-
Posts
2501 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sybel
-
Evel, bo wyżły to nie? Weimary są ładne, a niemieckie wyglądają, jak szczotka z dzika, do tego wymagają sporo ruchu. Tylko nie wiem, czy u nich nie było by za dużej fiksacji na polowanie, ale chyba da się to wypracować.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
My naszego też moczymy w wanience z uszami (a że usiłuje się kłaść w wodzie na boku, to i oczy niestety czasem nurkują...). U nas generalnie nie ma tendencji do awarii ucha, jedynie, jak bardzo silnie wieje, to mnie czasem bolą, więc Wit też dopiero od niedawna jeździ w czapeczce. My się na ten basen wybieramy i wybrać nie możemy. Akurat jak już TZ ma wolniejszy dzień, to mi wypada wizyta u lekarza, dietetyka itd. Także nie wiem, kiedy nam się uda :|
-
[QUOTE]Zanim zrobiłam konto to b. długo czytałam to forum i taka jest prawda [B]że na każdego nowego napada "banda[/B]" ,która ma pretensje do wszystkiego , 0 poczucia humoru oraz się wywyższa.[COLOR=#000000] [/COLOR][/QUOTE] Napad z tym się wiąże - z tłamszeniem, zastraszaniem itd. Nie muszę być cukierkowa, zeby Ci napisać, że pomysł z drugim psem jest chybiony, skoro pierwszy pies jest problemowy. Poza tym ini pisali znacznie uprzejmiej, łagodniej, a i tak dostałaś hyzia, ze piszą nie to, co Tobie pasuje. Zacznij wreszcie myśleć... I zastosuj się do rad evel.
-
Dlaczego piszę? Bo mam ogromną ochotę podyskutować i nie mogę się powstrzymać :) Bo liczyłam, ze skoro 10 osób pisze Ci, co i jak MOŻNA zrobić, aby najpierw poprawić życie Twojej suce i Tobie, to może zaskoczy Ci coś w główce i zrozumiesz, że ludzie nie robią nagonki, tylko usiłują podzielić się swoimi doświadczeniami, żeby pomóc, nie zaszkodzić. Tylko problem jest taki, że jak 10 osób Ci powie, ze trawa jest zielona, ty Ty się wściekasz, ze jednak masz lepszą, niebieską, a my wciskamy kit i jesteśmy złym, niedobrym gangiem, który tylko usiłuje Cię stłamsić, zastraszyć. Fakt, jest to bez sensu, skoro TY wiesz lepiej absolutnie wszystko, nie jesteś przecież laikiem (taaaaa...) i tak dalej i tym podobne. Pokaż mi proszę przykład zastraszenia. Jeden chociaż. Albo stłamszenia. Na tym wątku. A, ja naprawdę nie wiem, z jakiego Ty jesteś środowiska, ale ja znam bardzo mało nieodpowiedzialnych rodziców... evel, jak tak spina poślady, może być jak Jagienka, a teraz sezon orzechowy, więc to nawet przydatne :P
-
Magda, Wit tak samo mi nagle przeskoczył. One chyba tak mają, tak samo, jak nagle z dnia na dzień zaczynają siadać, gugać, czy coś tam. Takie PYK i nagle coś nowego. MOżna zapytać lekarza, ale przypuszczam, ze to okres skoku rozwoju pojemnosci żołądka :)
-
Mod raczej nie usunie, bo wątki i wypowiedzi są własnością forum. Gdzie ja mówiłam, ze cokolwiek skończyłam? A tak co do rodziców - sama jestem rodzicem i nie kupiła bym mojemu dziecku jakiegokolwiek psa, tylko takiego, którego uznała bym za w sam raz (A w zasadzie adoptowała 2 z przytuliska). Tak samo moi rodzice, którzy o dziwo mają spore pojęcie o psach. Nie oceniaj każdego swoją miarą, bo to, ze Ty coś tam gdzieś tam kiedyś tam, nie znaczy, ze wszyscy na HURRA tak samo. Tak btw. wczoraj miałaś o 20 zająć się psem, a do 21.30 tłukłaś posty. Za 2 minuty 20 - może dziś pójdziesz zająć się czymś pożytecznym? To taka propozycja - ćwicz z suką, niech ma jakieś zajęcie :) [QUOTE]Zanim zrobiłam konto to b. długo czytałam to forum i taka jest prawda że na każdego nowego napada "banda" ,która ma pretensje do wszystkiego , 0 poczucia humoru oraz się wywyższa.[/QUOTE] Mam wrażenie, że w ogóle nie umiesz działać na forach - wziąwszy pod uwagę ilość osób aktywnych tutaj, w tym nowych użytkowników chyba wszyscy powinni być zastraszeni, stłamszeni. Każdy z nas zaczynał tu działać i poza Tobą większość zamiast się szastać i trollować normalnie funkcjonuje.
-
[quote name='julkajulcia']Dokładne czytanie się kłania? Twoi rodzice byli zaangażowani w kupno takiej rasy więc musieli co nieco o niej wiedzieć i nie zostawili Cię samej co do wychowania. SAMA 12 sobie nie poradzi w wychowaniu takich ras poza tym pies wyczuje jej słabość i zacznie ją bronić na spacerach, a jeśli tak uważasz to poleć wszystkim dziewczynkom żeby kupiły sobie Rottka,Dobermana,Azjatę i Doga Kanaryjskiego ok?[/QUOTE] Nie masz pojęcia, ile jest tu dziewczyn, które nie były takimi mimozami, jak piszesz (własne doświadczenia?). Sama jako dwunastolatka wyprowadzałam dojrzałego, prawie czterdziestokilogramowego samca, który po ogromnej traumie nienawidził facetów. Wychodziłam z nim sama i jakoś pies nikogo nawet nie dotknął. Tu na dogo są dziewczyny, które wychowywały psy tego typu, ewentualnie TTB jako dzieciaki - i mają w tym zakresie duże sukcesy. Poza tym znowu jedziesz chamsko, bo co? Bo Ci ktoś znowu wszedł na odcisk? [quote name='julkajulcia'] P.S patrz co piszesz bo gdybym zadała pytanie "Mam 12 lat i szukam pieska jakiego mi polecicie,podobają mi się rottki mogę takiego" to byście się wszystkie tłukły mi do głowy co to za rasa i że nie nadaje się dla dziecka,które sobie z nią nie poradzi. Też bym tak zaregowała bo to świadczy tylko o nieodpowiedzialności rodziców ,którzy kupują dziecku pieska bo jest słodki i skoro dziecku się podoba to ma taki być.W doopie warunki temperament charakter itp. A i właśnie - Nigdzie nie napisałam że te rasy są agresywne - bo same z siebie nie są ale jak są źle wychowywane , czy powierzone zostału małemu dziecku to tak jest![/QUOTE] Psa kupują rodzice, nikt dziecku nie sprzeda szczenięcia. Tak więc możesz sobie prosić o takie rady jako dwunastolatka.Na dogo od razu Ci ludzie powiedzą, że ta decyzja zależy od rodziców, że wymaga doświadczenia i konsekwencji w prowadzeniu. Zapraszam na wątek "jaką rasę mam wybrać", to się przekonasz, jak faktycznie to wygląda. Tu dostałaś odpowiedź dotyczącą wychowania yorka. Że zacytuję klasyka: [quote name='julkajulcia'] Dokładne czytanie się kłania? [/QUOTE]
-
Poszukaj informacji o kagańcu fizjologicznym - w necie można kupić w granicach chyba 40 zł. To jest wielki kaganiec, ale pies w nim może otworzyć pysk, spokojnie wywalić jęzor i generalnie pysk funkcjonuje, ale nie ma możliwości nic zeżreć. Jeśli o ciągnięcie chodzi, ja oduczyłam psa przy pomocy kantarka. Tyle, że pies ciągnął non stop, nie na zasadzie zrywów, tylko monotonnie parł przed siebie. Poczytaj o tej metodzie i oceń, czy Tobie odpowiada, czy nie - ma wielu przeciwników, którzy uważają, ze można tym uszkodzić kark psa, ale np. u mnie nigdy nie miało to miejsca. No i wtedy idziesz z psem na dwóch smyczach - jedna, ta "na pełen etat", jest przypięta do szelek/obroży, a druga zwisa luźno podpięta do kantarka. Pies zaczyna ciągnąć, a wtedy Ty napinasz smycz kantarkową i hamujesz psa za pysk. Kantarek wygląda tak, jak kantar dla konia, podpięcie smyczy jest pod brodą psa. Pomyśl, poczytaj, rozważ, czy pasuje do Twojej sytuacji, psa, przekonań. Tylko pamiętaj - to jest narzędzie, a nie metoda na stałe. Trzeba też się stopniowo z kantarka wycofać po osiągnięciu celu.
-
Ania, dlatego szukamy cały czas, zastanawiamy się itd. Generalnie jest tak: albo kupimy coś w listopadzie, albo dopiero w lutym, bo nie ma szans, żeby nas w grudniu i styczniu było stać - wyprowadzka, jakiś lekki remont, święta... Dlatego teraz patrzymy, co jest, szukamy opinii, cen. No i może Wit zwolni tempo wzrostu, bo mi już ręce opadają. Myślałam, ze ma jakieś 66cm, a wyszło wczoraj miarką 70... Po protsu facet mnie zaraz przerośnie, a potem tatusia :] A, jeszcze my mamy strae uno, bez isofix, więc to też nam nieco ogranicza wybór.
-
jak rozpoznac ze szczenie bedzie duze w przyszlosci??
Sybel replied to DALMATYNKA0987's topic in Dalmatyńczyk
Strzelam według fotki. Widziałam takiego szczeniaka, urodził się jeden, dorosły waży około 12kg, a suka niecałe 7, oba mają prawidłową wagę. Akurat znajomej się ciężarna suka przybłąkała, oszczeniła się pierwszej nocy. Maluch był wielki, suka ledwo dała radę. To jest możliwe. Zakładam też, ze wielkości yorka to obecnie zakres od 1,5 do 8 kg, bo takie "yorki" też się trafiają. Podałam maksymalny rozmiar, jaki może osiągnąć taki pies, z zapasem, bo gość widać panikuje, że pies będzie wielki - pyta o to na kilku wątkach, podkreśla grube łapy. Jeśli pies wyrośnie mniejszy, autor będzie mile zaskoczony. -
Ja wiem, co się dzieje z karkiem, wiem, że przy bardzo silnym uderzeniu głowa dosłownie może się oderwać... Dlatego szukamy takiego, który jest dostosowany do dzieci w zakresie 0-18 kg. Są na przykład takie: [url]http://www.babyexpress.pl/maxi-cosi-opal,2,58,59,1184.html[/url] [url]http://www.ceneo.pl/3331468#tab=spec[/url] Chodzi o to, że te można montować przodem i tyłem, jest zabezpieczenie na kark i głowę. No a Witkowi zaraz głowa zacznie górą wystawać, w tym problem...
-
Engelina, ale masz Gwiazdę :D A w ogóle to dziś myślałam, ze padnę. Postanowiliśmy pójść we trójkę do sklepu ze sprzętem dla dzieci, żeby zobaczyć, jak wygląda sprawa drugiego fotelika, albowiem Wit zaraz z pierwszego wyrośnie. Pomijam fakt, że taki, który by nam jako tako pasował, kosztował 900 zł, a ideał 1700, bo były przekręcane tak, że można jechać tyłem lub przodem. Sprzedawca, jak się dowiedział, ze Wit wczoraj skończył 4 miesiące, aż kolegę zawołał, zeby ten zgadł wiek (i od razu gość trafił :P ). Generalnie panowie powiedzieli, że jeszcze miesiąc może Wit w maxi cosi city pojeździ, jak go odpowiednio ułożyć, bo wtedy główce troszkę do wystawania brakuje... No i odpowiedni wiek na zmianę fotelika to 9 miesięcy, a nie 4-5, no ale co zrobimy. Wit mierzy 70 cm, no to obciąć mu stopy? Poza tym Jaśnie Pan siedzi. I nie pozwoli się położyć. ON BĘDZIE SIEDZIAŁ i niech nikt nie próbuje zmieniać jedynego właściwego porządku rzeczy :D Osioł jeden (Zupełnie jak tatuś :siara: )
-
[quote name='julkajulcia']Niezbędny komenatrz?[/QUOTE] Zdaje się, że nikt Cię o niego nie prosił.
-
No u nas też jest opcja bezpłatna - tyle, ze o kant d... rozbić, jak chcesz dla dziecka czegoś lepszego, trzeba zapłacić. Z tym bliźniakiem - nie wyobrażam sobie... Kurde, po prostu nie wyobrażam sobie takiej sytuacji :|
-
Evel, masz rację. My nie mamy pojęcia, jak to jest mieć pod opieką psa z problemami, nie jesteśmy w jej sytuacji, co my tam wiemy, tępe baby, co to tylko spiskują przeciwko biednej dziewoi, pełnej bohaterstwa i ukrytych myśli. Na dodatek nie umiemy czytać w tych myślach. Szkoda czasu, szkoda nerwów i nadal szkoda psa, bo jak Pańcia się pogubiła, to gdzie pies ma być posłuszny? (julkajulcia - w ogóle, nie wogule, chamski, nie hamski - zianstaluj sobie nową mozillę firefox, ma podkreślanie błędów ;) )
-
Magda, u nas dokładnie tak samo. Dzodzo, współczuję. Swoją drogą od czasu, gdy zaszłam w ciążę, odkryłam, na jak żenującym poziomie jest u nas opieka medyczna. Przedtem po prostu nie miałam z tym kontaktu na tak dużą skalę, na dodatek zależało od tego tylko moje zdrowie, nie zdrowie Człowieczka. Szlag trafia, jak się to wszystko czyta...
-
A gdzie w moim poście padło słowo "gra"? Wskaż mi to słowo, wskaż, gdzie implikuję, że spędzają cały czas na graniu w głupawe gry? Bardzo proszę, bo widać piszę z zamkniętymi oczami. I jak zwykle odnosisz się tylko do tej części, na którą możesz cokolwiek odpowiedzieć, a resztę pomijasz milczeniem. Groch ---> ściana.
-
To nie jest forum wróżbiarskie, nikt poza Tobą nie wie, co dla Ciebie jest oczywiste, a co nie. Pisałaś z prośbą o pomoc, to podaj konkrety zamiast mielonki. I tak, jesteś laikiem, nie masz dyplomów ani z behawiorystyki, ani innych związanych z psami, więc jesteś laikiem 0 jak większość tutaj. A fan kynologii nie siedzi wiecznie na stronach, tylko wśród psów... Ale to drobiazg.
-
(Chamski, nie hamski...) A jak oceniać człowieka w internecie, jesli nie po tym, co pisze? Na razie z Twoich tekstów wynika, że średnio idzie to całe szkolenie, bo nie daje efektów. Dlatego warto poszukać innych, bardziej dopasowanych do suki sposobów szkolenia, które by dały jakikolwiek efekt. Za błędy szkoleniowe płaci pies - życiem, zdrowiem fizycznym i psychicznym. Tak to wygląda.
-
Julkajulcia, to nie jest tak, że nagle pół forum zawiązało spisek, zeby Cię zdołować, zgnoić itd. Mówimy, jak jest, a że reagujesz na to od razu agresją, to nie nasza wina. Wnioskujemy TYLKO z Twoich postów. To, co piszesz, zależy tylko od Ciebie, więc o nasze odpowiedzi pretensje miej do siebie, widocznie non stop w niewłaściwy sposób przekazujesz informacje.
-
jak rozpoznac ze szczenie bedzie duze w przyszlosci??
Sybel replied to DALMATYNKA0987's topic in Dalmatyńczyk
A kto jest ojcem, kto matką? Jak to mieszaniec po mieszańcach, to może wyrosnąć wszystko, ale obstawiam tak do kolan, max 15 kg - TYLKO wnioskując po jednym zdjeciu. Jak będzie faktycznie, nie wiadomo. -
Darianna, u nas to samo. Przełomem było kilka odkryć: najpierw podkładałam Potworowi dłoń pod pierś, co ułatwiało zadanie, potem dostał taki rogalik z matą do leżenia na brzuszku z firmy bright starts. Na koniec mama mu przywiozła z UK taki dmuchany wałek, jak zabawki do wody. Kładziemy go na nim na brzuszku i turlamy do przodu i do tyłu. Można tak też pewnie na dużej dmuchanej piłce do ćwiczeń lub innym miękkim, okrągłym. Teraz to nawet lubi Wczoraj w ramach skończenia 4 miesięcy postanowił zacząć siedzieć i mamy ryk, jak go zdejmujemy z kolan i musi leżeć... On chyba zacznie zaraz chodzić bez raczkowania, bo w jego wizji raczkowanie jest chyba be i fe.
-
Paja, moja położna też radziła na brzuszku kłaść na troszkę. Chodzi o to, ze jak mała zacznie podnosić główkę, to może położyć się na nosku i nie mieć siły znowu odwrócić. To nie jest zabobon, tylko całkiem normalny fakt.
-
Jednak masz problem z agresją. Dyskutować i używać sensownych argumentów za grosz nie potrafisz :| Psa szkoda.
-
A widziałaś, jak te "uratowane" psy wyglądały przy nim? Przerażone, zwykle po prostu w szoku, że ktoś je szarpie, kopie zamiast pokazać, co i jak robić. Pamiętam program z dwoma labkami, młode samce, niewybiegane, pełne energii, entuzjazmu, skaczące na ludzi. CM przylazł, zaczął szarpać, poszli na "spacer" - psy zgaszone, stłamszone. Jak by tak mojego potraktował, wybiła bym mu te sztuczne zęby. CM uczy metod siłowych "ja wielki pan pokazać maluczkiemu psowi, jaki jest narwany, ja go stłamsić i wymusić posłuszeństwo". On nie uczy psa współpracy, on wymusza posłuszeństwo bez wyjaśnienia psu, co i jak. A można wyjaśnić gestami. Jasne, są psy, które wymagają twardej ręki, ale nadal nie takiej, nie na siłę. On zbyt agresywnie traktuje psy. Poza tym teoria dominacji to brednie. Bzdura, psy z ludźmi nie tworzą stada, psy nie są wilkami. I tak dalej. Temat rzeka, poszukaj wątku o nim. No dogo są rodziny, które mają przy dzieciach dobermany, rottweilery i TTB. Tego też możesz poszukać. Co do agresji - mam trzeciego psa z rzędu, który był bity, głodzony, zanim do nas trafił. Jest agresywny, ale już znacznie mniej, niż na początku. Pierwszy taki tarfił do mojej rodziny, jak miałam 4-5 lat, a mam o dwa lata młodszą siostrę. Można, ale spokojnie, łagodnie, konsekwentnie, pokazując psu granice, których nie wolno przekroczyć, ucząc spokojnie i w każdej sytuacji. Da się. Po prostu się da, ale to trwa, czasem latami.