odezwę się jak ruszę z Poznania ale około 17 / troszkę po/ będę:lol:
  3. dzięki Kasia.;) Ty w nią uwierzyłaś, sprawdziłaś ją i dałaś jej szansę. i nie sprawdziłaś, że nie zapomniała o człowieku:loveu: razem z Gogą odwaliłyście kawał dobrej roboty:multi:
  4. nie ma sprawy-przed 17 zajadę ale błagam przypomnij mi Gosia w czwartek wieczorem albo w piątek rano smsem albo na pw bo mam taki sajgon w robocie, że zapominam jak się nazywam:oops: i martwię się, że mi wyleci z głowy
  5. dla mnie jesteś wielka:loveu::loveu: czytam, czytam i oczom nie wierzę:multi: trzymam cały czas kciuki za Was ale czuję, że teraz już tylko z górki:cool3: ja drzwi zaklejam grubym kartonem na taśmę taką mocną, szarą żeby i psy nie wydrapywały drzwi..chociaż pytanie czy Gringo jak poczuje, że karton się odrywa to nie zacznie bardziej skrobać?:oops: przy moich karzełkach ryzyka takiego nie ma. zastawiam tez czasem drzwi suszarką-taką do wieszania prania:evil_lol: jeśli znajdziesz sposób na posikiwanie pod drzwiami to poproszę o ,,receptę,, bo walczę z tym od pół roku prawie:oops: Brawo dla Was Kochani:loveu:;)
  6. bez obrazy ale oprócz czasu i warunków tu chyba głownie miłości brakuje:shake: oddać własnego psa na ,,przechowanie,, w najbardziej stresującym okresie- 1 poród...i traktować młode jako kartę przetargową- na zasadzie ,,zostaną jako zapłata,,...brak mi słów... zresztą jeśli nie macie warunków i czasu po co Wam młode? jako zarobek nie polecam-koszty odchowania szczeniąt, weterynarza, odpowiedniej karmy, szczepień, witamin, nie mówiąc o odbiorze porodu, komplikacjach czy późniejszym utrzymaniu, wykarmieniu, zaszczepieniu i odrobaczeniu szczeniąt często przekraczają to co za psa ,,dostaniecie,,...:shake: a psów bezdomnych jest i tak za wiele..po co kolejne??? jeśli nie macie miejsca na młode to jeśli psy się nie sprzedadzą będziecie w stanie kilka albo kilkanaście psów zatrzymać?:diabloti:
  7. Lilmo dzięki za ogłoszonka-super..:loveu: a małe śliczne:shake:
  8. nic dodać nic ująć.:cool3: a ja czytając Twoje słowa wiem, że to jest właśnie ten domek i że GRINGO BĘDZIE SZCZĘŚLIWY:loveu::lol:
  9. mam nadzieję, że to złe jedzenie i zabiedzenie a nie choroba:shake: kurde ten advokat by się przydało podać ale jak??:shake:
  10. to balsam dla duszy czytać takie wieści:lol:
  11. Kasiu pomysł super. jakby co mogę napisać o Mundku:cool3: ja tak sobie myślę że gdyby się zwolniło miejsce w hotelu i wysłać by Mundzia do Kariny na obycie z człowiekiem...po drodze ciachnięcie u weta...:oops:
  12. o widzę, że Kasiu ostro działasz...ja muszę w tygodniu jakoś do schronu wlecieć bo ostatnio ciężkie czasy nastały i w domu i w ,,pracy,,..a oprócz środy idziesz jeszcze w jakiś dzień do schronu?
  13. zaglądam do mojej ulubienicy...i miałam nadzieję że mała jest w domku już...a tu lipa:shake:
  14. i kolejna bida:shake: ręce opadają......
  15. odwiedzam białaskę i trzymam kciukaski za dt
  16. jakie wieści u Koruni:-o a mnie już tyle czasu nie było..czytam i czytam i czytam.......
  17. nie było mnie jakiś czas-brak komputera a tu tyle bid przybyło:shake: trzymam kciui za okruszka
  18. Goga a jakieś szczegóły??:cool3: uchyl rąbka tajemnicy...wieści super:multi:
  19. u mnie z aklimatyzacją psów nie było problemów do czasu:evil_lol: wpierw była maltanka / obecnie prawie 15 letnia/, doszła po 3 latach do niej Dexi shar peika [*]- mała początkowo się bała ale po tygodniu było już dobrze, po kolejnym roku czy 2 doszła beagielka / obyło się bez problemów i Dexunia wychowała szczeniorka/, po kilku latach gdy odeszła na nowotwór Dexi /w wieku 9 lat / doszła do stadka Popi-maltanka- w stadzie zapanowała miłość:cool3:. Gdy Popi skończyła 4 lata doszła Tosia szczenie shih..no i zaczęła się walka:crazyeye: między Popi a małą. Były prawie 2 miesiące pilnowania żeby Popi małej nie zrobiła krzywdy bo potrafiła pokaza ząbki..teraz znów jest ład i porządek:cool3: tzn izolujemy starowinkę maltankę mała jest slepa i pozostałe pieski mogą jej zrobić krzywdę / potrącają sunię, przewracają:-(/. Beagielka najmłodszej unika tzn. udaje, że nie widzi:razz: ruchliwy szczenior jest chyba dla niej za dużym wezwaniem. za to najwięksi ,,wrogowie Popi,, i shih Tosia to najlepsze kumpele i chodzą we dwie wszędzie:lol: jedno co mogę doradzić z perspektywy czasu to mimo wszystko dobierać psy o podobnej wadze i wielkości. gdy mniejszy piesek się starzeje i np. ślepnie ciężko jest upilnować żeby większe nie zrobiły mu krzywdy / u mnie np. wydarzył się wypadek - Popi 6 kg skoczyła z krzesła na małą staruszkę- 1,5 kg i prawie jej nie zabiła / małą sparaliżowało, leżała na boku, dostała drgawek...na szczęście dobrze się skończyło ale wyglądało groźnie/...podobnie z Dexi i beagielką-gdy beagielka była malutka shar peika złamała jej żebro w zabawie /jak na nią wpadła/:shake:
  20. zapytam na pewno:angryy: mnie też krew zalewa co się tam dzieje...ale prawdy się nie dowiemy...biedny Homer:placz:
  21. też się nad tym zastanawiam...:shake:
  22. :-( nie zdążyliśmy....:shake:
  23. ja bym go dała do hotelu chociaż aż się rany nie zagoją inie będą szwy do zdjęcia:oops: czarno to widzę w warunkach schronu te rany:oops: ale nie mi decydować...Kasia najlepiej oceni-ona na żywo widziała pieska.
  24. Kokosek a co nabroiłaś?:cool3:
×
×
  • Create New...