Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. Dostałam od any666 180 zł. Jak mam traktować te pieniądze? 130 zł. jako opłata na luty i 50 zł. na weta, czy inaczej?
  2. Dzieki za pomoc. Miałabym nawet jedna sprawe, ale to już na pw. Buńka jest mała, choć taka kluseczka. wazy chyba z 9-10 kg. Bede dokładniej wiedzieć, jak pojadę z nia do weta, żeby zobaczył jej stan i to zdrowe oczko, bo tak jakby troszkę było takie szklisto niebieskie
  3. Zrobiłam rozliczenie. Jest w 2 poscie. Dodatkowo Lara przysłała jeszcze w styczniu 10 zł. ale to już jej odeślę, bo rozliczanie zakończyłam, ze wszyscy wpłacili deklaracje do listopada. Dodatkowo Tofikowa i moca wpłaciły więcej na poczet długu. Bez tych 10 zł Lary jest na + 8 zł. Prosiłabym o wskazanie na jakiego psa tę końcóweczkę przesłać Wszystkim raz jeszcze bardzo dziękuję za utrzymywanie Pepsi. Dawno nie dzwoniłam do pani Magdy. Zadzwonię i dam znać, co słychać
  4. Na razie żadnych tel. w sprawie Buńki nie było, niestety. [B]ana666[/B], wezmę sobie Twoja sugestię pod uwagę, choć rzadko jest tak, że jest Bunia i jakiś inny pies. zazwyczaj jest ich koło mnie kilka, bo chodzą za mną jak apostołki. To warczenie, to właściwie jest zazwyczaj takie mruczenie bez pokazywania zębów, ale i z pokazywaniem zębów się trafiają. Ja na nią w żadnym wypadku nie krzyczę, broń Boze. Z nią o tyle trzeba uważać, że czasem, jak dotknę ją od tej strony bez oczka to się z lekka wystrasza, więc takie przewracanki trzeba zrobić delikatnie. Ale pomyslę o tym, pomyslę
  5. Zrobiłam kilka nowych zdjęć Gojuni [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c3b198047aaab61f"][IMG]http://images62.fotosik.pl/585/c3b198047aaab61fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fc0391b5e8b7998a"][IMG]http://images63.fotosik.pl/583/fc0391b5e8b7998am.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7dff9ffa277624c8"][IMG]http://images62.fotosik.pl/585/7dff9ffa277624c8m.jpg[/IMG][/URL] Zdjecia z domu, bo u nas mroźno i misie wcale nie chcą być za długo na dworze. Pozdrawiamy
  6. Buńka czuje się bardzo dobrze, jest wesolutka, jak wracam z pracy to lata z merdającym ogonem, skacze i wspiera się o moje kolana na tylnych łapkach. Jest bardzo czyściutka, choć nie sygnalizuje, że chce wyjść. Sygnalizuje natomiast drapaniem w drzwi, że chce już wejść do domu. Ale niestety z charakteru wobec innych psów jest taką babcią zgredką. Chodzi i pod nosem sobie mruczy, mamrocze, czasem powarczy. Wybrała sobie też 2 sunie, które lubi podganiać. Ogólnie, jak wychodzę z domu do pracy, to Buńka musi zostać sama albo w pokoju albo w łazience. Jej koszyczek idzie tam za nią. Nie zostawiam jej z żadnym psem, bo nie wiem, czy Buńka za bardzo by nie zaczepiała, a nie wszystkie moje misie są chętne do schodzenia z drogi na zaczepki. Myślę, że gdyby Bunia miała znaleźć dom, to powinien to być jednak dom bez psów. ja wiem, że te jej mruczanki wynikają w głównej mierze z tego, że ona w związku z tym okiem ma znacznie zawężone pole widzenia to jednak charakterek ma swoją drogą. Po każdym takim zauważonym przeze mnie zaczepieniu szturcham Buńkę, że tak nie wolno, ale na razie nie mogę powiedzieć, żeby to przynosiło jakiś efekt. Może musi każdego wyczuć i wtedy się uspokoi. Nie jest bynajmniej jakaś bardzo agresywna, ale muszę na nią uważać, żeby przez te swoje mruczanki jakiś inny pies nie zrobił jej krzywdy. Wklejam kilka ostatnich zdjęć Buni [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4102a3f6f6e181e4"][IMG]http://images64.fotosik.pl/585/4102a3f6f6e181e4m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=95cd2d795fd650fe"][IMG]http://images63.fotosik.pl/583/95cd2d795fd650fem.jpg[/IMG][/URL] Tu wsród moich osobistych nóg [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1be7e7528afadb4c"][IMG]http://images64.fotosik.pl/585/1be7e7528afadb4cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=94a3fd33084a9e1f"][IMG]http://images62.fotosik.pl/585/94a3fd33084a9e1fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7e3c0fd47d03f472"][IMG]http://images63.fotosik.pl/583/7e3c0fd47d03f472m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c0e6fa28c80eb760"][IMG]http://images65.fotosik.pl/584/c0e6fa28c80eb760m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d8b63cf7041fb094"][IMG]http://images63.fotosik.pl/583/d8b63cf7041fb094m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6c300a19f6787766"][IMG]http://images63.fotosik.pl/583/6c300a19f6787766m.jpg[/IMG][/URL] To właśnie Atisa, jedna z podganianych suniek [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=846ef3591010a93d"][IMG]http://images62.fotosik.pl/585/846ef3591010a93dm.jpg[/IMG][/URL] A ten misiowaty to Hektor. Też Bunia czasami do niego startuje z zębami
  7. [B]Lara[/B] , zrobię rozliczenie i jeśli Twoja ostatnia wpłata będzie już na +, to sianko Ci zwrócę.
  8. Cieszę się bardzo, że Pędzelek ma dom. Wszystkiego najlepszego sunieczko!!!!!!
  9. Ja też mam taką nadzieję, bo podobno taka nadzieja jest. Szkoda tylko, że tak trzeba kombinować, jakby nie było innych zmartwień
  10. Pieniądze za transport i na styczeń doszły do mnie. dziękuję Do weta pojadę na pewno, ale jeszcze dziebko odczekam, bo Ania z przytuliska mówiła, że Bunia nie lubi wetów, a nie chciałabym,żeby mu się odwinęła zębami, tak jak to pierwszego dnia mi zrobiła. [B]halcia[/B] - ja od samego początku spię z moimi michami. Czasem jeszcze leży Hektor ( wilk/malamut - 30 kg), ale moje wszystkie michy leżą właściwie wzdłuż mnie. Nic tak nie grzeje i nie robi dobrze na nerki i jajniki, jak przytulony pies - piec. Bunia jeszcze ze mną nie spi, i nie wiem czy w ogóle będzie mogła spać ze mną, bo michy pilnie strzegą swoich miejsc i nie wpuszczają, a Bunię traktują jeszcze jak obcą, która do tego się rządzi i podgania inne psy.
  11. Wklejam zdjątka Buńki [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=34cb3addaeb5607b"][IMG]http://images65.fotosik.pl/532/34cb3addaeb5607bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/299dd99ee39dab8b.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/533/299dd99ee39dab8bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dca1366f44d1c956.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/533/dca1366f44d1c956m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/73f6ca2f4cdddc6b.html"][IMG]http://images65.fotosik.pl/532/73f6ca2f4cdddc6bm.jpg[/IMG][/URL] Na tym tapczanie spię ja i jakaś część michów ( od 2 do 5 - wszystko zależy, który akurat ma ochotę na spanie ze mną) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1703290b400c5eb.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/533/d1703290b400c5ebm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0585d5e9744c88cc.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/530/0585d5e9744c88ccm.jpg[/IMG][/URL] Na razie testowała koszyczki i tapczanik. Nie zauważyłam żadną miarą, zeby było jej za ciasno w domu. Lubi wolniutko sobie biegać po podwórku, a jak jej się znudzi to drapie łapką w drzwi, żeby ja wpuścić. Na razie z michami się testują, choć Hektor i Łatek czują przed nią respekt a inne dziewczyny też raczej jej schodza z drogi, choć ona taka trochę zaczepialska jest. Zdecydowanie natomiast nie lubi, jak się ją obudzi i cos bym chciała przy niej zrobić, np. dac jej dodatkowy kocyk. Wtedy mruczy dość groźnie. dziewczyny z Golubia mówiły, że ona częściej słyszała imię Tina, ale ja wolę Bunia i na Bunię bardzo ładnie reaguje. na smyczy slicznie chodzi i można ją delikatnie pokierowac za samą obrożę. jak przychodzę z pracy cieszy się i macha ogonem. Trochę przy wychodzeniu z domu michy ją popychają, ale radzi sobie. Je sama, bo widzę, że nauczona jest jeść wolno i dostojnie a moje michy to raczej szybciej jedzą, więc czasem mogłaby być przy misce wojna.
  12. Kurcze, zapewniałam Lobarię, że napisałam ostatnio kilka zdań o Goyi. Chyba za dużo wypiłam :) Gojka robi malutkie postępy. Jak daję michom coś z ręki, to Gojunia już też podchodzi i mogę jej dać coś do dzióba. Czasem przy tych smaczkach uda mi się ją pogłaskać po brodzie lub łepku. Poza tym nie ma żadnego problemu, żeby przyszła do domu jak ją wołam, w ogóle lubi dom i uwielbia moją Lilusię. I co najzabawniejsze: jak idę do pracy, to Gojka jest razem z Lilusią, ale jak przychodzę do domu to tak się cieszy, że Lila jest koło niej, że aż mnie zęby bolą. Kupiłam jej karmę dla ras malutkich, bo ona jest strasznie łakoma i łyka granulki. Spróbuję wkleic kilka zdjęć Goji, ale nie wiem czy net mi nie będzie mulił
  13. W Orzechowcach też był taki bidulek,który obijał się o kraty boksu. Etka pojechała do halci, ale ten biedak już nie mógł jechać
  14. Kochana, od tamtego czasu upłynęło bardzo wiele wody. Ja też pamiętam czas, kiedy do Przyborówka wożono psy, bo to była ostatnia deska ratunku. Ale niestety to już dawno jest nieprawda.
  15. Niestety, dziewczyny Aisha jest w takim miejscu, że ani dt, ani ds moze nie mieć szans
  16. Wczoraj mieliśmy dzień mruczenia. Bunia mruczała na michy, Michy odszczekiwały się Buni. Hektora poznała, ma przed nią respekt, mimo, że jest 2 razy wiekszy od niej. Łatuś też mija ja z daleka.
  17. O, dogo mnie wpuściło. Przywiozłam Bunię w niedzielę, ale po przejechaniu 610 km byłam już padnięta. Bunia w drodze była b.grzeczniutka, ale niestety po przyjeździe warczała i nie pozwoliła się wypiąć z pasa. Wobec tego zaniosłam jej dodatkowe 2 koce i zostawiłam na noc w samochodzie. Pomyślałam, że rano będzie lepiej, ale... było gorzej. Przy pierwszej próbie odpięcia Buni z pasa 2 razy mnie ugryzła, ale miałam grube polarowe rękawice, więc jej zęby nie były groźne. W ogóle z p. Anią i Beatą z przytuliska ustaliłam ,że może najpierw Bunia ze 2-3 dni będzie w budzie w kojcu, bo ona nie lubiła małych pomieszczeń i cały czas mieszkała właściwie na dworze ( miała swoją budę). Wobec czego, żeby nie było dla niej takiego szoku, to miała być przez te kilka dni w kojcu a potem miała pójść do domu, bo w końcu o to chodziło z tą adopcją. Jak już nie pozwoliła się rankiem w poniedziałek odpiąć z pasa, to pożałowałam, że nie jechała w kontenerku, bo kontener zaniosłabym do kojca i spokojnie bym ją wypuściła. W budzie miała przyszykowany koszykowe legowisko z kołderkami i kiełbaską. Ale później pomyślałam, że może jednak dobrze, że nie była w tym kontenerku, bo jak by mi się zadomowiła w tej budzie, to w ogóle bym jej stamtąd nie wydostała. Ale summa sumarum w poniedziałek pojechała ze mną do pracy i miałam pomysł, żeby po pracy pojechać do weta, żeby mi ja pomógł wypiąć z tego pasa. Ale powolutku, powolutku przekupiłam ją serem i kiełbasą i pozwoliła się wypiąć z pasa bez pomocy weta. W domu ślicznie wyszła z samochodu, zrobiła siusiu i powolutku na smyczy poszła do domu. W domu na początek poznała 3 koleżanki, napiła się wody, poobwąchiwała pokój, potem poszukała koszyczek ze swoimi kocykami, weszła do niego i poszła spać. W ogóle w domu czuje się rewelacyjnie, powolutku poznaje resztę towarzystwa. Na dwór wychodzi chętnie, pochodzi sobie po podwóreczku i powolutku wraca do domu. Na razie jeszcze chodzi ze smyczą. Z dziewczynami jako tako, warczy tylko na Łatka i nie poznała jeszcze Hektora. Ale to było za dużo wrażeń na raz. Jak wróciłam z pracy cieszyła się i machała ogonkiem. Jeśli chodzi o wystrzały, to w ogóle na nie nie reaguje. Może jednak ta głuchota już się daje we znaki. Nie wiadomo, kiedy dziewczyny zaobserwowały ten strach i czy ktoś nie strzelił jej prosto nad głową. To na razie tyle.Zdjęcia przyślę w wolnym czasie
  18. [B]MTD, [/B]ja Was bardzo dobrze rozumiem, tak też powiedziałam Vedze. W żadnym razie nie naciskałam na błyskawiczne podejmowanie decyzji. Życzę malutkiej, jak najlepszego dla niej domku
  19. Tyle czasu z Wami przeżył Filip, właściwie to dzięki Wam i swojej miłości do Was. Dobrze by było, jeśli już tak musi byś, żeby wet mógł do Was przyjechać. Dom, to zawsze dom. Pożegnaj Go ode mnie
  20. A jak z moją propozycją ? Widziałam na fb, że dziewczyna z Kielc (chyba) jest zdecydowana wziąć malucha do siebie
  21. Wszystko, co piszesz halciu, to naprawdę miód na serce wszystkich, którzy mieli kiedykolwiek do czynienia z psami po przejściach. Ile człowiek może znaczyć dla zwierzęcia. Pozdrawiamy wszystkich. U nas na wsi już zaczynają się harce z petardami. Mimo, że nie jestem mściwa, to za każdym razem życzę tym chłopcom pourywania rąk :mad::mad::mad:
  22. Na fb opiekunowie pisali, że dla babuni długa podróż nie jest wskazana.Kurcze pewnie tak, a ja cholerka mieszkam w zachodniej Wielkopolsce, a to ja właśnie chciałam ją wziąć na dt, bo jej zdjęcie zza krat mnie po prostu rozwaliło. Ale gdyby w transporterku w kocykach ją przewieźć, to może tak źle by jej nie było. Tel. z fb sobie zapisałam
  23. Witam wszystkich! Ogromnie, ogromnie się ucieszyłam, jak w pw Sabinka mi napisała, że Etka zostaje u halci na stałe, choć ja siódmym zmysłem czułam, że Etka u niej zostanie, dzień wczesniej napisałam nawet takiego sms-a do asiunib. Skoro Etka tak kocha halcię, to nie ma żadnej siły, żeby jechała gdzie indziej. Życzymy 100 lat życia. A! Czyli Buńka ma przyjechać? Fajnie. Do Golubia-Dobrzynia, to za zwrotem kosztów paliwa sama mogę podjechać. Gdyby dało radę już w ten weekend, to byłoby dobrze. Bo taką odległość mogę pokonać tylko w dzień wolny od pracy
  24. Halciu, wielkie dzięki za te wszystkie spostrzeżenia. To dla mnie bardzo cenne informacje, szczególnie że moje michy nie muszę zapraszać do wychodzenia na dwór. Choć ja wolę, jak one wszystkie są w domu i mam jej na oku. Dziury w płocie nie znajdzie, bo albo jest płot betonowy, albo drewniane kurtyny przy płocie z panela ogrodzeniowego albo budynki gospodarcze. Parę miejsc do zaszycia z trudnym dla mnie dostępem to bym znalazła na swoim podwórzu. To wybrzydzanie przy jedzeniu mnie trochę martwi, bo wszystkie moje michy jedzą w tempie błyskawicznym i nie ma szans, żeby ostała się czyjaś miseczka nie dojedzona. Chyba, że ją samą zamknę w łazience na czas jedzenia? Hm, zobaczymy. Myślę, że na początek to i obroża i szeleczki i 2 smycze. Pozdrawiamy ze wsi
×
×
  • Create New...