Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. [quote name='ulvhedinn']Moja Koralia (ta sędziwa) to był mix szpica, chyba z pekińczykiem (scroniskowa) ;) urody hmm... niepospolitej... Ratlerki SĄ długowieczne i zdrowe- mam na DT taki egzemplarz, najmarniej 10 lat, a skacze jak młódka, zdrowa idealnie, niedawno miała sterylkę :)[/QUOTE] kurde oby moje tak pożyły:) zawsze zakładałam te 16 lat bo tyle miał mój najstarszy psiak ale gdyby tak do 20 hmmmm:) najstarszego jakiego znałam to był 19 letni Brutus mix ONKA - typowy pisak na wsi niestety. a ,,ratlerki,, skoro takie długowieczne to na kolejnego psa może się takiego skuszę bo jakoś nie umiem się z moimi psinkami żegnać tak szybko mija te kilkanaście lat...:( eh Ulvhedinn a zdradzisz jakie specjalne zabiegi stosowałaś , że to Twoje cudo takie ,,zakonserwowane,, było?:) szkoda, że nie masz galerii , chętnie bym sobie obejrzała bo to cud natury:)
  2. Tasha jak się marzy o psie to się jedzie nawet całą dobę z 4 przesiadkami w 1 stronę i z 5 w drugą pociągiem;) jak się chce psa z konkretnej hodowli to się jedzie nawet za granicę i też się da;) tylko 1 mój pies był z ,,okolic,,Poznania a cała reszta to krążenie po Polsce i poza. da się? da się:) nawet języka musiałam się poduczyć żeby dogadać i omówić kwestię umowy i rodowodu- jak jest z rejestracją w Pl związku;) dla chcącego nic trudnego..
  3. dzięki:) z tym otwieraniem i zamykaniem drzwi spróbuję. nie wpadłam na to- nie chciałam żeby myślała, że coś się ,,dzieje,, że otwieram i ,,nie jestem pewna,, w tym że wychodzę, ale może faktycznie to jest sposób. Konga nie ruszy tzn. owszem bawić się nim lubi ale jak wychodzę czyha przy drzwiach i chodzi za mną krok w krok, tylko jak widzi, że się nie wybieram nigdzie to się bawi albo jak mnie nie ma ale po ,,procesie wychodzenia,,. tylko ten sam moment zamykania drzwi jest problemem, potem jak już nasika to bawi się albo śpi / sprawdziłam na kamerce/, nie wyje, nie niszczy, nie ma innych negatywnych zachowań jak mnie nie ma
  4. trzymam kciuki:) Ulv..to ale Ci się egzemplarz trafił- chyba rekordzista w psim żywocie:) pozazdroszczę i jestem pod wrażeniem. a zdradzisz jaki to był psiak?
  5. ja z doświadczenia też stwierdzam, że większy pies to mniejszy kłopot:) /przynajmniej u mnie/ z moimi średniakami nigdy nie było kłopotu a małe pomijając moją ,,schorowankę ,, to mój powód do wstydu..no ale ,,podrzucić,, rodzice jest łatwiej 1 psa niż 2 tym bardziej jeśli muszą iść w dwupaku:)
  6. u mnie odkurzanie- przy okazji odkurzania domu- więc co około 2 dni, czasem jak nakruszą to częściej, wietrzenie i trzepanie raz w tygodniu, pranie jak jest potrzeba- bo mało z niego korzystają - raczej okupuja kanapę i łóżko. legowisko z pianki / gąbki/ osobno poducha. piorę w pralce całość z gąbkami na 40 stopni. z reguły po 1 praniu kazdeg legowisko wygląda już nijak do nowego więc po kilku wypraniach kupuję nowe / średnio raz do roku wymieniam/. sprayu nie próbowałam i nie próbuję bo dla mnie czyste= wyprane:) to tak jak brudasa perfumami spryskać hehehe zresztą bałabym się alergii ale kto wie może dobre, ja nie mam zaufania do takich nowinek- za wiele ,,bzdur,, już kupiłam, których nie używam lub wywaliłam:/
  7. [quote name='ockhama']Trzymam kciuki za wyniki badań krwi - i wiesz co, myślę że jeśli Twój pies dobrze się czuje przez te ostatnie 3 lata, to nie ma co szukać za wszelką cenę "dziury w całym" - jak ma kłopoty z sercem to rzeczywiście narkoza jest dla niego niebezpieczna. Napisz nam proszę jak będziesz miała wyniki - czekamy i myślimy pozytywnie! :)[/QUOTE] dziękuję, dam znać:) po Nowym Roku w środę mam wizytę bo muszę na tą ,,moją,, wetkę ucelować. ciekawe tylko czy pobieranie krwi przeżyjemy bo moja to dzikus jeśli chodzi o lecznicę:/
  8. najważniejsze jest ustalenie alergenu- czy to na pewno karma? do tego celu musielibyście odstawić leki stopniowo wprowadzać produkty. pies może być też uczulony na kurz albo środki czystości. nie wiem czy pakowanie w psa leku, bez kontroli weterynarza coś dało, owszem chwilowo ,,przytłumiło,, objawy ale wciąż są nawroty a to jest lek- nie obojętny dla organizmu. jedyne co mogę zalecić do podawać psu pół tabletki wapna i zgłoszenie się do dobrego weterynarza, żeby pobrał zeskrobiny; zrobił badania pod katem grzybicy, nużycy, świerzbu. z tego co wiem psom nie robi się testów alergicznych / ale może w tym zakresie się zmieniło coś bo od kiedy leczyłam sunię na alergię minęło jakieś 6-7 lat/. lekarz powinien też ustalić sposób leczenia / pod jego kontrolą/, może dodatkowo jakieś kąpiele czy maści. ciężko jest pomóc na odległość a świąd skóry może mieć wiele przyczyn..
  9. zauważyłam u mojej suni 2 letniej dziwne zachowanie sika jak tylko zamknę za sobą drzwi. dotyczy to zarówno wychodzenia z domu jak i np. wejścia do łazienki, czy zamknięcia psów w 1 pokoju jak przychodzą goście albo np. coś mi się rozleje albo muszę mieć dłuższą chwilę drzwi wejściowe otwarte. sunia ładnie zachowuje czystość i załatwia się tylko w tych sytuacjach. podejrzałam ją więc wygląda to tak: ja zamykam drzwi, ona na nie skacze przednimi łapami i sika:shake: to mi wygląda na lęk separacyjny - w sumie nazwałabym to ,,złośliwe,, ale wiem , że psy nie mają w sobie takiej celowości...nie wiem jak jej tego oduczyć bo skarcić słowem się nie da bo jestem już za drzwiami, jak ją w tym momencie wyprowadzę to będzie to nagroda...najgorsze że w pokoju sika na łóżko jak tylko zamknę drzwi..pies nie kojarzy tego z nadmiernym zwracaniem na niego uwagi bo po prostu sprzątam i nic nie mówię, zostaje z drugim psem i to od 2 lat- od szczeniaka i nigdy takiej sytuacji nie było:shake: i teraz nagle od 3 tyg.,, nie chce zostawać sama,, i sika. sika nawet po długim spacerze jak tylko wrócę do domu i np. wejdę do łazienki jest nasikane- mało ale jest. nie ma kłopotów z pęcherzem. zamknięcie w klatce nic nie da bo jej położenie w moczu nie przeszkadza / jest z adopcji i może była w kojcu lub klatce trzymana bo może nasiurać i w tym się uwalić i nic jej nie rusza://. nie wiem w sumie jak postępować, nawet nie chodzi o to że jest to dla mnie duży kłopot ale chcę ją zrozumieć. nic się w naszym życiu nie zmieniło, czasu jej poświęcam jak zawsze, nie zmieniło się jedzenie ani jej zachowanie tylko ten 1 szczegół... proszę o porady
  10. [quote name='Neris']Wydaje mi się, że jeśli nie było i nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, nie może być mowy o eutanazji tego psa, nikt na to nie wyda zgody. Inna sprawa to to, czy tak silny pies powinien pozostawać pod opieką starszego pana, który się boi zareagować kiedy pies atakuje innego. Bursztynek - to jego imię domowe - pochodził z jednej z najlepszych hodowli jamników króliczych w Polsce, stanowił więc w świetle prawa "majątek". Mam nadzieję, że chociaż tak da się sprawę pociągnąć, tym bardziej że są i świadkowie i nagranie z monitoringu na którym widać cały atak.[/QUOTE] no to jest chyba jedyny sposób na wygranie czegokolwiek-,,podciągnięcie sprawy,, pod straty materialne:( takie są realia.. Magdalenka a taką cudowną sielankę trudno mi uwierzyć:( może dlatego , że Pl realia są zupełnie inne...
  11. Marinka cieszę się ,że jest na więcej:)
  12. a skąd ona ma tą ranę na nosku? czy jest w boksie z innym psem?biedactwo...
  13. [quote name='baster i lusi']Wiem,że amstaff jak media markt nie dla idiotów,ale boli to ,ze przez debili właścicieli cierpi ta rasa bo okrzyknięto ją mordercą.[/QUOTE] boli i to bardzo bo raz, że debilni właściciele a dwa to wszelakie pseudo bez badań psychicznych i genetycznych kaleczą tą rasę...tak naprawdę jakby podliczyć rasowe psy nie byłby ich tak dużo. z 60 procent wszystkich ośmielę, że zaryzykować stwierdzeniem , że nie są rodowodowe. i chyba 90 procent jak nie więcej właśnie tych ,,nie rasowych,, stwarza tego typu ,,historię,, a raczej właściciele stwarzają a pies jest tylko ,,narzędziem,, w niewłaściwych rękach...
  14. Przy mocznicy trzeba działać szybko. dobrze byłoby żeby weterynarz zrobił usg i sprawdził stan nerek / albo rtg/ . niestety psiak jest starszy więc niewydolność nerek może się zdarzyć:( ja też proponuję poszukać innego lekarza albo uzupełnić badanie o usg. jeśli psiak wymiotuje może być zatrucie organizmu. podejrzewam , że większość lekarzy poda wpierw antybiotyk i będzie czekać:( tylko wczesną mocznicę można leczyć. moja sunia też miała podwyższony mocznik ale powyżej 200, gdy odchodziła wszytsko pachniało amoniakiem ale u niej zaczynały powoli wysiadać wszystkie organy:( spróbuj skontaktować się z innym lekarzem. bardzo ciężko postawić diagnozę przez neta. mocznik nie musi wskazywać mocznicy ale stan zapalny organizmu. nieleczony może doprowadzić do najgorszego. jeśli pies jest starszy, osłabiony i chudy musisz działać bo ważna jest każda godzina.. trzymam kciuki.
  15. [quote name='baster i lusi']Stało sie to tak nagle że Bursztynek nawet nie zaszczekał. Pies był ogromny ,biały z wielkim pyskiem.Według ludzi był to amstaf-ale było ciemno można się co do rasy pomylić Dlaczego zaraz musi być to amstaff,bo jak coś złego to zaraz amstaff mordercą.Ale choćby to był amstaff to winę ponosi właściciel a nie pies.Zawsze człowiek zawini a pies poniesie karę.Przykre to.[/QUOTE] z tego co ustaliły dziewczyny, bo już właściciel namierzony to niestety był amstaff:( dlaczego amstaff? bo to kolejne ofiary mody- za jakiś czas jak moda się zmienu zaczną zagryzać inne rasy:( zresztą zagryźć psa może każdy inny pies- duży po prostu ma ,,ułatwione zadanie,, dlaczego jest mordercą? bo dzięki swojemu ,,odpowiedzialnemu panu,, zabił. dlaczego winę ma ponosić pies?? bo mamy takie popieprzone prawo, że właściciel tej kary nie poniesie a inne psy może uchronić ,,ukaranie,, / piszę w cudzysłowie/ tego jednego...przykre to masz rację ale póki polskie prawo pisane jest przez małe ,,p,, jeszcze wiele takich niesprawiedliwych, bolesnych i traumatycznych zdarzeń się pojawi i zapytamy ,,dlaczego,,:(
  16. a czy miłośnik psów pozwoli zagryzać do woli ilość X psów celem ochronienia jednego przed eutanazją? przecież giną psy i tych psów może być więcej, czy ,,lepsza,, jest eutanazja 1 psa, który ma marną szansę na resocjalizację w tym miejscu gdzie jest i jeśli zagryzł raz źle upilnowany zrobi to znowu cz ,,lepsze,, jest dopuszczanie do kolejnych zagryzań i umierania w bólu i strachu wielu istot a tak może się stać? każdy musi osądzić wg własnego sumienia. miłośnik psów to nie osoba, która utrzymuje w przeżyciu psa za wszelką cenę i psa, który tak naprawdę cierpi / bo brak odpowiedniego domu to też jakiegoś rodzaju cierpienie/ skazując tym samym inne zwierzęta na cierpienie i zagładę ale osoba , która kocha mądrze i czasem musi podjąć decyzję i pozwolić psu odejść godnie zamiast przerzucać go ze schroniska do schroniska, z domu do domu coraz bardziej pogłębiając i tak już spore rysy w psychice.. co spotka agresywnego ttb w schronisku? jakie ma szanse na dom? jakie są szanse, że tam trafi - przy dzisiejszym prawie gdzie nie jest łatwo odebrać komuś psa? a jakie są szanse , że znów zaatakuje skoro to robi?? w miłości do psów chodzi o to żeby kochać mądrze. i ja osobiście jeśli mieszkałabym obok takiego psa / psa który zagryzł i właściciele nic z tym i z tego sobie nie robią / z całą moją miłością do zwierząt i mimo pękającego serca gdybym miała wybór uchronić moje psy czy ,,ocalić,, tamtego ..wybór byłby oczywisty...
  17. [quote name='Korenia']A jakiego masz psiaka?[/QUOTE] maltańczyka , shih tzu / w typie z adopcji z Dogo/ i beagla:) ubieram te małe pimpki:)
  18. Anita celujący to nie heheh zresztą takie zamierzchłe czasy, że już zapomniałam co to matura:) a tak wracając do tematu to masz rację kurator na dłuuugie miesiące jak nie lata by się przydał plus obowiązkowe wizyty u psychologia i jakaś terapia. dziecko nauczone samo nie zapomni a problem może się pogłębiać. jak podrośnie wpierw złapie jakiegoś kota na ulicy a potem jeśli cierpienie zacznie mu sprawiać przyjemność potoczy się wszystko jak z górki. mało się słyszy o gnębieniu kolegów, koleżanek? to właśnie bierze się z takich wpojonych zachowań i nie pokazywaniu przez rodziców czym jest wrażliwość. jakiś czas temu / wiele lat/ głośny był przypadek dzieci, które z ciekawości zabiły inne dziecko, żeby zobaczyć jak to jest... W dzieciach powinno się wpajać delikatność bo ten etap 3-5 lat to wiek największej ,,niedelikatności,, jeśli chodzi o stosunek dziecko- zwierzak. Dzieci w tym wieku mają napady ,,agresji,,, często zdarza się , że niszczą zabawki. to taki ,,niewdzięczny moment,, kiedy u dziecka zaczynają się ,,kreować,, uczucia / w tym dobra i zła, radości i złości i smutku- dziecko zaczyna dostrzegać emocje/. i na tym etapie zaczyna się / jeśli rozwój dziecka ma być prawidłowy i pro ludzki i pro zwierzęcy kształtować jego zachowanie, tłumiąc emocje negatywne i akty złości... w tym domu tego nie zrobiono. i ja nie wierzę, że rodzice nie wiedzieli. bo jeśli brat dziecko nakręcał a dziecko widziało radość i poparcie u brata, to myślało / tak, tak dzieci 3 letnie już myślą/, że to dobra forma zabawy, zwrócenia uwagi itd. więc musiało takie zachowania przejawiać przy rodzicach także / dziecko na tym etapie nie rozróżnia , że daną rzecz może robić przy 1 osobie a przy innej już nie/... a sąsiedzi i ludzie z otoczenia, pracy tej rodziny powinni się dowiedzieć o całej sprawie bo może w przyszłości będą mieli ,, na oku,, poczynania tej rodzinki.. na kolejny film nie mamy co liczyć i za jakiś czas jeśli sprawa ucichnie moga znów wrócić do swoich sadystycznych rytuałów. jeśli dane byłyby podane do wiadomości publicznej to jest szansa, że będą na siebie zwracali uwagę i jeśli jakieś zwierzę do domu przyniosą jakiś ,,życzliwy sąsiad ,, będzie próbował ich ,,udupić,, jeśli coś będzie nie tak...zresztą myślę, że gdyby przestępców ze zdjęciem i danymi personalnymi pokazywało się w mediach to każdy 2 razy by pomyślał zanim coś zrobi bo wiedziałby ,że jego życie może być zrujnowane na wielu płaszczyznach / np. może stracić pracę i nie znaleźć kolejnej/ a wiele osób tymi kategoriami myśli...
  19. [quote name='anita_happy'][B]brawo marta [/B]- odkryłaś drugie dno petycji Petycja celowo jest skierowana do "niezawisłego" Sądu...DLACZEGO - aby pokazać wydźwiek społeczny czynu obojga chłopców zgodnie z kpa. Jeżeli Sąd uzna, że petycja jest błednie skierowana musi odesłać ją do odpowiedniego organu Szczerze - sprawa "ukarania" nieletnich jest skazana na porażkę. Dlaczego - bo takie mamy prawo. Jeśli pełnoletniego, za zabojstwo/maltretowanie zwierzęcia nie osądza sie - to osądzi się "bachora" Kto odczytał, że CELEM petycji jest wpłyniecie na wymiar sprawiedliwości to jest w błędzie, ale to dla tego, ze czytamy ogólnikowo. Marta odkryła drugie dno petycji - i jak na razie działa... PROBLEM "kota kaskadera" żyje [I]prosimy Wysoki Sąd o uwzględnienie naszego stanowiska i oznaczenie czynu, tych dwóch bardzo młodych ludzi, jako działania o wysokim priorytecie antyspołecznym, godzącym w człowieczeństwo i humanizm. Jako osoby, które starają się stawać w obronie tych, które nie mają głosu, Jako społeczeństwo złożone z ludzi, którym nie jest obca tematyka pomocy słabszemu: Prosimy Wysoki Sąd o potraktowanie Czynu, jakiego dopuścił się zarówno 3-letni oprawca, jak i 15-letni dokumentator, jako działania mającego na celu pozbawienie życia bezbronnego zwierzęcia[/I] Czy ktoś w tej petycji pisze JAKA KARE należy wymierzyć - NIE Ta petycja ma na celu ukazanie antyspołecznego charakteru działania zarówno 3latka i 15latka, ich rodziców i pedagogów JAKA KRA była by adekwatna do czynu Proponuję Co niedziela - po sumie - RODZINA /tata,mama,obaj chłopcy/ będą na zasadzie wolontariatu pomagać w schronisku przy ciężkich przypadkach - przy zwierzętach, które doświadczyły tego czego doswiadczyły "ich" zwierzaki dodatkowo wolontariat w osrodku dla dzieci niepełnosprawnych i w hospicjum... Nie będzie miall jeden i drugi CZASU NA GŁUPOTY Wiecie co. Ja dopiero dziś obejrzałm ten film. I nie uwierze, ze ten 3latek był narzędziem - nie wybielajcie go. On wiedział co robi i nie robił tego pierwszy raz. Zauważcie - jak kot sie bronił to mały miał swoje techniki aby kot go nie drapał...jak go udrapał - to gnojek nawet nie skrzywił sie, ale poszedł i wkopał kotu Nie mówcie mi, że on nie ma świadomosci....Jego reakcja na zadrapanie była expresowa 15latek - doskonale wiedział co robi - świadczą o tym wklejki do filmu... a napis "podczas kręcenia filmu nie ucierpiał żaden kot :P" JEST dla mnie jednoznaczny.... żaden kot nie ucierpiał;/ A tak na marginesie - powiedzcie mi, czy znacie jakąś sprawę, którą rozstrzygnięto na podstawie petycji internetowej - bo ja nie znam. Znam tylko petycje, kt podisywało się dla WHO - ale tam podawałma wszystkie swoje dane /z dowodem włacznie/ [B] petycje na [url]www.petycje.pl[/url] to TAKI GŁOS W SPRAWIE....[/B][/QUOTE] i ja tą petycję dokładnie tak rozumiem i odbieram:)
  20. spróbuję napisać. dzięki:) konsultowałam już zachowanie psa z behawiorystą i nic nie poradził:/ no ale może na forum znajdzie się ktoś kto pomoże. wczoraj byłam u weta. skutek wetka pogryziona i nie obcięła nic. udało mi się obciąć większość pazurów po tej wizycie- już w domu / zawzięłam się bo nie mogę na nie patrzeć:(/ ale zostały mi 3 i du..a:( no i mało obcięłam:(
  21. no nic musze z tymi szelkami przemyśleć bo moja to taki dziczek, że jeśli wyjdzie skończy się to jakąś tragedią:/ albo zmienię szelki..trudno. wolę 2 razy zapłacić niż potem płacić za niedopatrzenie..przymierzę jeszcze te szelki na ubranie, ale od początku wydawały mi się ,,nie pewne,, ale w sklepie przekonywali , że teraz robią takie no to nabyłam..
  22. Martens ma rację. my gdybamy i czekamy na odpowiedź bo jeśli ktoś ma problem i prosi o jakąkolwiek pomoc i ktoś tą pomoc deklaruje to znaczy, że interesuje się sprawą. a jeśli się interesuje to chciałby wiedzieć jak się sprawy mają i jaki jest los psa. to jest kwestia życia lub śmierci zwierzęcia i to moim zdaniem niewinnego bo za błędy wychowawcze odpowiada właściciel.. Balbina i z całym szacunkiem mam gdzieś czy urażę właścicielkę czy nie bo chodzi o dobro psa. jeśli napisała na publicznym forum musi się liczyć, że będą różne opinie a ponieważ jest to forum miłośników psów , którzy nauczeni są rozwiązywania problemów przez pracę z psem i sięganie po różne środki a nie ostateczna jak igła to mało kto dał rozgrzeszenie na uśpienie. i nawet jeśli ta osoba jest innego zdania i podjęła takie a nie inne kroki to mogła chociaż nas poinformować. nikt nie wymaga tłumaczeń tylko 1 zdanie: co się stało z psem:( chyba to nam się należy?
  23. [quote name='marta9494']Przecież wiadomo,że nie ukarzą trzylatka.Jednak rodzicom i niepełnosprytnemu umysłowo bratu na pewno się dostanie.Z tego co wiem gnój już wylądował na izbie dziecka.Będzie więc miał trochę czasu żeby się zastanowić nad tym co zrobił.Powinni im dożywotnio zakazać posiadania jakichkolwiek zwierząt(włącznie z pająkami na ścianach i myszami w piwnicy) i skrupulatnie co jakiś czas kontrolować, czy przypadkiem jakieś zwierzątko znów nie zamieszkało z rozrywkową rodzinką.Po tej całej zadymie mam nadzieję,że rodzice wyciągną konsekwencje(jeśli nie wiedzieli co się dzieje,w co wątpię)a jeśli wiedzieli,to ufam,że pójdą po rozum do głowy i wreszcie przejrzą na oczy i dostrzegą jaka krzywda działa się stworzeniom mieszkającym z nimi.[/QUOTE] amen. popieram.
  24. Korenia dziękuję. w takim razie mam dla jednej takie a dla drugiej takie. czyli myślicie że do tych ,,łódeczkowych,, lepiej pod spód nie zakładać ubranka?
×
×
  • Create New...