marta23t
Members-
Posts
2204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta23t
-
poznałam wczoraj Bastera. na żywo piękniejszy niż na fotach. taki mały łaciatek - miniaturka beagielka ze stojącymi uszami. super w kontaktach z ludźmi / będzie fajnym kompanem dla dzieci/, super w kontaktach z innymi psami /Pakuś z Basterem świetnie się bawią/. piesek jest mniejszy niż na fotach i bardzo młody. ma góra roczek ale może mieć mniej. taki dzieciaczek jeszcze! w górę Basterku:multi:
-
Mała Aurora - w typie pinczerka. Ma już swój domek!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
obróżki niestety nie ma ale ja Aurolce super zestawik do nowego domku zafunduję:cool3: [B]Linka[/B] fotki profesjonalne :loveu: dzięki!!!!!!!!!!!!!!! Kasia zmień tylko w tytule bo mała na 90 procent skórę ma zdrową-po prostu jest tak zabiedzona a ta choroba trochę może odstraszać. sierść ma brudną ale nie ma wyłysień, zmian żadnych. gdyby to była nużyca byłaby już łysa. -
Mała Aurora - w typie pinczerka. Ma już swój domek!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
udało się, udało, udało:multi: Aurolka oswojona i czeka na domek. ładnie chodzi na smyczce chociaż troszkę ciągnie więc na początek lepsze byłyby szeleczki. ogłaszajmy Aurolkę ile się da. ona może od razu iść na kanapę:cool3: jedna rzecz, którą zauważyłam...Małej ktoś opiłował kły. prawdopodobnie opiłował bo ma każdy jeden równo zjechany:angryy::-( psy tak idealnie zębów nie ścierają... mała za wiele wycierpiała żeby tkwić w klatce. Aurolcia do góry skarbie!!! -
w grupie siła. :loveu:wczoraj nam się udało sporo zrobić. pieski mają posprzątane, boksy wyłożone słomą, nakarmione, napojone , Aurola była na spacerze i nawet Mundek spacer zaliczył;):evil_lol: Dixon jest cudownym psiakiem mam nadzieję, że szybko znajdzie dom a z tym hotelem postaram też coś pomóc. Saint, Linka , Kasia dzięki za wczorajsze wspólne działania- myślę, że bardzo ładnie nam to wszystko wyszło:loveu:
-
oj Baster, Baster za dobrze w dupsku masz i na ucieczki Ci się zbiera?:mad::cool3: Kasia będziesz musiała na ogród z nim chodzić albo siatkę taka plastikową podwiązać do ogrodzenia
-
Mała Aurora - w typie pinczerka. Ma już swój domek!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
obroża jak obroża ale ile ona musiała stresu przeżyć jak ktoś ją z niej zdejmował:angryy: i tak to jest dobre duszki krok w przód ku lepszemu a jakieś chamy trzy kroki w tył:mad: niech łapy uschną temu co zabrał:angryy: mam pewną propozycję odnośnie Aury- ale to nie jest do omawiania na wątku ogólnym:cool3: i muszę jeszcze z kimś coś ustalić:evil_lol: -
jak pojedziemy z rana nie będzie problemu-stróż im daje ,, jedzenie,, popołudniu- rano będzie na czczo.
-
nie ma problemu. tylko jak będziesz wiedziała kiedy daj znać. czy na narkozę? hmm podejrzewam, że na pełną nie ale bez głupiego jasia się nie obejdzie. szkoda tylko, że szwy wcześniej nie były zdjęte bo teraz pewnie mu rozetną i znów zszyją:shake: będzie kolejny razu ból, rana może się babrać no i terminu będziemy musiały pilnować na zdjęcie szwów bo rozpuszczalek na głowie nie założą /raczej/. najbardziej się martwię, że w tym syfie rana może się babrać. wcześniej jak miał szyte było zimno a teraz w obecnej temperaturze bakterie i nie tylko szaleją...:shake: no i pewnie kilka dni by musiał antybiotyk i przeciwzapalne dostawać:shake: jak będzie kaganiec mogę mu zastrzyki robić / nie będzie go trzeba wozić / albo weta musimy o jakiś w tabletkach poprosić...no i wcześniej nie rozdrapał rany a nie wiadomo jak tym razem- a kołnierz odpada bo ani się nie napije ani nie naje:shake: jeszcze pomyślę jak to najlepiej załatwić...
-
Ania a kiedy chcesz jechać do weta? ja w tygodniu mogę w sumie o każdej porze jak się wcześniej umówimy ale samochód mam dopiero od 17 i swoim autem mogę dopiero po 17 tam jechać. no i kaganiec musiałby być bo Nefi mnie ewidentnie nie polubił i na mnie szczerzy:oops:
-
Nefi powinien mieć szwy zdjęte już dawno. bez rozcinania i szycia na nowo się nie obędzie:shake: może warto porobić ogłoszenia że znalazł się taki pies i po okolicy wywiesić? bo jak znam życie nawet jak właściciel zadzwoni i się zapyta czy taki pies tam jest to babki z biura mu nie powiedzą.
-
a Aurola pewnie sama obroże zdjęła jak Grigo szelki:diabloti:
-
[B]Goga[/B] ok, nie ma sprawy-niepotrzebnie się uniosłam ale myślałam, że masz na myśli mnie i aż się zagotowałam. :oops: wreszcie udało mi się przeczytać / chociaż pobieżnie cały wątek/. Nie miałam zamiaru się ,,wtrącać ,, w dyskusję bo nie lubię tego typu spraw ale napiszę dwa słowa. jeździłam/ jeżdżę do schroniska od dłuższego czasu. nie jako wolontariuszka tylko od tak żeby pomóc. sytuacja jaka jest każdy widzi więc nie ma co chyba rozwijać tematu. moje stanowisko w tej sprawie zostało już kiedyś przedstawione i osoby, które wiedzą o co chodzi je znają. nie będę pisać, że tam jest dobrze bo jest jak jest. chciałam tylko napisać odnośnie opinii na JEDYNĄ wolontariuszkę w schronisku snuszkak. Kasia jako jedyna jest w schronie więcej niz raz tygodniu /czasem kilka razy/. nigdy nie było sytuacji żeby nakarmiła 1 psa a innego nie. nawet gdy zdarzało się że psów było więcej niż karmy jechałyśmy po więcej jedzenia. nawet szefowa, która jest psem ,,nieschroniskowy,,,zawsze dostawała miskę. kwestia faworyzowania 1 psa / spacery/. jeśli ona jedzie tam sama a widzicie jak wygląda schron / boksy na uboczu, nikt tam nie zagląda/ ja się nie dziwię, że nie wyciąga psów, których nie zna, które wcześniej nie wychodziły. każdy pies w stresie inaczej reaguje a gdyby coś się stało nie miałby nawet kto jej pomóc. swojego czasu gdy osób jeździło więcej każdy pies była na spacerze a w tym czasie miał sprzątane. innych wolontariuszy tam nie ma dlatego psy nie dostają codziennie karmy i wody. zresztą od początku kiedy zaczęłam w schronie pomagać miałam powiedziane / przez Renata/ że nie można tam codziennie przychodzić i najlepiej raz w tyg. bo szef się burzy
-
Goga to co piszesz jest przykre.:shake: brałam udział w tym ,,wyciąganiu,, Gringa,, i nie olałam sprawy później! pomijając już fakt, że zapłaciłam 240 zł za hotel Gringa / 100 zł 1 wpłata+ 140 zł zwrot za benzynę za przewóz Blondyna- również poszło na Gringa/, brałam udział w bazarkach, byłam w odwiedzinach u Gringa 2 razy / głupio mi było więcej się wpraszać do Kariny bo jej prawie nie znam a wiesz ile ma ona roboty przy psach/, szykowanie plakacików i ulotek na wystawę z ogłoszeniami psów- w tym Gringa i drukowanie w kolorze, odwiedzanie wątku, który reszta olała...:shake: jeśli uważasz że to nie jest pomoc tylko robienie szumu to może nie warto pomagać:shake: pomogłam ile byłam w stanie. i nie czuję się jakbym kiedykolwiek olała sprawę bo jeśli chodzi o psy nie było sytuacji żebyś nie mogła na mnie liczyć. nawet kiedy pojawiły się różnice zdań czy nieporozumienia nie odwróciłam się i nie olałam tematu jak większość osób tylko robiłam swoje. przykro czyta się takie jeśli człowiek wkłada w coś serce, poświęca czas i ostatnie pieniądze / których niewiele ma/ żeby pomóc chociaż 1 psu...
-
Władczyni masz rację;) źle się wyraziłam. chodziło mi o to, że każdy pies lubi się bawić winny sposób.tzn. jeden uwielbia zabawki a inny to co ,, natura dała,,. z moich psów np. 1 woli wszystko co piszczące, gumowe a 2 bawi się np. tarzając w piachu i machając łapkami albo grzebiąc w trawie. trochę z tym gonieniem się zagalopowałam:oops:
-
[url]http://www.emea.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/advocate/029703pl1.pdf[/url] tu masz szczegółowy opis preparatu. można go kupić w lecznicy weterynaryjnej lub w niektórych dobrych sklepach zoologicznych/ internetowych też/. advocate poleciły mi dziewczyny od piesków ozdobnych, którym w problemach z nużycą pomógł a efekty były naprawdę szybko widoczne.
-
czytam, czytam i wydaje mi się, że pies nie wie czego ma się po Tobie spodziewać tzn nie rozumie tego co mu swoim zachowaniem przekazujesz. np. sytuacja pies się drapie, Twój chłopak krzyczy na niego ,,fe,,, pies warczy a Ty schodzisz do niego i go uspakajasz...kompletnie bez ładu i składu / nie obraź się na mnie:oops:/..spróbuj ułożyć psu dzień. tzn. określone pory karmienia, spaceru. ogranicz ,,zwracanie na niego uwagi,,. jeśli pies leży, śpi niech śpi-po co podchodzisz i głaszczesz?niech pies ma posłanko w cichym, spokojnym miejscu w domu-taki swój azyl. ogranicz na jakiś czas włażenie na kanapy...niech pies ma swoją przestrzeń życiową na podłodze- bo jeśli raz wpuścisz na kanapę a kolejny raz gonisz -pies nie wie co Ci chodzi. musisz ze wszystkim postępować konsekwentnie. niech piesek wie co może a co nie. łamanie reguł nie zapewnia mu bezpieczeństwa, pies czuje się rozczarowany, sfrustrowany: ,, wtedy mogłem a dziś nie - czemu?,, no i ,,karć,, lekceważeniem / może krzyk to nie najlepszy sposób dla Twojego psa?/ jeśli pies coś robi nie tak wyjdź do innego pokoju, nie odzywaj się do niego / no chyba że robi coś co zagraża jego zdrowiu czy życiu/. i karć za słuszne sprawy..krzyczeć na psa że się drapie????trochę nie jest ok-nie uważasz?;) każdy z nas się drapie i to naturalne. nie można za funkcje życiowe karać. a pies fakt miał kołnierz, chore oczko ale psu nie wytłumaczysz że ma szlaban na drapanie przez chorobę. :razz: co do zabaw na spacerze; zabawa ma być dla psa a nie dla Ciebie. nie każdy pies lubi zabawki. jeden aportuje piłkę a iny kamienie czy kije pozwól się psu bawić tak jak chce. zabawa to ma być dla psa relaks i wyładowanie energii a nie schemat, który mu ustalisz. są psy, które bawią się i uczą jednocześnie / np. rzucanie dyskiem itd./ ale są psy, które wolą pobiegać za kotem i poszczekać na ptaka w krzakach. jeśli chcesz żeby Twój pies był szczęśliwy uszanuj to jak lubi ,,spędzać czas,,-bawić się. gdy pies za jakiś czas się wyciszy spróbuj wprowadzić naukę podstawowych komend. poczytaj o pozytywnym szkoleniu-na forum jest tego sporo.
-
spróbuj zastosować advocata- jeśli to nużyca będzie widać efekty jeśli nie nużyca to nie zaszkodzi. ciężko stwierdzić co Twojej psince jest. czy łysienie wygląda tak, że jest łysy placek a jak się przyjrzysz sa takie mikro-krótkie, jakby przycięte przy skórze włoski?
-
może pies jest chory/ źle się czuje? piszesz , że był leczony. jeśli właściciel wozi psa do weterynarza i pies jest narażany na ból/ nieprzyjemności/ boi się- może stać się agresywny / ze strachu/ również w stosunku do właściciela. dla niektórych psów długotrwałe leczenie to wielki stres mogący zmieniać zachowanie psa. nie przewracaj psa na plecy i staraj się unikać póki co głaskania karku i głowie / nie każdy pies to lubi/. lepiej podrap psa pod brodą czy pogłaszcz w okolicach ogona -a pleckach. spróbuj odbudować ,,nadszarpnięte zaufanie,, / w końcu ukochany Pan prowadził do lekarza i narażał na ból/ ciepłem, spacerami, pieszczotami. pamiętaj, że jeśli psa jeszcze coś boli/ choruje może być agresywny z bólu/ dyskomfortu. przeczekaj kilka dni-tydzień, nie szukaj na siłę kontaktu z psem - niech wie, że jesteś ale nie staraj się na siłę go dominować / przewracanie na plecy/ czy głaskać. przywołaj go kilka razy dziennie -daj smakołyk-i tyle. niech mu Twoja osoba / i pozostałych domowników / zaczyna się ,, dobrze,, kojarzyć. jeśli zaobserwujesz wzrost agresji/ strachu warto poprosić o pomoc specjalistę. behawiorysta poobserwuje psa, przeprowadzi wywiad środowiskowy i znajdzie przyczynę. nie znamy ani Ciebie ani Twojego Pieska żeby określić dokładnie dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. ale obserwacja przez behawiorystę Waszych codzienny zachowań pozwoli nakreślić problem i pomóc.pamiętaj warto zainwestować żeby poprawić jakość życia i Twoją i psa. czasem nie warto czekać bo agresja może się pogłębiać a problem będzie cięższy do rozwiązania. a sposób karania : krzyk, klapsy spróbuj zastąpić ,,obrażeniem się,,. jeśli pies zrobi coś nie nie odzywaj się do niego, nie patrz dla niego. wszystkie pozytywne zachowania nagradzaj zaś smakołykiem i pochwałą.
-
Mała Aurora - w typie pinczerka. Ma już swój domek!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
o widzę, że nasze psiaki mają coraz więcej osób odwiedzających;) mała jest słodka i bardzo poczciwa. a jej strach da się szybko oswoić-musi tylko trafić na odpowiedniego człowieka:oops: -
Roczny cocker spaniel Lucky dostał szansę - pojechał do domu!
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
po ostatnich przebojach ze sprawą Kory fotki są jak balsam dla duszy:lol: -
Mixy collie, mają 4 m-ce - znalazły domki!!!
marta23t replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
właśnie trafiłam na wątek. ale słodkości. już się zakochałam...jutro zadzwonię do kuzyna-ostatnio wspominał, że dojrzewają do przygarnięcia łagodnego pieska / w domu są dzieci/. ponieważ kontakt mam raz na 2-3 miesiące nie wiem czy już pieska mają czy jeszcze szukają/ czekają. dom byłby w Tarnowie Pdg., domek z ogródkiem i kotami / ale przy szczeniaku to raczej nie będzie większy problem. reszta niestety już piechami obsadzona:oops: