Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Kup Gusiu tą, która mu smakowała, czyli dla owczarków. Jeśłi nie masz konta, mogę Ci zamówić na allegro.
  2. Pięknie dzięujemy za sfinansowanie benzyny:-) A ja tak nieśmiało, jako jeden z darczyńców, poproszę o pomoc finansową dla onków wyciąganych w tej chwili z Ostrowii i umieszczanych u Megii.... W tej chwili są tam już dwie sunie (Luna i Klara), a na miejsce Lemona jedzie jeszcze kolejny pies. Co sądzicie o tym, żeby pieniądze pozostałe na koncie Lemona poszły właśnie na te psiaki?
  3. [quote name='megii1']I ostatnie:) Lemon dziękuje wszystkim za pomoc i nowe życie:) [IMG]http://images42.fotosik.pl/161/4bba803ec31f71b5med.jpg[/IMG][/QUOTE] Cudo kochane!!! Jak mi dobrze z myślą, że pojechał do siebie, do domu:-) mam nadzieję, że Pan Tomek napisze choć parę słów co u naszego Lemonka słychać. Wzruszyło mnie to zdjecie bardzo:-) Magda.... pięknie go odkarmiliście, widać, że dobrze mu było u Was, ale pora na rozpoczęcie nowego życia!!!
  4. [quote name='megii1']Odebrany, szczęsliwy , jedzie do domku:) Zdjęcia wstawię później:)[/QUOTE] Megi, błagam, choć kilka słów. Jak poznanie, czy Pan Tomek fajny, czy Lemon od razu do niego poszedł, czy pasują sobie nawzajem Twoim zdaniem? No nie moge się doczekać choć kilku zdań na ten temat:-) Jeśli Lemon szczęśliwy, to znaczy, że zaufał Panu Tomkowi. jak sądzisz, czy to TEN domek? Czy Pan Tomek wejdzie tu i napisze jak się miewa Lemon? Ech piesku.... oby Ci się udało!!!!
  5. Nie mogę się doczekać relacji ze spotkania Lemona z Panem Tomkiem.....
  6. [quote name='gusia0106']- zadała mi trudne pytanie;) - A Ty jesteś pewna, że on miał wycięte oba jądra? Z lekka zdębiałam ;) Ale pytanie wzięło się stąd, że Marlej jest wciąż baaaaaaaaaaardzo mocno pobudzony erotycznie. Kastracja była 6 tygodni temu i od 2 tygodni nie powinno być śladu po pobudzeniu. Urodziło się więc pytanie, czy Marlej aby nie jest wnętrem. Jego agresja też mogłab na to wskazywać. Mam się upewnić u lekarza, czy aby na pewno jądra wycięte miał dwa[/QUOTE] Hmmmm..... kiedy kastrowałam Sama nasłuchałam sie masy informacji na temat jego nadpopbudliwości i tego, co będzie potem... No i nikt nie dawąl mi gwarancji, że 4 tygodnie po zabiegu psu popęd przejdzie. Dowiedziałam się, że to będzie ustępowało stopniowo przez kilka dwa, trzy miesiące... Podobno jednak nie u wszystkich psów kastracja powoduje zmniejszenie popędu. U Sama na szczęście po pół roku znacznie się poprawiło. Gusiu, oczywiście trzeba poprosić dr Czajkę o sprawdzenie tego, ale nie słysząłam od nikogo, żeby wyciął jedno jajeczko, a drugie żeby zostało.... No chybam, że mial trzy, w tym jedno mocno ukryte... S łyszałam o trzech jajanikach u kobiet, może psy mogą miec trzy jajka;-) Edit: zapytałam o problem mojego Jacka, który kiedyś kilka lat praciował na SGGW na weterynarii. Powiedział, że według niego pobudzenie wycisza się nawet przez pół roku i zna takie właśnie przypadki.
  7. [quote name='malagos']Przasnysz? 20 km od emnie. Ale ja w innej sprawie : sprawdzony już dom przyjmnie ON długowłosego, najlepiej do 2-3 lat. mieszkałby w budzie, ale nie na łańcuchu. Dom z dużym ogrodem, parkanem, ludzie duzo czasu spędzaja w domu. Chca także małego do domu. Domu szuka i tych państwa sprawdził MEDOR z dogo. Z tym, że to koło Krosna Odrzańskiego. Ew. kontakt do mnie, przekażę dalej : 692 781 745.[/QUOTE] Jeśłi dom sprawdzal Medar, to ja daję 1000% gwarancji, że dom jest w porządku! Ci wspaniali ludzie przyjęli do siebie wspaniałego, schorowanego starszego onka - Ajaksa z Boguszyc, który u nich rozpoczął swoje drugie życie - najszczęśliwsze z możliwych!!! Jeśli dom jest sprawdzony przez któekolwiek z nich (bo oboje piszą pod jednym nickiem), to jest to napewno dom wart polecenia!!!!
  8. [quote name='megii1']Idusiek, poczekaj na to co powie lekarz - to młoda sunia - może to zaniedbania żywieniowe. Ona ma na dziewiątą wizytę u fryzjera ale ten fryzjera, a właściwie fryzjerka to żona weterynarza, który przyjmuje w gabinecie obok. Poproszę, żeby on też spojrzał na Sunie, jeżeli zaleci kupimy jej witaminy, odżywki i co tylko będzie jej potrzebne. Jak zaistnieje taka potrzeba pojedzie na prześwietlenie. w tygodniu zobaczy ją weterynarz, który do nas przyjeżdza i już będą dwie opinie. A może ja po prostu panikuję:)[/QUOTE] Megi... lubię to Twoje panikowanie:-) Bo ono świadzcy o tym, jaki masz stosunek do swoich podopiecznych:-) Lepiej zawsze dmuchać na zimne. Cudownie, że sunia jest już bezpieczna u Was!!!!!
  9. [quote name='Julie']szczęściarz, że na swojej drodze spotkał Ciebie Lemoniado :)[/QUOTE] To prawda, dlatego został Lemonem:-) A tak poważnie jesteś wspaniałym człowiekiem Lemoniado - Kasiu. Trzeba jednak odwagi, żeby w środku nocy zamiast grzać do domu, zająć się umierającym stworzeniem. Kłaniam Ci się tak nisko, jak mi tylko moje obolałe kolana pozwalają:-)
  10. A ja podnoszę Brunusia. Tyle nowych onków w potrzebie, a o Bruno wszyscy zapomnieli:-( Kochany psiaku, pamiętamy, ale Ty masz narazie ciepło i dobrze, więc na moment wszyscy polecieli ratować inne bidy...
  11. Beniu.... nieustająco uwielbiam Cię:-)
  12. [quote name='megii1']No pewnie Kochana:) Ma pobyt u fryzjera od 9 do 15:) W trakcie pobytu porządne suszenie mega dużą suszarą:)[/QUOTE] No to super:-) Wizyta długa, jakby pasemka sobie robiła;-)
  13. [quote name='megii1']To może Pan by przelał dla Klary? To taka bida....[/QUOTE] To chyba dobry pomysł. Klara nie ma nawet jeszcze wątku:-(
  14. [quote name='Negra & Anna']Czy ostateczna decyzja w sprawie Lemona została podjęta? Jeśli miałabym po niego jechać to chciałabym wiedzieć;) Zwłaszcza, że mój TZ nie chce, żebym jechała bez zmiennika, więc chyba się wybierze ze mną i tym sposobem zrobi nam się rodzinna wycieczka do stolicy. Normalnie na niedzielę mam inne plany, więc muszę je sobie poprzestawiać. Pewnie już nie pojawią się nowe argumenty, więc chyba trzeba zdecydować o losach Lemona.[/QUOTE] Błagam, chwila cieprliwości. Właściwie Leminiada jest na TAK, ale musi formalnie to napisać, a jeszcze nie dotarla do kompa. Ale planuj lepiej ten rodzinny wyjazd:-) Jutro trzebaby powiadomić Pana Tomka...
  15. To będzie dla niej niesamowita ulga zrzucić tą cała skorupę z siebie.... Ale czy ona zostanie kilka godzin w ciepłym pomieszczeniu, żeby tak na bank ochłonąć po kąpieli?
  16. [quote name='mala_czarna']Luz, pije, i w ogóle jest już ok. Ja wiem, że to durnie wszystko brzmi, ale mnie się jednak wydaje, że to coś na tle neurologicznym jest. Na maxa mnie dzisiaj wystraszyła, bo że łapki sobie podgryzała to już się przyzwyczaiłam, ale wyrywanie włosów to już nie jest wg mnie normalne :shake:[/QUOTE] To może być od soli. Obejrzyj jej poduszki, może ktgórąś ma podrażnioną i próbuje jakoś sie tam dostać... Gusiu, a z jakiej wątróbki te ciasteczka? Z drobiowej?
  17. [quote name='ankekoval']Niestety kolejny potencjialny dom dla Stefana nie wypalił :( Strasznie sie martwię o niego. Zoatało nam 2 tygodnie na znalezienie domu a potem bo potem w czasie ferii będzie bardzo ciężko. Może ten tymczas????? Podjedźcie do niego z Waszym psem i zobaczycie jak na siebie reagują.... Jutro do niego jadę - zabiorę go na spacer chociaż.......[/QUOTE] Aniu, podaj nam nazwę karmy, któa musi jeść Stefan. Nie wiem, czy zauważyłaś ale Elig chce mu kupić jej duży worek, tylko pyta o nazwę karmy:-)
  18. Czy możecie podać jakiś numer konta, na który mogę wpłacić swoją deklarację? Martwię się, że tu taka cisza. Przecież to cudowny psiak, któremu potrzeba tylko troszke szczęścia i naszej pomocy finansowej... Wrócił z adopcji, bo był nieokrzesany i nie do okiełznania. MUSIAŁ pojechać na jakiś czas do Patrycji, która po pierwsze oceniła dokładnie jaki właściciel jest mu potrzebny (aktywny, chodzący na spacery, pozwalający psu się wyszaleć itp.) Po drugie nauczyła go podstawowych komend, a więc pewnego posłuszeństwa. Chciałabym, żeby dostal szansę, bo tak walczyl o nią wdrapując sie Neigh do samochodu. Ile w nim było determinacji, żeby dostaćsię do cieplejszego miejsca, żeby ktoś się nim zaopiekował.... Chłopak jest wykastrowany, zaszczepiony, podszkolony przez Patrycję.... Niczego, poza domem mu nie brakuje:-(
  19. Rozmawiałam z Lemoniadą, w zasadzie jest zdecydowana na oddanie Lemona Panu Tomkowi. Wejdzie jednak wieczorem na wątek, poczyta raz jeszcze, co jej przeczytalam przez telefon i oficjalnie napisze TAK:-) Od siebie dodałam tylko, że jeśli Irenka zaakceptowała dom, to ja w ciemno oddałabym psa. Znam jej wymagania i jeśli Pan Tomek przeszedł selekcję, to znaczy, że się nadaje;-) Nie doczytujcie się żadnych zlośliwości, to moje szczere przekonanie!
  20. Teresko, a nie da sie tej "dwudiestoośmioletniej" suni zabrać gdziekolwiek? Gdzie ona nocuje w te mrozy? Ma jakieś schronienie?
  21. [quote name='Ellig']Przepraszam pomylilam Stefana z innym psem chorym na trzustke. Jaka karme potrzebuje Stefan na jakie schorzenia?[/QUOTE] No właśnie tak czytam o trzustce i nie mogę się nadziwić:-) Bo Stefan ma chore nerki...
  22. Słuchajcie, życie mnie nauczyło, że w ciągu 2 lat wiele się może zmienić. Nie możemy zastanawiać się, co będzie za 2 lata w Niemczech, czy pies będzie mógł mieszkać w domu itp. Zakładam, że jeśli Pan Tomek pokocha Lemona, to znajdzie możliwość, żeby pies z nim mieszkał. Nie skreślajmy kogoś tylko dlatego, że jest młody, że w planach ma przeprowadzkę i że szczerze powiedzial o tych planach. Mój Sam został wzięty ze schroniska we Wrocławiu przez pełną rodzinę z dwójką dzieci. Mieszkał w Niemczech prawie 6 lat i nagle okazało się, że dłużej nie może. Nikt z nim nie chciał wychodzić na spacer, przeszkadzał i gubił sierść tak, że wszędzie było jej pełno. No i wspaniała mamusia z dziećmi postanowiła psa się pozbyć. Gdybyście ich poznali, dalibyście sobie rękę uciąć, że psu będzie tam dobrze, a jednak okazal się zbędnym sprzętem:-( Nie znam grzeczniejszego, wierniejszego i mądrzejszego psa, a jednak nie był dość dobry, żeby tam zostać... Nie ma reguły, a my chyba trochę za bardzo dmuchamy na zimne. Rozumiem, że chcemy psu zapewnić najlepszy dom, ale on potrzebuje własnego kąta i Pana, którego będzie mógł pokochać. Tu dostaje miejsce w ciepłym mieszkaniu (małym, to prawda, ale teraz mieszka w mniejszym kojcu i jest szczęśliwy, bo ma co jeść i kilka razy dziennie kontakt z człowiekiem. Ja dałabym im szansę....
  23. To może byc tez Royal Canin Rental bodajże... Może warto zobaczyć, jakie są ceny na allegro Aniu, zazwyczaj dużo niższe, niż w gabinetach...
  24. [quote name='Nutusia']No to teraz, jak znowu trzeba będzie wytrwać "wpienionym" przez 10 minut, albo będzie grana wanna, albo... co się całkiem dobrze sprawdzało... suszone ucho trzymane jedną ręką przez Pańcia (bo druga zajęta jest trzymaniem psicy)...:evil_lol: Ale raz w miesiącu to damy radę! :lol: Kiedy musiałam kąpać Sama raz w tygodniu (4 razy), to najpierw go moczyłam w brodziku, potem pieniłam na nim szampon, żeby w końcu pozwolić mu wyjść z brodzika na ręcznik rozłożony na podłodze i przykrywałam go kolejnym. Samik kładl się i radośnie pozwalał się głaskać po łebku. To jedyny sposób, żeby się nie trząsł ze strachu i nie chciał zwiewać przez 15 minut:-)
×
×
  • Create New...