Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='gusia0106']Czekam aż mi urlop podpiszą. Chce tam być na 8 rano. Nie sądzę, żeby Pani Lucyna stosowała kary cielesne. Ani Zbychu. Może i dostał klapsa w dupę, ale nie był bity[/QUOTE] Dzięki Gusiu, że to napisałaś. Bo jak się czyta niektóre wpisy, to człowiek sam ulega histerii, że Aresowi działa się wielka krzywda. Jechać nie mam jak z chorą nogą ale chętnie dorzucę się do benzyny albo do biletu. Daj znać Gusiu.
  2. On chce do Was, do domu:-) Może się boi być sam...
  3. [quote name='mysza 1']Gdybym zostawiła Wisienkę na budowie to pewnie by tam się błąkał do dzisiaj... a tak ma cieplutko.[/QUOTE] To optymistyczny wariant. Gdybyś go zostawiła, mogłoby go już nie być:-( Kleszcze, robale, samochody... tyle zagrożeń, że głowa odpada.
  4. Podrzucam i ja, może kogoś zauroczy ten piękny pies i zechce pomóc...
  5. Przeglądałam te 8 stron kilka razy i w warszawskim wydaniu nie było Sonieczki:-(
  6. [quote name='Neigh']To jest możliwe........wiesz na zasadzie jakiegoś pozytywnego skojarzenia...... Kiedyś czytałam o psie co zwiał z ds..........szukali wszyscy pies też nie podchodził..... no i złapała go dziewczyna z dt. Wzięła swoje psy......spuściła, bo pies był namierzony było wiadomo ze jest na jakimś tam terenie, ale zwiewał. Zaczęła je wołać i przybiegły WSZYSTKIE.[/QUOTE] To Miszka, złapana na działkach za Arkadią. To był szok, bo rzeczywiście wyleciała z krzaków z innymi psami dziewczyny z DT. Gusia, możliwe, że do Ciebie podbiegnie... Ale najważniejsze chyba, żeby był tam cały czas Zbyszek. Ja rozumiem, że szkoła itd, ale pies jest w tej chwili najważniejszy! To żywe stworzenie, głodne, zmarznięte i przerażone. Dlatego uważam, że chłopak powinien szukać go od rana, bo te zguby chyba rano najbardziej biegają. Wieczorem chowa się pewnie w jakimś bezpiecznym schronieniu i odsypia:-( Jeśli Pani Lucyna rzeczywiście stosowala kary cielesne, to według mnie absolutnie nie powinna go wołać, ani uczestniczyć w szukaniu, bo jemu to się może jednoznacznioe kojarzyć z karą:-( Jedziesz do Łodzi kochana?
  7. Przelałam swoją deklarację za styczeń (20 zł). bardzo się cieszę, że Spajkuś zamieszka w domu i będzie szansa na socjalizację:-)
  8. Nie mogę znaleźć:-( Dostałam dzisiaj Metro 8-stronicowe, może coś wypadło?
  9. Jak fajnie, że jesteście:loveu: Rufus, to pies, któremu warto dać szansę! Potrzebuje tylko mądrego poprowadzenia. Dzięki za KAŻDĄ pomoc:multi:
  10. No piękny jest, trzeba przyznać:-) A jeśłi dodatkowo grzeczny, to powinien znaleźć szybko swój dom:-)
  11. Rozpływam się:loveu: Cudowny, szczęśliwy i śliczny Little Du:loveu: w dodatku w obróżce Idolka na szczęście:-)
  12. [quote name='Ellig']Cudnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dudek, dzwoni dzwoneczkiem jak owieczka!Ale sie bawia!:)[/QUOTE] Nie widzę filmiku, ale Duduś dzwoni chyba dzwoneczkiem Idolka:-) Zostawiłam mu go przy obróżce, żeby go było słychać, hgdyby chciał nawiać;-)
  13. Plakat sie chyba nie otwiera... Czy wioadomo w jakich okolicznościach zginął? Uciekł, bo przestraszył się strzałów? Czy tam sa jakieś działki, na których mógłby się zaszyć? Nie mam nikogo w Łódzi:-) Mogę tylko kibicować i mocno trzymać kciuki...
  14. O Matko! A czy właścicielka zawiadomiła już straż miejską? Plakaty rozwiesiła? Może takie, jak u Marleja Gusiu... żeby nie łapać, tylko natychmiast zawiadomoć gdzie jest widziany... Jeśłi w Łodzi walą tak, jak na Ursynowie, to kiepsko widze jego znalezienie w najbliższych dniach:-(
  15. On gada zupełnie jak mój Semik:-) Kapitalny jest:-)
  16. Skończył się, a na Ursynowie nadal strzelają:-( Wczoraj zaczęli po 15 i tylko się nasilało. A koło 23 to już nic nie było słychać poza strzałami. Moje psy po sporej dawce leków uspokajających jakoś przeżyły, choć Barsunia zsiusiała się na posłanie, a potem przestraszona uciekła do łazienki. Musiałam wziąć malucha na ręce, wycałować pyszczek i położyć na zmienioną kołderkę, żeby się uspokoiła. Nienawidzę tych strzałów:-(
  17. [quote name='ilon_n']Dziewczyny, ale macie zwałę z tych moich spacerowych relacji z p.Wojtkiem :lol:[/QUOTE] Kochana, jaką zwałę;-) Cieszymy się, że jest komu zdawać relację, bo Dudka kochamy i nic tego nie zmieni, nawet zmiana jego miejsca zamieszkania:-)
  18. Jak to się nie spotkamy, jestem:-) Aniu, dla Ciebie, całej Twojej Rodzinkim, w tym sierściuchów, no i dla Rufusa, samych najlepszych rzeczy, Rufusowi życzę miejsca u Jamora, a zaraz potem wspaniałego domu, który go doceni i mądrze poprowadzi. Zaglądam tu i czekam na informacje. Jak znajdzie miejsce, ruszymy z akcją zbierania deklaracji, może ktoś się zlituje nad cudownym psem.
  19. Dzięki dziewczyny! Jesteśmy z Neigh umówione na niedzielę. Martwimy si e, bo tam jest tylko królik, a Yumi całe swoje życie byla z kotami. No, ale domek trzeba sprawdzić.
  20. Moje psy przez tydzień dostawały Kalm Aid w zawiesinie. Ponieważ już strzelają i psy nadal się bardzo bały, choć ich reakcje były dzięi Kalm Aid lekko przytłumione, wet podjął decyzję ow prowadzeniu Afobamu. Dostają go od dzisiaj i zostaną na nim 2 - 3 dni, kiedy będą najbardziej strzelać. Potem, aż do zakończenia strzałów powrót do Kalm Aid-u. Po dwóch dawkach Afobamu, psiaki są spokojniejsze, ładowały się na łóżko i lizały sobie pyszczki. Nareszcie nie zwiewają do brodzika, w którym w ubiegłym roku praktycznie mieszkały 2 tygodnie:-( Wet mówił jeszcze o stosowaniu Persenu przy strachu mniejszym niż u naszych psiurów. To lek ludzki, do kupienia bez recepty, który dla dużego psa można podać w dawce 3 x kapsułka. Po nocnym spacerze moje stwory śpią smacznie na łóżku w sypialni, nie zamierzając nigdzie się chować. Mnie pozostanie chyba ich posłanie, bo miejsca nie zostawiły:-)
  21. Dziewczyny, dajcie spokój. Lepiej, że zrezygnowala teraz, niż gdyby potem oddala Lili mówiąc, że mąż przywiózł szczeniaczka na przykład. Ona potrzebuje super pewnego domu, który nie zawacha się wyłożyć kupy kasy na jej leczenie, podtrzymywanie dobrego stanu stawów. Lepiej, że odpadła w przedbiegach.... Nos mi podpowiada, że Lili znajdzie najlepszy DS pod słońcem:-)
  22. Ale długo tu nie zaglądałam... Mam jednak ważną informację, że 2 stycznia jedziemy z Neigh na wizytę przedadopcyjną do domku, który bardzo chce przyjąć Yumi do Rodziny. Pani z córką były dzisiaj u Yumi, udało się im nawet namówić ją do krótkiej zabawy i są nią zachwycone:-) Teraz tylko my sie musimy zachwycić nimi i Yumi pojedzie do nowego domku! Pani Dorota - Anioł, który Yumi przygarnął ma bardzo mieszane uczucia. Bo z jednej strony Panie jej sie bardzo podobały, z drugiej zaczęła traktować Yumi jak swoją trzecie kocie dziecko. Powiedziala jednak, że rozsądek mówi, żeby dać jej szansę na nowy domek. Ja przyznam uczucia też mam mieszane, bo u Pani Doroty Yumi ma dwa kocury, które ją pokochały i dwie wspamniałe kobiety, które swoją cierpliwością i miłością pozwoliły Yumi uwierzyć, że człowiek może być dobry. Zobaczymy w niedzielę, co z tego wyjdzie...
  23. O Matko! On jeszcze wyładniał, nie sądzicie? Taki jest szczęśłiwy, taki ... u siebie:loveu: Little-Du, obyś zawsze był taki szczęśliwy!!! Ikon_n uściskaj od nas Pana Wojtka, bardzo Cię proszę:loveu: Tak się cieszę, że pokochal Duderko i dal mu dom:loveu:
  24. Oj smutno mi się zrobiło, że to jednak dysplazja i to w takim stanie:-( Tym bardziej jednak cieszę się, że Lili jest u Was kochana. Jakaś łachudra wzięła ją i oddała z powrotem do schroniska, bo suńka chora. Tam, nie miałaby żadnych szans, tylko ból i cierpienie. Teraz ma szansę...
×
×
  • Create New...