Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. ja niestety też nie dałam rady:shake: w pracy kocioł-terminy gonią a w weekend mam dwa zaliczenia:-( w tym tygodniu już chyba nie dotrę bo nawet w weekend mam do 20 zajęcia :-(
  2. Lilmo jesteś wielka:loveu: dzięki Kochana!!! kurde jak wstawić banerek:oops: nigdy się nie nauczę:shake:
  3. Szukamy pilnie tymczasu dla dziadunia!!! Piesek ma tylko czas do końca czerwca!!!
  4. w czwartek jak pojedziemy na zabieg zasugeruje wetowi żeby zwrócił na to uwagę. jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc
  5. eh nie ma szans na zadziałanie dzielnicowego. mówi że gdyby miał chodzić do każdego psa szczekającego nic innego by nie robił bo u nas w każdym domu jest minimum 1 pies. z sąsiadką mam się dogadać. :shake::-(:crazyeye:
  6. [SIZE=4][COLOR=Blue][B]w takim razie szukamy pilnie tymczasu dla naszego dzikuska[/B][/COLOR][/SIZE] masz rację Gosiu hotel to nie do końca dobre rozwiązanie. może zrobimy mu ogłoszenie na dt? i w tytule zmienimy że dt do pracy i oswajania potrzebny?:oops:
  7. :multi: teraz może już być tylko lepiej. Dixonku wykorzystaj swoją szansę:cool3:
  8. a czy to schorzenie występuje też u psów dorosłych? na przełyku na rtg wyszło że w 1 miejscu przełyk jest jakby poszerzony ale wet tylko stwierdził, że tu jest zmiana tez inie powiedział czy to może być przyczyna. jak pies ten dźwięk wydaje nie zawsze się ulewa. wymiotuje tylko po jedzeniu-jakby podrażniało go to jedzenie. czy to jest objaw tego schorzenia? dziękuję Ci bardzo za odzew:loveu:
  9. Pisze w imieniu znajomych, z których psem spędziłam wczoraj 3 godziny w klinice. pies - suka shar pei, lat 7, sterylizowana, padaczka / ze stałych leków luminal 1/4 tabletki 100 rano i wieczorem/. Suka od około 3-4 tygodni wydaje dziwne gardłowe dźwięki / jakby chciała odkaszleć-zwymiotować/. dodam, że moja shar peika wydawała podobne odgłosy przy nowotworze płuc/. te dźwięki / bo nie wiem jak to nazwać/ wydobywają się czasem seriami - kilka pod rząd czasem w odstępach godzinnych. Brzmią żeby tak zobrazować jak takie: ,,ŁŁŁAAAAAAAAA...,,, ponadto pies strasznie wychudł- często wymiotuje świeżo zjedzone jedzenie. leczony był wcześniej u wetów na niestrawność, zatrucie obrożą przeciwkleszczową..antybiotyki i leki przeciwzapalne nic nie dały:( wczoraj zrobiliśmy komplet badań: - rtg+ rtg z kontrastem; płuca czyste, narządy ok, w żołądku i przełyku silne zagazowania i na żłądku jakaś trudna do określenia zmiana/ ułożenie gazów?-wet nie wiem/ - usg- wyniki ok / na tym żołądku też widać coś jakby na kształt ludzkich palcy/ lekarz wykluczył ciało obce w przełyku i żołądku, powiedział, że na 90 % te zmiany to dziwny rozkład gazów. - badanie krwi- wykazało anemię - próba wątrobowa, badanie na wydolność nerek ok - ponadto na nosie psa zrobiła się jakby nadżerka i zielony nalot. - pies jest blady-blade błony śluzowe. ma ktoś jakiś pomysł co to może być? póki co pies dostaje tabletki na poprawę perystaltyki jelit. w czwartek czeka nas badanie- wprowadzenie kamerki przez mordę / coś jak ludzka gastroskopia- nazwa na e...-nie pamiętam:oops:/ za wszystkie porady będę wdzięczna. lekarzowi ciężko zdiagnozować ale może ktoś z Was Kochani miał podobny problem, może coś zasugerować?? jakie jeszcze badania wykonać? lekarz stwierdził, ze jeśli nie pomoze ta kamerka będzie trzeba psa jak to określił,, otworzyć,,:shake: aha apetyt w normie ale pies dużo zwraca i chudnie, kupa ok, temperatura w normie, pies jest apatyczny bo wymęczony tymi ,,atakami,,
  10. Goga a może jak hotel się zwolni można spróbować dać Mundka do Kariny? może akurat codzienny kontakt z człowiekiem, wybieg sprawią, że przekona się do człowieka? w schronie nie ma na to szans. musiałby codziennie ktoś kilka godzin z nim spędzać. poza tym serce się kraja bo on od tylu miesięcy nie był na normalnym spacerze, nie czuł trawy pod łapami tylko klepowisko z własnego gó...na. ja wiem, że z adopcją Mundzia łatwo nie będzie ale może dajmy mu szansę. inaczej spędzi dożywocie schronie. psy przychodzą i odchodzą a on tam ciągle jest:shake: ludzie na dogo są tak ,,zapsieni,, , że nie będzie łatwo komuś ulokować Mundka....:shake: może zaczniemy go ogłoszać na socjalizacyjny dt albo sróbujemy z hotelem, albo jakimś szkoleniowcem-behawiorystą? bo Mundek już ma wątek od prawie roku i cisza...chyba czas zacząć szukać też gdzie indziej-cociaż wiadomo na dogo są osoby zakochane w psach i gdyby trafił do domu jakiegoś Dogomaniaka miałby raj na ziemi:oops: myślę, że ogłoszenie: piesek do domku z ogrodem / początkowo mieszkanie na ogrodzie/ można by gdzieś dać...:oops: Mundziu jest ciężkim przypadkeim ale bez nas zostanie tam na zawsze. on jest dziki ale gdzieś w nim tkwi takie zainteresowanie i chęć bycia koło człowieka.
  11. Gosia nie sądzę żeby ktokolwiek mia pretensje o fotki- dzięki wielkie za ogłoszenia:loveu: Lilmo powodzonka na egzaminie:loveu:;) ze spokojem jutro porobisz. i tak jesteśmy Ci wszyscy bardzo wdzięczni za pomoc:loveu:
  12. jedyny bezpieczny lek przeciwbólowy dla psa to pyralgina / z tych ludzkich/- oczywiście w odpowiedniej dawce i przy założeniu, że pies nie ma alergii na lek. nie pozostaje Ci nic innego jak poczekać na wyniki.leczenie na ,,czuja,, czasem więcej może zaszkodzić niż pomóc. tak czytając co dostawał/ je Twój psiak to widać, że są to produkty wysoko białkowe. może pies jest przebiałkowany / przebiałczony- nie wiem jak to odmienić:oops:/?
  13. boks po Dixonie albo Nefim najlepszy - spore i nowe:cool3: no i Mundziu odsapnie
  14. jak świeże bułki. :-o:multi: Rekord Gogi: 7 psów w ciągu 24 godzin:crazyeye::crazyeye::loveu::loveu: Brawo!!!!!!!!!! Gratuluję sprawnej akcji i oby tak wszystkie adopcje szły
  15. powrzucałam ofertę Aury na wszystkie ,,przygarnę psa,,, gdzie mi pasowała; czyli małe, ratlerkowate... nawet na jack russela:evil_lol:
  16. Lilmo jeśli można prosić o ogłoszonka i jakiś banerek Kochana;)
  17. dzięki Kasiu:loveu: fajnie, że zmieniłaś tytuł - czytasz w moich myślach / o to do Ciebie dzwoniłam:evil_lol:/ zakuwaj,zakuwaj..jeszcze troszkę i..wakacje :cool3:
  18. Ania mam nadzieję, że fotki z odwiedzin przywieziesz:evil_lol::cool3:
  19. a może smycz rozciągalna albo długa linka skoro psinka na krótkiej smyczy nie lubi siusiu?:cool3:
  20. spłodziłam kilka zdanek. proszę jakby co o korektę;)i duuuuuuuuuuuużo ogłoszonek dla małej
  21. Aurolka to maleńka suczka wielkości miniaturowego jamnika, trochę przypominająca ratlerka. O jej przeszłości nie wiemy nic oprócz tego, że życie nie potraktowało jej zbyt łaskawie. Trafiła do schroniska wycieńczona, z sierścią w okropnym stanie /przetarcia na szyi świadczą, iż mogła być trzymana na łańcuchu/ i wielkim lękiem a jednocześnie tęsknotą. Psinka długo przekonywała się , że człowiek nie znaczy ból i krzywda, że można podejść,zaufać, że ręka niesie pieszczotę. Mimo postępów jakie poczyniła wciąż można w niej dostrzec nieśmiałość w kontaktach z człowiekiem. Suczka ma około kilku lat-ciężko okreslić dokładnie ponieważ ktoś prawdopodobnie podpiłował jej kły. W stosunku do psów jest przyjazna. Aurolka wciąż czeka w jednym z podpoznańskich przytulisk. Na widok człowieka biegnie z nadzieją. Gdy nikt na nią nie patrzy odchodzi zrezygnowana i kuli się w budzie. Aurolka czeka już wiele dni na normalny dom, ciepły kąt i serce. Czy doczeka się? A może to właśnie do Twojego serca trafiła Aurolka? Poszukujemy dla niej pilnie dobrego dmku. Miejsce , w którym przebywa nie jest bezpieczne- nie chcemy stracić trudu naszej pracy w oswajaniu małej i nie chcemy aby psinka straciła wiarę w człowieka. Przygarnij Aurolkę!!!
  22. biedy Dixonek...widać jak bardzo potrzebuje swojego człowieka i jaki będzie wierny. Ani też mi szkoda-pewnie ciężko się było pożegnać:shake:
×
×
  • Create New...