Jump to content
Dogomania

zula131

Members
  • Posts

    2109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zula131

  1. Wystarczy tych niespodzianek. No, chyba, że teraz Dropsio zaskoczy nas pozytywnie :roll:...
  2. Dziękujemy Wam, Dziewczyny, za ciepłe słowa. Dinuś chyba nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby. Jest ciągle ciekawski, ma apetyt, ochrzania koty. Na spacerku podchodzi do każdego napotkanego człowieka (obojętne -znajomego czy obcego) i nadstawia łepetynę do miziania :loveu:. Jest swego rodzaju dogoterapeutą - sąsiadka z parteru od dzieciństwa panicznie bała się psów, ponieważ została pogryziona. Od kiedy przekonała się, że Dinuś to Psi Anioł, często go głaszcze i przytula, czym wprawia w osłupienie odwiedzających ją krewnych :evil_lol:. Jeszcze nie wyczerpaliśmy wszystkich możliwości, tak szybko się nie poddamy. I razem z naszą kochaną Panią Wet przyrzekłyśmy sobie, że nie pozwolimy Dinkowi na cierpienie.
  3. A może coś takiego: "Będę grzeczny, jeśli mi pomożesz. Drops Demolka - Uciekinier"
  4. Wysłane :) Czy możemy spodziewać się wiadomości z hotelu na temat postępów Dropsika?
  5. Proszę o nr konta. Przydałby się jakiś rzucający się w oczy banerek.
  6. Jesooo... On potrzebuje dobrego behawiorysty, tylko czy jest jakaś szansa... Straszne, co ten psiak przeżywa :( Obawiam się, że pobyt w boksie jeszcze nasili te potworne lęki :(
  7. Choinka, sytuacja patowa :shake::-(.Ten drugi pies był z Dropsem, czy Państwo go wzięli ze sobą? Biedny Dropsiku, jak Ci pomóc tak z dnia na dzień...nic mądrego nie przychodzi do głowy...
  8. Cudna metamorfoza :loveu::multi::loveu:. A jak się mają Dropsikowe łapiny?
  9. Dino słabnie, leki coraz słabiej działają, przestaje kontrolować fizjologię, boję się... :-(
  10. Od jakiegoś czasu kibicuję Twoim zmaganiom, Pokerku i trzymam kciuki za chudzinę. Jeśli można coś podsunąć - słoiczki "gerberki" dla niemowląt (ludzkich) - są lekkostrawne i mają różne smaki, na pewno nie zaszkodzą. Jakieś zmiksowane cielęcinki i inne cuda, może coś by podpasowało.
  11. Jestem pełna podziwu dla Ciebie, Agatko i dla wszystkich DT. To cholernie trudne rozstawać się z kimś, komu oddało się kawał serducha... Bądź szczęśliwa, śliczna Werko :loveu:
  12. Wczoraj była u Dinusia pani weterynarz. Podała mu dożylnie chondroitynę i jeszcze jakiś zastrzyk podskórny, obcięła pazurki. Dzisiaj chodzi znacznie lepiej, jest bardziej ruchliwy. Ale te zabiegi przy łapkach - jedna wielka trauma :-(. Już na widok wetki dostał trzęsawki, przy goleniu łapy i podawaniu zastrzyku trząsł się już jak galareta, wyrywał się, a obcinanie pazurów wymagało nie lada refleksu. Ogona nie ruszamy, zbyt duże ryzyko... No i dostał nową obrożę przeciwkleszczową.
  13. Fajnie, że nie ma spięć z rezydentem. Myślę, że Drops szybko pojmie, co jest dla niego dobre. Widać dotąd nie doznał od ludzi niczego dobrego, więc im nie ufa... do czasu...
  14. Kciuki zaciśnięte ze wszystkich sił.
  15. Łomatko !!! :-o:crazyeye::-o:crazyeye::shake: Jesteś pewna, że Pani sobie z Nim poradzi?
  16. Ech, a nasze nocne spacerki dalej masakryczne ... Nie mogę wymienić żarówki, bo 1) za wysoko :( 2) nie mam uprawnienia (od tych spraw jest tylko i wyłącznie pracownik UG, który ma teraz dłuuuugi weekend). Skąd u Was, w [B]mieście[/B] Łodzi, tyle leśnych stworzeń :crazyeye:? Myszy, jeże, króle... Dino w nocy znajduje tylko sucze siuśki, ew. od czasu do czasu przemknie jakiś kot...
  17. Mam nadzieję, że mieszkasz na parterze ;) :eek2:...
  18. Może, nie daj Bóg, zjadł jakąś folię i teraz go uwiera... W czasie tułaczki pewno zbierał wszystko, co mogło zapełnić żołądek :(
  19. Uff, w "moim" lesie wszystkie plakaty pozrywane i pozbierane (fajnie, że wilgotne po deszczu, mniej miejsca zajęły :) ). Zostało jeszcze kilka do ściągnięcia, ale to już inny kierunek - w stronę działek. Może jutro...
  20. Jak Dino zaczynał chorować, Taks uszyła dla niego super szelki do chodzenia po schodach. Teraz bez nich nie dalibyśmy już rady, doskonale się sprawdzają. Może, gdyby Ją poprosić, uszyłaby podobne dla Dropsa?
  21. A mnie ciągle męczy myśl, co to była za bieda, która w Krupskim Młynie prysnęła w las... i gdzie się teraz poniewiera :( Przepraszam, że teraz nie mogę pomóc finansowo - jeszcze ok. 2 m-ce będę w czarnej d....e :oops: (dobrze, że mam wyrozumiałą i cierpliwą wetkę). Mam nadzieję, że później uda mi się wypłynąć i Dropsik trochę poczeka :oops: Edit: Aniu, chyba myślałyśmy równocześnie o tym samym...
  22. Pinczerko, przyznaj się, skąd wzięłaś taką niezniszczalną adresatkę :crazyeye:. Mój pies wszystkie te dyndające gubił po kilku dniach, a z całą pewnością nie prowadzi tak intensywnego żywota, jak Drops ostatnio.
  23. DROPS SIĘ ZNALAZŁ !!!!! :multi::multi::multi:
  24. Chyba chcecie, żebyśmy tu na zawał poschodziły :cool3:...
×
×
  • Create New...