marta23t
Members-
Posts
2204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta23t
-
Ewka może jutro-niedziela około 12? w Sołackim przy placu?
-
już teraz powinnaś wychodzić częściej dla szczeniaka takie wychodzenie 3 razy dziennie to za mało. owszem znam DOROSŁE psy, którym spacer 3 razy na dobę wystarcza ale żadnego szczeniaka:/ a i nie wszystkie dorosłe psy tyle trzymają - moja beagielka wychodzi kilka razy / czasem nawet po 5-8 i więcej/. poza tym chodzisz z psem na dwór godzinę i dwadzieścia minut w ciągu całego dnia- dla psa takiego jak owczarek / a nawet pokusiłabym się, że dla każdego psa/ to trochę mało. przynajmniej jeden spacer powinien trwać godzinę - dwie i być połączony z treningami, ćwiczeniami, zabawą. wynoś psa na dwór zaraz po przebudzeniu, posiłkach, zabawie. spróbuj znosić go mimo wszystko / mimo ciężaru/ ale ograniczając ,,odległości,, wpierw znoś go na 1 piętro- niech ostatnie piętro pokona sam, potem na drugie, na trzecie tak aż nauczy się wytrzymywać cały dystans. dla psa z pełnym pęcherzem, szczeniaka podnieconego spacerem 4 piętra to naprawdę dużo. pochwal za każde siusiu na dworze a jeśli zrobi na klatce lekceważ. użyj jakiegoś środka neutralizującego zapachy bo to co dla nas niewyczuwalne psiak czuje;) jeśli nasiusiał gdzieś raz a Ty wymyłaś- przetarłaś podłogę psiak wyczuje;) dodaj do wody, która myjesz ocet albo kup preparat neutralizujący zapach moczu / w sklepach internetowych np. germapol/.
-
dodam jeszcze, że żaden mój pies nie miał nigdy kłopotów ze skórą:cool3: obojętnie czy kąpany raz na rok czy co tydzień;) psa należy kąpać jak jest taka potrzeba: jest brudny, nie można go już rozczesać, śmierdzi, wytarza się. nie można ustalić dokładnego terminu co ile powinien być kąpany pies. i wiadomo, że inaczej pielęgnuje się/ kąpie psy z przeznaczeniem na wystawę kiedy to sierść jest jedną z głównych ,,rzeczy,, ocenianych na ringu a zupełnie inaczej psa tylko do kochania.:eviltong: dodam jeszcze, że ciężko jest psa długowłosego, zabłoconego rozczesać bez kąpieli i odżywki / nawet opłukanego/ tak żeby zrobić to sprawnie i ,,bezboleśnie,, / żeby psiak nie czuł dyskomfortu/.
-
częstość kąpieli zależy od tego jaki to jest pies i jaką ma sierść. moje krótkowłose śp shar-peikę czy moją beagielkę kąpałam/ kąpie sporadycznie np. jak się wytarzała/wytarza- wychodzi to około 2-3 razy w roku czasem nawet raz na rok. pies dobrze wyszczotkowany, przetarty wilgotną szmatką nie jest brudny:) moje długowłose psy / maltańczyk, shih tzu/ w czasach kiedy miały włos długi kąpałam co tydzień-dwa tygodnie. uwieżcie mi, że po tygodniu włos był tak zabrudzony, że miałam problemy z rozczesaniem:( mimo, że uwyżałam dobrych odżywek, które zapobiegają zabrudzenio. psy nie chodziły w papilotach bo nie wystawiam więc może dlatego włos się plątał ale to kąpanie było wtedy niezbędne. aha zaznaczę, że nie robiłam tego z przyjemności bo na 1 psa schodziły mi czasem 3 godziny: kąpiel, odżywka, rozczesanie suszenie, ponowne rozczesanie,+ walka z psem jak już miał dość;). teraz psy są obcięte na krótko i Popi była ostatnio kąpana w czerwcu albo lipcu / i mimo tych deszczy i mokrych jesiennych dni jest biała;)) a Tośka - shih była kąpana we wrześniu przy strzyżeniu i tez wygląda ok:) planuje je wykąpać ale czekam aż mrozy puszczą trochę bo u mnie w domu nie jest za ciepło..
-
[B],,Kilka miesięcy temu dostałam uczulenia na własne psy. [/B]One nie mają podszerstka, to pitbulle. Mam swędzące uczulenie i wysypuje mnie, gdy dotykną się do gołej skóry, szczególnie rano, jak się budzimy i przytulamy. Uczulenie znika po kilkunastu minutach. Spotkaliście się z czymś takim? No i jeszcze po 20 latach przy koniach dostałam wściekłego kichania na siano [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/diablotin.gif[/IMG],, napiszę bez fachowych określeń: po 20 latach z sianem / a trawy są bardzo uczulające/ w tle, stężenie alergenu pojawiało się i było tak duże, że w końcu pojawiła się alergia:) ja też nie byłam uczulona na rośliny dopóki na studiach nie robiłam zielnika 100 gatunków roślin. suszyłam je w pokoju, spałam koło nich kilka miesięcy no i dostałam tak silnej alergii, że do dziś od maja do października jestem na lekach:) też byłam zdziwiona bo nigdy nie byłam na nic uczulona!! co do uczulenia na psy to może to niekoniecznie alergia ale podrażnienie od sierści? mój psiak jak mi się pyskiem ociera o nogi / taki ma dziwny nawyk/ zostają mi kropki przypominające uczuleni / swędzące/. podobnie miałam z moją śp shar-peiką / tez byłam w kropkach/ a uczulona na psy nie jestem bo z moją ilością i z ilością jaką z jaką przebywam dodatkowo dawno już by ta przypadłość się objawiła;)
-
Piękny mix sznaucera - znalazł już swój dom!
marta23t replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
dobre wieści:) bardzo się cieszę:) swoją drogą dogo mi tak kuleje, że nie mogę znaleźć psiaków z P:( wyszukiwarka nic nie wyszukuje ani znajdź inne posty użytkownika:( -
pomijając zmiany neurologiczne o których już wcześniej pisano może pies ,,czuje fretkę,, od Ciebie /zapach/ bo najwięcej jej dotykasz a ponieważ nie zna tego zapachu, jest dla niego drażniący= atakuje? czasem takie drobiazgi działają aż na taką skalę. głośna była sprawa dziewczynki pogryzionej przez psa / dziewczynka chodziła na spacery z psem, przy działce na której był pies, który reagował agresją na jej psa. pewnego dnia jak dziewczynka szła sama rzucił się na nią - wg lekarzy weterynarii zaatakował z powodu zapachu jej psa. pies, który ugryzł nie był nigdy agresywny do ludzi- nie wiem ile w tej historii prawdy bo wiadomo prasa ale tak mi się skojarzyła ta sytuacja/
-
też pomyślałam o tym samym-problemach zdrowotnych ; czasem zapalenie ucha albo inne schorzenie nasilające się w godzinach wieczornych może dawać takie skutki. mój psiak przy zapaleniu dziąseł potrafił się zachowywać z cierpienia bardzo nieprzewidywalnie... trochę martwi mnie ta reakcja na szelest np. siatek. myślę, że na podstawie lektury i internetu nie ryzykowałabym rozwiązywania problemu na własną rękę. po wykluczeniu chorób poszukałabym szkoleniowca, behawiorystę albo kogoś doświadczonego w pracy z psami. myślę jednak, że drogą mailową nie ma też co ,,radzić,,.ktoś musi przyjść do domu i poobserwować co się dzieje-potrzebny jest dobry wywiad środowiskowy...
-
dodam jeszcze że niekoniecznie chodzi mi tu o wywóz do schronu itd. ale uważam że ludzie widząc psa z obrożą prędzej zainteresują się jego losem / bo może ktoś szuka, bo może jest adres na obroży, bo jak go wezmę nie znaczy że na zawsze- to o osobach , które niekoniecznie chcą psa/, w przypadku ucieczki czy zgubienia jest większa szansa, że ktoś zadzwoni. jeśli pies ulegnie wypadkowi to szansa, ze ktoś pomoże psu / bo ma pana/ jest większa niż psu bezdomnemu..może okrutne ale takie jest ,,ludzie postrzeganie,,:shake:
-
moje w domu obroży nie noszą. kiedyś-wiele lat temu mój pierwszy pies miał jakiś czas obróżkę na sobie- sierść w tym miejscu była przetarta, odbarwiona od farby mimo, że obroża nie była przyciasna, dobrze dobrana, skórzana:( ponieważ psa wystawiałam musiałam sporo przed wystawą nakombinować żeby sierść wróciła do stanu ,,przyzwoitości,,. druga sprawa to obawiam się właśnie zahaczenia i podduszenia psa jak mnie w domu nie ma- kiedy już mi na szalkach zawisł na elementach wystających pod krzesłem:( i wcale nie było łatwo odhaczyć i nie wiadomo co byłoby jakbym od razu nie zareagowała:( z drugiej strony czasem myślę, że pies z obrożą = pies z adresówką cały dzień a czasem do ucieczki wystarczą uchylone drzwi i moment nieuwagi:( nie wyobrażam sobie spaceru bez obroży i adresatki- szczyt nieodpowiedzialności bo tak naprawdę nawet najgrzeczniejszy pies może się czymś nakręcić, albo przestraszyć. zresztą pies bez obroży to automatyczne dla wielu osób pies bezdomny a co z tym się wiąże to chyba nie muszę pisać...
-
oczywiście, że metoda ręki ze smakołykiem jest bardzo dobra:) ale mimo wszystko czasem warto pogłaskać czasem psa przy jedzeniu, zabrać mu miskę i dołożyć coś pysznego tak żeby widział albo dorzucić kąsek w trakcie jedzenia / właśnie żeby pies zbliżanie się do niego w trakcie jedzenia nie traktował jako zagrożenia/ - ta metoda jest tym skuteczniejsza im wcześniej się ją zacznie stosować. wiadomo, że nie robi się tego przy każdym posiłku;) i za każdym razem gdy psiak je nie obsypuje się go przytulaniem i głaskaniem. kiedy w domu pojawi się dziecko dla psa to wielkie wydarzenie i praca owszem jest potrzebna ale jeśli dużo wcześniej zbuduje się fundamenty łatwiej będzie ,,w przyszłości,, pracować na płaszczyźnie dziecko-pies;)
-
,,Nie wiem czy głaskanie podczas jedzenia to dobry pomysł - zastanów się czy Ty chciałabyś żeby ktoś Ci przeszkadzał, jak jesz.,, ja tylko skomentuję ten cytat;pies nie powinien reagować agresywnie jak jest przy misce; obojętnie czy go dotykamy, czy mu miskę zabieramy. każdego mojego psa uczyłam grzebania w misce. jak mój pies je mogę mu miskę zabrać, mogę w niej grzebać, mogę mu zabrać kość czy gryzaka. plusy tego to to, że 1/ jeśli pies na spacerze coś weźmie do pyska czego jeść nie może/nie powinien / a są psy śmieciożercy/ bez problemu można mu to wyjąć. 2/ jeśli w domu jest lub w przyszłości pojawi się dziecko pies musi być przyzwyczajone do tego, że podczas posiłku ktoś go dotknie albo mu wsadzi rękę do miski bo tego nie da się uniknąć. dzięki temu uniknie się tragedii czy postów:,,mój pies pogryzł dziecko,,
-
a ja ponawiam swoją propozycję- szukam kogoś chętnego na spacery najlepiej sołacz, okolice strzeszyna, suchy las, podolany z małym psem lubiącym towarzystwo lub szczeniorem ale nie za dużym gabarytowo dla moich dwóch karzełków ograniczonych towarzysko:(
-
u nas poszło gładko. psy czasem na wystrzały szczekną ale bez większych panik. poza tym same na sylwestra nie zostają. w tym roku w odwiedziny przyszła sunia rodziców więc wszystkie psy były w komplecie. o północy tylko zasłaniam okna i trochę głośniej puszczam tv albo radio i to tyle ze środków zapobiegawczych:) na smyczy chodzą poza ogrodem, działką czy miejscami ogrodzonymi / ewentualnie plażą:)/ zawsze więc problemu z ucieczkami nie mam. smycze po tysiąc razy sprawdzam, szelki i obroże czy są dobrze zapięte też. poza tym mają adresówki / oby nigdy się nie przydały/ i w tym miesiącu robimy chipowanie / z powodu zapalenia płuc nie dałam rady w grudniu/. nigdy mi żaden pies nie zaginął ani nie nawiał i mam nadzieję,że nigdy się to nie stanie / raz tylko urwały mi się szelki to rzuciłam siaty i gnałam na łeb na szyje/
-
ja jeszcze wtrącę odnośnie shih i alergii; warto zrobić testy i poprzebywać trochę z psami tej rasy dla sprawdzenia bo shih owszem ma włos ale ma dość dużo podszerstka, który należy wyczesywać / u mnie przy szczotkowaniu włos lata po całym domu/. co do niszczenia to różnie może być; mam w domu shih i to jest istne tornado. teraz ma już ponad rok i się wysiszył ale początki były trudne, sporo rzeczy mi poniszczył / pogryzł meble, podrapał drzwi, pogryzł książki/ a i teraz zdarza mu się czasem nabroić. z psem jest zawsze loteria-czasem trafiają się aniołki-czasem niszczyciele więc z góry trzeba założyć, że coś może zostać zniszczone żeby potem nie być zdziwionym albo rozczarowanym. co do spacerów ja z moim chodzę dużo i na długie spacery nawet latem / chociaż staram sie w godzinach wieczornych ze względu na upał/ więc to jest chyba kwestia też indywidualna danego osobnika jak znosi upały i ruch. zresztą mój psiak to wulkan energii; uwielbia zabawe, aportowanie, rzucanie freesbee:) napewno nie jest psem-maskotką z kokardką na głowie:) co do kupowania w sklepie zoologicznym popieram przedmówczynie- nic dobrego z tego nie wyniknie i może się okazać, że kupisz psa chorego, z wadami i co wtedy? zresztą nie popieram sprzedawania psów w slepach bo raz jest to niehumanitarne / trzymanie w klatce, bez kontaktu z ludźmi/ a dwa sprzyja nieplanowanym, przypadkowym zakupom przez ludzi niekoniecznie gotowych na psa. napędzanie tej machiny zysków tylko zaszkodzi psom bo w miejsce każdego kupionego psa pojawi się kolejny:( poszukaj dobrej hodowli / na forum jest kilka osób które psiaki hoduje/, z której nie tylko kupisz prawdziwego, rasowego psa ale dostaniesz też pomoc w przyszłości gdybyś miała pytania odnośnie rasy, pielęgnacji czy jakikolwiek inny problem.
-
Felek - po wypadku, odnaleziony przez właścicieli!!!!
marta23t replied to majuska's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki żeby udało się uratować łapkę -
Felek - po wypadku, odnaleziony przez właścicieli!!!!
marta23t replied to majuska's topic in Już w nowym domu
jakie biedactwo:( serce się kraja -
najlepiej z miękkim włosiem albo rękawica do krótkiej sierści. czesać od jak najmłodszego wieku - przyzwyczajać tez do wszystkich innych zabiegów pielęgnacyjnych;)
-
Martens dzięki za odpowiedź:) chciałabym dać kość jako zabawkę- żeby gryzły ale za dużo nie zjadały / ze względu na biegunki i wymioty/. te kości wołowe z jakiej części ciała pochodzą? / tzn o co dokładnie poprosić u rzeźnika;)) co do szyjki z kurczaka to są tam takie małe kości- jakby trójkąciki / nie wiem czy wiesz o co chodzi- wygląda to jak kolce od róży/- czy one nie przekłują jelit? i czy wogóle i jak duża jest możliwość uszkodzenia jelit przez kości? no i czy taką surową kość sparzyć?
-
wydaje mi się, że to raczej nie z powodu bólu zębów tylko tak jak wcześniej pisałam sposób na wyciszenie się,uspokojenie. może szamatki są dla psa wyjątkowo atrakcyjne i dlatego nosi je w pysku, zaciska na nich zęby ;) a kości zawsze możesz kupić-psiak będzie miał zajęcie
-
Wenia dziękuję za ciepłe słowo. widzę, że osób cierpiących po stracie swoich ukochanych przyjaciół jest dużo:) być może kiedyś trafi do nas nowy psiak- nie w miejsce Boni ale tak po prostu ale jeszcze na to nie jest pora:( nie chcę nic robić wbrew Mamie- musi uporać się z bólem, nabrać sił. podejrzewam, że gdyby dom był bez zwierząt a Boni byłaby jedynym psiakiem długobyśmy nie wytrzymali bez czterech łap w domu ale jeszcze mamy trójeczkę psiaczków więc jeśli one nie potrafią pocieszyć to i czwarty piesek nie pocieszy...może kiedyś, za jakiś czas, na wiosnę lub lato...ale tylko pod warunkiem że mama zechce;)
-
może dla Twojego psa to rodzaj wyciszania się -uspokajania przed snem?? mój pies zanim uśnie / chodzi o sen nocny/ wpierw zjeżdża głową w dół z łóżka / w zwolnionym tempie/,potem jeździ po mojej nodze tak jakby się przesuwała i układała do snu a na koniec gryzie około godziny kość / czasem do tego dochodzi lizanie łap/... czy Twój psiak robi tak ,,od zawsze,,? czy tylko przed snem?? czy na noc zostaje gdzieś zamknięty czy śpi z Tobą?
-
mam już dość sztucznych smakołyków i chciałabym moim psiakom zafundować coś,, naturalnego,,-najchętniej jakąś kość wołową. jedyne ,,ale,, jest tego typu, że psiaki prawie nigdy kości nie dostawały a mają tendencję do biegunek i wymiotów więc boję się, że jak źle pogryzą to będą ,,rewelacje,,:diabloti::shake: czy mimo to warto zaryzykować i co mogę im dać żeby nie zaszkodzić? / mama gotuje dziś rosół na rosbefcie z kością:razz: kusi mnie taka pachnąca kość z kawałkami wołowinki/
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
marta23t replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
śpijcie słodko wszystkie kolejne zwierzątka:( to takie smutne... -
myślę tak samo jak przedmówczynie. większość osób na dogo ma dużą świadomość obowiązków związanych z posiadania psa / w tym nie puszczania psa samopas na spacer/ dlatego apel na forum niewiele zdziała:( tylko regularne wzywanie policji/ straży miejskiej i mandaty są w stanie chociaż trochę ograniczyć problem..