Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Myślę, podobnie jak dziewczyny, że to nie strach, ale ostrożność. Ona obserwuje nowych ludzi, przygląda się uważnie, nie chowa tak, żeby jej nie było widać, ale zachowuje dystans. W zależności od jej nastroju i tego, co ten obcy ma w ręku, przełamuje się szybciej lub wolniej. Może napisać, że nowe osoby traktuje z lekką rezerwą, zachowując początkowo bezpieczny dystans, czy jakoś tak... Chciałam jeszcze dodać, że podziwiam Bartka za cierpliwość w uczeniu Soni. Jak widać ta cierpliwość przynosi efekty, ale to rzeczywiście mozolna robota:-( Bardzo podoba mi się Sonia na tych filmikach:-)
  2. Moja Barsa po ostatnim nocnym spacerze czeka, aż ja się położę, żeby móc sie ułożyć wygodnie na mnie:-) Jak siedze przy komputerze, to siada za mną i pogania mnie poszczekując i patrząc pewnie tak samo wymownie, jak Kaluch:-) Ech te rozpuszczone psiaki:-) Zlituj sie nad sobą mmd:-) Lepiej poganiać z psem po łące, bo takiego tasiemca długo sie potem pozbyć nie można:-) Ja śię z moimi psami, całuja wszystkie napotkane, a raz w roku odrobaczam psy, siebie i pozostałych domowników. Nie ma nic cudowniejszego, niż taki zaspany, wtulony i wydający dziwne dźwięcki i mruki pyszczek:-)
  3. Super wiadomości!!! I jakie to budujące, że na dogomaniaków można jednak liczyć:-) Aniu, zaklepuj to miejsce, bo za moment chłopaka będzie można przewieźć:-)
  4. [quote name='ronja']dla zainteresowanych Sonią, na pw mogę wysłać filmik z sesji z Sonią, jakie kilka razy dziennie prowadzi mój mąż. Ja poproszę!!! Bardzo poproszę:-) Bo ja bardzo jestem Sonieczką zainteresowana:-)
  5. Wyściskajcie wielkoluda od nas wszystkich! Ale ulga:-) Lecę odwołać alarm na innym forum:-)
  6. No i co? Trudno iść spać:-) Oby to był Roan!!!!!
  7. Bardzo się cieszę, że pogadałyście z Panią Lucyną:-) Kiedy zobaczyłam Aresa po podróży samochodem już w Warszawie, zupełnie nie wyglądal na psa źle traktowanego. Dużo złego narobiły te napastliwe posty, przykro mi bardzo, że tak to wszystko wyszło. No i super, że chłopak taki posłuszny, choć ja bym mu jeszcze nie zaufała i bez smyczy nie puszczała;-) Ale ja mam traumę po permanentnych ucieczkach mojej Barsy, która dopiero od kiedy zaczęłą tresurę, reaguje tak, jak powinna na moje wołanie:-) Czy umawiamy się jakoś z tymi szelkami Barsy i Fiprexem Gusiu? Ja mam w tej chwili utrudnione chodzenie, bo mnie lekarz wsadzil w ortezę (znaczy w taki długaśny od pachwiny, aż do połowy łydki stabilizator). Ale jestem i w każdej chwili mogę na przykład zejść na dół pod klatkę:-) Albo zapraszam serdecznie do siebie:-)
  8. Emitka wygląda rewelacyjnie! I jaka szczęśłiwa, ale co się dziwić, z Wiśnią każdy by był:-)
  9. Ale super! Tak się cieszę, że Sonia nadal brnie do przodu:-) A zdjęcia z Misiami - bezcenne!!!
  10. [quote name='Nutusia'][COLOR=purple]A sępy są przeokrutne - swoje miski pochłaniają z prędkością światła i wiszą potem najpierw nad Lesiem, a gdy już jego miskę "sprawdzą", przenoszą się w pobliże miski Dorotki, coraz bliżej, coraz bliżej i w końcu Lili się kładzie i zaczyna wylizywać brzeg. Dorcia to cierpliwie znosi, ale jak się Liluch zapędzi z jęzorem, potrafi burknąć :) Nie udało mi się tego uchwycić, ale Kreska z kolei włazi Dorci między łapy i wylizuje brzeg z drugiej strony. I tak jest lepiej, bo na początku Lili nie patrzyła, że Dorcia dostaje pierwsza, odpędzała ją bezceremonialnie i dalej wcinać. Teraz już wie, że musi zaczekać, a w dodatku zrobić "siad", zanim postawię jej porcję na podłodze :) [/COLOR][/QUOTE] A wiesz co ja robię? Semik odstaje kilka sekund przed Barsą, a kiedy stawiam miskę Barsy, dzielę jej jedzenie na 3 malutkie porcyjki. W tym czasie Semik spokojnie zjada, a Barsa jest tak zajęta obserwowaniem swojej miski wędrującej do góry, a za moment schodzącej na dół z kolejnym żarciem, że jest spokój:-)
  11. [quote name='Ninti']Ewa Marta, a co się stało z tym kotem, który był na działkach z Rufusem?[/QUOTE] Najpierw był u Ani, a teraz mieszka u jej Mamy, z innymi kociakami i jest mu zdecydowanie raźniej:-) Ania zabrała Diesla tego samego dnia, co Rufusa z działek. Najpierw odwiozłyśmy Rufusa do lecznicy, a potem Ania wróciła po kociaka:-)
  12. Aniu, wysłałam Ci właśnie 37 zl dla Rufusa. To kasa, o której pisałam u Kaira. Zostało mi 73 zł z pieniędzy, które dostałam od sąsiadki Agnieszki Sz. do podziału na Kaira i Rufusa:-) Kajuś dostał 36, a Rufus 37 zł. Powinny dojść w poniedziałek;-) Agnieszce dziękuję pięknie kolejny raz za zaufanie:-)
  13. [quote name='ronja']rodzinnie ;) Ale fajne:-) Kaluch, Sonieczka, Pan Imciuła (czyli Morek trzyłapy) i Didi:-) Kaluch ma u mnie jeszcze jedno imię;-) Nietoperz:-) Z pieniędzy otrzymanych od mojej sąsiadki Agnieszki S. na zakup karmy dla kociaków, pozostało mi 73 zł. W związku z tym Kajuś dostaje 36 zł, a Rufus 37 zł:-) Zaraz zapiszę w Kajusia rachunkach i napiszę na wątku Rufcia, no i wyślę Ani część Rufusową:-)
  14. Super Mysza, dzięki! Daj jakby co znać:-) Mam puszki dla psiaków od (chyba Was to specjalnie nie zdziwi) Ellig:loveu:
  15. [quote name='mmd']Brakuje 365, a w miesiącach po 31 dni 380, dużo bardzo dużo trzeba jeszcze uzbierać.[/QUOTE] Trzeba uzbierać dużó, ale warto! Bo to naprawde wspaniały pies. Wiem, bo miałam z nim kontakt i choć pierwsze spotkanie na działkach, gdzie starał się bronić tego skrawka terenu, który uważal za swój było średnie, potem odwdzięczył się buziakami, radością i zaufaniem. Moim zdaniem trzeba go po prostu lekko ukierunkować i będzie super psem:-)
  16. Nie do uwierzenia, jak on się zmienił. Jest jeszcze pięniejszy, ale też taki.... pewny siebie i zadowolony:-) Jest kilka psów, o których nie zapomnę nigdy. Choćby Ajak, Idolek, ale w tej grupie w czołówce jest też Marlej:-)
  17. No to się w końcu chłopak doczekal wątku:-)
  18. Jest bardzo ładna! I ciesze się bardzo, że będzie w domu:-)
  19. [quote name='gusia0106']Aktualizacja :) Ten kurier Ewunia to jeszcze nie od Ciebie CIOCIU MMD - baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziękujemy. BAAAAAAARDZOOOOO!!! Aresik dostał od Cioci 7 kilo karmy Light Royala, puszeczki odchudzające Royala, smaczki Light, kosteczkę do gryzienia i patyczki. Ale jest zadowolony :):)[/QUOTE] Z Biomilla przesiądzie się spokojnie na Royala:-) Ale jak on z Royala przejdzie na Purinę, to ja nie wiem:-) Ale dobrze, że zacznie od bardzo dobrej karmy! Przyda mu się na początek:-) MMd, jesteś niesamowita;-) A jaka szybka!!!
  20. Nie mogłaś nas znaleźć? Już dawno wysłałabym Ci link:-) Aniu, będę miala kilka złotych dla Rufusa od mojej koleżanki, ale muszę jutro ze stówy, którą od niej dostałam kupić kilka kilogramów karmy dla kociaków, którą ona z kolei obiecała Pani z bazarku:-) A Pani z bazarku musi dostac karmę dla bezdomnych kociaków, bo z kolei w ramach rewanżu dokarmia karmą, którą ma od nas (najostatniejszy zapas Hillsa wątrobowego od mojego Anioła Ellig:-) ) Bolka - wspaniałego psa, który mieszka na bazarku i już mu wątroba nie wyrabia od jedzenia końcówek wędlin i innych takich, którymi żywią go sprzedawcy z bazarku:-) Ufff. mam nadzieję że wiadomo o co chodzi. A ponieważ Aga pomagała kiedyś Rufusowi, zgodziła się, żeby pozostałą po zakupie kociej karmy kasę podzielić na Rufusa i Kajusia:-)
  21. [quote name='gusia0106']On jest idealny. TO jest naprawdę super pies. Bardzo grzeczny i bardzo mądry. Jedzą już bez kłótni, awantury są tylko o głaskanie. Ewuś, właśnie dzwonił do mnie kurier, że będzie między 21 a 22. Jeszcze raz bardzo dziękuję :Rose: STAN ZAPOTRZEBOWANIA ARESA NA DZIŚ: -kiltix albo inny fiprex -szelki -ale właśnie się zastanawiam czy są potrzebne bo on IDEALNIE chodzi na smyczy; fakt, że jak się przestraszy to wyślizgnie się z obroży (przećwiczyłam jak mieliśmy odmienne zdanie co do konieczności kąpieli ;) ), ale on słucha się idealnie tez bez smyczy[/QUOTE] Gusiu, super, że karma dojedzie, kapitalnie, że Ares taki kochany, ale tak mu z oczu patrzyło, jak go zobaczyłam:-) No i tak... mam szelki mojej Barsy, gdybyś sprawdziła ile kolega ma w obwodzie, mogę sprawdzić, czy po całkowitym rozciągnięciu będą dobre. Barsunia szelek nienawidzi, do tego lata ze świecącą obróżką, więc szelki są niepotrzebne. Jak będą za małe na Aresa, to któryś psiak u Ronji na pewno się zmnieści. Mam fiprex M i L, dla Aresa będzie dobry L. Mogę przekazać, choćby jutro. No chyba, że ktoś sprezentuje Areskowi kiltix, to lepsze zabezpieczenie.
  22. Piękny jest! I jaki spokojny pyszczek:-) Cudownie widziec go w takim stanie!!!!! Ja bym mu tylko zdejmowala czasem szelki.... choćby na noc...
  23. Oby z wątrobą wszystko było dobrze... Mysza, może warto zapytać weta o ten renal. Bo jak wątroba jest w gorszym stanie niż nerki, to może trzeba dać karmę wątrobową?
  24. [quote name='Neigh']A ja sobie uparcie powtarzam, ze nie będę się na tym dogo wiecej odzywać. Wszędzie tylko o wadze, karmach......itp. Biorąc pod uwagę, to ze ja nadal sobie radośnie tyję.......to sie WYĆ po prostu chce.....[/QUOTE] Nie marudź! Widziałam Cię 3 stycznia i oświadczam, że wyglądasz świetnie! Bardzo jestem ciekawa jak Dorcia przeżyje przeorowadzkę do nowego domu. Tutaj jest taka szczęśłiwa, wszystkie stwory zresztą mają radosne pyszczki:-) Brakuje mi tylko na zdjęciach Lesia, czy on kompletnie izoluje się od reszty towarzystwa?
×
×
  • Create New...