Jump to content
Dogomania

marta23t

Members
  • Posts

    2204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marta23t

  1. biedactwo:( sporo spanieli w tym Puszczykowie trafia:(
  2. dziwne to:( w schronie wzbudzał spore zainteresowanie a tu taka cisza...już myślałam że grzeje dupkę w domku:(
  3. dziękuję Ci bardzo za wsparcie. to balsam dla duszy bo już miałam załamanie co znowu z tym moim skarabeuszkiem się dzieje. no ale nic koniec z załamkami czas walczyć. póki co mam dawać to i komplet witamin. ma dostawać 100 procent witamin mimo tych w karmie..hmmm...nie wiem czy to dobre czy jej nie przewitaminuję ale podobno niedobory powodują ataki:/ wetka coś wspominała o luminalu ale to jeszcze nie w tej chwili. muszę sprawdzić jeszcze ten kręgosłup bo ponoć ucisk na nerw może dawać podobne do padaczki ataki..pokazałam wetce ten filmik włoski i bardzo dużo wniósł do sprawy:) cieszę się że go dostałam:) no i mam nagrywać każy atak, prowadzić dziennik, spisywać wszystkie okoliczności... bardzo boję się tej sterylki:(( ale myślę , że się zdecyduję jak ma pomóc --co o tym myślisz?
  4. współczuję. dużo siły Ci życzę. niech biega za tęczowym mostem w szczęściu psiulka
  5. a gdzie tam brzydki?????? wygląda jak gryfonik albo pekińczyk krótkowłosy. moim zdaniem śliczny- ja uwielbiam taką psią urodę i zębolki na wierzchu. na pewno znajdzie domek:)
  6. Corrida nic poza bieganiem, dyszeniem, skurcze miała takie i drżenie. potem dygotała jak ze strachu. i oczy wytrzeszczone że białka widać:(
  7. [quote name='corrida']Współczuję, naprawdę. U nas niedowład tylnych łap wystąpił podczas cyklu małych ataków. Połączone to było z silną dezorientacją i obsesyjnym bieganiem (?) we wszystkich możliwych kierunkach i rozbijaniem się. Czy u małej wystąpiły teraz jakieś objawy poza dyszeniem i krążeniem? P.S. Marta, wiem że to ciężkie, ale staraj się teraz przy psie nie okazywać swojego zdenerwowania, to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Zachowaj spokój, odizoluj ją od przedmiotów, o które mogłaby sobie zrobić krzywdę i czekaj do 16. Poproś weta żeby Ci przepisał diazepam rectube, to jest w formie wlewek - warto mieć przy sobie na wszelki wypadek. Jeżeli stan takie pobudzenia, jak u niej trwa długo może warto tym wyciszyć psa. Skonsultuj to zresztą z wetem.[/QUOTE] wróciłam. nogi mają kiepskie odruchy. nie podwijają się cokolwiek to oznacza. dostała: catosal, matacm introvit i ma brać karsivan 2 razy dziennie. jutro rtg kręgosłupa czy nie ma ucisku nerwów i stąd te ataki porażenie. w przypadku ataku mam jej dawać....relanium:/ czopek????? aż zwątpiłam... za tydz kontrola. chyba będzie brała leki:( no i sterylka nas czeka..myślę że się zdecyduje jak jest szansa zmniejszyć ataki. będę robić też krew z biochemią; wątroba, nerki do sprawdzenia... ma bardzo twardy brzuch:/ to na tyle:( padam z nóg ale pies śpi uff
  8. pies dostał niedowładu:( ledwo chodzi. czekam na 16 na wizytę u weta:(
  9. jest źle czekam na 16 bo mamy wizytę wet. jak na zbawienie. boje się bardzo. dostała jakby niedowładu łap tylnich ledwo chodzi
  10. znów mi się szykuje atak-dokładnie miesiąc po ostatnim..już zaczyna krążyć i dyszeć:(
  11. [quote name='Pocahontas']marta23t upilnowałaś?ok.chwała Bogu.ale czasem zdarzy się wypadek,może zachoruje,może ucieknie.wiesz jak to różnie bywa. jestem za sterylizacją/kastracją.w dzisiejszych czasach niestety to lek na wszystko.[/QUOTE] upilnowałam i nie miałam najmniejszym z tych problemów. wiem, że wiele zależy od psa i właściciela ale mi żaden pies przez te lata nie uciekł i chwała Bogu / oby tak zostało/. moje psy są już w pewnym wieku, więc sterylka/kastracja teraz nie nie zmniejszy już ryzyka zachorowania / chyba że ropomacicza/ i jeśli pojawi się temat sterylki/ kastracji to tylko ze względów zdrowotnych jeżeli będzie takowa konieczność. ale nie skreślajmy domów, których psy nie są po strelce tym bardziej, że mają już swój wiek. kilka lat temu problem ten nie był jeszcze tak nagłaśniany a np. ja nie będę sterylizować 14 letniej suki albo 6 letniej z padaczką, wadą serca i zmianami neurologicznymi dla samej idei że tak być powinno..
  12. [quote name='Hala']a tamte suczki dlaczego nie sterylizowane? Są na hodowlę? :)[/QUOTE] a czy jak pies niesterylizowany musi być na hodowlę??? czasem się nie sterylizuje ale i nie rozmnaża. jeśli ktoś ma głowę na karku, umie psa upilnować a pies nie ma skłonności do ciąż urojonych i nie pojawia się ropomacicze nie widzę potrzeby kastrowania wszystkiego co się rusza. sama mam psy od 20 lat; w chwili obecnej 3 i 3 śp i żadna moja suka nie była sterylizowana. psy nie miały szczeniaków ani problemów związanych z ,,babskimi sprawami,, ..już nie czepiaj się z tą sterylką bo to chyba nie ten wątek:/ jestem zwolennikiem sterylek u psów , które nie wiadomo do kogo trafią , u psów schroniskowych ale nie za ciachaniem wszystkiego co się rusza:/
  13. ale czy lekarz zdiagnozował padaczkę? jak często są te ataki? czy pogłębiają się czy ich przebieg jest bez zmian?
  14. drugi pies ma to samo:/ zaczynam się zastanawiać czy to nie jakieś wirusowe zapalenie kości:/ coś jest nie tak i to bardzo.....
  15. wczoraj to samo stało się z jej tylną łapką:( podejrzewam zwyrodnienie stawów. i chyba za bardzo ciągnie na spacerze i sobie sama krzywdę robi:( zobaczymy co na to wet---ciężko o ortopedę dobrego w Pń:(
  16. mam domek sprawdzony, u dobrych znajomych, chętny na szczeniorka. najlepiej sunię bo w domu są 3 suczki niesterylizowane. dom w okolicach Wolsztyna, psinka będzie miała duży teren do biegania; za dnia będzie dużo na dworze / jeśli będzie miała tendencje do ucieczek jest możliwość skorzystania z kojca 8na 30 m/, na noc psinka będzie w domku spała na kanapce. w domu są 3 domowe-kanapowe psiaki. w domu jets dwoje młodych ludzi - psinka będzie miała dużo ruchu, bieganie na lince przy człowieku / dzieczyny i podawały co to za sport ale znó zapomniałam:// czy mogę prosić o kontakt do opiekuna psiaków żeby osoba zainteresowana mogła się skontaktować? aha nowi właściciele zgadzają się na kastrację i wizytę przed i poadopcyjną.
  17. dziękuję Wam. powiem Wam szczerze , że jest coraz gorzej:( doszedł jeszcze 1 problem. a mianowicie psu jakby wypadła łapa z barku. i nie wiem czy to tak ostry skurcz, czy faktycznie coś się w łapie przestawia ale 2 dni z rzędu sytuacja się powtarza:( nie mam już sił:( wygląda to tak że łapa jest podciągnięta, nienaturalnie podniesiona w stronę barku. po wymasowaniu i położeniu psa mija. pies przy tym wyje i gryzie. już nie mam pojęcia co to może być. jestem załamana. dziś muszę iść do weta:( ale żyby iść do weta muszę psa wyczesać i ostrzyc bo ostatnio nie daje się nawet dotknąć ani czesania, ani obcinania- zaczyna drżeć i zachowywać się nadpobudliwie a wygląda już prawie jak te bezdomne długowłose dredy ze schroniska:(. nie daję sobie rady. czasem już mnie nachodzą najgorsze z myśli. potem się otrząsam i mówię sobie że dam radę ale już psychicznie nie wytrzymuję. to dla mnie straszny ból jak ona cierpi. nie umiem sobie dać rady:( nie sądziłam, że kiedyś to napiszę, jestem zwolenniczką walki do końca , z każdym schorzeniem ale widzę , że z biegiem lat jest coraz gorzej, lekarze nie potrafią pomóc nawet diagnozy zasugerować. ja nie jestem w stanie żyć i funkcjonować normalnie-boję się ją zostawiać w domu samą że jak wrócę będzie martwa. nie wiem co mam zrobić -chyba oszaleję:( wysiadam psychicznie. już miałam nawet myśl czy się nie poddać i nie ulżyć jej cierpieniu ale ona kocha życie i nie umiem jej go pozbawić...nigdy nie byłam tak załamana..
  18. Podczas zeszłorocznych wakacji moja sunia o linkę ,,wyrwała,, sobie łapę ze stawu a przynajmniej tak to wyglądało: łapa była prawie ułożona prostopadle do ciała , uniesiona w stronę szyi. po wizycie błyskawicznej u weta i ogromnym bólu i wyciu, wet zrobił rtg stwierdził złamanie a następnie z tej diagnozy się wycofał. po około 30 min było już ok pies zaczął chodzić. o tamtej sprawie zapomniałam. ale przedwczoraj i dziś sytuacja się powtórzyła ale przy bieganiu na łóżku, bez ciągnięcia łapy czy nadwrężania jej. skowyt, łapa jakby wysunięta,w górę od łokcia taka zwisająca- jakby niesprawna. myślałam że to bark ale jak dotykam łopatki wydają się ok i mimo nietypowego położenia myślę że to może być staw w ,,łokciu,,. po ułożeniu psa i unieruchomieniu, i delikatnym rozmasowaniu mija. za 1 razem po 5 min. a dziś po 15:shake: nie mam pojęcia co to jest; skurcz raczej nie raczej jakby psu wypadał staw albo rzepka----sama nie wiem. muszę z nią lecieć do weta ale podejrzewam że nic nie wykryje bo w sytuacji kiedy jest wszystko ok pies biega, bawi się i nic się nie dzieje... spotkaliście się z czymś takim? czy tak się objawia wypadanie rzepek u małych ras? :-( w czwartek muszę na 2 dni wyjechać psy zostaną pod opieką rodziców i boję się że mogą sobie nie poradzić w takiej sytuacji tym bardziej że pies z bólu gryzie...
  19. on już chyba kiedyś był w schronie bo go kojarzę...potem go odebrali ale widzę że na dobre oddali:(
  20. jeśli sytuacja w domu się nie zmieni to możesz wynająć wszystkich szkoleniowców świata i nie pomogą Ci nic obojętnie czy to będzie wiosną, latem czy zimą:( dziwie się twoim rodzicom, że rozmawiasz z nimi, chcą wynająć behawiorystę a biją psa...dla mnie to bezsensowne. przecież bez zmiany ich nastawienia i tak nic się nie zmieni, a będzie coraz gorzej..
  21. [quote name='karjo2']Marta, po co doszukiwac sie choroby na sile? Wiekszosc psow po takim traktowaniu albo zamknie sie w sobie, ucieknie zupelnie od kontaktu z czlowiekiem albo bedzie walczyc do upadlego... Tym bardziej szkolenie psa tu nie pomoze, istota jest pokazanie Tobiiemu sposobu pracy z psem.[/QUOTE] masz rację, ale ja się już chwytam wszystkiego bo ja widzę do czego zmierza temat...i nie będzie to happy end...
  22. jestem w szoku...jak nie kocha się zwierząt to nie kocha się tez ludzi...
  23. w sklepie netowym Germapolu jest preparat neutralizujący zapach moczu. jak nie to woda z octem-- najbardziej naturalne i nie uczuli Was a czasem przy sikającym psie zużywa się tonę chemii domestosu nie popieram- nie wiem czemu ale psy na zapach domestosu jeszcze bardziej sikają...
  24. [quote name='NadziejaA']sacred sama wiesz że są sytuacjie gdzie poprostu nie masz możliwości ;) Ja też sobie radzę, o kuwetę pytałam jedynie awaryjnie. ALe widzę juz ze to zły pomysł :)[/QUOTE] jest to zły pomysł przy każdym psie a przy dorosłym, nauczonym czystości / co jest aż do pozazdroszczenia;)/ baaardzo złym. spróbuj dać ogłoszenie na dogo o wyprowadzaniu. ostatnio ogłaszała się dziewczyna szukająca psiej niani na kilka godzin dziennie i znalazła i to o dziwo szybko bo w 2 dni.. myślę że u Ciebie jakby ktoś z okolic raz, dwa dziennie wpadł po psa byłoby idealnie a pozostały raz-dwa jakoś byś sobie dała radę;)
  25. a skąd jesteś? może Bogatynia będzie bliżej? co do kosztów to najlepiej zadzwoń i zapytaj ; nie wiem jak to wygląda dla osób prywatnych ale myślę, że w ok. 500 zł powinieneś się zmieścić. jeśli dla psa to być albo nie być i dla Ciebie też szansa na normalne życie to warto wydać pieniądze. tam masz 1 gwarancję; dowiesz się skąd ta agresja i czy da się coś z tym zrobić. powiedz mi czy rozważałeś przyczynę kliniczną tych zachowań?
×
×
  • Create New...