Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. Dziewczyny zapomniałam napisać, że jednak w okresie 2-7 grudnia jadę do Zakopanego na szkolenie. Ale wersja z sąsiadką zostaje. Będę potrzebować 60 zł. zeby zapłacic sąsiadce za opiekę nad Frulą.
  2. 12 zł. od Tofikowej dostałam. Tofikowa, ale w końcu nie Ty jedna jesteś na tym wątku, choć tak naprawdę wątek jest prawie martwy. W przyszłym tygodniu chyba będzie jakiś bazarek, z którego cześć środków będzie dla Pepsi.
  3. Tak, masz rację. Całe szczęście, że ja jestem duża i dużo miejsca jest koło mnie. I łapy mam długie Ha, ha
  4. Sorry, tak oczywiscie kasa za weta ( lipcowego) dotarła. Dostałam także część deklaracji na listopad/grudzień - 80 zł. W związku z tym do rozliczenia jest jeszcze: - 40 zł. za 2 dni hoteliku w pażdzierniku, - 12 zł. za odpchlenie - 45 zł. reszta opłaty miesięcznej. - 56 zł. kolejna wizyta u weta ( uszy) --------------------- RAZEM 153 ZŁ. 12.11 ( poniedziałek) byłam z Pepsi u weta, bo niepokoiły mnie jednak te jej uszy. Wet sprawdził pod mikroskopem wymaz czy nie ma świeżbowca. Żeby sprawdzić bakterie, trzebaby zrobić posiew. Ale na razie stwierdził, że należy codziennie bardzo głeboko jej czyścić uszy, bo Pepsi ma skłonności do infekcji w uchu. W sobotę byłam n awizycie kontrolnej. Koszt wizyty i zapisanej maści ( ponownie Panolog) - 56 zł. Skan paragonu i wpisu w ksiażeczce wkleję w tygodniu. Do tego jeszcze przypominam, że 2-7 grudnia jednak jadę na szkolenie do zakopanego i za ten czas 60 zł. wyniesie koszt opieki mojej sąsiadki nad Pepsi. Sorry, że zazwyczaj piszę o kosztach, ale niestety mam na utrzymaniu 7 psów, które muszę nakarmić i z którymi też czasami jestem zmuszona jechać do weterynarza nie tylko na szczepienia. Koszt utrzymania Pepsi nie jest wysoki, ale niestety nie stać mnie na takie długie czekanie na zwrot pieniędzy.
  5. ok, zastanowię się i napiszę. [quote name='kora78']cho...roba no... :( zasrane zycie. cos sie ostatnio wszystko piprzy... psow na dt wybralabym mase. ale skad wziasc kase.... Bambino, daj pomyslec. napisz na pm, jak chcesz, ile za psa 10kg, jak fruzia? jej kolega z kojca w sumie... cos o nim kizi ostatnio wspominala.6letni[/QUOTE]
  6. Pędzelek już nie sypia z Hektorem, teraz bez żenady ładuje się do mnie na tapczan i śpi zwinięta w kłębek pod moim brzuchem. Jest szalona, jak to szczeniak, że czasem sobie mówię " nigdy już szczeniaka", ale z drugiej strony jest coraz bardziej spokojna, no i oczywiście jest kochana. Po prostu strasznie chce być kochana.
  7. NO to smutno :((. Zastanawiałam sie, czy nie wziąć Elvisa, żeby jeśli już jego czas nadchodzi, żeby pobył sobie w domku. Ale widać nie zdażyłam :((. Suni, o której pisałam wcześniej dziewczyny nie będą dawały do DT, więc awaryjnie mój dt jest aktualny.
  8. Dostałam od lili1771 zaproszenie na ten wątek i zapytanie o wolne miejsce dla Korka. W tej chwili sytuacja z wolnym ( awaryjnie) miejscem u mnie jest w zawieszeniu, ale widzę, że dt już się szykuje dla Korka. Faktycznie wygląda jak kupka nieszczęścia, ale po lekkim podcięciu i wyczesaniu wyglądałby pięknie.
  9. Piękny ten Rupercik. Dobrze, że został odnaleziony i jest leczony. Może znajdę jakąś dychę dla niego. Z racji ilości mojego stada i pracy mój dom, jako dt niestety nie wchodzi w rachubę
  10. [quote name='Tofikowa']Bambino czy przesłać kaskę z bazarku za weta bezpośrednio na Twoje konto?[/QUOTE] Tofikowa - Byłoby miło. Akrum - W lipcu byłam z Pepsi u Matyjaszkiewicza, bo cały czas drapała się w uszy, miała je takie zognione. Zrobił wymaz i stwierdził, że nie ma żadnego zakażenia bakteryjnego ale jest grzybicze, albo odwrotnie - już nie pamiętam. I zapisał maść Panolog ( główny składnik Nystatyna i Neomycyna). Maść poskutkowała prawie błyskawicznie. Ale teraz podobnie się zachowuje z tymi uszami, choć nie jest taki stan jak poprzednio. Dlatego zrobiłam zawiesinę z nystatyny a neomycynę mam w sprayu, więc przecieram te uszka 2*dziennie jednym i drugim. Na razie jest trochę lepiej. Ale tak w ogóle, to coś ma z tymi uszkami, bo co 2-gi dzień czyszczę te uszka płynem do czyszczenia uszu i ciągle ma je brudne. U innych moich psów jest zupełnie inaczej.
  11. A, zapomniałam. Przelew - 150 zł. doszedł 2.11. Pędzel właśnie siedzi koło mnie i mnie liże po uszach. Najzabawniej wygląda, jak taka malutka czarna kulka śpi wtulona w wielkiego puchatego Hektora.
  12. W sumie fajnie by było, gdyby to jednak była właścicielka. Gdyby jednak nie, to czekam na tel. w sprawie Coffee.
  13. Co do sąsiadki, to wyjaśniam: 1) 60 zł. to byłoby za całość opieki nad Frulą ( 6 dni *10 zł.) 2) sąsiadka mieszkałby u mnie, tzn. spała, jadła śniadanie, gotowałaby psom jedzenie ( powiedziała, że nie chce suchej, ona im ugotuje), potem wypuściłaby je na podwórze a sama pójdzie do swojego domu - nota bene naprzeciwko mojego, żeby oporządzić gospodarstwo i po południu wróci z powrotem do mnie, 3) właśnie o to chodzi, żeby była z nimi w domu - nie opieka zza płotu 4) sąsiadka jest samotna, tzn. wdowa mieszkająca z synem i jego rodziną 5) sąsiadka jest bardzo rzetelna, energiczna, szalenie pracowita ( poprzednio jak wyjechałam, to również mieszkała u mnie, ale ja wtedy Fruzię zawiozłam do hoteliku - wyrwała mi na podwórku kupę pokrzyw, pograbiła liście na trawniku przed moją posesją - to typ, który nie usiądzie nad gazetą), 6) poza moim jedzeniem zostawionym dla psów dołoży jeszcze swojego. 7) aha i jeszcze spała z moimi psami, które normalnie śpią ze mną w lóżku TAKĄ MAM SĄSIADKĘ !!!!!!! Ale tak w ogóle to nie ma się czym ekscytować, bo wyjazd raczej nie dojdzie do skutku, bo organizator już ma komplet. Poza tym ja nie jeżdżę na szkolenia więcej niż 1 dniowe i to też rzadko. Poprzedni mój wyjazd był w ramach wakacji a ten niedoszły do Zakopanego to w ogóle unikatowa sprawa, więc tymczasy nie mają chyba co narzekać. ( to do marty0731) Ale kora, jak byś się z kimś umówiła, że będziesz u niego mieszkać, to chyba byś dotrzymała słowa ?
  14. Na szczepieniu byłam we wtorek. Lekarz osłuchał ja też i stwierdził, że osłuchowo jest czysta i może coś jej w gardle siedzi ( włos czy coś co jej przeszkadza), opukał gardło i kazał obserwować. Po wizycie też jej parę razy opukłam dłonią gardło i teraz już prawie nie ma tego harkotu. Szczepienie kosztowało 15 zł. + badanie 10 zł. = 25 zł. i tyle więcej było przelane w pierwszym przelewie. Myślę natomiast, że za jakieś 2-3 tyg będzie ją można zawieść na sterylkę, bo jest w okresie cieczkowym ( Hektor śpi koło niej, liże ją po uszach, śmiech na sali ) Z wyjazdu chyba nic nie wyjdzie, bo organizator ma już komplet uczestników Mała pokazuje rogi, ale mimo to jest bardzo kochana. A Bubełek dorobił się do swoich chorób jeszcze padaczki, niestety. Na szczęście ma świetne wyniki wątrobowe, więc można tę padaczkę leczyć. Pozdrawiamy
  15. 1) Hm, mam trochę mieszane uczucia, co do puszczania Pepsi luzem. Teoretycznie, jak zwiewała przez płot ( kiedy jeszcze był niższy), to tak naprawdę szukała mnie, czyli zaraz przyleciała do sąsiadki, gdzie zazwyczaj byłam, nie było sytuacji, że latała sobie po wsi czy po polu. Jak idę z psami na spacer na pole, to na trochę ją puszczam luzem, i zawsze wraca do mnie, ale nigdy nie był to las, więc nie wiem. Myślę, że chyba lepiej, do takiego trybu podróżowania nadaje się zrównoważony owczarek niemiecki, ogólnie duży pies ( choć, gdyby tak puścić w las mojego Hektora, to czekaj tatka latka na powrót). 2) co do wspomnianego wyjazdu, to chyba nieaktualne ( organizator szkolenia na razie nie potwierdził naszego zgłoszenia, bo chyba ma już komplet ), ale gdyby coś się zmieniło, to oczywiście dam znać. 3) cieszę się, że troszkę dług uda się zmniejszyć 4) Pepsi znowu ma takie zaognione uszy, na razie u zaprzyjaźnionej aptekarki kupiłam nystatynę, zrobiłam zawiesinę i tym smaruję uszy Pepsi ( nystatyna to był główny składnik maści, którą poprzednio zapisał wet ). Zrobiłam tak, bo nystatyna kosztowała 24 zł. a wizyta u weta + kolejna maść, to koszt 60 zł.
  16. Nie bardzo mam teraz miejsce, ale ... jeśli pewna byłaby sytuacja, że wiosną mogłaby pojechać do Anety, to na 0,5 roku mogłabym ją wziąć do siebie. No chyba, że rzecz jasna wcześniej znalazłaby własny dom. Niestety nie będzie to bdt, choć koszt wynosiłby 150 zł/m-c. Ale zanim podejmę decyzję, muszę się dowiedzieć dokładnie, jakiego rodzaju problemy ma Coffie, bo u mnie są sunie i psy i niestety wszystkie po przejściach. Bardzo proszę o telefon 514 100 950
  17. Jutro się właśnie wybieram do weta, bo mój Bubełek ma nawrót objawów zwyrodnienia kręgu szyjnego ( co oznacza objawy podobne do paraliżu), więc zabiorę też Negrę. Zrobię też szczepienie p-ko wscikliźnie. Podobnie robi mój Łatek, ale wet po osłuchaniu stwierdził, że serce jest czyste. [B]Bira [/B]a u Amby jakie wet robił badania? Pytam, bo mój Bubełek też tak odkasłuje, ale on ma zdiagnozowaną kardiomiopatię roszczeniową, ale że serce pracuje jak lokomotywa, to słychać prawie bez stetoskopu. A! i jeszcze coś. 2 grudnia wyjeżdżam na 6 dni na szkolenie ( szkolenie trwa 4 dni, ale dojazd do Zakopanego i z powrotem kolejne 2 dni). Dogadałam się z sąsiadką, że przez te 6 dni będzie mieszkać u mnie i opiekować się psami. Umówiłyśmy się, że za opiekę za każdego psa dostanie 60 zł. O połowę taniej niż w hoteliku, no i psy będą u siebie w domu. Jak dostanę delegację to prześlę skan, żeby nie było wątpliwości, co do wyjazdu.
  18. Masz rację Kora, 7 letnie dziecko to raczej nie dla Frulki. A to czarne pod brzuszkiem, to łaciata skóra Fruli A! i jeszcze coś. 2 grudnia wyjeżdżam na 6 dni na szkolenie ( szkolenie trwa 4 dni, ale dojazd do Zakopanego i z powrotem kolejne 2 dni). Dogadałam się z sąsiadką, że przez te 6 dni będzie mieszkać u mnie i opiekować się psami. Umówiłyśmy się, że za opiekę za każdego psa dostanie 60 zł. O połowę taniej niż w hoteliku, no i psy będą u siebie w domu. Jak dostanę delegację to prześlę skan, żeby nie było wątpliwości, co do wyjazdu.
  19. Pepsi jest taka do pół łydki, jest młoda - ma ok. 3 lat. Jest bardzo wesoła, uwielbia spacery, na smyczy chodzi ładnie. No i przede wszystkim bardzo, ale to bardzo jest wpatrzona we właściciela ( czyli teraz we mnie). Nigdy się nie zastanawiałam nad kwestią kilometrowych wycieczek, ale w końcu ile mogą przejść dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, czego nie mogłaby przejść Pepsi??? Ale czy ona ma chodzić luzem na te wyprawy? A! i jeszcze coś. 2 grudnia wyjeżdżam na 6 dni na szkolenie ( szkolenie trwa 4 dni, ale dojazd do Zakopanego i z powrotem kolejne 2 dni). Dogadałam się z sąsiadką, że przez te 6 dni będzie mieszkać u mnie i opiekować się psami. Umówiłyśmy się, że za opiekę za każdego psa dostanie 60 zł. O połowę taniej niż w hoteliku, no i psy będą u siebie w domu. Jak dostanę delegację to prześlę skan, żeby nie było wątpliwości, co do wyjazdu.
  20. Ale odpukać! już nie ucieka, więc nie ma potrzeby jej uwiązywać. Na niektórych zdjęciach widać ten nowozrobiony płot i podwyższoną bramę. Trzymam kciuki za skuteczność ogłoszeń
  21. Taki mały czarny nietoperzyk, a jak szczeka!!
  22. Tak, agaga21 ma świętą rację. Negra ( choć ja na nią mówię Pędzel, bo na końcu ogona ma taki śmieszny pędzelek) to istny żywioł, choć moje michy trochę ją już utemperowały. Kupiłam jej czerwoną obróżkę, bo szeleczki trochę ją raziły w to miejsce, gdzie ma rankę po kleszczu i ciągle tam się drapała. Wydaje mi się, że może mieć cieczkę, bo rano na podłodze zauważyłam malusieńkie czerwone kropeczki. Poza tym lekarz musi ją osłuchać, bo bardzo często charczy tak, jakby jej coś w gardle stało i poza tym chrapie. Dostałam dla Negry 100 zł. Rozliczam to, jako: 75 zł. na pobyt Negry do 31.10. + 25 zł. na szczepienie p-ko wściekliźnie. Po szczepieniu podam faktyczny koszt. A tak w ogóle pozdrawiamy :lol:
  23. Taki mały bidulek i taki niepewny stan. Chociaż dobre i to, że jest młodziusieńka i ta przepona może się zrosnąć i nie będzie ( nie daj Boże) takiej sytuacji o jakiej pisała pumcia.
  24. Kora, gdybym miała dzisiaj dzień na NIE, to bym Ci odpisała, że trzymam ją na tej smyczy 24 ha na dobę. Ale nie mam, więc na zwykłe pytanie odpowiadam, że jest upięta, bo Agata dopiero przyjechała, wyjmowała sprzęt, a jak sama wiesz Frula jest dość strachliwa ( co i Agata napisała) i bałam się, że przed zdjęciami Frula mi czmychnie na tył ogrodu, gdzie jest zielsko po szyję i jej nie znajdę ( i ze zdjęć by były nici) - ot, zwykła odpowiedź Co do tego czarnego, to chyba miejsce do siusiania, albo rzep się przyczepił. Ale sprawdzę jeszcze, choć codziennie ją kilka razy głaskam pod brzuchem i nic czarnego nie zauważyłam. Marta, to "twoje" zdjęcie to też jeden z moich typów.:lol:
  25. Dostałam zaproszenie, niestety teraz jest w gotówce posucha. Ale jeden mój deklarowicz poszedł do domu, więc cześć jego deklaracji mogę przenieść na mamę i maluchy. Od listopada deklaruję 10 zł. /m-c Proszę rzecz jasna o numer konta na pv
×
×
  • Create New...