Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Przeglądałam filmik :D Finisz rodem z seksmisji - ostatnie ujęcie to zbliżenie klejnotów mojego synka ze strzałką skierowaną centralnie na siusiaka :D Uh, bosko po prostu się czuję, wreszcie dobre wieści, wreszcie błogi spokój :D
  2. A ja się melduję po ponownym USG. Kamień z serca. Doktor Kozarzewski wkurzył sie widząc poprzednie badanie, ale generalnie jest tak: wód tyle, ile ma być. Wszystkie pomiary wskazują na 21 tydzień i 5 dzień, choć w poprzednim badaniu wyszedł np. jeden pomiar na 17 tc, drugi na 18... Mamy nawet płytkę z nagraniem, mamy osobne zbliżenie siusiaka (eh, a liczyłam, ze dziewczynka będzie :D ), mamy wyraźne zdjęcia. Wsjo ok. Normalnie jestem mega szczęśliwa :)
  3. No do niego właśnie idę :) Na Radwańskiej 1 przyjmuje też, w diasonie. Czytałam o nim dużo dobrego, dlatego się na niego zdecydowałam, zresztą kilka osób niezależnie mi go polecało.
  4. Szura, nie mam, niestety to pierwsze dwa kupne ubranka u nas. Stare derki po innym psie, szyte przez ciotkę są absolutną świętością dla mojej siostry, nawet ich na swojego nie zakłada, bo pomimo, że Pucel umarł 5 lat temu, nadal ma traumę...
  5. [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11091960,Szlezak__bezdomne_zwierzeta_nalezy_usypiac__WIDEO_.html?lokale=lodz[/URL] Facet mnie po prostu rozwalił. Jak dla mnie powinien zostać bardzo gwałtownie zbojkotowany.
  6. No, a nam się zapowiada bezsenna noc ;) Jutro o 11 idziemy na powtórne USG, znalazłam lekarza, który podobno robi jedno z lepszych w Łodzi, więc może będę miała szansę się uspokoić - jak nie, to chyba skorzystam sama z linku Ani :D Akurat to USG jest zaraz koło pracy mojego TZ, więc sobie razem pójdziemy - bo jakoś nie za bardzo lubię sama... Z lepszych njusów - młode dziś mi rano tak fikało, że hej :) Może ma więcej miejsca teraz... Mam nadzieję.
  7. Ja ostatnio przelotem w te mrozy widziałam tylko astka, czy też pita, takiego już siwiejącego na pyszczysku, jak się usiłował ludziom w kolana wtulić, bo oczywiście bez wdzianka, za to w kolcach i na grubej, "groźnej" smyczy. Pies wyglądał właśnie, jakby miał atak padaczki. Ja moim panom kupiłam już dwa lata temu wdzianka, mój TZ natychmiast swoim też kupił (bo ON nie może być gorszy :P ). Mój Fel niby ma gęstą sierść, ale jest niskopienny, więc utknął kiedyś w śniegu i zaczął wibrować z zimna, w efekcie TZ musiał sadzić do biedaczka przez zaspy i go pod pachą targać do domu. Filip zaś ma 12 lat i mu się po prostu należy :) Lubią wdzianka, ale Fel ma takie z kołnierzem dosć głupawym, aktualnie wołamy na niego Hrabia Baleron - wdzianko czarne z czerwoną podszewką, wygląda jak Dracula, ale wdzianko jest wiązane, do tego szelki i to przywodzi na myśl siatkę od wędlin :] Może ktoś go komentuje, ale ja mam czapkę uszankę, wiec mam sierść w uszach i nie słyszę :D
  8. No, moje na razie delikatnie skrobie, ale może to w związku z małą ilością miejsca. Od piątku zwiększyłam ilość wody i soków dziennie i mam wrażenie, ze jestem dosłownie napompowana. Mam nadzieję, że to pomoże młodemu popływać zamiast się cisnąć. Tak przy okazji, wychodzi na to, ze moje ewentualne małowodzie nie jest zbyt poważne i chyba nie trwa długo. W każdym razie w USG wszystkie narządy są jak najbardziej w porządku, młode ma prawidłowe wyniki. Mam nadzieję, że będzie ok, tym bardziej, ze jest w stanie się odwracać, przekręcać... Może się tylko łudzę, ale staram sie myśleć pozytywnie. Po prostu dopiero co wyszło mi z posiewu moczu e.coli, więc jestem na antybiotyku (potwierdzonym przez dwóch ginekologów), teraz to - no dół.
  9. Chyba czytałyśmy podobne informacje :) Wiesz co, co do ruchów - czasem, jak się położę, to czuję takie skrobanie, ewentualnie jak siedzę sobie i posłucham brzuszka. Dziś dostałam chyba lekkiego kopniaka w brzuch - takie śmieszne uczucie. Ostatno też podczas spotkania z szefową coś się kręciło :) Fajne uczucie, tak poprawia nastrój ;)
  10. Ja w poniedziałek dzwonię w dwa miejsca, zeby załatwić dodatkowe usg i wizytę u mojego gina poza kolejnością. Lekarka potraktowała mnie jak ciekawy przypadek, z tekstem "jak się pani czegoś dowie, proszę przyjść i opowiedzieć, bo to bardzo ciekawe, a ja się na tym nie znam". Na razie piję po 3 litry wody plus soki, herbaty itd. Zobaczymy, co zdziałam w poniedziałek, ale naprawdę zaczynam mieć dosyć tych sytuacji, wiecznie słyszę "no w sumie to nie wiem". Za co się tym lekarzom płaci?
  11. Swoją drogą nie słyszałam o kradziezy psa z mieszkania, zwykle spod sklepu, ewentualnie z ogrodu, przy czym wtedy nie wiadomo było, czy pies nawiał, czy został skradziony. Tak btw, co masz do związków partnerskich (psy nie zawierają małżeństw, o ile mi wiadomo) i wegetarian? Jakieś fobie? Lęki?
  12. Poza tym, że doberman to też pinczer :]
  13. Gameta, czy to rozwiąże lub zmniejszy problem? Poza tym słyszałam dziś bicie serduszka :) Małe jest bardzo ruchliwe, majda łapkami, wierzga, robi minki, łyka wody - mam nadzieję, ze wsjo ok. Teraz chyba będę sobie wyznaczać dokładne minimum ilości wody na dobę... A na razie w dole jestem strasznym.
  14. Kazali mi w ciągu 2 tygodni iść na USG ponownie. I tyle. Czy już wspominałam, że ja w końcu zawału dostane? Idę w poniedziałek do innego gina.
  15. No więc oficjalnie stwierdzam, ze mam dość ciąży. Byłam na USG, koniecznie muszę powtórzyć, bo z nieznanych przyczyn dzieciak nie ma się gdzie ruszać, wód jest mało i jest po prostu uwięziony między ściankami macicy, nie może się zwinąć, leży rozciągnięty. Owszem, kręci się, wierci, łyka wody, macha łapkami, obraca się - ale... Ja oszaleję, czy całą ciążę będę musiała świrować z nerwów? Wygląda na to, że może byc chłopak.
  16. Kurcze, ja znam agresywnego laba i mega przytulaśnego rottka - Ineger, pierwotnr przeznaczenie ras w tej chwili w większości nie jest wykorzystywane. Czy Twój dalmat biega przy powozie? Poza tym dobry hodowca, podobnie, jak dobry opiekun kundla, przykłada wagę do łagodności psa właśnie. Sama mam psa, którego od lat próbuję oswoić z jak największą ilością ludzi i psów, żeby zmniejszyć jego agresje.
  17. Zawsze możesz spróbować skontaktować się z jakimś salonem i zaproponować stworzenie filii. Jest w łodzi salon, który nazywa się po prostu Psi Salon ( ma stronę http://psisalon.pl/), jego właścicielka ma często na praktykach ludzi. Może da się do niej załapać na szkolenie i nawet otworzyć filię jej salonu, albo chociaż samo szkolenie na groomera. Od razu mówię - nie wiem, czy to w ogóle możliwe, nie wiem, ile by kosztowało, ja tam po prostu strzygę psa i cenię sobie to miejsce, ich podejście i styl :)
  18. Paja, jakieś zwykłe ubezpieczenie w firmie ubezpieczeniowej. Ja z firmy mam grupowe, nie wiem, ile kosztuje indywidualne, ale warto poszukać, a nuż się przyda. Może w jakiejś warcie, czy innej ubezpieczalni. Tylko trzeba się dokładnie zapoznać z zasadami, z karencją itd. Nie wiem, czy indywidualne ma tak preferencyjne warunki, jak grupowe niestety.
  19. engelina, jest syrop prenalen i tabletki prenatal na przeziębienie. Na bazie malin, czosnku, specjalnie na takie okazje. Jak mnie przeziębiło, dowiedziałam się też, ze mogę zbić gorączkę np. panadolem, maks 2 tabletki na dobę (1000mg paracetamolu można przyjmować), wspomagać wypocenie gorącą herbatą z miodem i cytryną (Co mi przypomniało właśnie, że mam na nią ochotę i zaraz sobie zrobię :P ). Jeśli gorączka powyżej 38 stopni się utrzyma dłużej, niż 2 doby, biegiem do lekarza. W ogóle gorączka powyżej 38 stopni szkodzi maluchowi, wiec można też wcześniej iść. Akurat jestem stosunkowo na bieżąco, bo całe święta przechorowałam. Paja, z owocu sosny, czy z tych czubeczków z gałązek młodych? Bo owoc sosny to szyszka, wiec chyba nie za smaczne... Romenka, 2 tysiące, czy tysiąc becikowego jest? Paja, można jeszcze pomyśleć o jakimś ubezpieczeniu indywidualnym, ale na już. Zwykle karencja to 6 miesięcy, a potem można kasę za urodzenie dostać - ja się ubezpieczyłąm w firmie i będę miała z tego 2.000, oczywiście mój TZ nie raczył się ruszyc i też ubezpieczyć...
  20. Paja, na razie się nie stresuj. Wiem, łatwo powiedzieć, ale jak to moja mama mawia, pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł. W kwestii nazwiska, alimentów i innych cudów będziesz miała masę czasu na przemyślenia. Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale pomyśl, ze najbliższa Gwiazdka już będzie z takim małym Mikołajem zapatrzonym w Ciebie jak w obrazek :) Pomyśl, jak ładnie będziesz wyglądała latem w sukienkach. Będzie ok, kobiety mają w sobie masę siły. Ty też na bank ją w sobie znajdziesz, jasne, teraz czas nienajlepszy, wszystko świeże, bolące jak solidna rana, ale to się zabliźni. Jak będziesz patrzyła na młode, mam nadzieję, ze będziesz widziała je, małego człowieka, a nie współautora "dzieła". Moze jakieś ksiażki, spacery, rozmowy o pierdołach pomogą na jakiś czas wyciszyć myśli. Ja dziś zaliczyłam ryk straszliwy, jak usiłowałam ogarnąć nasze 26 metrów i uświadomiłam sobie, ze my na nic nie mamy miejsca, a jak dojdzie łóżeczko, wóżek... Nie wiem, jak się ruszymy. Jestem na etapie paniki, przynajmniej już nie wyję, ale przez bite 2h nie mogłam się uspokoić.
  21. Właśnie, Paja, jako samotna matka zdaje się możesz dostać jakiś zasiłek dodatkowy, czy jakoś tak. Moja sąsiadka wyszła za mąż dopiero, jak jej syn miał 7 lat, bo uznali z TZ, że zasiłek się przyda... Swoją drogą wychodziła za mąż w zaawansowanej drugiej ciąży, a ksiądz radośnie "jak będziecie zakładać rodzinę"... A jako świadek stał ich synek :D
  22. Sybel

    agresywna sunia

    Hej, zaczyna się akcja sterylizacja, info znajdziesz tutaj: [url]http://www.akcjasterylizacji.pl/[/url]
  23. Ineger, kwestia wychowania. Znam wiele dużych psów, w tym sznacuerkę olbrzymke, które bez ceregieli podsatwiają obcym łeb do miziania. Nie każdy pies ma hopla na punkcie gryzenia obcych.
  24. Paja, witamy i uszy do góry, będzie dobrze. Z dwojga złego może lepiej, ze teraz wyszedł na pacana, niż za powiedzmy rok, jak byś była kompletnie rozbita po porodzie. Myślę, że tu znajdziesz wsparcie, na pewno można będzie poratować tym, co najpotrzebniejsze przy maluchu. Dziewczyny z okolicy powiedzą, do jakiego gina najlepiej iść, wiec nic się nie martw. Wiem, teraz łatwo powiedzieć, ale pomyśl - wymieniłaś właśnie kretyna na swoje maleństwo, które Cię nie zawiedzie. Teraz będzie ciężko, nie dość, że sytuacja średnia, to hormony dadzą Ci popalić (ja bez powodu ryczałam dwa miechy), ale będzie ok. Naprawdę. I alimentów nie popuść. W tej chwili bardzo bym chciała po prostu Cię uściskać.
  25. Wiem, ze do czerwca huhuhu czasu, ale jakich używacie pieluszek? Robię sobie porównanie różnych cen :)
×
×
  • Create New...