-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj Łobuziak tak się domagał smakołyków na górce, że nie zauważył, kiedy Pani Eulalia z psami odchodzi. Ona wiedziała, że Idolek zostaje ze mną więc odeszła bez stresu. Chciałyśmy zobaczyć co ten mały łakomczuch zrobi. A on szczekał i podnopsil łepek do góry po jedzonko:-) W końcu wzięłam malucha na ręce i zaczęłam nieść w stronę stadka. Wtedy się zorientował, że został sam i zaczął wiercić się niespokojnie i popiskiwać. Na szczęście zaraz zobaczył swoją opiekunkę i już spokojny szedł za nią krok za krokiem... Wyraźnie wrócil do formy, a do tego słoneczko działa na niego bardzo pozytywnie:-) -
[quote name='mysza 1']Opuncja, dzięki za komplementa, przesadzone ;) zaproszenie, na pewno będziemy Was odwiedzać. Jedno jest pewne, nie będą to wizyty niespodziewane, bo za nic bym nie trafiła ;) A imię Gloria bardzo mi się podoba i pasuje do suni.[/QUOTE] Gloria - ładnie. Może też byc Victoria (Viki zdrobniale) Bo jakby nie patrzeć, wygrała:-)
-
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Ja się cieszę, ze nie kasujesz, bo odpowiedziałaś na moje pytanie - za co dziękuję. Jeśli będzie konto w ciągu najbliższych dni (lub nawet dzisiaj) - to bardzo poproszę o info na PW - niestety finansowo tylko symbolicznie mogę pomóc.[/QUOTE] Bjuta, każda pomoc jest ważna, każda złotówka. Bardzo dziękuję. Gdybyś zobaczyła tę uśmiechniętą mordkę... Kiedy pakowaliśmy karmę do samochodu Myszy, Pax koniecznie chciał dostac się do nas przez bagażnik. Doczołgal się jakoś, położył lapy na półce i koneicznie chciał się do nas przedostać. Chyba zresztą złamał tę półkę, bo coś trzasnęło:-( -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idolek zakończył leczenie, dostał w sumie przez 3 dni zastrzyki i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Zaraz wrzucę na pierwszą stronę rozliczenia, a kwitki od weta dostanę od Pani Eulalii jutro, bo dzisiaj zapomniala zabrac na górkę. W każdym razie uregulowałam to, co zapłaciła. A zapłaciła 45 złotych. -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']wg lekarzy babeszję ma jak w banku :( Trzeba go BARDZO uważnie obserwować.[/QUOTE] A czy w tym hoteliku będą go obserwować? To sie może stac nagle, nawet w nocy. Zacznie być osowiały ... Najgorsze, że trudno będzie stwierdzić zmianę po apetycie, bo chłopak zdaje się karmy nie zna. Chciałam mu dac ciasteczko, robił ze 3 podejścia, ale wypluł:-( On bardzo potrzebuje takiego domowego hoteliku, w kojcu będzie mu źle:-( -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Pax sięga powyżej kolana (przynajmniej mojego). Jest niesamowicie pozytywnie nastawiony do ludzi, od razu chce sie przytulać, ogon lata cały czas. Jest szczęśliwy, kiedy człowiek się nim interesuje. Pyszczek piękny! Spotkałam się z Myszą, jej TZ-em i z Paxem na Kosiarzy, kiedy czekali w kolejce na wypisanie go. Dosyć agresywnie zareagował na wchodzące psy, pokazal groźnie kły i zaczął szczekać, ale dał się szybko uspokoić. Potem oni weszli na ponad pół godziny do gabinetu, a ja siedziałam w poczekalni. Nie znam szczegółów stanu zdrowia, to wszystko napisze Mysza, ale jak wyszła z baterią wypisów, wyników i zapisanych lekówi bez słowa pokazala mi rachunek, to słabo mi się zrobiło i krzyknęłam tylko "Za co???" Mysza zapłaciła ponad 350 złotych... Niestety Pax dostał sporo leków, ale to też ona na pewno napisze. Jedno jest pewne - psiak jest wspaniały, kochany i bardzo potrzebuje naszej pomocy. Dlatego bardzo Was prosze kochani, może jest szansa na jakiś bazarek albo choć 5 złotych wpłaty na jego utrzymanie. Ja dałam Myszy od razu 50 złotych i Was bardzo proszę w jej imieniu o pomoc. On znajdzie dom, bo jest piękny i proludzki. Jak ktoś otworzyl drzwi do gabinetu, rzucił mi się w oczy jego ciągle ruszający się ogon:-) Edit: Mysza mnie ubiegła, za długopisałam post, ale już go nie kasuję;-) :-) -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Tak strzeliłam tą godzinę, zadzwonię jutro ale hotel prosił, zeby do 15 go przywieźć, stąd taka pora.[/QUOTE] Bądźmy w kontakcie. Jak będziesz wiedziała, o której będziesz , puśc smsa, postaram się szybko przejechać... MOże podjade chwilę wcześniej do Eluni. To będzie cud, jeśli nie złapał babeszjozy. Ale przy takiej ilości kleszczy, może mieć anemię:-( -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']No niestety to cena za miejsce w kojcu. Nie miałam kompletnie żadnej innej opcji obdzwoniłam pól Warszawy. Bardzo dziękuję za karmę, jutro będę do niego jechać to podjadę do Ciebie. Czy ok 13 Ci pasuje?[/QUOTE] Mysza, jeszcze mnie nie będzie:-( Będę pewnie koło 14, bo jade na 12 do Eli, a mam trochę do spakowania i omówienia. Ostatecznie weź może karmę, która czeka dla Amigo u Gusi (20 kg), a ja dostarczę potem tą kolejną dla Amigo. To będzie inna karma, ale też dobra. -
Kochany Paxik już w nowym domku. Powodzenia, słodziaku :-)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Koszmarnie drogi ten hotel.... Czy będą jakieś zdjęcia psiaka Mysza? Jutro jadę do Ellig i juz prosiłam ją o karmę dla niego. Jutro po południu będzie do odebrania ode mnie z Ursynowa. MOże własna karma troszkę obniży cenę hotelowania psa? Gdzie on będzie mieszkał? Na kanapie? -
Zdecydowanie polecam dr Sztychtinga z Kosiarzy 37:-) To za apteką i cukiernią ale przed sklepem spożywczym. Miły, profesjonalny, leczymy się cała rodziną u niego (zawsze śmieją się jak ktoś dzwnoi i pytają, która Golba:-) ) Robi koronki, sztukuje ukruszone zęby (ostatnio ratowal mi dwójkę którą złamał mi Semik chcący doskoczyć i mnie pocałować). Telefon do kliniki: (22) 651-84-64
-
Tra la laaaaaaaa:-) Śpicie już??? No nie, a ja mam bardzo radosną wiadomość:-) No, ale jak śpicie, to co tak będe sama gadać, przyjdę może w poniedziałek;-) ................. ................. ................. Albo nie, nie wytrzymam, może powiem tak sama do siebie, a nuż ktoś usłyszy.... Toskanka dostała.... kolejny wieeeelki worek karmy Hillsa d/d i jeszcze kilka małych, ale jeszcze nie wiem jakich:-) Jestem taka szczęśliwa, że dwie wspaniałe Citeczki Ellig i Bogusia nie zapominają o naszym kochanym Łosiu i znowu odłożyły caluteńką karmę d/d/ dla naszej ulubienicy!!! Wydawało się że to już koniec możliwości dostania hillsa, a tu proszę jaki prezent. To specjalnie dla kochanego pyszczka, któremu ta karma smakuje i dobrze robi. Nutusiu, ale tym razem to chyba sama dowiozę, bo bardzo chciałabym Toskankę zobaczyć ponownie. To juz rok, kiedy widziałam ją po raz pierwszy, karmiłam pod stołem łakociami i zachwycałam się jej super dobrym wychowaniem:-)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj był na zastrzyku tylko z Panią Eulalią. Ja musiałam dopilnowac ostatnich kroplówek Semika i Pani Eulalia powiedziala, że zdecydowanie poradzi sobie sama. Jutro pojadę ja, ale nie ukrywam, że dzisiaj to było mi bardzo na rękę... -
Te podłużne sa bardzo mocne. Możesz wejść do jakiegoś sklepu zoologicznego i zapuytac o oryginalne, pomacac sobie i dopiero wtedy kupić na allegro:-)
-
[quote name='mmd']wyciskania ciąg dalszy w wydaniu Ellig metodami polubownymi:) dla niewtajemniczonych: Szarotka zbierała na psiaki i zapowiedziała, że sokownik z prasą ma i nie zawaha się go użyć ;)[/QUOTE] Ellig stosuje bardziej ludzkie metody:-) Bierze ludzi na swój niewątpliwy urok osobisty:-) No i na zaufanie, bo ludzie wiedzą, że jak ona woła o pomoc dla psiaków, to ona jest naprawdę potrzebna...
-
A dziękuję Nutusiu, Semik lepiej. Uśmiechnięty i rozdający całusy:-) Zdecydowanie kroplówki dożylne zrobiły dobrą robotę. Dzisiaj już jedna butla wlana, pozostały dwie, a jutro badanie krwi. Wygląda jednak zdrowo i nadrabia rozdawanie czułości:-) Tylko jak widzi kroplówkę w moich albo Jacka rękach, to spyla do sypialni bida:-( Potem leży i patrzy go góry z wyrzutem na butlę. No nie lubi chłopak takiego przymusowego leżenia, ale nie ma wyjścia. Wygląda jednak, że najgorsze za nami:-)
-
KOciabanda, najlepszy jest oryginalny KONG. Wejdź choćby na allegro i zobacz. Można napchać tam pasztetu i pies dorywa się do tego natychmiast. MOje dwa psiury uwielbiają, jak im zostawiam ich kongi wypełnione smakołykiem. Barsa ma mniejszy, Semi większy i nie odpuszczają do końca, aż się smakołyk skończy:-) No i jest to wytrzymałe, choc na początku guma okropnie śmierdzi..... Psom to o dziwo nie przeszkadza:-)