Jump to content
Dogomania

zulugula

Members
  • Posts

    2443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zulugula

  1. Malwina nadal na polu. O Żółtku na razie nic nie wiadomo. A dlaczego Julie tak dopytujesz o złapanie Malwinki? Mam wrazenie, że istotny jest dla Ciebie czas. Zdradzisz nam cosik? :lol:
  2. :-o oczom nie wierzę. SUPER!!! Murzynek jest urodzony pod szczęśliwą gwiazdą :multi: Ja wierzę, że i domek będzie miał najlepszy na świecie. Szkoda, że chłopak o tym nie wie. Pewnie sam przyleciałby do wawki ;)
  3. witamy :multi: Abda, zaczekajmy na Zuzię. Powinna dzisiaj być u Żółtka. Wczoraj nie widziała go u Technika. Nie wiadomo dlaczego. Może Żółtek nawiał :roll: Poniekąd troszke informacji o nim jest tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120116&page=20[/URL] Bardzo się cieszę. Z nieba nam spadłaś :multi:
  4. zalinkuj, bo mi salon fryzjerski wyskoczył :p
  5. Dołączam do grona fanów i wielbicieli. Jestem zauroczona Wojtusiem :loveu: Co z tym oczkiem? Nie znalazłam info w I poscie, a troszkę stron tutaj jest :oops:
  6. [COLOR=black][FONT=Verdana]Zuzia sprawdź to gdy tylko znajdziesz wolną chwilkę. Nie ma co na gościa najeżdżać. Może się okazać, że faktycznie psiak gdzieś się błąka. Jeśli Żółtkowi pomoże, to jest szansa, że tym tropem kolejnej biedzie się uda. Dobrze jednak gdyby czuł, że obserwuje jego działania jakaś organizacja. Dziewczynce 12-letniej ;) może powiedzieć byle co. Nawet nie musi się tłumaczyć. Z organizacją ma świadomość, że nie pójdzie tak łatwo. [/FONT][/COLOR]
  7. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9989/081013murzynekom7.jpg[/IMG][/URL] Mam podobną suczkę. Murzynek będzie więc z Blanką stanowił podobną parkę. Prawie jak na ślubnym kobiercu :evil_lol:
  8. Dość sporadycznie w najbliższym okresie, bo nie mam obecnie samochodu. Pewnie najbliższy wyjazd w listopadzie (a może nawet w grudniu). Czasami jeżdzę do znajomych na imprezkę z noclegiem w weekend. Zwykle wyjazd w dzień po południu, a powrót ok. południa następnego dnia. Niekiedy powrót jeszcze w tym samy dniu. Zwykle przynajmniej parę dni wcześniej jestem informowana, więc jest czas na organizację. Tak więc chodzi mi o jeden nocleg raz (no może dwa razy) w miesiącu, a ostatnio rzadziej ;) Mam zaplanowany wyjazd na Sylwestra. Nie mogę jechać z dwoma psami. Nie wiem gdzie Murzynka na ten czas umieścić. Jeśli nie będzie innej opcji to w hotelu. To może być dla niego stresujące... Marcik, dasz radę zostać Murzynkową niańką???
  9. Najlepiej naszykować parę wariantów, a wybrać taki jaki pies bedzie tolerował. Nie masz pokrowca na tylnie siedzenia? Gdyby taki pokrowiec założyć + przywiązać, to może byłoby ok. Mam na myśli takie coś: [URL]http://allegro.pl/item459126879_praktyczny_pokrowiec_do_przewozu_psa_w_samochodzie.html[/URL]
  10. Mnie się przydało. Własnie wrócilismy ze sterylki. Wielkie dzięki :lol: Edit: Pan Wet bardzo sympatyczny. Zadzwonił rano z troską o samopoczucie psiny.
  11. Bardzo mnie martwi to tajemnicze znieknięcie Żółtka :roll:
  12. Nic mi do głowy nie przychodzi. Zawsze jechałam z kimś. Jakiś większy transporterek? Ja mam o wymiarach dł. 45, wys. 35, szer.35. Na pewno w nim nie stanie, ale może się też nie zmieścić. Duże pudło? Tak zwykle worze szczeniaki. Zamykam je i nie wiedzą o co chodzi, więc sobie słodko śpią. On może się jednak bardzo źle czuć w takiej uwięzi. Ale smycz jest jeszcze gorsza jeśli jest dziki. On może biegać po całym samochodzie. Chyba raczej opcja transporterka lub pudła. Pod pudłem rozkładam worki (tak na wszelki) i jest ok.
  13. A "szczeniaczki" już wszystkie w nowych domkach? A co z tymi pieskami, które nie zostały zabrane od Biedrzyckiej, bo były agresywne??
  14. [quote name='Joannka']Niestety Kapselek nastepne trzy tygodnie w gipsie, mineralizacja idzie slabo i zdjecie gipsu teraz groziloby nastepnym zlamaniem. A nowy domek juz na niego czeka :loveu:[/quote] :laola::laola: Ależ cudowna wiadomość :multi: Piszcie gdy już trafi do domku. A co z tymi pieskami, które były agresywne i nie zostały zabrane od Biedrzyckiej? Czy one też są pod opieką fundacji, czy też zgineły w tej całej gromadzie potrzebujacych? ps. za 2 godzinki jadę ze swoją suczką na sterylizację. Umyłam jej zęby z tego tyt. Ogólnie pasta i szczotkowanie rozwiązały problem jej kamienia nazębnego. Wcześniej była źle odżywiana. Dlatego Biedrzycka określiła ja na 4 lata. Blanka ma 2 lata i prawie idealne ząbki ;)
  15. :crazyeye: tylko nie to!!! Wkleiłam Żółtka na "przygarnę" i Abda się nim zainteresowała. Mam nadzieję, że to bedzie jego wybawienie. Czuję, że dziewczyna ma dobre serce. Zaraz wkleje jej tą wiadomość.
  16. Wygląda na to, że wszystko już dogadane. Murzynka można złapać i już data transportu ustalona :lol:
  17. Murzynka musi obejrzeć weterynarz. Wtedy bedzie wiadomo co mozna dla niego zrobić i kiedy go ogłaszać. Miło Cię tu widzieć Ziutka :lol:
  18. [quote name='betel']Zulugula, przepraszam za moje dość ostre słowa, ale w poście Erki rzeczywiście były wszystkie dostępne informacje, dalatego pczułam się zdezorientowana. A ponieważ na wątku ostatnio coraz częściej pojawiają się głosy osób,które zamiast pomagać żądają absurdalnych odpowiedzi i wszystko im się nie podoba ( choć same nie mają nic do zaproponowania), więc stąd moja nieco przesadzona reakcja. Bardzo mnie cieszsy, że chcesz pomóc Murzynkowi. Wybacz moją obcesowość.:modla:[/quote] :-o dopiero teraz się doczytałam. Ja nie z tych co atakują, ale z tych co się bronią ;) :evil_lol: Mnie też czasami drażnią osoby, które wchodzą na watek w celu podnoszenia i szukania sensacji. Jednak nie staram się ich wykluczać z wątku; podnoszą, czasami robią zamieszanie - a to już dużo ;) Ogólnie jestem zdania, że nawet te najmłodsze duszyczki nastoletnie mogą wiele zdziałać. Darmowe ogłoszenia kosztują tylko troszkę czasu - nic więcej. A jeśli ktoś pyta o jakieś tam konkretne dane, to zawsze udzielam odpowiedzi. Jeśli nie ta osoba, to inna [COLOR=black][FONT=Verdana]skorzystają[/FONT][/COLOR] może domek się trafi. Dla mnie istotne było w jakim pies jest wieku, jakiej wielkości, czy staje na te łapki. Informacje były zbyt ogólne. Ale wszystkiego dowiedziałam się na PW. Betel nie ma sprawy :calus: ps. ogólnie jestem zdania, ze jeśli ktoś śledzi wątek, to znaczy, że chce pomóc psiakowi. A nigdy nie wiadomo, komu psiak bedzie domek zawdzięczał.
  19. Niestety są osoby, które na kilka godzin potrafią zostawić uwiązanego pieska przed sklepem. A potem wielkie zaskoczenie, że go ktoś zabrał. Przykładem jest dolores181 z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10832846#post10832846[/URL] Ona chce adoptować kolejnego psa :mad:
  20. [quote name='diuna_wro']Łaciaty słodziaczek, nawet jajka ma w łatki, heh:p[/quote] ej... a gdzie Ty tam pod ogon zaglądasz koleżanko??? :evil_lol: Atomek (- fajne imię :lol:) pewnie sam sie juz gubi czy to rzeczywistośc czy sen. I nie chce się budzić, zeby tego nie stracić ;) Jestem super szczęśliwa, że takie domki się zgłaszają. Czasami wizyta poadopcyjna nie jest nawet konieczna. Bardziej są to zwyczajne odwiedzinki :lol: Proszę pomóżcie mi znaleźć taki domek dla tego czarnuszka z mojego podpisu (wyrzucony z samochodu jako szczeniak, poturbowany przez samochody, zęby w ruinie i dzikusek). Ciężka sprawa, ale wierzę, że i do niego się los usmiechnie.
  21. Technik oferował się z pomocą. Czy to nie aktualne, czy tylko słowa rzucone na wiatr. Pewne jest, że Zuzia sobie sama nie poradzi. Facet ma jakieś doswiadczenie i mógłby pomóc. Faktycznie przyjeżdza do mnie inny psiak na DT, ale zrozumiałam że Malwina ma załatwione miejsce do czasu znalezienia domku u Technika. Nie bardzo wiem jakie są jego intencje, bo zdania są skrajnie różne. Jesli Malwina jak wynika z I postu miała cieczkę i jest ciężarna, to powinna na dniach lub za ok tydzień rodzić :-( Czy taki środek może dostać szczenna suka?
  22. Wszystko się uda. Pytanie tylko: kiedy? A mam przeczucie, że niebawem. Dzisiaj jadę na sterylkę z moją suczką. Akurat zdąży się podkurować do przybycia gościa ;)
  23. Nie każdy wchodzi na inne psiaki z Lubochni, więc zacytuję to co powinno się tutaj znaleźć: [quote name='gunia']To może ja się wypowiem:) Otóż Malwiny nie udało się złapać. Pojechałam do Karoli o klatkę, lecz mimo usilnych prób 4 osób nie udało się jej włożyć do naszego samochodu (jeszcze raz dziękuję Karoli oraz jej mężowi). Z Łodzi pojechaliśmy od razu do Zuzki kupując po drodze przynęte z nadzieją na złapanie suni. Niestety, spędziliśmy na polu 2 godziny, aż zrobiło się ciemno i sunia nie chciała podejść. Za to Żółtek bardzo chętnie z nami przebywał. W między czasie Zuza zadzwoniła po technika, by może udało się mu trochę uspokoić Malwinę jakimś środkiem. On przyjechał i powiedział, że jest jest już za późna godzina na taką akcję i umówi się z Zuzą telefonicznie. Dodał też, że na Malwinę ludzie się nie skarżą, tylko na Żółtego i, że ona może sobie być tam gdzie jest. Doszliśmy do porozumienia z tym facetem, że spróbuje uśpić Malwinę by ja gdzieś przewieźć (najprawdopodobniej do niego), że jesteśmy skłonni zapłacić za pobyt suni i sterylkę. Facet powiedział, że poszuka jej domu (oczywiście jak sunia się oswoi i po sterylce, to nasz warunek) i ogólnie zgodził się na takie rozwiązanie (może się wystraszył, że na miejscu nie zastał tak jak poprzednio samej Zuzki, tylko jeszcze mnie i mojego chłopaka). Będzie to jak na moje oko bardzo trudne, gdyż sunia nawet Zuzce nie daje się zbliżyć na 3 metry i znalezienie jej domu do łatwych spraw nie będzie należało, ale zawsze trzeba spróbować!!! [/quote]
  24. Przeurocza psinka :loveu:
×
×
  • Create New...