-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Ewa Marta replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Tak Kochana, u Dr Czajki. Po konsultacjach w końcu idziemy w środę po południu. O ile Kajak do tego czasu nie skończy na Paluchu. Zamordował wczoraj papugę. Nie gadam z nim.[/QUOTE] O masz Ci los:-( Skąd mógl wiedzieć że się tego nie robi biedak:-( Widać sporo pracy przed Wami kochana... -
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Ewa Marta replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
To co? Jutro jedziecie na cewnikowanie? Gusia, a Ty u dr Czajki leczysz Kajaka? -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Marta, gratulacje!!!!!! Teraz szybko nura w pióra i poprzytulaj się do ciepłych ciałek, od razu poczujesz się lepiej:-) -
Kochani! Kaluszek dostał właśnie 50 zł z wygranej Nutusi na bazarku FOTO:loveu: Kochana Nutusia podzieliła całą kwotę na Kalucha i Sonieczkę i ja właśnie dostałam część Kaluszka!!! Madziu, bardzo pięknie Ci dziękuję:loveu: W domu mam zapisany wątek bazarkowy, to też tam wpiszę potwierdzenie otrzymania pieniędzy.
-
Załuję, że nie mieszkam bliżej... Poznałabym te dwie ślicznotki bardzo chętnie:-) Nutusiu, bardzo mądrze piszesz i jeśłi rzezcywiście nagle pojawi się super domek, warto z tego skorzystać. Ale dopóki nie ma konkretnych deklaracji, wizyty przedadopcyjnej, to nie ma co się zastanawiać, tylko robić swoje. Odżywiać Dorcię i Lili, a zaraz potem sterylizować...
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Zagląda, zagląda! :) Szkoda, że się Wiśniowy wczoraj na ewusiowe zdjęcia nie załapał... :)[/QUOTE] Nie załapał, bo zdjęcia robił Jacek, a do psiaków pokuśtykałam sama. Wymiziałam, pocałowałam każdy nochal, ale zdjęć nie było. Misio wydal mi się spokojniejszy niż na zewnątrz. Bardzo zadowolony, ale nie tak bardzo łaknący jakiejkolwiek obecności, bo już nie jest sam:-) -
Wczoraj była jeszcze w abażurze.
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Ewa Marta replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Cudo kochane dla mnie zawsze będzie Malutką:-) -
Całowałam go dzisiaj, tuliłam, ale i tak nie da się zrobić tego na zapas. Pan Wojtek będzie miał kapitalnego łobuziaka:-) Oddałam Dudusiowi nową obróżkę Idolka, któą kupiłam dla niego tuż przed jego odejściem... Idolek nie mial jej na sobie, kiedy odchodził. Zdjęłam z niej tylko taki pierścień z numerem czipa, ale zostawiłam dzwoneczek. Poprosiłam Martę, żeby dała obróżkę Dudusiowi do nowego domku, na szczęście!!!
-
Marta, to była jak zawsze czysta przyjemność!!! Zmniejszam właśnie zdjęcia, żeby wgrać je na wątkach Soni, Kajusia i Dudu:-) A filmik z Sonią oglądałam chyba ze 20 razy:-) Muszę Ci go przesłać:-) Jacek mówi, że jesteście tak ciepli, tak gościnni, że ciężko się od was wychodzi. Zgadzam się z nim:-) Bardzo żałuję, że inne psiaki mogłam tylko pogłaskać i krótko sie przywitać. Jednak niecala godzina, to za mało czasu na to, żeby z każdym pobyć choć kilka chwil...
-
Pędzę do pracy, ale musiałam napisać kilka słów o Soni na jej wątku, a teraz o Kaluszku. Jest naprawdę bardzo ładny, radosny i bardzo, ale to bardzo żywy i energiczny. Powitał mnie na dworze, gdzie wykonywał dzikie tańce radości. No wulkan, nie pies:-) W domu wtryniał się między psy, poszczekiwał, widać jaki się czuje bezpieczny. Zostal wyprzytulany, ale też dostał słowny ochrzan za ganianie Dakoci. Niewiele sobie z tego zrobił, ale jak obiecałam, to gadkę strzeliłam;-) Zawiozłam Maluszkowi puszki, a wszystkim psiakom ciasteczka wątrobowe według przepisu WiosnyA (Aniu, raz jeszcze dziekuję!!!)
-
Wpadłam jak po ogień, ale musze to napisać:-) Sonia jest nie do poznania!!!!! Biega, merda ogonkiem, włazi łapkami na łóżko, na którym rozdawane są smakołyki! Podchodzi na głaskanie:-) Kiedy siedziałam na materacu z innymi psiakami, położyła się z tyłu, ale kiedy nagle położyłam się i odwróciłam w jej stronę nie drgnęła nawet i pozwoliła sie miziać, dotykać, a nawet prawie dała mi buziaka!!!! Po dłuższej chwili dopiero podniosła się i szybko odeszła, bo mój Jacek wstał z miejsca i miał w ręku aparat:-) Wcześniej siedział i robił nam film, o czym nikt z nas nie wiedział:-) Prosiłam Jacka o robienie zdjęć, a on sam wpadl na ten filmik:-) Ja sama nie uwierzyłabym, że to prawda, gdybym nie obejrzała potem filmiku. Niestety jest dosyć długi, a do tego gadamy tam o innych psiakach, no i widać nas z Martą za bardzo, więc opublikować go nie mogę. Postaram się jednak wysłać go Myszy, żeby potwierdziła, że Sonia dokładnie to robiła!!!!! Mam też zdjęcia, jedno wspaniałe, kiedy Sonieczka leży obok Karmelka, który rozpycha się między nią, a Bartkiem. Sonieczka wyciągnięta, pozwala sie głaskać Bartkowi, a pyszczek ma rozanielony:-) To wgram wieczorem, jak wrócę z pracy! Nie przeszkadzał jej już w tym momencie za bardzo aparat, choć jak go już widziała z bliska, wolala sie wycofać. Po kilku sekundach jednak wracała zaciekawiona do psów i do nas. Nie wszystkim pewnie będzie się podobać moja cukierkowa opowieść, ale takie właśnie jest moje odczucie (mojego Jacka zresztą też) Kto nie wierzy, powinien zobaczyć Soniulkę dzisiaj:-)
-
Aniu, zaglądam często, ale nie piszę ostatnio u Rufuska. Bo nie mam pomysłu, co zrobić:-( Myślę, że Rufus potrzebuje szkolenia, bo inaczej nie ma szans na DT, czy hotelik, w którym są inne psy - samce:-( To piękny, wspaniały pies, ale nie ma szczęścia. Napisałabym, że trzeba go ogłaszać, ale wiem, że to nie zawsze pomaga. Ja ogłaszam moją kotkę z Helu i jak dotąd dostałam w jej sprawie jeden telefon, w dodatku to kompletne nieporozumienie, bo babka na wiadomość, że chciałabym sie czegoś dowiedzieć o warunkach, w jakich mieszkałaby koteczka, rozłączyła się... Nie mogę w tej chwili długo siedzieć przy komputerze, bo jestem po operacji kolana i nie mogę trzymać nogi w dół. Myślę jednak, że może warto rozesłać PW i poprosić o kilkuzłotowe choćby deklaracje do wszystkich po kolei i zaprosić na wątek. Może uzbiera się kwota, któa pozwoliłaby Rufusowi przenieść się do Jamora? W nim widzę dla niego nadzieję... Te deklaracje same nie przyjdą. Wiem, bo sama prosiłam tylko na wątku mojego podopiecznego Kaira o nie i mam jedną.... swoją:-( Każdy, kto zdobywa te deklaracje, pisze tu do wszystkich, wysyła wątek. Ja niestety mam jakiś feler i nie potrafię wołać o pomoc, Ty chyba masz podobnie... Ja poza Kairem, kilkoma deklaracjami stałymi, mam jeszcze koteczkę w DT i spory minus na koncie jej i jej siostry. Za moment czekają mnie badania i sterylka małej. Nie dam rady pomóc finansowo:-(