Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Może dlatego, że u mnie tylko chłopaki, to nie zmienili zachowania. No, ale od września z nimi nie mieszkam. Teraz w piątek się do nich przenoszę na 2 tygodnie, to zobaczymy, czy się połapią.
  2. Pytanie: czy zdarzało Wam sie siedzieć w trakcie L4, przeglądać jakies forum i ryczeć co chwila? Jejku, ja się w życiu tak nie wzruszałam, jak teraz. Masakra jakaś. Lepiej, niż na samym początku ciąży, jak wsiadałam do samochodu i w ryk bez powodu, ale i tak to jest kłopotliwe, bo filmów nie powinnam w towarzystwie oglądać..
  3. Moja mama w piątek leci do Londynu na 2 tygodnie, w związku z czym porobi mi zakupy na zapas. Butelki i tym podobne się nie opłacają, ale np. w marks & spencer są pakiety 7 bodziaków bawełnianych za 7 i 10 funtów. Zakupy mają być na duży rozstrzał rozmiarowy - od 3 miesiąca wzwyż. Tak na butle patrzę i na allegro wychodzi ok cenowo. Pewnie po ślubie pozamawiamy ;) (A poza tym zamówiłam perfumy diora, bo w PL nie wyrobiła bym na nie finansowo, a tam są znacznie tańsze :] oł je :D )
  4. Bardzo dobrze, że koniec dyskusji i pudel banana dostal. Tak rano weszłam i ręce opadły. Ciekawe, czy zdołal ze zrozumieniem przeczytać to, co tu nabazgrał...
  5. Klauduś, poszło 50 zł na dług małego ewentualnie na dowolnego innego psiaka pod Twoją opieką, na imię mam Agnieszka, jak byś szukała przelewu.
  6. Ja tam znam dwa psy, które mieszkają w domu z ogrodem - i się męczą. Gdyby trafiły do pasjonatów w bloku, miały by szanse na ruch i zabawę. Trafiły za to do właścicieli lokalnego sklepiku całodobowego i ilekroć przejeżdżam koło ich domu, one są na terenie. Jeden to potwornie spasiony malamut, ma spokojnie 15 kg nadwagi, może więcej. Drugi to chyba border, lata w kółko pod płotem i wygląda na sfrustrowanego. Nie wiem, co ma metraż do psa. Raczej liczy się świadomość opiekuna, jego znajomość potrzeb psa i umiejętność wyjścia im naprzeciw.
  7. York królewski kuzyna ma jakieś 9 miesiecy i waży jakieś 8-9 kg, ciekawa jestem, kiedy go rozmnożą... Taki typ ludzia, co to MUSI naprodukować szczeniąt bez szczególnej wartości wniesionej w rasę. Te wszystkie nowe twory naprawdę tylko zaszkodzą, jak ludzie będą bez pomyślunku mnożyć swoje kundelki. I potem co? Powtórka ze Sri Lanki, gdzie mają do wybicia w trybie pilnym 3 miliony psów? Czy z Ukrainy z ruchomymi krematoriami? Przy takim podejściu dojdzie do wspaniałych efektów.
  8. Inger, co ma styl ubierania do psa? Poza tym owczarka łatwo ukraść np. na suke z cieczką - żadna filozofia. Poza tym nie każdy owczarek rzuca się na wszytsko, co się rusza. Rozumiem, że patrzysz przez pryzmat Twojego psa, który według Twoich postów zagryza wszystko, co się rusza.
  9. Hill, spotkałam się z tym, że ludzie oddawali psa, bo linieje, ewentualnie zwracali po dobie, bo się zesikał z wrażenia w związku ze zmianą domu. Także całkiem mozliwe, że uciekanie jest argumentem. Były też numery, że ludzie oddawali psy, bo dziewczyna w ciąży i takie tam...
  10. Mnie interesuje, w którym TOZie panienka działa :) Bo może trzeba by im pokazać te teksty ;) Btw - nie mam psów rasowych, mam zwykłe kundle (zawsze miałam) i jestem za r=r, bo ma sens :)
  11. Dziewczyny, pytanie. Używałyście długich wałków - poduszek? Zastanawiam się nad kupnem tej [url]http://allegro.pl/motherhood-kojec-poduszka-dla-kobiet-prezent-i2056503052.html[/url] ale chce popytać jeszcze :)
  12. Gdyby to były dwa odporne psy, nie było by według mnie problemu. Jednak szczeniak jest delikatny, a sunia nie wiadomo z jakiego powodu jest oddawana - może coś niestety przywlec, a o ile nosówka dość szybko znika, to parwowiroza siedzi w mieszkaniu jakieś pół roku. Jedyne, co według mnie możecie zrobic choćby dla spokoju sumienia, to sunie ogłaszać, może zgłosić też do organizacji zajmującej się pomocą terierom, żeby zaopiekowali się sunią - to może zmniejszyć ryzyko ewentualnego trafienia do pseudohodowli. Tak mi jeszcze do głowy przyszło, ze nie wiecie, jaki charakter ma sunia, więc w sumie mogła by też maluchowi krzywdę zrobić. Różnie bywa, może wymagała by sporo pracy itd.
  13. Wariat. Zdecydowanie. Bywa, choć krew mnie na widok takich "mędrców" zalewa. Ja się kiedyś dowiedziałam, ze mam umierającą sukę, bo się nażarła na czczo perzu i własnie puszczała pawia zółcią. Było "łeeee... paaaanii, z tego to już nic nie będzie" na co jak zawsze dyplomatycznie odparłam "wzajemnie". Pies żył jeszcze jakieś 8 lat.
  14. Polskie prawo powiedziało, ze nie można spuszczać w lesie dalej, niż 500 metrów od zabudowań, bo zwierzęta udomowione płoszą dziką zwierzynę, zagryzają, niszczą nory itd. Dziękuję za wytłumaczenie, co to za rasa ;)
  15. Swoją drogą kot znajomej przywlókł jej ostatnio do łóżka truchło dośc sporego królika. Znaczy to, co zostało z truchła, bo bebeszki walały sie po kuchennej podłodze. Kot byłz siebie bardzo dumny, tym bardziej, ze królik (tudzież zając, nie jestem pewna) był raczej wyjściowo cięższy od drobnego, młodego kotka. No dobra, a ja proponuję zakonczyć off top i wrócić do ras ;)
  16. No widzisz, ale panujesz nad tym, starasz się to kontorlować. Tak jak każdy ODPOWIEDZIALNY opiekun. Natomiast powyżej mamy opis psa, który chyba lata luzem po okolicy i po prostu poluje. Osobiście nie cierpię czegoś takiego, nie akcpetuję i szlag mnie trafia, jak czytam o czymś takim.
  17. Znałam psa, który zagryzał koty własnie po to - żeby zabić. Tak go ktoś wychował, a potem olał i puszczał po osiedlu. Mój pies, jak zobaczy kota, biegnie zjezony, ale tylko do momentu, kiedy kot na niego spojrzy - wtedy Felkowi się nagle trajektoria wygina i dosłownie udaje, że on biegł w zupełnie innym kierunku w zupełnie innym celu. Chyba ze trzy koty były na tyle zaskoczone, że uciekły przed nim, ale pies ma w zwyczaju przyhamowywac, jesli kot nie ma gdzie uciec. Typowa pogoń dla pogoni, a do tego za czymś, z czym pies nie chce się konfrontować. Prawdopodobnie wpuszczenie kota do domu nie nastręczało by problemów.
  18. Wiesz, według mnie to jest forma agresji. Przyjaźnie pies nie zagryza.
  19. Unbelivable, ale jeśli wiesz, ze Twój pies tak ma, to Twoim obowiązkiem jest psa pilnować i unikać takich sytuacji. Ty natomiast mamy jasno powiedziane, że pies zagryzł 10 kotów (a ile naprawdę, do ilu się nie "przyznał"?). To, że ma taki instynkt, to jedno, a to, że opiekuna psim obowiązkiem jest pilnowac psa, to już inna (prawna) kwestia, szczególnie, jeśli pies stanowi zagrożenie. Na tej samej zasadzie moze zagryźc małego psa - czy wtedy byś była oburzona bardziej, niż o kota?
  20. Co to jest angielski shepherd? Owczarek staroangielski (bobtail)? Bo nie znalazłam tej rasy nigdzie.
  21. Daguerrotype, to już w ogóle kwestia, która mnie osobiście zatkała. Podejście "mój pies musi pobiegać, więc niech biega i niech się dzieje wola nieba". Masakra.
  22. Ineger, ja miałam dalmatyńczyka bez papierów (znajde), pies nie żyje już chyba z 6 lat, a jego sierść jest nadal powbijana w ciuchy, w kanapy - takie małe ostre igiełki... Pucel był agresywny wobec ludzi na początku, bo był po traumie, ale dobre wychowanie to naprawiło. Usiłował szukać myszy w norach, ale jak raz jedną złapał, spanikował. Także w sumie chyba zalezy to od charakteru i wychowania psa.
  23. Magdabrody, ja słyszałam, że generalnie z basenem jest kwestia wody - lepsza jest ozonowana, niż chlorowana, więc można szukac w okolicy basenu z wodą ozonowaną. Moja przyjaciółka chodziła 3 razy w tygodniu, bo tylko tam mogła kręgosłup odciążyć. Ja też zamierzam, ale chcę z moim TZ, a on teraz znowu będzie robił nadgodziny, w niedzielę też siedzi w robocie, a w sobote zaklepujemy knajpę na obiad ślubny (znaczy stolik na szaleńcze 20 osób ;) ), a potem on robi jako tragarz u rodziny, więc nie da rady znowu. Poza tym można gina zapytać, może coś doradzi, np. jak się zabezpieczać. Ja wiem, że jak mieszkałam u mamy, dwa-trzy razy w tygodniu robiłam sobie taką dłuższą kąpiel w wannie w ramach chill outu, a teraz mam prysznic. Wtedy często miałam grzyby, a teraz czysto. Ja tego jakos w ogóle nie łączyłam ze sobą, ale przecież to w sumie logiczne, tym bardziej, że miałam tam chlorowaną wodę, a moja siostra wiecznie czyściła wannę domestosem. Także trzeba uważać, może coś lekarz poradzi na wzmocnienie prawidłowej flory bakteryjnej.
  24. Jakieś wieści o maluchu? Ja dziś jechałam do pracy i tak sobie o nim myślałam, żeby troszkę siły nabrał...
  25. Albo "ale on jest grzeczny" i moje lodowate "rozumiem, że po prostu skutecznie się z tym maskuje"...
×
×
  • Create New...