-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Czekam aż mi urlop podpiszą. Chce tam być na 8 rano. Nie sądzę, żeby Pani Lucyna stosowała kary cielesne. Ani Zbychu. Może i dostał klapsa w dupę, ale nie był bity[/QUOTE] Dzięki Gusiu, że to napisałaś. Bo jak się czyta niektóre wpisy, to człowiek sam ulega histerii, że Aresowi działa się wielka krzywda. Jechać nie mam jak z chorą nogą ale chętnie dorzucę się do benzyny albo do biletu. Daj znać Gusiu. -
Piękny młody DONek zwany Kulą już w swoim domku :)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
On chce do Was, do domu:-) Może się boi być sam... -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Gdybym zostawiła Wisienkę na budowie to pewnie by tam się błąkał do dzisiaj... a tak ma cieplutko.[/QUOTE] To optymistyczny wariant. Gdybyś go zostawiła, mogłoby go już nie być:-( Kleszcze, robale, samochody... tyle zagrożeń, że głowa odpada. -
Podrzucam i ja, może kogoś zauroczy ten piękny pies i zechce pomóc...
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']To jest możliwe........wiesz na zasadzie jakiegoś pozytywnego skojarzenia...... Kiedyś czytałam o psie co zwiał z ds..........szukali wszyscy pies też nie podchodził..... no i złapała go dziewczyna z dt. Wzięła swoje psy......spuściła, bo pies był namierzony było wiadomo ze jest na jakimś tam terenie, ale zwiewał. Zaczęła je wołać i przybiegły WSZYSTKIE.[/QUOTE] To Miszka, złapana na działkach za Arkadią. To był szok, bo rzeczywiście wyleciała z krzaków z innymi psami dziewczyny z DT. Gusia, możliwe, że do Ciebie podbiegnie... Ale najważniejsze chyba, żeby był tam cały czas Zbyszek. Ja rozumiem, że szkoła itd, ale pies jest w tej chwili najważniejszy! To żywe stworzenie, głodne, zmarznięte i przerażone. Dlatego uważam, że chłopak powinien szukać go od rana, bo te zguby chyba rano najbardziej biegają. Wieczorem chowa się pewnie w jakimś bezpiecznym schronieniu i odsypia:-( Jeśli Pani Lucyna rzeczywiście stosowala kary cielesne, to według mnie absolutnie nie powinna go wołać, ani uczestniczyć w szukaniu, bo jemu to się może jednoznacznioe kojarzyć z karą:-( Jedziesz do Łodzi kochana? -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Przelałam swoją deklarację za styczeń (20 zł). bardzo się cieszę, że Spajkuś zamieszka w domu i będzie szansa na socjalizację:-) -
Jak fajnie, że jesteście:loveu: Rufus, to pies, któremu warto dać szansę! Potrzebuje tylko mądrego poprowadzenia. Dzięki za KAŻDĄ pomoc:multi:
-
Piękny młody DONek zwany Kulą już w swoim domku :)
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No piękny jest, trzeba przyznać:-) A jeśłi dodatkowo grzeczny, to powinien znaleźć szybko swój dom:-) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Jezu, trzymam kciuki:-( -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Plakat sie chyba nie otwiera... Czy wioadomo w jakich okolicznościach zginął? Uciekł, bo przestraszył się strzałów? Czy tam sa jakieś działki, na których mógłby się zaszyć? Nie mam nikogo w Łódzi:-) Mogę tylko kibicować i mocno trzymać kciuki... -
Skończył się, a na Ursynowie nadal strzelają:-( Wczoraj zaczęli po 15 i tylko się nasilało. A koło 23 to już nic nie było słychać poza strzałami. Moje psy po sporej dawce leków uspokajających jakoś przeżyły, choć Barsunia zsiusiała się na posłanie, a potem przestraszona uciekła do łazienki. Musiałam wziąć malucha na ręce, wycałować pyszczek i położyć na zmienioną kołderkę, żeby się uspokoiła. Nienawidzę tych strzałów:-(
-
Jak to się nie spotkamy, jestem:-) Aniu, dla Ciebie, całej Twojej Rodzinkim, w tym sierściuchów, no i dla Rufusa, samych najlepszych rzeczy, Rufusowi życzę miejsca u Jamora, a zaraz potem wspaniałego domu, który go doceni i mądrze poprowadzi. Zaglądam tu i czekam na informacje. Jak znajdzie miejsce, ruszymy z akcją zbierania deklaracji, może ktoś się zlituje nad cudownym psem.
-
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Dzięki dziewczyny! Jesteśmy z Neigh umówione na niedzielę. Martwimy si e, bo tam jest tylko królik, a Yumi całe swoje życie byla z kotami. No, ale domek trzeba sprawdzić. -
Moje psy przez tydzień dostawały Kalm Aid w zawiesinie. Ponieważ już strzelają i psy nadal się bardzo bały, choć ich reakcje były dzięi Kalm Aid lekko przytłumione, wet podjął decyzję ow prowadzeniu Afobamu. Dostają go od dzisiaj i zostaną na nim 2 - 3 dni, kiedy będą najbardziej strzelać. Potem, aż do zakończenia strzałów powrót do Kalm Aid-u. Po dwóch dawkach Afobamu, psiaki są spokojniejsze, ładowały się na łóżko i lizały sobie pyszczki. Nareszcie nie zwiewają do brodzika, w którym w ubiegłym roku praktycznie mieszkały 2 tygodnie:-( Wet mówił jeszcze o stosowaniu Persenu przy strachu mniejszym niż u naszych psiurów. To lek ludzki, do kupienia bez recepty, który dla dużego psa można podać w dawce 3 x kapsułka. Po nocnym spacerze moje stwory śpią smacznie na łóżku w sypialni, nie zamierzając nigdzie się chować. Mnie pozostanie chyba ich posłanie, bo miejsca nie zostawiły:-)
-
Dziewczyny, dajcie spokój. Lepiej, że zrezygnowala teraz, niż gdyby potem oddala Lili mówiąc, że mąż przywiózł szczeniaczka na przykład. Ona potrzebuje super pewnego domu, który nie zawacha się wyłożyć kupy kasy na jej leczenie, podtrzymywanie dobrego stanu stawów. Lepiej, że odpadła w przedbiegach.... Nos mi podpowiada, że Lili znajdzie najlepszy DS pod słońcem:-)
-
Koty z HELU a może hell'u? czyli wakacyjne horrory
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Ale długo tu nie zaglądałam... Mam jednak ważną informację, że 2 stycznia jedziemy z Neigh na wizytę przedadopcyjną do domku, który bardzo chce przyjąć Yumi do Rodziny. Pani z córką były dzisiaj u Yumi, udało się im nawet namówić ją do krótkiej zabawy i są nią zachwycone:-) Teraz tylko my sie musimy zachwycić nimi i Yumi pojedzie do nowego domku! Pani Dorota - Anioł, który Yumi przygarnął ma bardzo mieszane uczucia. Bo z jednej strony Panie jej sie bardzo podobały, z drugiej zaczęła traktować Yumi jak swoją trzecie kocie dziecko. Powiedziala jednak, że rozsądek mówi, żeby dać jej szansę na nowy domek. Ja przyznam uczucia też mam mieszane, bo u Pani Doroty Yumi ma dwa kocury, które ją pokochały i dwie wspamniałe kobiety, które swoją cierpliwością i miłością pozwoliły Yumi uwierzyć, że człowiek może być dobry. Zobaczymy w niedzielę, co z tego wyjdzie...