marta23t
Members-
Posts
2204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marta23t
-
przyznam, że nie spotkałam się z tą karmą w sklepie. nie wiem czy oni robią też puszki? - tzn. takie jakby paszteciki bo w podobnym eko opakowaniu gdzies mi się rzuciły w oczy. myślę , że spróbuję kupić małe opakowanie i zobaczę czy i jak będą jadły. co do diety jeszcze raz przeanalizuję wszystko na spokojnie i porozmawiam z wetką czy ma jakieś sugestie. tak sobie myślę, że z tym gotowanym to może mieć sens bo np. sporo psów na wsiach dostaje zlewki z obiadów i inne resztki ze stołu, suchy namoczony chleb, surowe jajo i o dziwo sporo tych psów żyje długo i w zdrowiu, jak na warunki bytowe. znam psa / już śp/, sporego ONkowatego, który na ,,resztkach,, dożył 20 lat. jeśli patrzeć na ,,przeszłość psów,, można stwierdzić, że jadły zarówno gotowane jedzenie- ludzkie jak i resztki surowizny np. z polowań czy po uboju zwierząt.hmmmm....aczkolwiek większość ras mimo przodków to są rasy stosunkowo ,,młode,, czasowo i rodzice, dziadkowie, pradziadkowie naszych psów w większości przypadków jedli jedzenie przetworzone.. tak naprawdę cieżko jest określić co jest dobre bo to co służy psu ,,A,, może być przyczyną chorób u psa ,,B,,. chyba w większości do kwestia indywidualna...
-
Karjo dziękuję:) w sumie masz rację z tą karmą , że to nie dość, że naszprycowane mięcho to do tego jeszcze dodatki...ja gotowane daję ostrożnie bo u mnie ataki po gotowanym były o wiele częstsze np. do kilku razy w tygodniu a na karmie jest lepiej.. co do miodu odstawię na dzień/ dwa- daję płaską łyżkę taką malusią od kawy na 6 kg psa
-
jęzor boski:) ogólnie fajne mordki mają Twoje czarnuszki- na banerku widać jakie śliczności z nich:) w Sarze jestem zakochana - ma oczka jak moja psinka:) czekam na więcej fotek:)
-
przy długiej sierści kąpałam raz w tygodniu raz na dwa- raz czysty włos łatwiej rozczesać, dwa - osikiwały sobie okolice łap. po obcięciu raz na miesiąc, dwa, trzy. kosmetyki all systems i espree / mam nadzieję, że nie zrobiłam literówek a nie mam sił iść wyciągać i spisywać nazw hehe/: szampon plus odżywka. dodatkowo przy dłuższej sierści preparat do rozczesywania. o spacerach jeśli jest błoto spłukuję łapy i brzuch - to co niespłukane wycierają w pościele:/ maltańczy i shih tzu. beagla kąpię w razie potrzeby:)
-
Karjo w jakim stosunku powinnam mieszać karmy żeby przejść na inną bez drastycznych zmian? i co to jest TOTW bo aż wstyd przyznać ale tego skrótu nie znam. co do Barfa to obawiam się, tak jak już pisałam , że mięso z ,,rzeźnika,, jets tak sztuczne i nafaszerowane , że zbyt wiele od gotowców nie odbiega:( obawiam się też , że źle dobiorę witaminy i składniki co może powodować ataki. Karjo czy podajesz swojemu psu witaminy z grupy B albo magnez żeby wzmocnić system nerwowy i uważasz , że powinnam dawać? a tak poza tym jesteśmy całą rodzinką na miodo- terapii i tak sie zastanawiam czy miód może uczulać bo moja psina się cały czas podrapuje?
-
Corrida, dzięki Lalunie i jej filmikowi padaczka jest już pewna na 99 procent. gadałam z wetką, pokazałam jej film, skojarzyłam fakty o atakach na jesień i w czasie cieczki. wszytsko się pokrywa. jeśli to objaw neurologicznych zaburzeń to i tak daje objawy padaczkowe:( gadałam z wetką póki ataki są nie tak częste i nie silne ze stratą całkowitą świadomości i drgawkami leków nie będzie podawać bo za rok- dwa będzie wątroba i nerki do leczenia:( mam zapewnić psu spokój, wyciszyć i zminimalizować częstotliwość ataków spowodowanych emocjami. tyle w tej chwili można zrobić żeby nie pchać w psa leki. po urlopie weta będę też analizować akupunkturę - 20 - 30 km od Pń jest wet co tym się zajmuje. myślałam co jeszcze mogę zrobić i analizuję dietę i swoje postępowanie w stosunku do psa żeby móc jak najwięcej zrobić żeby ataków nie było. karmę chcę zmienić bo RC ma już tragiczne rokowania. kupiłam dziś ACANĘ ,, na spróbę,, małą paczkę. chciałam Orijena ale boję się dużej ilości białka. ACANĘ je nawet z apetytem / tzn. dałam jej parę kulek żeby sprawdzić, póki co wymieszam z RC i spróbuję na nią przejść..nie wiem czy dobrze robią bo po RC wszystko ok; piękny włos, zero drapania się , biegunek, gazów - z RC jestem zadowolona / chociaż widzę , że skład kiepski i nawet wizualnie z paczki na paczkę się zmienia.../ poczytam o tym Barfie w kostkach chociaż nie mam pewności co tam dodają do niego hehehe bo w kostkach mogą przemielić wszystko:)
-
to fakt, że moja ma powiększone serce naciskające na płuca / nacieki/ i arytmię więc z tym nadmiarem tłuszczu nie wiem czy nie zaszkodzę. boję się też ,że źle dobiorę witaminy a przy ich braku dochodzi do częstszych ataków / to opinia mojej wetki/. co do barfa nie znam się dobrze na tym ale właśnie te kości przy tych moich psiakach mnie przerażają. Popi nawet jak w pośpiechu zje smakołyk potrafi zwymiotować więc nie wiem czy ona to pogryzie - co najwyżej mogłabym dawać zmielone / już kupiłabym tą maszynkę nawet :)/ ale czy to wtedy jest pełny barf? no i nie wiem też czy mięso takie z mięsnego a więc kuraki karmione antybiotykiem, tuczone na odżywkach nie będą równoważne z ,,sztuczną,, karmą..musiałabym mieć dostęp /poszukać / do mięsa z wolnego chowu, wiejskiego bo co do jakości mięsa w typowym mięsnym , który po dniu, dwóch jest już zielone:(
-
nie dopuszczaj do zabierania przedmiotów. chowaj klucze, zamykaj papier w łazience, naucz się odkładać rzeczy wysoko. ,,nieprowokowanie,, psa do takich zachowań tłumi kleptomański instynkt. gdy pies coś zabierze zawołaj go do siebie, pochwal jak podejdzie zostawiając rzecz, daj smakołyk a przedmiot niepostrzeżenie odłóż na miejsce. staraj się też stosować sposób zamiany- zabierasz psu rzecz w zamian dając coś innego: zabawka, smakołyk- smaka dajesz w momencie kiedy pies wypuści z pyska przedmiot, zainteresuje się smaczkiem / bez wyciągania z pyska, przeciągania. niech pies wie , że ,,opłaca ,, się oddać rzecz. to najprostsza metoda bez siłowania i przemocy i bez dopuszczania do ,,agresywnego,, bronienia rzeczy. dobrze, że psiak chodzi na szkolenie- dopilnuj żeby metody były tylko pozytywne, bez stosowania siły, zmuszania. jeśli psiak w tak młodym wieku ma charakterek szkoląc należy postępować ostrożnie żeby nie spowodować pogorszenia sytuacji i pojawienia się problemów w życiu dorosłym. niestety jest wiele ,,pseudo szkół,, , które stosują stare, kiepskie metody a skutki tego są niewesołe i pies zaczyna się bać właściciela, reagować stresem, agresją. powodzenia:) wiele psów jest kleptomanami- moja ma już2 lata i wynosi wszystko co uda jej się złapać w pysk. na szczęście mamy wyuczone oddawanie bez szemrania i mruczenia i poproszona przynosi i oddaje przedmiot mimo, że widać w oczach że najchętniej pobawiłaby się w ,,złap mnie to Ci oddam;),,
-
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
marta23t replied to blacky.'s topic in TV & radio
[quote name=':: FiGa ::']Bede bez serca, ale napisze to... SZKODA ZE ZDĄŻYŁ! ZERO tolerancji.[/QUOTE] szkoda..ja się zastanawiam dlaczego z torów uciekł on a nie pies.. -
Zostawił psa na torach ! Pijany mężczyzna uciekł. Pies nie przeżył
marta23t replied to blacky.'s topic in TV & radio
ja już nie mam sił na to zło...chyba przestanę czytać bo nie ma już dnia bez tragedii. coraz gorsze zbrodnie, coraz tragiczniejsze pomysły...życie w tym świecie jest coraz trudniejsze.. -
w takim bądź razie nie będzie większego kłopotu z zachowaniem czystości- bo to mógłby proces długotrwałego uczenia. postaraj się psu wprowadzić system dnia: stałe pory kamienia, spacerów, mimo , że pies będzie na dworze powinien min. 1 h dziennie spacerować z Tobą, bawić się i ćwiczyć. gdy poznasz psa zobaczysz na co najłatwiej będzie szkolić: czy będę to smakołyki czy jakaś zabawka. zorientujesz się nad czym należy popracować. pierwsze dni są bardzo ważne. musisz poświęcić psu sporo czasu, zaobserwować jego zachowania i te pożądane i te mniej i wtedy będziesz wiedział od czego zacząć. na początek zanim psa przyprowadzić na nowy teren zabierz go na godzinny spacer żeby do nowego domu wkroczył zrelaksowany. pamiętaj żeby nowe zasady wprowadzać od początku - od Waszego pierwszego spotkania ;)
-
szanse masz ogromne. jest wiele psów wyciągniętych ze schronisk itp. miejsc , które uczą się żyć w domu, w rodzinie. od samego początku musisz uzbroić się w cierpliwość i skupiać nie tylko na szkoleniu w typowym tego słowa znaczeniu / tzn. komendy/ ale na wprowadzeniu podstawowych zasad i wdrażaniu psa w nowe życie, otoczenie. owszem początki mogą być trudne i musisz określić sobie plan i zasady jakie chciałbyś osiągnąć. przede wszystkim musisz się skupić na takich rzeczach jak nauczenie psa wychodzenia na spacery i załatwiania się na spacerach / pies żyjący w klatce jest nauczony że załatwia się tam gdzie je i śpi/, przyzwyczajenie do zakładania smyczy i chodzenia na niej, nauki / stopniowej/ do pozostawania psa w domu, resocjalizacji i przyzwyczajania psa do miejsc publicznych, ludzi. na początku dużo z psem spaceruj, biegaj: to zmęczy go i będzie spokojniejszy, bardziej zrelaksowany do ,,nauki,, a oprócz tego między Wami stworzy się więź. poczytaj na forum w dziale wychowania wątki: jest wiele postów jak uczyć czystości, jak uczyć, ćwiczyć, walczyć z agresją czy strachem. przejrzyj też związki z działu żywienie żeby zobaczyć jak karmić nowego pupila. przeanalizuj czy nie warto psa wykastrować- co go ,,wyciszy,,. - czy to Twój pierwszy pies? - czy będzie mieszkał w domu czy na podwórku? -czy znasz go: jaki ma charakter itd? możesz zabrać kilka razy psa na spacer zanim weźmiesz go do domu; niech oswoi się z Twoją obecnością. pamiętaj, że dla psa będą to ogromne zmiany; musisz stosować metody pozytywne nauki, nie karać, jeśli coś będzie ,,nie tak,, uzbroić się w cierpliwość. jeśli poznasz już psa łatwiej będzie Ci sprecyzować pytania żebyś y mogli Ci doradzić. i musisz wiedzieć , że przyjęcie pod dach dorosłego psa, żyjącego przez długi czas w klatce to spore wyzwanie i wymaga duuuuużo spokoju i samozaparcia- trzymam kciuki żeby wszystko poszło ,,jak z płatka,,:) i aby problemów było jak najmniej chociaż zapewne jakieś się pojawią i nastaw się żebyś w spokoju, cierpliwie mógł psa uczyć życia przy Twoim boku
-
[quote name='corrida']Marta, a nie zastanawiałaś się nad wprowadzeniem BARFu? U ludzi z padaczką dobre efekty przynosi ponoć dieta ketogenna, czyli w uproszczeniu mało węglowodanów, dużo tłuszczów.[/QUOTE] zastanawiałam tylko moje takie wrażliwce , że każda kosteczka powoduje roztrój jelitowy, nawet po gotowanym kupy są luźne i gazują. musiałabym z barfa samo czyste mięso dawać bez kości a i pytanie czy zjedzą bo na surowego kurczaka warczą na miski i nie ruszą... muszę poszukać o tej diecie ketogennej na internecie bo nie mam w tej kwestii żadnego rozeznania. myślisz , że barf mógłby mi pomóc rozwiązać problem? czy mogłabym czyste mięso plus warzywa podawać czy tłuszcz i kości muszą być w diecie / z góry podkreślę , że ze względów ,,technicznych,,póki co nie dam rad mielić bo może to głupio zabrzmi ale mam tak mikro kuchnię, że nie jestem w stanie pozwolić sobie na kolejny sprzęt do mielenia:( bo mam tylko 2 szafki.../ no i i tak bym się bała , że czegoś ,,nie domieliłam,,:/
-
jej post był z 2009 roku mamy 2011 - z tego co widzę ma Bana więc raczej już nic nie napisze...
-
Laluna dlatego mi zależy żeby wrócić do normalnych spacerów takich co nie nakręcają żeby pies miał zajęcie. dodatkowo staram się z nią bawić w aportowanie, ćwiczę sztuczki, chowam jej przedmioty i zabawki, daję smakulę i konga żeby miała zajęcie ale jeśli spacery nie będą normalne to nawet na tak małego psa to za mało zajęć:( Laluna rozważam co z żywieniem małej. na gotowanym miała ataki częściej, teraz je RC ale martwi mnie to BHA w składzie:( wcześniej nie analizowałam składu karm: Rc był drogi, polecany to kupowałam:( zmieniłabym karmę na Acanę a najchętniej Orijena ale boję się ,że przy tej drugiej dużo białka spowoduje ataki.. założyłam wątek na żywieniu o karmieniu psa z padaczką ale póki co cisza....dieta też znacznie wpływa na samopoczucie i może powinnam tego RC zmienić? co o tym myślisz?
-
zastanawiam się nad zmianą karmy z RC na Acanę. Rc przyswajają bardzo dobrze ale przeraża mnie BHA:( i teraz nie wiem co zrobić bo moja sunia ataki padaczkowe miała częściej na gotowanym, na RC jest ich mniej i boję się zmienić karmę a z drugiej strony boję się nowotworu i skład RC jak poczytałam o nim i przeanalizowałam mnie przeraża:(
-
"sposoby" na radzenie sobie z psami z forum rolniczego
marta23t replied to Ajula's topic in Wszystko o psach
brzmienie postów już zawiewa wiochą i ten język. jakieś chore to forum- jestem w szoku coraz większym i chyba zlikwiduję neta zanim mnie ch....trafi.... -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
marta23t replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
to się chyba nie dzieje naprawdę? znów powtórka? nie wierzę.... Wet siostra po co zabrałaś tego psa z kliniki- żeby nastąpiła powtórka- żeby ktoś zakończył swoje dzieło? ten pies u Ciebie nie jest bezpieczny...nie wiadomo kto truje, nawet nie wiesz czy nie Tz..zmiłuj się nad tym psim życiem proszę... -
oj ja ze wstawiania zdjęć kiepska jestem:( ale pewnie dziewczyny pomogą.. a co do dawkowania leku zapytaj weta - na taką małą wagę psiaka to może być dawka 1 dniowa ale pewności nie mam.. warto też od razy zrobić rtg i dopiero podjąć decyzję o leczeniu bo bez badań pewności nie ma i bez sensu faszerować taką kruszynkę lekami nie mając diagnozy- ale takie moje zdanie. często lekarze leczą na zasadzie : podam coś jak zadziała tzn. że to to schorzenie..a wcale nie jest to dobre... trzymam za Was kciuki i Wam gorąco kibicuję:) czyli sunia zostaje u Was:)?
-
przede wszystkim do czasu rozwiązania problemu - a pomoc może jedynie specjalista po obserwacji zachowań obu zwierzaków rozdzielić psy żeby nie dopuszczać do pogryzień. piszesz, że pies jest strasznie pogryziony i zastraszony- jeśli to koszmar- to rozdziel zwierzęta bo pewnego dnia może skończyć się tragedią. jeśli pies gryzie drugiego notorycznie i to psa, który się go boi to już nie ustalanie hierarchii czy dominacja ale regularna walka. przez internet sprawy nie załatwisz. poszukaj szkoleniowca i rozłącz na ten czas zwierzaki bo silniejszy poczuje swą moc i będzie ranił słabszego coraz dotkliwiej i częściej...żeby nie doszło do jakiejś tragedii...albo pomyśl o nowym domu dla jednego z psów jesli nie będziesz w stanie rozwiązać problemu inaczej i nie masz możliwości odseparowania to będzie lepsze niż patrzenie jak silniejszy pies stopniowo zagryza słabszego. powiem szczerze, że jeśli 1 z psów jest przerażony i uległy a drugi i tak go atakuje to coś jest nie tak, z reguły pies dominant widząc poddańczość drugiego wycofuje się chyba, że jest agresywny i atakuje po to żeby zabić. nie wiem jak wyglądają te pogryzienia i walka Twoich psów - na odległość mogę tylko gdybać. pewne jest, że jeśli nie ukrócisz tematu koniec może być bardzo zły i krwawy:( trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że uda się pozytywnie rozwiązać kłopot tak aby oba psy mogły żyć z Tobą
-
zdjęć nie oglądała. czyżby psów do schronu nie przyjęli?? ja już nie mam sił na to bestialstwo. codziennie nowe wieści; nie wiem czy to wynika z tego, że coraz więcej przemocy czy zaczęto poruszać te sprawy na łamach mediów ale jest źle, bardzo źle...co się dzieje z tymi ludźmi może czas na zmianę prawa? w końcu ludzie ludzi aż w takim natężeniu nie mordują jak zwierząt bo grozi 25 lat lub dożywocie..w tym jedyna szansa...dopóki będzie śmieszna kara to będą takie artykuły i takie zdarzenia:(
-
Jak zmieniło się Wasze życie po pojawieniu się w domu zwierzaka?
marta23t replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
w naszym domu zawsze były psy. w sumie jakby podliczyć od ponad 20 lat. gdy przeprowadziłam się na swoje to pierwsza myśl: zwierzątko. owszem zostały psiaki u rodziców / wówczas sztuk 3 ale brakowało futra w łóżku:)/. niestety z racji studiów nie mogłam sobie pozwolić na psa / spacery. czas poświęcony/ więc kupiłam fretkę. było to kochane zwierzątko ale brakowało szczekania, patrzenia w oczy...pod koniec 4 roku studiów nie wytrzymałam i tak trafił do mnie mój pierwszy pies...potem po 4 latach kolejny.. co się zmieniło..hmmm: - pierwsza praca= codzienne wożenie i odbieranie psa od rodziców żeby nie siedział 8 h sam / także w mrozach/ - mniej wyjść z domu, wieczornych imprez - bo pies czeka:) - zrezygnowanie z pracy na etacie i pójście na własne żeby być z psiakiem a teraz już psiakami. -brak sylwestra heheh -zawsze brudne podłogi;) duuuużo kłaków wszędzie, okłaczone ciuchy i auto:) -gdy Popi zachorowała skończyły się: wyjazdy na wakacje, dłuższe wyjścia bo może to doprowadzić do ataku:( moje życie jest podporządkowane psom. czasem jak muszę wyjechać np. na 1 dzień psami zajmuje się siostra / u mnie w domu/ ale serce mi pęka i źle mi , że je zostawiam.. na ,,plus,, to długo by wymieniać i chyba bym dostała bana za długość postów: przede wszystkim ogromna miłość i szczęście gdy patrze w ich orzechowe oczy:) -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
marta23t replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
XXX Ty się nie pytaj Dominice jak jest w schronie bo ona tam swojego własnego psa posłała i olała po informacji że jest w schronie i gó...o wie o schronisku i o tym co się tam dzieje:/ -
Nie działają żadne metody! - Pomocy ze szczeniakiem.
marta23t replied to Klaudusienka's topic in Nauka czystosci
Nikita woda powinna być dostępna cały czas także w nocy;) moje często idą nocą się napić- zabieranie wody na noc to około 8 do 10 godz. bez picia a psy tym bardziej na suchej karmie piją więcej