Bambino
Members-
Posts
1741 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bambino
-
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
U Gojki tak jak było. Dalej nic ode mnie nie weźmie, muszę jej zostawić na podłodze. Ale oba jej azyle ( pod kominkiem i pod stołem) już zlikwidowałam, bo Gojka wie do czego służy tapczan i poduszki. Teraz sobie znalazła jeszcze jedno posłanie - mam w pokoju duży kosz wiklinowy - taki z którymś kiedyś sie chodziło z praniem do magli a w nim koce dla michów, i właśnie tam zrobiła sobie posłanko. Z daleka od Pędzelka, cichutko, cieplutko. Poza tym ładnie je, szczeka na dworze, biega, cieszy się jak widzi inne michy. Z wejściem do domu nie ma już żadnego problemu, więc może wychodzić kiedy chce. Jestem na etapie przegradzania podwórza na 2 cześci, więc bez obawy o zęby Bajki ( największy mój domowy agresor) misie beda mogły być na dworze prawie cały dzień. Jak będzie deszcz albo zimno, to mogą sie schowac na werandę albo do ud. gospodarczego na słomę lub fotele. Transporterek oddam, choć oddał mi przysługę, że do niego dała się złapać moja dzika sunia, którą musiałam zawieżć na sterylkę. Mimo sedalinu bez kontenerka nie dałabym rady jej zawieżć do weta. Dzięki Michelle -
Fotki dopiero teraz zrobię, bo i pogoda piękna i otoczenie również ( kwitnące drzewa i zielone trawy). Piszę króciutko, bo jestem w robocie. U nas wszystko ok. Miska zdrowa, uszy na wietrze powiewają. Nie pisałam, bo obecny czas dla kogoś kto ma 1000 m2 ogrodu to czas walki na śmierć i zycie z chwastami. A jeszcze do tego panowie od tygodnia robią płot a sąsiad wykarczowywał mi dużą kepę prawie uschniętych chyciek ( czarnego bzu). To tak strasznie łamliwe drzewa, więc mam tyle połamanych patyków do zbierania, że masakra. Do tego już 3 razy kosiłam trawę, wyrywałam zeschniete badyle do spalenia na ognisku, mam przekopaną cześć działki i musze pozbierać korzenie chwastów, wyzbierać kamienie, żeby mogła sie zasiać trawa. Tak,że roboty huk. Poza tym miałam jeszcze 2 kastracje psów i 1 sterylkę Miśka dalej skacze przez płot, ale jeszcze jest stara wersja płotu. Ma 2 scieżki ucieczki i 4 ścieżki powrotu.[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/clear.gif[/IMG]Jedna scieżka powrotu mnie trochę martwi, bo jest to podwyższona do 1,6 m furtka, z która na razie nic nie będę robiła, bo juz niestety nie mam siana. Ale z drugiej strony, jeśli by nie uciekała, to nie będą potrzebne scieżki powrotu. W gtrakcie robienia płotu bedę przegradzała podwórze na 2 części, żeby wszystkie psy mogły byc na dzworze w jednym czasie. Teraz nie mogą, bo nie wszystkie się zgadzają. Wtedy będę obserwowała, czy Misia znajdzie sposób na ucieczki. Jesli tak, to niestety w czasie mojej nieobecności bedzie musiała nadal byc w domu. Jak juz zwieje, to zaraz siedzi pod furtka, żeby ja wpuscic. Chyba, że ja bym długo nie reagowała, to skorzysta z jednej z 4 scieżek powrotu. Któregoś dnia jak wróvciłam do domu, to była zerwana przez Misię roleta z okna. na szczescie wystarczyło kupić tylko mechanizm do rolety a nie cała nową roletę. Pozdrawiamy
-
A, kupy ładne, bo mało w jedzeniu rosołu, tzn.tyle, żeby był smak :roll:
-
[quote name='kora78']a widzisz, przegapilam to. edytowalas. a ja czytalam wtedy na swiezo i edycji nie widzialam. zwracam honor :) jak do kotow, jak do dzieci, nie masz jak sprawdzic? jak do obcych ludzi? bardzo sie boi? czy poszlaby na smyczy z kazdym? na tej smyczy juz pozniej, ciagnie, czy ladnie idzie? bo poczatkowo w tyle zostaje pewnie? a tak ogolnie w domu jest niewychowana, ze wszedzie wlezie i robi co chce, czyli skakanie lapami, czy ulozona jest? myslisz, ze w domu kiedys mieszkala? czy boi sie facetow? czy umie sie bawic zabawkami, albo reka w takie szarpanie-podgryzanie? ciagnie za smycz w zabawie, albo cos takiego? za pilka, za kijem pobiegnie, czy nie wie, ze sie za tym biega?[/QUOTE] To ludzi i dzieci jest ogólnie dobrze i przyjacielsko nastawiona, oczywiście jak już kilka razy ich widzi, bo jak pierwszy raz to jest wystraszona,ogon podkulony i chód na ugiętych łapach. Na smyczy chodzi ładnie, na pewno nie ciągnie, raczej z początku jest z tyłu. Ale ponieważ na spacerze zawsze jest ciekawie, to zaraz idzie normalnie. W domu jest grzeczna, żaden z niej tajfun, choć jak myśli, że nie widzę, to próbuje zajrzeć na szafki w kuchni, czy coś smacznego można by ściągnąć. Ale jak już są w kilka psów w pokoju ( szczególnie z takimi, z którymi lubi się bawić), to jest bardziej rozbrykana. Teraz bym powiedziała, że nie jest typem niszczyciela, ale pierwszego dnia pobytu w pokoju obgryzła mi całą górę tapczanu z ekoskóry. Myślę, że ona wtedy myślała, że to coś nadaje się do jedzenia, a ona jest typem psa zorientowanego na jedzenie. Możliwe, że kwestia doświadczeń w schronie. Teraz jest typem psa coraz bardzie otwartego, podchodzi i wspina się na kolana, żeby ją pogłaskać, daje buziaki, ale jakiś zasób zachowań lękliwych nadal posiada. Zabawkami, jak leżą to weźmie to zabawy, ale jakiekolwiek podnoszenie i rzucanie czymkolwiek, czy choćby podnoszenie i machanie rękami wprawia ją natychmiast w przerażenie. Kota domowego, to myślę, że raczej by nie ruszyła, potraktowała jak innego psa. Gdyby latał, jak kury, to pewnie by go goniła. Co do facetów, to nie mam zdania i nie wiem, gdzie mogła mieszkać wcześniej. U mnie każdy pies wie, co to tapczan i że na tym psy leżą, więc nie umiem poznać, czy była domowym, kojcowym czy budowo-łańcuchowym psem
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
Bambino replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze, ale na samej ekoskórze ( tj. bez kocyka ) to cholerka zimno i dupsko się poci. -
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']Bambino dawaj jej jedzenie z ręki Ona nie ugryzie a jak wezmie pare razy jedzenie to pozniej jej załozysz obroze. Zostaw otwarte drzwi od domu i od pokoju[wiem ze jeszcze zimno ] zawsze wchodziala trzeba ja zawolac pare razy. Ona wszystko rozumie to kwestia czasu ... pokocha Ciebie zobaczysz,jeszcze bedzie sie tulic do Ciebie:) powodzenia[/QUOTE] giselle, już właśnie pisałam, że nie mogę zostawić otwartych drzwi od domu, bo wtedy inne psy wylatują na dwór i Goya wcale nie chce wejść do domu, tylko uważa, że znowu będziemy biegać po dworze. Żeby inne misie nie wylatywały, to muszę je zamknąć, ale nie w dużym pokoju, bo tam właśnie Goya ma azyl i jak widzi, że te drzwi są zamknięte to w ogóle nie chce wejść do korytarza. Na razie najlepszą metodą jest, jeśli razem ze wszystkimi michami nie chce wejść, to zostawić ją samą chwilę na dworze. Wtedy siedzi na werandzie i czeka. Zauważyłam, że chętniej wchodzi do domu, jak dłużej jesteśmy na podwórzu i jak Pędzelek jej nie próbuje dominować. Jedzenie z ręki na razie na pewno nie weźmie, bo jeżeli cokolwiek mam i próbuję się nachylić, to ona momentalnie ucieka, choć zaraz wraca. Na razie smaczek jakiś może dostać tylko wtedy, jak jej zostawię koło posłania a moje michy są czymś zajęte, że na Goyę nie zwracają uwagi. Z jedzeniem już na tyle dobrze, że już wie, że wchodzę do pokoju stawiam 2 miski dla Miśki i Łatka i zaraz potem 2 miski dla Goyi i Miki. Każda jest przy swojej misce i nikt nikomu nie wyjada, więc gdyby był jednak konieczny sedalin, to Goya już je sama ze swojej miski Ja wiem, że ona wszystko rozumie i jest kochana, ale na razie mi po prostu nie ufa. Podwórko uwielbia. Pozdrawiamy ze wsi -
Tak, twoje 20 zł. dotarło. Dzwoniłam do Pani Kasi w I dzień świąt. Pepsi jest kochana, po domu wszędzie chodzi za Karoliną, z kotem kotów nie drą :). Uszko codziennie jest czyszczone i Pepsi już się nie drapie. Choć myślę, że to drapanie to też było trochę nerwowe i jak ma już dom i ludzi dla siebie, to już ta nerwowość znikła. Chciałabym, jak zrobi się cieplej pojechać do Poznania i spotkać się gdzieś w parku razem z Pepsi i Colą.
-
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='AtaO'][B]Bambino[/B] Dzięki za wieści i [B]powodzenia w pracy nad Goyą[/B] :)[/QUOTE] Oj przyda się przyda. -
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Na razie u Goji jest jak było, z tym że po podwórku bardzo chętnie biega, ale do domu to ją parę razy trzeba namawiać. Już jednego wieczoru myślałam, że będzie spać na dworze, bo nijak nie chciała wejść do domu a jak już weszła do korytarza, to zanim zamknęłam drzwi, to ona się wycofywała na werandę. Zrobiłam jej nawet na werandzie posłanie z 2 grubych kocy, gdyby faktycznie nie udało mi się jej skłonić do wejścia do domu. Robiłam 4 przymiarki, ale w końcu weszła do pokoju na tyle głęboko, że mogłam zamknąć drzwi. Michelle pisała, że jak nie chce wejść do wystarczy jej zostawić otwarte drzwi. Niestety u mnie to nie jest takie proste, bo korytarz mam niewielki a inne psy, jak tylko są otwarte drzwi zaraz wylatują na dwór i Goja z nimi. A jak drzwi od dużego pokoju i kuchni by były zamknięte to ona nie chce wejść, bo jej azyl jest w dużym pokoju. Miśkę, która na początku też nie chciała wchodzić do domu, to mogłam chociaż na smaczki zwabić, ale Goja nic z ręki ode mnie nie weźmie, choć jak michy coś dostają i się kłębią koło mnie, to ona też jest, ale boi się dopchać do mnie i na razie nic pysznego z ręki nie dostanie. W ogóle to lubi być koło mnie w kuchni, ale ciągle biega a jak już trochę się schylę, żeby np. ją pogłaskać, to zaraz daje dyla. Nie wiem, czy kiedyś nie będę musiała jej potraktować sedalinem, żeby ją ubrać w szelki i smycz. Ale znowu, żeby być pewnym, że to ona własnie zje jedzenie z sedalinem, to muszę w pokoju zamknąć tylko ją, bo inaczej to przy jej misce zaraz będą inne michy, a im nie koniecznie musiałabym serwować sedalin. A z ręki żadnej kiełbaski ode mnie nie weźmie. -
Kora, a co ci jeszcze po opisie z postu 124 brakuje? Bo nie bardzo wiem, co jeszcze dopisać.
-
Berta, z Poznania jesteś i nie wiesz, co to jest kawiorek? Inaczej, to się chyba bułka paryska nazywa. Czyli ciasto bułkowe w formie chleba albo inaczej taka krótka, gruba bagieta
-
Rozwolnieniowe kupy są przede wszystkim wtedy, jak w jedzeniu jest za dużo rosołku. 1-2 razy w tygodniu mają makaron z białym serem i jogurtem naturalnym i wtedy jest wszystko ok. Jak jakiś dzień ma taką ( odpukać już jakiś czas nie było) rozwolnieniową kupę, to na następny dzień dostaje albo sam kawiorek albo sam ryż i tabletkę nifuroksazytu Jeśli zaś chodzi o Miśkę, to: 1) bezwzględnie dom, gdzie nie będzie latać luzem po podwórku-bo myślę, że nawet jak będzie wysoki płot, to ona jakoś tam go pokona, więc ja bym nie ryzykowała, 2) boi cię nagłych ruchów, tupań nogą, więc jakaś liczna i głośna rodzina, to też odpada, 3) cokolwiek chodzące po podwórku ( jakiś zwierz) bardzo ją interesuje, 4) przy człowieku jest ogólnie jeszcze często wystraszona, ale w gromadzie zwierząt czuje się dobrze - dogaduje się i z psami i z suniami, ale dużych suk raczej się boi 5) do smyczy początkowo ma rezerwę, ale za chwilę o tym zapomina i bardzo ładnie na niej idzie zainteresowana tym, co jest wokół niej, 6) jeśli odpowiednio wcześnie dostanie jeść i systematycznie się z nią wychodzi to nie zdąży nasiusiać. U mnie musiała się przyzwyczaić, że jak wracam z pracy, to inne michy już lecą na dwór a ona musi poczekać aż się przebiorę, założę jej smycz i razem wyjdziemy. 7) jest bardzo zainteresowana jedzeniem i jedynymi meblami na które opiera się łapami ( z wyjątkiem tapczanu) są szafki i stół w kuchni 8) jest mało szczekliwa w domu, no chyba że przez okna widzi biegnącego psa, ale na podwórku to i owszem 9) Miśka bardzo lubi być na podwórku ale jak ją zawołam to leci do mnie co sił 10) ogólnie jest sunią bardzo wdzięczną i bardzo pragnącą przytulania 11) komend to chyba nikt jej nie uczył, ale >chodź<, >zostań<, >do domu>, >Miśka jedzenie<, >daj buziaka<, to rozumie świetnie :)) Opłata na kolejny miesiąc doszła. Zostało tylko do rozliczenia 20 zł. za ogólne badania Misi u weta
-
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kochani, Gojka coraz śmielej z misiami, biega po całym domu, oprócz tego, że ma jedno leżonko pod kominkiem, to drugie ma pod stołem między krzesłami. Ale lubi już spać na tapczanie. Niestety kiedyś pociągnęłam ją na smyczy na spacerek i niestety zostałam ze smyczą i obrożą w ręką. Szkoda, że podczas transportu nie miała jednak założonych szeleczek. Tak,że teraz lata luzem. Na razie nie jest to problem, bo ona chętnie wychodzi na dwór z innymi misiami, ale też bardzo chętnie wraca do domku na kocyk. Je razem z michami, ale jak bym była w pokoju, to w ogóle nie spojrzy na miskę. Z ręki na razie nie ma szans żeby coś wzięła. Ale oprócz tego jest jest faktycznie fajniutka i śliczna. Wpłata na kwiecień dotarła -
Kochane, ja tych zdjeć, to więcej mam, ale niestety już nie miałam siły do Fotosika. Spróbuję wkleić, może z tamtych coś się nada do ogłoszeń. To kudłate, to moja Bambino - ale ona jest raczej karmelkowo-beżowa a nie ruda. Miśka, już się wspina na kolana do głaskania, szczególnie jak wracam do domu, ale niestety jeszcze siusia. Szczególnie, że dopóki nie mam zrobionego nowego płotu nie wypuszczam jej samej, bo nie wiem, czy akurat kury u sąsiada nie chodzą, a ją najbardziej u tego sąsiada rajcują właśnie te kury. I czasem zanim ją wypuszczę, to właśnie wtedy nasika. Poza tym zauważyłam, że ma bardzo wrażliwy żołądek i czasem jak przyjdę z pracy, to niestety kupy rozwolnieniowe są ( i smród ).
-
Wkleję kilka zdjęć Miśki [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=aa886b1a25b3ba0c"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2002/aa886b1a25b3ba0cm.jpg[/IMG][/URL] Miśka tapczanikuje się z Łatusiem [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f38b44dc7e86dd9e"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1767/f38b44dc7e86dd9em.jpg[/IMG][/URL] Tu już jest nas trochę więcej :)) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=512336a98c305e95"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2002/512336a98c305e95m.jpg[/IMG][/URL] Łatuś i Pędzelek toczą jakiś bój !?? [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ffaae65d75645e5c"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1767/ffaae65d75645e5cm.jpg[/IMG][/URL] Fajnie na tych poduszeczkach :)) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=398f708a915df0f4"][IMG]http://images37.fotosik.pl/2009/398f708a915df0f4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3233c1b989415207"][IMG]http://images36.fotosik.pl/426/3233c1b989415207m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d66e619b40d7f493"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1768/d66e619b40d7f493m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f26d85fda6588ee0"][IMG]http://images33.fotosik.pl/610/f26d85fda6588ee0m.jpg[/IMG][/URL] Jesteśmy na podwórku, bawimy się, Pędzel biega z moją smyczą, czasem latamy wzdłuż płotu i wyzywamy Sabę i Dianę
-
W tej chwili to już trochę za późno, bo kupione są i panele i słupki. Poza tym ten płot, który już jest nie jest zbyt dobrze zrobiony. Po pierwsze - słupki są zbyt rzadko ustawione ( powinny być co 2,5 m a są co 4 m. Po drugie - siatka powlekana jest zbyt delikatna i psy próbują zębami rozszerzać oczka. Po trzecie - na płot panelowy z kolcami źle się skacze, bo i te kolce i oczka są zbyt wąskie i długie, żeby zaprzeć się łapką. Po czwarte - wiem, że taki płot może być skuteczny, ale niestety jednoznacznie kojarzy mi się z obozem koncentracyjnym. Kora, ja przecież decydując się na dt mam świadomość, że różne psy mogą do mnie przyjeżdżać i staram się jak mogę i na ile pozwalają mi możliwości zapewnić im dobry i bezpieczny dom. Ze spokojem to różnie bywa :razz:. Dobry, porządny płot to jedna z najważniejszych rzeczy dla bezpieczeństwa zwierząt. Ja jestem prostolinijna dziewczyna i gdybym miała dość ucieczek Misi, to sama bym napisała, żeby szukać jej nowego dt, ale jeśli jednak zdecydujecie się poszukać Miśce inny dt, to przecież nie będę się obrażać, w końcu chodzi o dobro zwierząt.Paczka dotarła - bardzo dziękujemy za ciasteczka
-
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
No właściwie nic więcej, niż to, co napisała Lobaria się nie wydarzyło. Dalej leży pod kominkiem, choć ma już 2 kocyki, bo ten jeden to trochę za mało pod dupką. Chciałam ją wyciągnąć na dwór na siku, ale zapierała się łapkami, więc za bardzo nie nalegałam. Zrobiła siku na płytki. Na razie jest wystraszona, ale już ciekawie kręci łepkiem i strzela oczkami. Na noc nie będę jej ciągnęła do kenela, skoro tak dobrze jej pod kominkiem. Wszystkie misie ją poznały - jest ok. Spróbuję jej za jakiś czas założyć szeleczki. I trzeba pojechać do weta obciąć pazury, bo długie ma. transport 215 km * 0,38 zł = 81,7 zł pobyt do 31.3 = 8 dni * 4 zł = 32 zł ------------------ RAZEM 113,7 zł. konto podam Lobarii na pw -
Gadziorki w potrzebie...10 tys. długu w lecznicach :(
Bambino replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
z poza bazarkowej sprzedaży fantów przelałam 20 zł. na konto gabinetu weterynaryjnego CHIRON - jako wpłata na poczet długu Budryska -
Smutna historia dwóch rozdzielonych,złamanych serc...
Bambino replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
JUż się dogadałyśmy z Michelle, niedziela -
Zrobiłam taki szybki look w finanse Pepsi i tak mniej wiecej brakuje do zakończenia ok. 80 zł. Ale dokładniej post rozliczeniowy obrobię później. Na wątku Pepsi wytrwali 4 konkretni deklarowicze, więc tak nieśmiało zapytam, czy może wyłożą jeszcze po jednej deklaracji po 20 zł. i cały wątek bedzie rozliczony na 0.
-
[quote name='kizimizi'][B]ja mysle, ze domowe dt dla Misi to baaardzo zlu pomysl[/B]. Chyba czas wziasc sie za ogloszsenia suki i liczyc ze dom sie znajdzie[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem, dlaczego domowe dt to bardzo zły pomysł, czy chodziło o nowy dt?