Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. A macie jakieś środki, żeby był płatny? :crazyeye: Chyba nie, więc musi być bezpłatny. Oczekiwałabym tylko pomocy finansowej w sprawach weterynaryjnych ( szczepienia, odrobaczenia) i oczywiście w ogłoszeniach Funii. A czy ona może miec jakieś szczepienia? A w ogóle to jak się znalazła u was? A jak Avilia myślisz z transportem? Mogę jeszcze zadzwonić do Szczepona ( Klaudia też go zna, może będzie miał wolny weekend), jak organizowałysmy transport dla Aramisa, to mówił, że jakby co to on pojedzie za zwrotem kosztów ( 0,50 zł/km) i poczeka aż uzbieramy na transport. Więc myślę, że teraz też by tak zrobił, tylko nie wiadomo czy będzie miał wolny termin. Jakby co, to ja mogę podjechac do Wrocławia ( w tym tygodniu tylko w niedzielę)
  2. [quote name='kizimizi'][B]bambino a kogo tam jeszcze u siebie na dt masz? czy w tej chwili nie masz.[/B] [B]Masz jakis link do watku albo fotki[/B]. Kasia a gdzie pojechal Grafit?[/QUOTE] W tej chwili mam na dt Pepsi z tego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/206438-Dwie-parówki-Pepsi-i-Cola.Potrzebna-pomoc-w-ogłaszaniu-i-GROSIK-na-opłacenie-DT[/URL]... Cola pojechała w lutym do ds. Nie bardzo wiedziałam, kogo pytasz o Grafita :evil_lol: - bo ja też mam na imię Kasia i też mam Grafita, który wstępnie miał u mnie dt, ale potem właściwie z jego powodu kupiłam na wsi dom z obejściem do remontu i od przeszło roku mieszkam sobie z moim psińcem na wsi :loveu::loveu:. A na wsi jest pięknie :loveu:
  3. Myslę, że mogę ją zabrać. Wprawdzie miał do mnie przyjechac jeden ze szczeniaczków pszczyńskich, ale oba jadą do Rudzi Biancy, więc praktycznie 1 nadprogramowe miejsce jest. Tylko jak z transportem, bo na wątku szczeniaków Avilia pisała, że w stronę Wrocławia troche kiepsko. Kontaktowałam się wczoraj z Dodą, czy mogłaby jechać w niedzielę, ale niestety pracuje. A Funia mogłaby jechac już, czy przechodzi kwarantannę?
  4. Dziewczyny, to jeśli już taka decyzja, to ok. Ja zabrałabym z pszczyny tę malutką Funię, która niedawno trafiła do schronu. O dom dla niej pytała Paulinken
  5. No mam nadzieję : ))
  6. Jak już przyjdzie ten czas, to na pewno dam wam znać.
  7. Dzięki za ogłoszenia dla Pepsinka i zdjęcia Coluni. Obie lubią się wylegiwać jak królewny. Jedna u mnie a druga u P.Piotra
  8. OK. Jeśli jest tyle opcji, że skoro psy w schronie nie zachorowały na parwo, to moja MIka też nie powinna, to mogę szczeniaczka wziąć na dt. Bo drugiego oferowała się, że weźmie Rudzia Bianca. Jeśli miałby do mnie trafić jeden z maluchów ze schronu, to jeśli by dało radę go szczepić albo odrobaczyć, chyba że ktoś by mi pomógł finansowo i ja bym to zrobiła u siebie u mojego weta. Faktycznie, są takie śliczne, :loveu:że niepowinny długo szukać domku Prosiłabym o jakąś odpowiedź.
  9. Dziewczyny, kurcze tak mi głupio, że się wycofuję, ale boję się o moją Mikę. Wet wprawdzie twierdził, że dorosłe psy przechodzą ewentualnie parwo bezobjawowo albo jak katar, ale nie wiem. Mikę niestety mogę zawieźć do weta dopiero po podaniu i działaniu sedalinu, inaczej nie pozwoli się złapać. A czy te maluchy ze schronu moga mieć parwo, czy już raczej nie? Nie możnaby ich szczepić ? Bo jeśli nie byłoby zagrożenia dla mojej Miki, to ja bym obie je wzięła.
  10. [quote name='kora78']piekny opis. czuje sie, jakbym tam byla :) dziekuje.[/QUOTE] Jak kiedyś zabłądzisz w moje strony, to zapraszam. :multi:
  11. Ja niestety z akcji adopcyjnej muszę się wycofać, ze względu na moją nieszczepioną Mikę. Jak ją szczepię to szczepionka w pełni będzie skuteczna dopiero po 30 dniach od podania I serii.
  12. Kora, nie. Pieniądze za transport i na dt wyślesz mi po moim powrocie z Aprilką. 2 dni po wypłacie, to nie jest problem, żeby wyłożyć. Moja wieś, to tradycyjna wieś poniemiecka - tzw. ulicówka. Czyli wszystkie domy stoją wzdłuż 1 drogi. Domów jest 75. Dom jest koło domu, właściwie posesja koło posesji, bo to w większości są gospodarstwa mniejsze lub większe. Moja włość to też resztówka po gospodartwie, tylko bez stodoły. Mój dom jest drugi we wsi, więc mieszkam na skraju wsi. Numery idą w koło, więc drugi dom a numer 21. Większość gospodarstw jest wąska a długa, a moje podwórze, gdyby spojrzeć z lotu ptaka przypomina krzesło okryte pokrowcem. Szerokie od ulicy i zwężające się ku polu, bo za każdym gospodarstwem jest kawał pola uprawnego. Aha, sklep jest, ale strasznie drogo. Poza tym jest bar, 2 szroty z art. agd, meblami, art. ogrodniczymi itp. i tartak
  13. Tak, jak pisałam - jak jestem w pracy, to wszystkie psy biegają po podwórku, a jak wracam to są w domu ( no chyba, że chcą latać po podwórku). Ogólnie moje psy są domowe. Ale który pies mając ogrodzone podwórze chciałby 24 h siedzieć w domu. Jak na wsi za płotem tyle się dzieje: jedzie traktor, jedzie wóz z koniem, jedzie rower, idą ludzie, można pogadać z psami sąsiadów, itd.
  14. Ha, jest jeszcze bardziej zadziorny - JESTEM JEDNYM WIELKIM STRÓŻEM W TYM OBEJŚCIU - UCIEKAJCIE WSZYSCY !!!! :mad::mad: A poza tym, jest nadal wielkim, kochanym przytulaśnym MISIEM - choć trochę go czasami przeraża ta szczekająca na niego banda pod drzwiami - bo Grafit uwali się pod drzwiami do domu i żadnego psa nie chce wpuścić, to one szczekają żeby im zlazł z drogi. :evil_lol:
  15. Ok. To zróbmy tak: umowę o dt podpiszę u kasiiar i albo ja ją odeślę do kory78, albo kasiiar. Sprawa kleszczowa jest załatwiona. Co do szczegółów wyjazdu i dojazdu umówię się z kasiiar na pw. A tak a propos - nie ma ktoś namiarów na fiprex albo frontline w jakichś rozsądnych cenach. Bo przy moich 7 psach - waga łączna 120 kg tp cholera jednak wydatek! A przecież w ciągu roku nie jedyny na kleszcze. Numer konta podam korze78 na pw i tak zrobimy, jak pisałaś. Na szczęście 31/3 będę świeżo po wypłacie, więc spokojnie mogę na paliwo wyłożyć. Dziś byłoby to niemożliwe :shake::-(
  16. [quote name='marta0731'][B]Też bym sobie odmówiła nawet rosołku[/B], jakby go ktoś wypijał a mi zostawił cale mięso :D:D:D Oczywiście, jakbym była psem ;):) Aprilka już się pewnie nie może doczekać[/QUOTE] Cały wyc polega na tym, że one mają i rosołek i mięsko. Ja mam [B]tylko [/B]rosołek. Jeśli Aprilka jest w Świeciu, to mam bliżej. Ok. będziemy się jakoś kontaktować.
  17. Nie wiadomo, co ustaliła Klaudia z dyrektorem schronu.
  18. Czyli wszystkie maluchy z kliniki już mają domki? A co z tymi ze schronu? One mogą mieć jakieś szczepienia albo odrobaczenia? Pytam, bo mam nieszczepioną sunię ( nie szczeniaka) a do mnie też miały przyjechać jakieś szczeniaczki od was. Niestety do czasu wypłaty ( koniec miesiąca) muszę poczekać ze szczepieniem Miki.
  19. Nie może być inne - jak byś dostała kawę i torta to też byś taką wydała :evil_lol:. Poza tym Grafit cały czas siedział i ciotek pilnował ( była wtedy Akrum i Pyrdka) , no i przy okazji sępił placek i głaski :evil_lol: A tak poważnie - bardzo się cieszę, bo , przy kilku psach i to z różnych miejsc i o róźnych zyciowych kolejach to jest się co kręcić. Poza tym mają tylko 2 kolanka ( moje), a każdy by na nich chciał być.
  20. Specjalnie dlatego pytałam weta, może mnie niedokładnie zrozumiał o co mi chodzi. Powiedział, że jeśli to ma jej oszczędzić stresu, to tak trzeba zrobić. Ale za 2 tyg. muszę się do niego zgłosić na dalsze leczenie Bubełka, to dokładniej zapytam. Jeśli będzie tak jak mówisz, to będzie musiała 2* dostać sedalin.
  21. Własnie zobaczyłam,że ktoś się dokopał do tego wątku. U nas wszystko ok. Melba jak zwykle szatan, ale i tak skacze, żeby wziąć ją na rączki. Teraz leży za moimi plecami. Mika jeszcze długo nie będzie normalnym psem. Najchętniej siedzi na swoim ulubionym fotelu, choć jak przychodzimy po południu do domu ( ja po pracy a michy po lataniu po podwórzu) to Mika strasznie się cieszy, skacze z Melbą i Bambino, nawet tuli się do Grafita!!. Mogę już jej dać cokolwiek z ręki, nawet sama się doprasza. Wczoraj z Bubim byłam u Jezierskiego i pytałam czy mogę przywieźć Mikę na sedalinie, żeby za jednym zamachem ją szczepił i wysterylizował. Powiedział, że jak najbardziej. Ale jestem ciekawa, jak ona zareaguje na sedalin. Właściwie dobrze, że się dokopałaś do wątku, bo skarbnik wątku miał trzymać pieniądze na sterylkę Miki. Muszę odnaleźć osobę i się przypomnieć.
  22. [quote name='kora78']dobra, jestem :) marta i satrina dziekuje za deklaracje :) [B]bambino, prosze wywalic z podpisu wspi o wolnym dt, bo my z aprilka je zajmujemy[/B] :D gotowane jedzonko mile widziane. tak, jechaliby ze swarzedza specjalnie. ale jesli 35gr za 1km mozesz to oczywiscie wybieramy te opcje. no i poznacie sie z aprilka, w jej obecnym dt, wiec jej bedzie tez lzej psychicznie. [B]czyli umawiamy sie wstepnie na wekend 1.04, ok? to niedziela chyba[/B]. kkasiiar wyjezdza po kilku dniach, dajmy jej tez kilka dni odpoczac, spakowac walizy, itp :) p.s. kkasiiar jedziesz z niunia swoja? autem? daleka wyprawa, moj by nie usiedzial, ale by sie dzialo w tym aucie :D [B]bambino, a w jakiej miejscowosci mieszkasz? jakis sulechow, itp? mam mase rodziny w miedzyrzeczu i co roku tam na wakacje jezdzilam w dziecinstwie[/B] :D [B][COLOR=black]Agaga, samo agaga, czy agaga21?[/COLOR][/B] czyli mieszkasz w domu, na wsi? [B]siedzisz w domu caly czas, czy pracujesz? dzieci czy sa i w jakim wieku? koty? ogrodzenie wkolo domu? weterynarz[/B]? musimy sie takich rzeczy dowiedziec, zeby wiedziec :) aha, dziekuje serdecznie za wspaniala oferte :)))))))) kamien z serca.[/QUOTE] [COLOR=red][I]Odpowiadam metodycznie [/I][/COLOR] 1) Koro pozwolisz, że info o dt. wywalę z podpisu, jak Aprilka już u mnie będzie ;) 2) ostatnie weekend może byc spokojnie, choć zdecydowanie wolę sobotę (31.3)- w tę i z powrotem będę miała ok 460-540 km ( liczyłam do Świecia i do Grudziądza), to se w niedzielę odpocznę ;)- a gdzie dokładnie Aprilka jest ?? 3) mieszkam na wsi - Głodno ( tj trasa 32 między Grodziskiem Wlkp a Wolsztynem). Do Międzyrzecza mam w tej chwili ok. 85 km 4) tak, zdecydowanie agaga21 5) pracuję w Banku-normalnie 5*w tygodniu*8 godz.+1 godz na dojazd. Mieszkam sama, kotów nie mam, cała posesja jest ogrodzona, furtka zamknięta na klucz, psy jak jestem w pracy biegają po podwórku-jeśli pada, to albo siedzą na zadaszonej werandzie na kocykach albo w stodole w słomianym pokoju ( zależy, gdzie se wejdą). 6) jak wracam z pracy, to albo dalej latają po dworze albo pchają się do chaty na kocyki, tapczaniki, itd ( zależy, gdzie się uwalą ) 7) do najbliższego weta - wg agagi21 dobry, ale ja jeszcze u niego nie byłam mam 7 km. Do tego, do którego jeździłam jak mieszkałam w Grodzisku mam 20 km ( można do niego przyjechać do późna w nocy). A do tego, do którego najczęściej jeżdźę do Nowego Tomyśla mam 30 km. Czyli od wyboru do koloru. Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam
  23. No, co zrobić. Nie wiem, czy są podstawy, żeby zabrać jej w ramach interwencji Figę? Jeśli jednak coś z tego wyjdzie, dajcie mi znać. Może znajdzie się u mnie jeszcze jakieś miejsce.
  24. Bardzo się cieszę, że Ivorek znalazł własnego człowieka i własny dom.
×
×
  • Create New...