Jump to content
Dogomania

zula131

Members
  • Posts

    2109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zula131

  1. Policja, SM, leśniczy, sklepy, dzieciaki, miejscowi menele, Nasza Klasa, dróżnicy, parkingowi, strażacy...
  2. Dziękuję, Agatko. Też kcem, zapowiedź brzmi intrygująco :)
  3. Tylko nie mów, że wspinałaś się te 6 metrów w górę :mdleje:. Kiedyś usiłowałam na naszym strychu złapać nietoperza. W końcu otwarłam mu okienko i wyfrunął :lol:. Obawiam się, że nie tylko w Dąbrówce psy mają teraz piekło na ziemi...
  4. Betbet, a skąd Ty się w Katowicach nagle znalazłaś ? :-o Dino się dzisiaj zbuntował i nie chciał wyjść na popołudniowy spacer. Przespał calutki dzień. Dopiero niecałą godzinę temu zdecydował się na wyjście. Kolejny spacer pewnie przypadnie nam o trzeciej nad ranem... A wczoraj wieczorem autentycznie trochę mnie zimno potelepało :lol:, dzisiaj już nie chce, a szkoda.
  5. Saga nie chce utyć? Ale zdrowotnie wszystko ok? Swoją drogą to niesprawiedliwe - jednym ciężko utyć, drugim trudno schudnąć. Dino od kilku dni jest na tym nowym suplemencie i wydaje się, że jest nieco żwawszy. Sąsiedzi również dzisiaj to zauważyli. Byle nie zapeszyć... Agatko, pytałaś TZ-a o ten preparat? A mnie syn zaraził jakimś paskudnym grypskiem. Fajna przypadłość na upały :roll:
  6. Agatko, czy to jest preparat dla koni? Gdzie go można dostać? (szukałam na allegro - nie ma, w Krakvecie, w Świecie Karm też brak). Zmieniam Dinkowi suplementację na Arthro Ha, czytałam dużo pozytywnych opinii. Poza tym ten preparat w syropku chyba już mu zbrzydł, nie chce go już chłeptać. Zamówiłam w Krakvecie razem z karmami, czekałam wczoraj na dostawę ale nie doszło :/. Nie potrafię go odchudzić :(. Dino naprawdę je niewiele, zwłaszcza teraz, w czasie upałów. Jest w tej chwili na purinie senior (metodą prób i błędów ta karma służy mu najlepiej), zmiękczonej łyżką karmy puszkowej. Nie dojada między posiłkami. No, chyba, że mam mięsożernych gości, wtedy jest tak ożywiony z powodu zapachów z kuchni, że coś tam dostanie do polizania. Ale to się zdarza bardzo rzadko, przeważnie serwuję pierogi ;).
  7. Zaległe filmiki: http://www.youtube.com/watch?v=2w2wjX3SwYc http://www.youtube.com/watch?v=OVedD191z7E http://www.youtube.com/watch?v=jSvvOlNrhxU http://www.youtube.com/watch?v=MGDBE13qfl8
  8. Pewnie są. Pewnie nie spoczniemy na laurach. Tylko Dinusiowi leki trzeba dobierać ostrożnie ze względu na chore serce, żeby nie zrobiły więcej szkody niż pożytku. Mam nadzieję, że ten nivalin, chociaż nie dał od razu spodziewanych efektów, będzie miał działanie rozłożone w czasie. Trochę poczekamy, poobserwujemy. Dzisiaj, a właściwie już wczoraj, chłopak był ciut żwawszy i wszystkie ważne sprawy załatwiliśmy na dworze :multi:
  9. Zagląda, tylko jakoś tak odeszła wena... Wrypałam Dinkowi 20 zastrzyków i żadnej poprawy. Wręcz przeciwnie - kondycja minimalnie, ale się się pogarsza. Wczoraj na spacerze usiłowałam nagrać kilka filmików. Szukam cholernego kabelka.
  10. Warto było czekać :). 11 lat za kratami :shake:, tych, co go po pół roku oddali jak zepsutą zabawkę, też wsadziłabym na 3/4 życia.
  11. Da się... Śniło mi się, że bawiliśmy się z dzieciakami w piaskownicy. Zaczęliśmy kopać dołki i nagle spod piasku wyłoniła się ludzka ręka - sina, z czarnym brudem za paznokciami... Tam był ktoś zakopany, a ja panicznie bałam się nieboszczyków, śmierci i wszystkiego, co z tym związane. Długo nie umiałam się otrząsnąć :shake:
  12. Mnie się na ogół nic nie śni (albo nie pamiętam :hmmmm:). Utkwiły mi w pamięci tylko dwa (a właściwie dwa i pół) sny - ten z Dino, koszmar z dzieciństwa i trochę niewyraźny koszmar sprzed kilku lat. Na razie nivalin nie daje jakichś ekstra efektów. Zobaczymy, jak skończy się druga seria. I chyba nigdy nie dojdę do wprawy w robieniu zastrzyków :shake:. Jakoś lepiej to szło na początku, teraz coraz częściej zdarza się Dinusiowi pisnąć i zaraz łapy dygocą... Od kilku dni jakaś dziwna ekipa odnawia nam klatkę schodową. Drapią, malują - wszystko na raty - i nie sprzątają za sobą. Za to na parapecie już stoi niezła bateria malutkich buteleczek po "bolsie". Blokowa sprzątaczka też trzyma się ściśle grafiku (tylko we wtorki), lokatorzy się zbuntowali i też tego nie sprzątają. I teraz wyobraźcie sobie zmywanie siuśków w tym bajzlu. Wszystkie ścierki już wywalone, niedługo braknie ręczników, chyba zacznę drzeć prześcieradła :evil_lol:.
  13. A ja znalazłam takie coś: [quote name='Paula95']Iga wyjechała ok.4 RANO, więc powinna już być na miejscu. EDIT!!! Wieści jak dla mnie rewelacyjne! Właśnie dzwoniła do mnie pani Ala, która wiozła Igę. Byli na miejscu po 8, Iga wychodząc z transporterka nie schowała się pod łóżko, ani w żaden kąt, ale chodziła po mieszkaniu, co wg mnie jest bardzo dobre, a poza tym zjazdła z ręki kawałek makreli,czego nie robiła czasami nawet w schronisku! :)[/QUOTE] Nie wiem, czy to ważne, wygląda na to, że Iga nie została przekazana na podwórku lecz w domu.
  14. Pisałam wyżej - str. 56 post 1397
  15. Ciut inne ujęcie: [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/4612/img9415.jpg[/IMG] Wydaje mi się, że u Iguni to czarne na grzbiecie ciągnie się trochę dalej ku ogonowi, może jest jakaś fotka bardziej z góry... trzeba by dokładnie przejrzeć wątek... EDIT: Na str. 56 post 1397 jest filmik (cytowany, nie potrafię go przekopiować tutaj). Widać tam Igę z góry. Ma dużo więcej czarnego na grzbiecie.
  16. Fakt. Teraz mam ustawiony kwiecień 2008 :evil_lol: i nie potrafię sama tego zmienić, czekam na przyjazd syna. Paula 85 (chyba dobrze napisałam nik) widziała ją na żywo.
  17. Nie, ale mieszkam niezbyt daleko (co prawda, to już jest katowickie) i prawdę mówiąc, do tej pory chodząc z moim psem po lesie rozglądam się za Igą, nawołuję :( Zapadła mi bardzo w serducho i nie podoba mi się ta bajka z zaginięciem... ale mimo wszystko... Dopisałam wyżej, że Iga trafiła do tego trefnego DT 6 października.
  18. Umaszczenie jest bardzo podobne... Edit: Iga trafiła do karmelci 6 października 2012, sprawdziłam na wątku.
  19. Data na fotce - to jest rok 2010 czy 2012? (Przepraszam, ale moje oczy są już do kitu :( ).
  20. Nie wiem, czy tu o tym pisałam. Już dawno temu, może z rok po adopcji, śniło mi się, że pojawił się facet, który oddał go do schronu. Widziałam go wyraźnie - korpulentny gość, ciemne włosy, wąsik. Chciał odebrać Dino :(. Wołał go takim stanowczym tonem, a Dinuś przytulony do mojej nogi patrzył zdezorientowany raz na niego, raz na mnie... Obudziłam się zlana potem. Tęgich facetów z wąsem omijamy z daleka.
  21. Ten niby Miłosz pytał o jej fotkę, więc wkleiłam. Jak na nowicjusza bardzo sprawnie porusza się po dogo, przeskakuje z wątku na wątek, nie ma problemów z wielokrotnym cytowaniem, zna niki... EDIT: To powyżej to odp. na pytanie Malgoski
×
×
  • Create New...