-
Posts
745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yamayka
-
[QUOTE]Na szkolenie już uczęszczamy.[/QUOTE] Gdzie? Szkolenie szkoleniu nierówne.
-
Tak odnośnie porannych wymiotów śliną - u mojego burka nie ma znaczenia, o której zje ostatni posiłek. Jak ma wymiotować, to wymiotuje. Niezależnie, czy jadł o 18 czy o 22. [QUOTE]no i trochę ze stołu szyneczki serka lub warzywko jakies (wiem ze nie powinno sie tak uczyc psa ale jak tak patrzy to nie umiemy mu odmówić [/QUOTE] Będzie lepiej, gdy upragniony smakołyk nie trafi do mordki "za piękne oczy", ale choćby za głupie "siad" lub cokolwiek innego, co pies zrobi dla nas na polecenie. Ważne - to DLA PSA jest lepiej (dla jego samopoczucia), bo czuje się potrzebny, spełniony, wykonując nagradzaną "pracę" dla reszty stada.
-
Dla tych, co lubią nudne obedience kilka nudnych zdjęć... ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1254/423206e6ead4d343med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1244/22536b37903eadc2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1265/f4a8b85c9b8c24f5med.jpg[/IMG][/URL] Kontrast... : [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1276/1ce0bfbb6b4ce06dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1265/f4d05223d4970e22med.jpg[/IMG][/URL]
-
Blog owszem, na razie krótki, i mało w nim treści (choć zdjęcia staram się wrzucać treściwe :) ) ale mam nadzieję, że będzie się regularnie wydłużał. Ja miałam faktycznie ogromne szczęście trafić z Sokerem tu, gdzie trafiłam. Troche intuicyjnie wybrałam :) No ale fakt - najpierw trzeba mieć z czego wybierać.
-
Fajnie, że zaglądacie :) Zima nas w tym roku oszczędza, póki co idealna pogoda na treningi. Kilka fotek z jednego z nich: Najważniejsze ćwiczenie... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1274/00174347fe81cab7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1274/2f0eeb5b1f4164dbmed.jpg[/IMG][/URL] I aportek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1274/0d52295b31825463med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1231/f4c156400e035d49med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1231/bbaa2680574c62a0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[QUOTE] Dodatkowo dziś przyszły wielkie nogi wołowe suszone [/QUOTE] O kurde... JRT nad nogą wołu... Aż strach... :) -
[QUOTE]Nie zależy nam na wystawach dlatego też rodowód nie jest konieczny.[/QUOTE] [QUOTE]Piesek (jeszcze się zastanawiamy czy pies czy suczka) jak już pisałem będzie do towarzystwa, zabawy z dzieckiem a także jako pomoc dla osoby niesłyszącej[/QUOTE] [QUOTE]Mam też ofertę kupna szczeniaka pińczera miniaturowego (podobno duże jak na miniaturowe) za 450zł - po rodzicach rodowodowych.[/QUOTE] To zdecydowanie wymaga komentarza, ale ja dziś nie mam już weny... Chce sie komuś, dogomaniacy?
-
[QUOTE] [INDENT]A ja dodam że zwykle łatwiej jest psu na piłkę robić dynamiczne komendy (typu obrót czy turlanie na samą komendę), niż statyczne [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [/INDENT][/QUOTE] Ha! Cała sztuka to tak zrobić, że by nawet te statyczne komendy były... dynamiczne w wyrazie :evil_lol: Np. sama taka pozycja przy nodze...Pies może siedzieć jak znudzona ciapa, albo jak na szpilkach :)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Uwielbiam takie łysole - brzydale. "Klata" - to brzmi dumnie! :) -
Mam na myśli wszystkie komendy jakie znacie (i jeszcze poznacie na pewno), tylko nagradzane zabawką, nie żarciem. Ja całe posłuszeństwo (pod obi) robię praktycznie tylko na piłkę. Dla łupowego psa to zwykle bardziej wkręcające. No i dynamika i obraz wykonywanych ćwiczeń bardzo sie poprawia! :) Ale praca na zabawkę przy najaranym psie to na pewno jest jakaś sztuka.
-
Jak ktoś jednak zaglądnie, to fotki z nauki aportowania: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1244/1624ee96d8008405med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1244/2501588cb01f2ac0med.jpg[/IMG][/URL] Miałam spore obawy z tego względu, że był to obcy koziołek, do tego używany przez inne psy na zawodach. Istniało ryzyko, że Gad nie bedzie chciał wziąć do gęby aportu. Na szczęście moje obawy okazały się niepotrzebne :)
-
Fajna suczka. Robicie z nią już jakieś komendy wplatane w zabawe aportem? Czy na razie szlifujecie oddawanie? Jest tak fajnie nakręcona na łup, że szkoda tego nie wykorzystać do pracy :)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Ale on biało-różowy, łysy i obrzydliwy... ;):loveu: Oj, dogo mnie zmyliła, sorki za dubla. Ale będzie dosadniej za to. :) -
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
yamayka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Ale on biały - różowy, łysy i obrzydliwy... ;) :loveu: -
[QUOTE]Osobiście 18 lat żyłam z pudlicą [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/love.gif[/IMG] i chociaż to mega mądre psiska to do dzieci nie polecam[/QUOTE] Czemu? Jestem ciekawa.
-
Niestety, młody psiak nie będzie raczej sikał i kupkał regularnie jak w zegarku, trzeba wychodzić najczęściej jak się da, w rozsądnych odstępach czasu od posiłku i picia (zaobserwujcie, jak szybko po jedzeniu jest kupa czy siku), po tym, jak sie obudzi z dziennej drzemki, po intensywnej zabawie. Chwal i nagradzaj jakimś smacznym kąskiem załatwienie sie na dworze, nie rób hecy z wypadku w domu. Cierpliwości.
-
Najpewniej na porządku dziennym były serdeczne, czułe, wylewne pożegnania... :roll: [QUOTE]Co zrobić żeby mała nie płakała i 'zapewnić ją " że wrócimy ? [/QUOTE]
-
Cześć :) No to dla Joann jeszcze coś, jak tak. Fotki z treningu w gościnie na placu u p. Tomka Chodzenia :) Chwila skupienia... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1207/b7c8d9c01c9500b6med.jpg[/IMG][/URL] ...i chwila zabawy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1201/51213a2ff03248d4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1201/cfa5e252de250456med.jpg[/IMG][/URL] Ćwiczymy wysyłanie do kwadratu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1236/bbe32ac88b756719med.jpg[/IMG][/URL] ...i odłożenie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1246/2947df2125337851med.jpg[/IMG][/URL]
-
No, linka to podstawa. Ale moim zdaniem powinna byc jak najlżejsza, dyskretna - psy są inteligentne ;) Teoretycznie suka powinna myśleć, że jest luzem. Komenda zatrzymująca "stój" to swoją drogą dobry pomysł, ale powinniście skupić się głównie na sprawieniu, by suczka lubiła przebywac z Wami, blisko Was, by miała motywację do powrótów. Jeśli smakołyki to przepyszne i nie nudno podawane, połączone z entuzjastyczną zabawą, ucieczkami przed psem. No i jeśli suka jest "zabawkowa", to wprowwdzić dużo zabaw aportem, np. przeciąganie. Mała musi stwierdzić, ze przy Was jest arcyciekawie. Nie wołajcie, gdy jest mała szansa, ze suka zareaguje. Palicie komendę. Najpierw zachęcajcie do biegu do Was (choćbyście mieli stac na głowie :) ), dopiero jak leci to niech słyszy "do mnie". A linką jak by co nie pozwoli na olanie przywołania.
-
Polecam książeczkę (cienka, konkretna, niedroga) Jacka Gałuszki "Aria, do mnie!" - cała o przywołaniu. Więcej na dogomanii w dziale wychowanie, o ucieczkach.
-
[QUOTE]postanowiliśmy zostawiać mu jedzonko żeby nie był głodny podczas naszej nieobecności [/QUOTE] Nic mu nie będzie. Pies nie powinien non stop chodzić nafutrowany żarciem ;) [QUOTE]Tori jak większość labradorów ciągle chodzi ''głodny'' ile by nie zjadł zawsze mu mało [/QUOTE] I tak ma być! Bardzo fajnie! Łakomy pies to zmotywowany pies! Za nagrodę smaczkiem nauczycie go wszystkiego, to naprawdę bardzo cenna cecha psa. Pies niejadek jest trudniejszy w szkoleniu. [QUOTE]jak robi smutne oczka to się litujemy i mu dajemy coś [/QUOTE] A to juz bez sensu. Kąsek powinien byc zawsze [U]za coś[/U], poprzedzony pochwałą. Jest tyle rzeczy w zachowaniu szczeniaka, które można ponagradzać jedzeniem! Prosta zasada - pies powtórzy zachowanie, które przyniesie mu korzyść. Więc zacznijcie już uczyć go przydatnych rzeczy - siad, waruj, zostań, przyjście na wołanie, kontakt wzrokowy w reakcji na imię, ładne chodzenie na smyczy, ignorowanie ludzi, psów, ptaków, samochodów i innych ciekawostek na spacerze itd. Dawanie żarcia "za nic", bo piesek chce, to utrudnianie sobie pracy z psiurem. [QUOTE]nie chcemy np karmić go do 16 ponieważ będzie później cały czas żebrał przy stole [/QUOTE] Nie powinien żebrać, gdy nie bedziecie konsekwentnie zwracać na niego wtedy uwagi. Aczkolwiek z łakomym labkiem to może nie zadziałać. Więc jeśli przeszkadza Wam pies przy stole, to uczcie go pomału warowania i zostawania na posłaniu, gdy jecie. I to nagrodźcie. [QUOTE]Już sama nie wiem jak z nim postępować . [/QUOTE] Moim zdaniem przydałaby Wam się lektura na temat psychiki i zachowania psa, jego wychowania. Wybraliście świetną, ale wymagająca rasę -to żywiołowe psy wyhodowane do roboty, współpracy z człowiekiem. Musicie zacząć go mądrze szkolić, by żyło Wam się dobrze i szczęśliwie. Można zacząć od tego: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] i od książeczek tej mądrej pani: [URL]http://merlin.pl/Po-obu-koncach-smyczy_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,171553.html[/URL] [URL]http://merlin.pl/Psim-zdaniem_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,302141.html[/URL] [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=812[/URL] [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2888[/URL] [QUOTE]wiec ostatni posiłek do 17 a spacerek po 21 ?[/QUOTE] Np. ale ja bym wychodziła jak najpóźniej ostatni raz.
-
Dziękujemy, ucałuję ten parchaty pysk z przyjemnością :) Kurde, żeby nie było, że my nic tylko treningi i treningi... ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/17/8c9c489d80578485med.jpg[/IMG][/URL]
-
[QUOTE]W takim razie jak mam się zachować jak idę ze swoim psem na smyczy a jakiś burek leci do mojego psa, skąd mogę wiedzieć, jakie on ma zamiary i czy to pies czy suka? [/QUOTE] Super, że o tym myślisz, wielu właścicieli nie widzi problemu w tym , że do ich psa na smyczy podlatuje inny. Bo przecież pieski muszą się przywitać...:roll: A potem zdziwienie: co to sie stało, że mój Azorek stał się bez powodu agresywny? "Agresja smyczowa" itd... Praca nad agresywnym zachowaniem suczki nie uda się bez zapewnienia je komfortu przy Tobie - czyli właśnie chodzi o "obronę" jej przed podbiegaczami. Żeby wymagać od niej spokoju, musisz dać jej poczucie bezpieczeństwa. Czyli na pewno nie spinać się, nie denerwować - nawet bezwiednie. Wiem, że to trudne, ale każde napięcie suczka wyczuje i bedzie to dla niej sygnał, że coś niedobrego sie dzieje. Nie napinać smyczy. Jeśli się da - uniknąć spotkania z podbiegaczem: pójść druga stroną ulicy, zejść z drogi, poprościć, by zabrano psa (choć na to zwykle nie ma co liczyć). Jeśli nic z tego nie wchodzi w grę - wychodzisz przed suczkę i zdecydowaną postawą ciałą, głosem dajesz podbiegaczowi do zrozumienia, że ma spitalać. Dużo psów na to fajnie reaguje. Ale zdarzaja sie psie chamy, i wtedy po prostu... but przed siebie. Twój pies jest ważniejszy. Nie zastanawiaj sie czy to pies, czy suka, jakie ma zamiary. Lepiej nie kusić losu i dmuchać na zimne.
-
Zostawianie jedzenia psu do dyspozycji jest niezdrowe i nieedukacyjne (i równiez bardzo popularne... ;) ). Po pierwsze nie ma za bardzo szansy na ustalenie rytmu posiłków i wypróżnień. Stąd też problem z nocnym sikaniek i kupaniem. Po drugie - jedzenie wciąż dostepne przestaje być atrakcyjne. Wasz pies może zacząć wybrzydzać, a przede wszystkim odbieracie sobie szanse na stworzenie wspaniałej motywacji żarciem podczas nauki psa. Jedzenie to ma być dla psa "ŁAŁ!!!", wtedy nagradzanie smakami będzie skuteczną formą kształtowania zachowań psa. Poza tym w głowie psa powinno stworzyć się przekonanie, że wszystko, co atrakcyjne, ważne, koniecznie do przeżycia, przyjemne - pochodzi od właściciela. Wtedy łatwiej o fajne relacje i posłuszeństwo. Więc niech karmienie będzie ważnym rytuałem - niech Wasza ręka dokłada do miski pyszności, niech człowiek będzie źródłem pokarmu, nie martwy przedmiot - miska. Ostatni spacer o 19-20 to moim zdaniem za wcześnie. Opóźnić to chyba trzeba, albo ostatni posiłek zdecydowanie wcześniej, na pewno PRZED spacerem. Poza tym polecam klatkę kennelową to wypoczynku dla psa. Też może bardzo pomóc w nauce czystości, a poza tym w ogóle dobre jej używanie jest bardzo dobre dla psiej psychiki.
-
Kasiu, moim celem absolutnie nie było urażenie Ciebie. Ok, być może wypowiedziałam sie zbyt oszczędnie. ;) Brak szacunku (czyli pies nie respektuje zakazu danego zachowania) lub zaufania (pies na własną łapę woli załatwiać psie porachunki, bo jego człowiek do tej pory nie pomógł mu poczuć się pewnie) o którym wspomniałam, niekoniecznie musi tyczyć się Waszego przypadku. Ale sama piszesz: [QUOTE]mówię zdecydowane "nie" i wydaję komendę, którą zna, żeby zajął się czymś innym niż szczekaniem, ale on jest tak zaaferowany tym drugim psem, że nie zwraca na mnie uwagi [/QUOTE] Czyli na dany moment pies ma w nosie Twoje "nie", bo ma ważniejsze sprawy na głowie. Dla mnie to właśnie ten brak szacunku dla zakazu przewodnika. Chyba, że pies w ogóle nie był uczony słowa "nie", "fe" itp., po słowo samo w sobie oczywiście nic dla psa nie znaczy. Trudno wytłumaczyć jak zadziałać, żeby przerwać niepożądane zachowanie - najważniejsze są emocje, z jakimi mówisz to "nie". Hm... Siła Twoich emocji musi byc większa od psich w danej chwili. Dlatego u wiele łatwiej poradzić sobie działając w zamiarze zachownia. Stąd konieczność uważnej obserwacji psa. Gdy pies się już "rozbuja", jest trudniej. Pomocna może okazać się dobrze wykonana korekta smyczką, zgrana z "nie". Swoją drogą - trener nie pokazał Ci, jak to powinno wyglądać? Oczywiście optymalnie byłoby korzystać tylko z motywacji nagradzaną pracą, by odwrócić uwagę burka. Dokładnie w ten sposób jak piszesz: [QUOTE]Plan mam taki. Zamierzam uprzedzać reakcję. Do tej pory reagowałam dopiero, kiedy młody zaczynał ujadać - i to był chyba błąd. Teraz, kiedy tylko wypatrzę innego psa zbliżającego się do nas, zaczynam od skupienia uwagi i powtarzania podstawowych komend, tak długo aż tamten pies nas minie. Co jeszcze można zrobić?[/QUOTE] Dużo takich działań, cierpliwości, konsekwencji, zdecydowania, zwiększania własnej atrakcyjności i psiurowi zmieni sie we łbie schemat zachowania na widok innego futra. Co jeszcze można zrobić? Ćwiczyć wyciszanie i uspokajanie psa w różnych momentach, gdy głupio sie ekscytuje. Panowanie nad psimi emocjami to ważna sztuka. Podejmować za psa jak najwięcej decyzji, w domu i na spacerze - zacznie bardziej się z Toba liczyć. Nie pozwalać na przypadkowe kontakty z mijanymi psami - a absolutnie wtedy, gdy Twój jest podekscytowany, nakręcony. Jeśli on namiętnie dąży do kontaktu (obojętnie, czy zabawowo, czy agresywnie), to każdy taki kontakt tę ekscytację bedzie utrwalał.