Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. Himbo, ja też się cieszę że nie czują się zdołowani. Ja zgarnęłam niedawno z mojej wiejskiej ulicy takiego 2 letniego przylepka, którego nazwałam Łatek. Nie wiem, czy komuś skutecznie uciekł czy ktoś go skutecznie wyrzucił. Na razie nie mogę go dac do adopcji, bo jest notorycznym uciekinierem - choć bardzo chętnie wraca do domu.
  2. [quote name='kizimizi']Kora pies nie ucieka tylko bo ma "zle zycie". Mysle, ze instynkt jest bardziej pierwotny po prostu chce sobie isc akurat w tym momencie, akurat tam. Moja suka tylko patzry zeby spierdzielic pod furtka albo miedzy dzurami w zywoplocie i sobie obchod sama po osiedlu zrobic -w koncu 1 stroz RP jest w jej mniemaniu ;) Nie dodawajmy filozofi, ze uciekanie z zagrodzonego terenu ma podteks lekowy, mysle ze to bardziej psia ciekawosc reszty. A ze sie nie slucha to wybacz, mysle ze polowa psow na dogo sie nie slucha, hehe moje juz na pewno. Jak ja swoje próbuje przywołać to przyjdą tylko: 1. jak im sie cos pomyli, 2.jak akurat sa przy nodze wiec już podejdą, zeby gadania nie bylo, ze sa niegrzeczne, 3.jak sa juz zmeczone/znudzone i chca wracac 4.jak słysza, ze Ewelina szelesci czyms w kieszeni wiec moze warto by zobaczyc co daje skoro woła no i tyle z psiej behawiorystyki w moim rozumieniu ;)[/QUOTE] Myslę kizimizi,że to jest samo sedno większości uciekinierstwa. Za płotem i u sasiadów są po prostu inne rzeczy do obwąchania. My w końcu też mamy fajnie w domu a jeździmy gdzieś tam. Frużelina chyba się zakochała w moim Hektorze ( na zdjeciach ten duży mix wilka i alaskana). Chodzi za nim, liże go po pysku, łasi się i czasem spi z nim na kocu. Ostatnio, odpukać skakała tylko na płot, jak Hektor mi uciekł do sąsiada. ( Ten nie skacze, ale jak tylko może to próbuje uciekać kiedy wchodzę przez furtkę-jednym słowem próbuje na wszystkie legalne sposoby spierdzielić :)) Ostatnio jak ją wołam, (tak bardzo z sercem) to przylatuje chętnie z podwórza i wchodzi do domu. Ale mimo to, jak jest na podwórzu to co chwilę jej przypominam, że nie wolno skakać !!!! Kora, dam sobie radę z podwyższeniem furtki i bramy. Może za tydzień już będzie po kłopocie. I wtedy może Frula będzie mogła być cały czas na dworze, jak będę w pracy. Choć jak jest taka garówa, to u mnie w domu jest zdecydowanie chłodniej.
  3. Kora, piszę, że przeskakuje przez bramę, to chyba nie od tyłu, bo bramę ma się zazwyczaj od strony ulicy. A sąsiad do którego uciekła ma gospodarstwo naprzeciwko mnie, czyli trzeba przelecieć przez ulicę. To nie jest kwestia, że się schowała do dziury, tylko tam jest tyle nowych rzeczy do obwąchania i tym była najbardziej zainteresowana. Po jakiejś chwili przybiegła - ale jest taka cwana, że jak widzi że mam w ręku smycz, to nie chce przyjść. Żeby ją upiąć muszę smycz włożyć z tyłu w spodnie. Tak, furtka z bramą są niższe i żeby było równo to wystarczy 5 metrową bramę podwyższyć o 20 cm. Nie dołożę siatki, tylko właśnie 20 cm panela z którego zrobiony jest płot. Na sam płot nigdy nie próbowała wskakiwać - i niech tak zostanie. Od wczoraj jak wołam Fruzię, to przylatuje z merdajacym ogonem i nadstawia dziubol do głaskania.
  4. [B]Wykrywka[/B] - Sąsiad ma zawsze otwartą bramę i jednego małego psa latającego luzem a 2 duże psy na łańcuchu, niestety. Na razie nie mogę go niestety namówić na zrobienie kojca choć dla jednego dużego psa
  5. Brama i furtka mają gładkie wykończenie. Zakończenie grzebykowe ma płot ( płot panelowy). Płot ma 1,5 m wysokości a brama i furtka 1,3 m. Ogólnie płotu mam ok 100 m, z tego od ulicy łącznie z furtką i bramą jakieś 30 m. Sama brama i furtka mają ok. 5 m długości. Wysokość 1,3 m to już dość wysoko dla Fruzi, ale jeszcze się na to porywa. Wczoraj znowu kosiłam trawnik ( mam go ok. 200 m2- niestety) i jednym okiem patrzyłam na kosiarkę a drugim na Frużelinę. Próbowała wskoczyć na płot ok. 5 razy w ciągu ok. 3 godz. Tak, jak ktoś zauważył o tym, że Frużelina próbuje uciekać pisałam już we wcześniejszych postach. Fakt, że już w 1 dzień po przyjeździe do mnie próbowała ( tak twierdzi sasiądka) uciec pod płotem, ale myślę, że raczej jakiś zapach ją zaciekawił, bo dziewczynki od sąsiada częstują moje psy karmą w granulkach i czasem im coś spadnie. Poza tym to miejsce jest już od dawna zasłonięte klocem drewna. Jeśli chodzi o pobyt w hoteliku, to nigdy tam nie ma mowy, żeby obce psy były w jednym kojcu. Byłaby z którymś z moich psów ( może z Pepsi - razem śpią na tapczanie, ale każda w innym końcu). Fruzia warczy o swoje miejsce, jeśli któryś z innych psów ( raczej suczki) chciałby wskoczyć na tapczan ale tak dość blisko niej. Wiesz Kora, na razie miałam kilka psów z przytulisk i schronisk ale przy wszystkich zauważyłam, że bardzo szybko pozbywają się lęków schroniskowych. I jak ktoś mi pisze, że są spokojne i nieśmiałe - to tak naprawdę jest kilka dni, a potem....... pokazują rogi. Właściwie nie tyle rogi, co zachowują się jak normalne psy. Fruzia waży ok 12 kg.
  6. Dostałam dla Pepsi na kolejny m-c 125 zł + zwrot 15 zł. za szczepienie.
  7. W piatek byłam z Pepsi u weta - szczepienie pko wsciekliźnie. Zapłaciłam 15 zł. Wirusówki miała w zeszłym roku, więc dopiero za rok. W październiku w pierwszy weekend wyjeżdżam, więc musze psy zawieźć do hoteliku. Bedą tam 2 doby. Doba dla psa wielkości Pepsi kosztuje 15-20 zł/ doba
  8. Skany z ksiażeczki Frużeliny [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=34734c5f42424a88][IMG]http://images36.fotosik.pl/216/34734c5f42424a88m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=12d92ef9fb5ac833"] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1455/12d92ef9fb5ac833m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2ca1f9ef4c683cec"] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1678/2ca1f9ef4c683cecm.jpg[/IMG][/URL]
  9. [SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=#000000][B]Po weekendzie 3 sprawy[/B]:[/COLOR][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][COLOR=#000000][SIZE=3]1.[/SIZE] [SIZE=3]W piątek byłam z Fruzią u weta. Została szczepiona na wściekliznę i wirusówki + leptospiroza ( skany w następnym poście). Zapłaciłam 35 zł. za wirusówki i 15 zł za wściekliznę. Dostałam na szczepienia 35 zł. [/SIZE][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Wet stwierdził, że osłuchowo Fruzia dobrze, ma natomiast pałąkowatość kręgosłupa w odcinku lędźwiowym ( jest to najprawdopodobniej wynik zwyrodnień związanych z wiekiem, choć może też z przeszłością, ale o tym nic nie wiem ). Te tylne łapki są faktycznie słabsze ( prawa bardziej), ale jest też wynik wieku i tego zwyrodnienia kręgosłupa. Wet stwierdził, że na pewno nie zaszkodzi podawanie czegoś z chondroityną i glikozaminą ( Artoflex, itp.). Ja mam canvit chondro – ale nie ma tam glukozaminy. Poza tym na Fruzię przypadają 3 tabl/dzień a mam tylko trochę, więc wystarczy tylko na kilka dni. Proszę wobec tego o decyzję, czy jej kupić coś, jeśli tak to co. A może ktoś ma i może Fruzi przesłać.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=#000000][SIZE=3]2.[/SIZE] [SIZE=3][B]Fruzia ucieka – w każdym razie próbuje[/B]. [/SIZE][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]W sobotę kosiłam trawę i się zastanawiałam, czy sąsiad ją naprawdę widział na tym płacie, czy tylko miał zwidy. Nie zdążyłam się zapytać, jak Fruzia przy mnie zrobiła taki myk : przysiadła na tylnych łapkach ( tych niby słabszych) i jak piłka wskoczyła na bramę. Przednimi łapkami zaparła się o obramowanie bramy, pomogła sobie tylnymi i zanim doleciałam do furtki ( klucz, jak jestem w domu zawsze jest w furce) i wzięłam smycz już była na podwórzu u sąsiada – trochę nam zajęło czasu z sąsiadką żeby ją poszukać, bo sąsiad ma duże gospodarstwo i podwórze, budynki gospodarskie. Od soboty kilka razy próbowała wskoczyć na płot, tak że nie ma mowy, żebym ją samą zostawiła na podwórzu. Muszą co chwilę na nią patrzeć, nawet jak jestem na podwórzu. Teraz na spacer zamiast na pole to będę z nią chodziła chyba na podwórze do sąsiada.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=#000000]Brama i furtka mają 1,30 m a płot 1,5 m. Spróbuję nad bramą i furtką dołożyć siatkę, tak żeby dla Fruzi było za wysoko na skoki, ale może wtedy będzie mogła zostawać na podwórzu jak jestem w pracy. Choć prawdę mówiąc nie jest to u mnie najlepszy czas na inwestycje. Ale mam nadzieję, że da się tak zrobić, jak zamyślam, bo na wymianę bramy i furtki na pewno mnie nie stać. [/COLOR][/FONT][/SIZE] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][SIZE=3]3.[/SIZE] [SIZE=3]W pierwszym tygodniu października wyjeżdżam na weekend i będę musiała psy ( w tym też Fruzię ) zawieźć do hoteliku, do którego, jak potrzeba zawożę swoje psy. Koszt hotelowania dla psa wielkości Fruzi nie powinien być wyższy niż 15-20 zł./doba. Teoretycznie P. Kasia ma duże budy dla psów i Fruzia mogłaby być w kojcu z innym psem i pewnie byłoby taniej, ale ona jest dość zaborcza, jeśli chodzi o swoje posłanie czy kocyk, wiec lepiej będzie, jak będzie sama. Różnica w kosztach nie będzie powalająca. Psy będą tam 2 doby. Właścicielka wystawia rachunki. [/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Poza tym u nas wszystko ok.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
  10. Bajka jest na smyczy, bo jest zdecydowaną dominantką, wręcz agresywna wobec 2 mniejszych suniek. Dlatego, jeśli one są na podwórzu, to Bajka musi być uwiązana.
  11. Pieniądze za sterylkę Coli dostałam Kilka weekendowych zdjęć Pepsi i innych [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=783292942bb4acb3"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1703/783292942bb4acb3m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d026f0e15f325bcc"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1672/d026f0e15f325bccm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=756cd0eadadd344e"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1672/756cd0eadadd344em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b57e974cfcf4528a"][IMG]http://images48.fotosik.pl/323/b57e974cfcf4528am.jpg[/IMG][/URL]
  12. Mam nadzieję, że na zdjęciach widać, że Fruzia jest cała, zdrowa i szczęśliwa. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=70894ba21dc56a7d"] [IMG]http://images36.fotosik.pl/210/70894ba21dc56a7dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c3e2aa88d7170f54"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1656/c3e2aa88d7170f54m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=052999c56301663d"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1522/052999c56301663dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7362afb3f65d3c0b"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1522/7362afb3f65d3c0bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=61774de08db1ff63"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1702/61774de08db1ff63m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=49ff50dd2a983c5d"][IMG]http://images44.fotosik.pl/324/49ff50dd2a983c5dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=97ab8cc0c1d57f02][IMG]http://images43.fotosik.pl/1449/97ab8cc0c1d57f02m.jpg[/IMG][/URL]"] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=97ab8cc0c1d57f02"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1449/97ab8cc0c1d57f02m.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1655/92b8889548d931c9m.jpg[/IMG][/URL]
  13. O sikaniu Fruzi pisałam w poście 415 i 418. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Fruzia je raz dziennie późnym popołudniem co drugi dzień ryż na zmianę z makaronem. 5* w tygodniu jest ryż lub makaron + mięso z indyka lub kurczaka, rosół i warzywa z rosołu a 2* w tygodniu jest ryż lub makaron z białym serem i jogurtem naturalnym.
  14. [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Posty się zdublowały, bo ciągle mnie wywalało. Za szczepienia na pewno nie będzie rachunków, bo to są ceny przytuliskowe, na które tak po cichu, ze względu na znajomość z Akrum i ilość moich psów wet się zgadza. Mogę natomiast zeskanować strony z książeczki, którą wet założy Frużelinie przy szczepieniach na których będą naklejki preparatów szczepiennych. Ostatnie szczepienia mojego Hektora były Hexadogiem. Co do wtargnięcia na posesję, to nie ma za bardzo jak, bo brama i furtka są zamknięte na klucz a poza tym nikt przytomny nie pcha się ( chyba przez płot) na podwórze, po którym biega 8 psów. ( Nieprzytomny ma jeszcze mniejsze szanse). Jeżeli chodzi o wściekliznę, to mogę podjechać do weta niedaleko mnie, ale kiedyś mi powiedział, że wścieklizna kosztuje wszędzie standardowo 20 zł. ( ja u mojego weta płacę 15 zł.) Natomiast te dodatkowe szczepienia muszą być u mojego weta, bo tylko tam zapłacę 35 zł. ( gdzie indziej, tak jak pisałam za samą leptospirozę biorą ok 80 zł.) [/FONT][/COLOR]
  15. Do szczepienia jedziemy albo w czwartek albo w piątek - wtedy będzie kastracja Hektora. Dostałam 35 zł. na wirusówki ale będzie jeszcze 15 zł. za wściekliznę. Transport zasponsoruje jej gentelmen Hektor. Położyłam Fruzi zwinięty koc i poczekam, co sama zrobi. czasami leży na nim, a czasami wskakuje na tapczan. Nie będę jej do niczego zmuszać. Jak wrócimy od weta, to wrzucę parę zdjęć, które zrobiłam w weekend Frużelinie. Ta łatka na uszku pięknie się zarosła. Kupę robi bardzo ładną - akurat widziałam, jak się wypinała, więc podpatrywałam, ups !
  16. Do szczepienia jedziemy albo w czwartek albo w piątek - wtedy będzie kastracja Hektora. Dostałam 35 zł. na wirusówki ale będzie jeszcze 15 zł. za wściekliznę. Transport zasponsoruje jej gentelmen Hektor. Położyłam Fruzi zwinięty koc i poczekam, co sama zrobi. czasami leży na nim, a czasami wskakuje na tapczan. Nie będę jej do niczego zmuszać. Jak wrócimy od weta, to wrzucę parę zdjęć, które zrobiłam w weekend Frużelinie. Ta łatka na uszku pięknie się zarosła. Kupę robi bardzo ładną - akurat widziałam, jak się wypinała, więc podpatrywałam, ups !
  17. Do szczepienia jedziemy albo w czwartek albo w piątek - wtedy będzie kastracja Hektora. Dostałam 35 zł. na wirusówki ale będzie jeszcze 15 zł. za wściekliznę. Transport zasponsoruje jej gentelmen Hektor. Położyłam Fruzi zwinięty koc i poczekam, co sama zrobi. czasami leży na nim, a czasami wskakuje na tapczan. Nie będę jej do niczego zmuszać. Jak wrócimy od weta, to wrzucę parę zdjęć, które zrobiłam w weekend Frużelinie. Ta łatka na uszku pięknie się zarosła. Kupę robi bardzo ładną - akurat widziałam, jak się wypinała, więc podpatrywałam, ups !
  18. Do szczepienia jedziemy albo w czwartek albo w piątek - wtedy będzie kastracja Hektora. Dostałam 35 zł. na wirusówki ale będzie jeszcze 15 zł. za wściekliznę. Transport zasponsoruje jej gentelmen Hektor. Położyłam Fruzi zwinięty koc i poczekam, co sama zrobi. czasami leży na nim, a czasami wskakuje na tapczan. Nie będę jej do niczego zmuszać. Jak wrócimy od weta, to wrzucę parę zdjęć, które zrobiłam w weekend Frużelinie. Ta łatka na uszku pięknie się zarosła. Kupę robi bardzo ładną - akurat widziałam, jak się wypinała, więc podpatrywałam, ups !
  19. Do szczepienia jedziemy albo w czwartek albo w piątek - wtedy będzie kastracja Hektora. Dostałam 35 zł. na wirusówki ale będzie jeszcze 15 zł. za wściekliznę. Transport zasponsoruje jej gentelmen Hektor. Położyłam Fruzi zwinięty koc i poczekam, co sama zrobi. czasami leży na nim, a czasami wskakuje na tapczan. Nie będę jej do niczego zmuszać. Jak wrócimy od weta, to wrzucę parę zdjęć, które zrobiłam w weekend Frużelinie. Ta łatka na uszku pięknie się zarosła. Kupę robi bardzo ładną - akurat widziałam, jak się wypinała, więc podpatrywałam, ups !
  20. Widzę, że dzieci w warunkach hotelowych ::))
  21. [COLOR=#222222][FONT=&quot]Ja jeszcze o tym spaniu na tapczanie. Fruzia w przeciwieństwie do moich psów nie lata po wszystkich tapczanach, ale śpi ciągle w tym samym miejscu. Ponieważ mi nie przeszkadza, że psy śpią na tapczanach i wszystkie z wyjątkiem 2 wilków tak robią ( Bajka śpi na kołdrze w łazience a Hektor na kilkakrotnie zwiniętym kocu w dużym pokoju), dlatego nie mam legowisk psich takich z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli jednak uważacie, że mimo wszystko nie powinna spać na tapczanie , bo potencjalny domek może nie chcieć psa na tapczanie, to widzę 2 rozwiązania. 1) W second-handzie kupię jakąś mniejszą kołdrę i jakąś poszewkę i z tego zrobię puchate posłanie Fruzi ( tak, jak Bajce) i będzie to moja własność lub 2) należałoby rozważyć kwestię kupienia prawdziwego psiego posłania, które byłoby własnością np. skarpety wałbrzyskiej i wypożyczone Fruzi i w momencie wyjazdu Fruzi do ds legowisko zostałoby przekazane innemu psu.[/FONT][/COLOR]
  22. hm, trochę sie rozpędziłam - próbowała 2 razy uciec -oba razy na początku - raz pod płotem a raz wchodząc na płot. + ten raz, kiedy szłam z Hektorem na spacer. I gdyby sąsiadka nie tupneła na nią nogą a sąsiad nie zepchnał ( ale spokojnie - delikatnie, nic jej się nie stało), to myslę że ucieczka mogłaby sie udać. Dlatego jest w domu, choć na dworze bardzo lubi być i jeśli tylko pogoda jest dobra dla niej ( nie leje i nie jest skwar ) to po moim powrocie z pracy do wieczora jest na dworze. Kora, ja jej nie uczę skakać na siebie - poza tym to raczej są niemrawe podskoki, ale jakikolwiek gwałtowniejszy gest wywołuje u niej panikę. Dlatego cokolwiek Fruzia zrobi przyjmuję z radością, bo widzę że jest przez to coraz śmielsza i mniej lękliwa. Ludzie też nie lubią psów, które ciągle kulą ogon i na wszystko reagują lękiem. Trudno, żebym ją odepchnęła jak podchodzi i próbuje na tych tylnych łapkach niesmiało się wspiąć na moje nogi, zeby ją pogłaskać. Poza tym może się to komuś nie podobać, ale uważam że Fruzia i z racji wieku i z racji tego,że była 6 lat w schronie ma prawo spać tam, gdzie czuje sie bezpieczna i jej sie podoba. Jeśli znajdzie się dla niej dom, który nie będzie chciał jej widzieć na tapczanie, to jest ona na tyle psem uległym, że nie trzeba będzie wiele wysiłku, żeby pokazać jej, że ma spać na swoim miejscu. Bo poza tapczanem czasami ( jak jej przyjdzie ochota) śpi z Hektorem na jego legowisku. Bardziej należy sie skupić na tym, żeby pozbywała się lęku w obcowaniu z człowiekiem, niż uczyć ją dobrych manier.
  23. Na razie w sprawie sterylki Pepsi, esemesuję od 2 m-cy z Soemą i nic nie pisała, że coś brakuje. Strasznie długo trwa korespondencja z fundacją. Pepsi ma jakieś 3 lata. Z pierwszego postu wynika, że wychowywała się z dziećmi. U mnie dzieci nie ma, więc nie wiem. Kotów też nie ma. Nie bardzo lubi obcych facetów, szczypie w nogawkę. Na spacery uwielbia chodzić i bardzo ładnie chodzi na smyczy, choć na początku trochę wariuje. Fotki będą jak najbardziej, ale teraz jestem do późnego popołudnia w pracy a Agaga21 jest osiągalna tylko do 17. Więc fotki albo w weekend ( jeśli agaga będzie mogła) albo w przyszłym tygodniu.
  24. Zwrot za sterylke Coli byłaby mile widziana, bo zbieram fundusze na zrobienie kojca, żeby w razie czego rozdzielic psy, albo w kryzysowej sytuacji miec miejsce dla następnego. U Pepsi wszystko ok. Zrobiła sie strasznie przytulaśna i juz znacznie mniej boi sie burzy ( oczywiscie jak jest zapętlana w moje spodnie albo sweter)
×
×
  • Create New...