Jump to content
Dogomania

zula131

Members
  • Posts

    2109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zula131

  1. Po karkołomnych wyczynach (ech, ta technika...:roll:) udało mi się zamieścić takie coś: [url]http://www.kupsprzedaj.pl/szukaj/opolskie-opolski-ozimek[/url] Niestety, trzeba było wybrać powiat, wstrzeliłam się w Ozimek.
  2. Przypuszczam, że Dropsik nie udał się w opolskie -golddigga oplakatowała Kielczę, Żędowice, część Zawadzkiego. Nie było stamtąd żadnego sygnału, a musiałby chyba przechodzić przez te miejscowości... Albo został w lesie, albo udał się w kierunku, gdzie, niestety, nie ma plakatów... :(
  3. Wesołych Świąt i niech ta wiosna NAPRAWDĘ przyjdzie :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1850/effb5af9c620fa74.jpg[/IMG]
  4. Wesołego Alleluja życzy Dino & rodzinka (cztero- i dwułapa) :)
  5. Straszna jeszcze ta rana :( Może opatrunki żelowe przyspieszyłyby gojenie...
  6. Nie wiem, czy się przyda... tam po lewej stronie jest "wybierz lokalizację", jak się kliknie na "więcej", to ukazują się placówki pocztowe z poszczególnych miejscowości, można wejść na dane teleadresowe każdej z nich: [URL]http://panoramafirm.pl/szukaj?k=urzędy+pocztowe&l=pow.+tarnogórski[/URL] [url]http://panoramafirm.pl/szukaj?k=ieckiecurzędy+pocztowe&l=śląskie+lubliniecki[/url] [URL]http://panoramafirm.pl/urzędy_pocztowe/opolskie,,opole[/URL]
  7. [quote name='aska64']...to już jakaś mania z mojej strony...![/QUOTE] Mam to samo :( Chodząc po lesie zawsze rozglądałam się za Igunią, nawoływałam... teraz za obojgiem... i ciągle mam nadzieję, że znajdą się oboje.
  8. Mam nadzieję, że moje grosiki już doszły :oops:
  9. I ja dołączam się do życzeń :loveu:. Dropsiku, zrób to dla Justynki, ujawnij się wreszcie, wracaj z gigantu :mad:
  10. Jesoo, jest tak zimno, że nie dało się okien myć - zamarzały. Mogłeś doopkę grzać już dawno, co Ci odbiło, Dropsie, że zwiałeś? :(
  11. Ale takich podobnych piesków widziało już sporo ludzi w różnych miejscach. Licho wie.... Oglądałam ich stronkę, ale nie wiem, czy jest aktualizowana. Dropsie, wróć do Krupskiego Młyna :modla:, daj się przydybać, plissssss
  12. Nie wiem, co o tym myśleć, ale jedna z pań (nie znam ich jeszcze dobrze, więc nie wiem, co o tym sądzić) twierdzi, że była przedwczoraj w Miedarach i widziała całkiem podobnego psa :niewiem:. Nie zdążyłam spytać, po co tam była, bo jeden gadał przez drugiego i spieszyliśmy się na autobus.
  13. Przed chwilką wróciłam z kursu j. niem. Wszystkim kursantom rozdałam plakaty z przykazaniem, by pilnie się rozglądali w swoich miejscowościach (a są z różnych). Chociaż tyle...
  14. Matko, jak Ona błagalnie patrzy :(, serducho mi pękło na milion kawałków :placz::placz::placz:. Tam się już jakiś ruch zrobił, coś się kluje... oby jak najprędzej... Gdyby nie Dinuś i stan, w jakim jest, ech.............. trzeba mierzyć siły na zamiary :(
  15. Justynko, psiak pokazuje się jeszcze w tych Łubkach, czy znów przepadł? :(
  16. Proszę mi przypomnieć w piątek, postaram się wpłacić jakiś grosik. [SIZE=1]Ale tak bardzo mi żal suni, że musiała wrócić na łańcuch :([/SIZE]
  17. Może poprosić tę Panią, żeby powystawiała mu tam jakieś jedzonko, które nie zamarza. On się chyba przemieszcza m.in. w poszukiwaniu pożywienia. Jakby poczuł, że tutaj się naje, może zostałby na dłużej i dałoby się go w końcu przydybać...
  18. Nie mogę sobie darować, że byliśmy tak blisko, w ten piątek i sobotę.... że deptaliśmy sobie po piętach :placz::placz:. Biedny, głodny, zbliżył się do ludzi z nadzieją i nikt go nie nakarmił :-(, znów się spłoszył. Te cholerne parówki, które nosiłam dla niego, leżą w lodówce jak wyrzut sumienia :-(:-(:-(. Co się teraz z Tobą dzieje, biedny Dropsiku... gdzie jesteś?
  19. No to się rozkręca dziewczyna... Może po sterylce złagodnieje?
  20. Wg moich wyliczeń (pierwsze szczepienia zapisane w książeczce) Dinuś w tych dniach skończył 15 lat. Zdrówka Ci życzę, dużo zdrówka, mój kochany Dziadziuniu :loveu::loveu::loveu:
  21. Golddigga, jesteście cudowni :loveu::loveu::loveu:
  22. Właśnie wróciliśmy z Dino ze spacerku. W lesie ponabijaliśmy na sęki (może nie spadną od razu) trochę plakatów. Tam są ścieżki, po których co poniektórzy biegają, chodzą z kijkami, czasem przejedzie ktoś rowerem, jakiś samochód. Jeździ tamtędy też straż leśna, bo już kilka razy ich spotkaliśmy. Nie sądzę, żeby Dropsik zboczył tutaj, ale licho wie, co kołacze się w tej biednej przestraszonej łepetynie :(
  23. Kurczę, przeraża mnie ta cisza :( Może uporządkujmy, co jeszcze można zrobić (tak robiłam, szukając Tofika): tu jest mapa okolicznych nadleśnictw: [IMG]http://www.katowice.lasy.gov.pl/image/image_gallery/mapka_lubliniec.jpg?img_id=18076427&mini=18076426[/IMG] Nadl. Zawadzkie i Lubliniec graniczą ze sobą. Jutro można podzwonić po nadleśnictwach: [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/lubliniec/kontakt[/URL] [URL]http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/zawadzkie/kontakt[/URL] Póki co, można podzwonić do leśniczówek, na tych stronkach są kontakty. Chyba większość z leśniczych ma komputery, można poprosić o adresy mailowe i przesłać im foty, jednocześnie popytać ich, jakie koła łowieckie (tfu!) "działają" na ich terenach i poprosić o kontakt. To są ogromne terenu leśne,które oni jakoś ogarniają. W lasach z pewnością są wnyki :(. Drops mógł uderzyć w lewo - w kier. Zawadzkiego lub w prawo w tereny lublinieckie. Myślę, że w poszukiwaniu pożywienia będzie jednak szukał siedlisk ludzkich, więc koniecznie plakaty: Kielcza, Żędowice, Zawadzkie i z drugiej strony Kokotek, może Pusta Kuźnica, Lubliniec. W Żędowicach siedzibę ma PUPHW GABI, tel. 506 132 566 , 506 185 965 (jeden z nich jest tym prawidłowym, nie wiem, który), [I]puphw[/I].[I]gabi.gabriela.bartoszek[/I]@neostrada.pl, trudniąca się m. in. wyłapywaniem zwierząt. Ten Jurczyk, do którego kontakt ma Charlie (z nim się nie kontaktowałam). Z Lublińca jest chyba nesca i Lu_Gosiak, z opolskiego jest Hope2, ale nie wiem, w jakiej części woj. mieszka, może zna jakieś inne opolskie dogomaniaczki. Z naszej miejscowości w tych obecnych "lepszych" czasach odcięto nam dojazd praktycznie do wszystkich większych miejscowości, jedynie do T. Gór kursuje autobus. Jak ktoś nie ma swojego pojazdu, to zostaje mu kijek z tobołkiem - i "z buta" ... Plakaty, plakaty, plakaty... W ciągu dwóch tygodni urlopu atakowałam wszystkie w/w instytucje, plakatowałam, gdzie się dało, po miesiącu Tofiś się znalazł (niestety, wycieńczony organizm przegrał z białaczką :( ) Kurczę, no, przecież musimy znaleźć Dropsika... EDIT Jeszcze mi coś wpadło do łba. W wielu takich małych miejscowościach działa OSP, przeważnie chłopaki są chętni do pomocy (wczoraj, jak zaszłam do "naszych", byli żywo zainteresowani i wyrazili chęć pomocy w razie jakiegoś sygnału). Przy okazji plakatowania można byłoby też z nimi ponawiązywać kontakty.
×
×
  • Create New...