-
Posts
2443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zulugula
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='majku33krakow']ja mam pytanie:dlaczego pies lezy na po słaniu i jest skulony?[/quote] Majku, Twoje pytanie jest wyrwane z kontekstu. Pisałam, że Franek leży skulony na posłaniu, gdy nabrudzi w pomieszczeniu. Widać po tym zachowaniu, że zdaje sobie sprawę, że źle zrobił. Jednak merda delikatnie ogonkiem. Chce się przywitać, cieszy się, że mnie widzi, ale nie podchodzi. Wie, że zrobił źle. Gdy kuchnia jest czysta, Franek wita mnie radośnie podskakując. Zachowuje się więc inaczej. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']to jeszcze ja: - jak często pies dostaje jedzenie i o jakich porach? - jak często wychodzi na spacery? i nie widzę odp. na moje wcześniejsze pytania ani Rudzi...[/quote] Dostaje rano ok. 7-9 pełną miskę. Jedzonko znika partiami do ok. 16. O 18 zabieram michę. Na spacer wychodzi praktycznie o stałych porach: 8, 11, 14, 17, 20, 00. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Zulugula , czy zostały Ci jakieś pieniądze z bazarków i wpłat ? jeśli tak to proszę [COLOR=red][B][U]nie czekaj do stycznia z badaniami krwi , to nie ma sensu !!! to trzeba zrobić już a właściwie wczoraj to jest podstawa .[/U][/B] [/COLOR][COLOR=black]Na wątku Erki są deklaracje pomocy finansowej - Radek o ile dobrze pamiętam deklarował 50 zł , ja mogę wpłacić jednorazowo 20 zł .[/COLOR][COLOR=red]Bez tych badań błądzimy, szuklamy po omacku i stoimy w miejscu o ile się nie cofamy[/COLOR][COLOR=black] . Bez tych badań nie ma co zaczynać jakiegokolwiek leczenia, co z leków na wstrzymanie koopy jesli nie wiemy czym to jest spowodowane a powodów może być wiele . [B][U][COLOR=red]Kiedy możesz pojechać zrobić te badania ? .[/COLOR][/U][/B] [/COLOR] [B]Odnośnie klatki[/B] - problem z wielkością jest że nie mieści się do samochodu czy nie mieści się w mieszkaniu ? Zulugula czyli [B]Franek[/B] [B]może zostać u Ciebie tak ?[/B] Tylko pilny dom do przetrzymania Franka na okres sylwestra tak ?[/quote] Całe rozliczenie jest w II poście. Badania mogę pilnie załatwić. Trzeba jednak myśleć też o tym, że psiak nie ma gdzie jechać na sylwestra, więc hotel wydaje się być konieczny. U mnie też nie mam przyzwolenia na jego przechowywanie w związku z nieszczęsnymi koopkami. Po dzisiejszej rozmowie wywnioskowałam, że Franek może do nas wrócić jeszcze po Nowym Roku na czas zabiegów i badań. Biorę to na siebie, podobnie jak brak informowania mojej rodziny, że zabieram do nich na święta psa, który może nabrudzić :oops: Samochód w zasadzie mam. Nie mam tylko czasu i perspektyw na jego odbiór w najbliższym czasie, rejestrację i ubezpieczenie. Klatka spora, nie wiem jakie są jej wymiary po złożeniu (czy jest składana). W mieszkaniu też ciężko taki mebel na dłużej zmieścić. Problem jest nawet z wózkiem. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy'][B]chcialam zaznaczyc wazna rzecz-[/B] [B]jak biore psa na DT to NAJPIERW ROBIE BADANIA KRWI[/B] [B]a jesli sa podejrzenia kardiologiczne- robie rtg[/B] obie te rzeczy robie w jeden dzien, a wyniki sa od reki, a krew na drugi dzien. Takze tu zulugula nie zgadzam sie z Toba, nie trzeba bylo trzech miesiecy czekania na jakas tam kolejnosc badan, to sa [B]podstawowe badania ktore mialy buc zrobione juz dawno.[/B] Nie wiem, naco czekaliscie? Tu nie ma zadnej koniecznoci czekania ani zachowywania kolejnosci. To sa podstawowe badania diagnostyczne, szczegolnie krew. co do reszty dyskusji nie wypowiadam sie, nie mam ochoty sie wtracac w takie rzeczy, wiem ze pies na Dt moze byc wielkim problemem - naprawde moze, gdy robi takie rzeczy, a kwestia kto kiedy i jak o tym poinformowal to juz nie moja sprawa uwazam jednak ze kwestia diagnostyki psa- zwlaszcza przy tak powaznych problemach z psem- zostala zaniedbana. Mozna to nadrobic?[/quote] Jak to mały być??? Dlaczego wiec nikt mnie o tym nie poinformował??? Wybacz, ale zaglądam tu właśnie w celu uzupełniania swojej wiedzy. Coś co dla Ciebie jest oczywiste, nie musi być jasne i dla mnie. Skoro to taka normalna kolej rzeczy, to dlaczego każdy milczał gdy Franio do mnie przyjechał? Pies jest u mnie niecałe 2 miesiące i od niedawna ma problemy mogące wskazywać na sprawy kardiologiczne. Po paru dniach chrząkania wet raczej diagnozuje przeziębienie, zamiast zalecać prześwietlenie. Początkowo też myślałam, że to kaszel. W tym czasie nauczył się chodzić na złamanej łapce, która mogła być amputowana (diagnoza jednego z wetów) lub operowana bez większych szans polepszenia za conajmnij 1500 zł. Na początku właśnie na tym się skupiliśmy. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']O problemach z sercem pisałam ja , ze objawy tzn charczenie psa po spacerze, po przebudzeniu rano i w stanach emocji mogą świadczyć o chorobie serca . Zulugula , czy Franio miał robione badania biochemiczne , morfologię, mocz . To uważam ze jest teraz najpilniejsze bo może pomóc zdiagnozować Franka . A czy kręgosłup jest w porządku, może to jest podrażnienie jakiegoś nerwu po wypadku z tym nietrzymaniem koopy , nie wiem juz sama głośno myślę :( Dobrze że jesteś Zulugula, odpowiedz proszę na pytania dziewczyn , żeby można było organizować pomoc . [COLOR=green]Napisał [B]Dorothy[/B] [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/franio-blaga-o-miejsce-przy-domku-dt-pilne-czas-do-30-12-2008-a-122424/index40.html#post11387627"][COLOR=green][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/COLOR][/URL] [I][COLOR=green]to nie sa dolegliwosci fizyczne[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]stawiam na stres[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]sprobuje jutro pogadac z jakims specjalista od psiej duszy[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]prosilabym zulugule o list na pw taki tylko do mojej wiadomosci z dokladnym opisem zachowan Franka, klopotow z nim, badan ktore przeszedl (skad podejrzenie nosowki przebytej?) , diety (czy kupy za dnia tez sa rzadkie?) [/COLOR][/I] [I][COLOR=green]i wszelkich waznych informacji o jego zachowaniu.[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]Trzeba wiedziec czy jest szansa na wyprostowanie go, taka wiedza przyspieszy znalezienie mu miejsca i zabranie od zuluguli.[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]Nikt nie wezmie psa - niewiadomej. Trzeba sprobowac choc snuc domysly.[/COLOR][/I] [I][COLOR=green]Czekam.[/COLOR][/I] Najważniejsze jest zebyś dokładnie podała jakie badanie miał zrobione Franek , bo na gdybaniu bez badań żaden wet nie zdiagnozuje go . Trzustka, wątroba, nerki , jeśli coś z nimi nie tak wyjdzie na profilu biochemicznym . A z zębami umknęło nam że pisałaś o leczeniu i obkurczaniu dziąseł , to prawda .[/quote] Franio miał robione badania kału na obecność pasożytów. Wynik negatywny. 3 wetów zalecało takie właśnie badania. Następnie po konsultacji z wetem (od Eweliny), miałam zrobić psu test na niewydolność trzustki. Szukałam w wielu aptekach i nikt o czymś takim nie słyszał. Prosiłam o pomoc kolege po farmacji. Bez pełnej nazwy nie mógł dla mnie testu zdobyć. Prosiłam weta o pełną nazwę testu. Miał zadzwonić do kolegi z tym pytaniem. Nie oddzwonił. Widocznie nikt nie mzna nazwy. Wet polecał zrobić test zamiast badania krwi. Dlatego niue było ono wcześniej wykonywane. Po konsultacji i wizycie u innego weta, Franek miał zalecone badanie krwi lecz dopiero po paru dniach od zmiany diety. Miałam obserwować, czy następują zmiany. Nie wiadomo było na co robić to badanie. Zmiany po karmie są: pies nie wymiotuje, ma norm,alne stolce. Nie wiem czy problem jego czystości uda się załatwić za pomocą badania krwi. Kręgosłup wydaje się być w porządku. Nie wiem jak pobrać siuśki na badania :cool1: Żaden wet nie zalecał takiego badania. Odnośnie dolegliwości psa słyszałam wiele skrajnych opinii: stan zapalny zębów, stres, sadolin, zmiany ponosówkowe, obrażenia wewnętrzne po wypadku, ciało obce... 4 wetów nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiezi dot. przyczyny. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Zulugula - ponieważ np. ja nie bardzo mam czas studiować watku czy mozesz mnie i innym (bo może znajdzie się jednak ktoś kto będzie chciał Frania uratować) odpowiedziec na pytania - co konkretnie jest psu - i na jakiej podstawie taka diagnoza [COLOR=blue]charczenie/trzeba wykonać prześwietlenie (może to być przeziębienie), nie zachowuje czystości w domu/brak diagnozy, złamana lapka/zdjęcie, zniszczone zęby/bez diagnozy widać[/COLOR] - czy nie zachowuje czystosci od początku (bo chyba wcześniej były raczej pełne optymizmu zdania na jego temat), czy zdarza mu się to w dzień, codzień [COLOR=blue]problem występuje od początku. Pierwotnie zakładałam, że przyczyną jest rozwolnienie. Człowiekowi też jest wtedy ciężko :oops: Koopy normalne, a problem pozostaje. Początkowo załatwiał się też w dzień i bardzo często w nocy. Teraz średnio co drugą noc jest brudno.[/COLOR] - co było z zębami dokładnie - może jakiś stan ropny przyczynił się do innych kłopotów - jak u człowieka... [COLOR=blue]Zęby mają kolor brązowy, żółty, pomarańczowy, beżowy - to na pewno nie stan ropny jest przyczyną - niewłaściwe leki lub nosówka[/COLOR] - na jakiej podstawie ma stwierdzone problemy z sercem? - było ekg, rtg? [COLOR=blue]Pies nie ma stwierdzonych problemów z sercem. To są podejrzenia na podstawie niedawno zaobserwowanych objawów (charczenie pod wpływem emocji).[/COLOR] - czy od czasu, gdy psiak jest u ciebie nie można było pobrać mu krwi np. na próby wątrobowe, enzymy trzustkowe skoro były problemy natury ..pokarmowej? [COLOR=blue]Badanie było zalecane po zmianie diety. Czyli miało być wykonane w zeszłym tygodniu. Mam ZLA na nieobecność u weta :p[/COLOR] Postawiłaś nas jak już pisałam w sytuacji, z której tak naprawdę nie widzę w tej chwili wyjścia poza 2 wyjsciami, o których pisałam...co innego zapewnić psu opiekę na parę dni jak to miało byc najpierw, a co innego zapewnić mu cokolwiek od zaraz...[/quote] Z opieką na parę dni też są spore problemy. A czas leci. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='betel'] Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że sucha karma stosowana w przypadku psa, który nie może gryźć - też może spowodować dolegliwości żołądkowe.[/quote] Wet nie potwierdza tych informacji. Przyczyną jest zapewne rodzaj spożywanej karmy, a nie ich stopień twardości. Franio obecnie otrzymuje suchą karmę dla psów z problemami żołądkowymi. To dało dobre rezaultaty, o czym już wiele razy wczeniej wspominałam. Wet poinformował mnie też, że gdyby psiak miał usunięte wszystkie zęby, to nadal mógłby spożywać suchą, drobną karmę. Psy mają bardzo twarde dziąsła, a poza tym potrafią połykać pokarm, bez potrzeby przeżuwania. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']to nie sa dolegliwosci fizyczne stawiam na stres sprobuje jutro pogadac z jakims specjalista od psiej duszy prosilabym zulugule o list na pw taki tylko do mojej wiadomosci z dokladnym opisem zachowan Franka [COLOR=#0000ff]jakie zachowania masz na myśli?[/COLOR], klopotow z nim[COLOR=blue] oprócz załatwiania się w domu, brak problemów[/COLOR], badan ktore przeszedl (skad podejrzenie nosowki przebytej?) [COLOR=blue]zęby mogą wskazywać, że pies miał nosówkę. Przyczyną takiego stanu uzębienia mogą też być niewłaściwe leki, które mu podawano w przeszłości - info od weta[/COLOR], diety (czy kupy za dnia tez sa rzadkie?) [COLOR=blue]już nie są rzadkie. Załatwia się normalnie.[/COLOR] i wszelkich waznych informacji o jego zachowaniu. [COLOR=blue]łagodny, przyjacielski, towarzyski, zachowuje się jak duży szczeniak, radosny, wesoły, uległy[/COLOR] Trzeba wiedziec czy jest szansa na wyprostowanie go, taka wiedza przyspieszy znalezienie mu miejsca i zabranie od zuluguli. Nikt nie wezmie psa - niewiadomej. Trzeba sprobowac choc snuc domysly. Czekam.[/quote] .............................................................. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[COLOR=black][FONT=Verdana]Jeden przyjmując ps na DT robi mu badania krwi, inny kieruje na sterylkę, a jeszcze inny nic nie robi, tylko szuka domu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wymagaj więc ode mnie, że mam błyszczeć wiedzą z jakimi problemami pies będący pod opieką innych może do mnie trafić. Kto mógł na początku wiedzieć, że zaczną się pojawiać coraz to nowsze sprawy. Ja mojej suce do tej pory nie robiłam badania krwi, bo stan zdrowia tego nie wymagał. Pisałyście, że badanie krwi kosztuje 150 zł. Wtedy jeszcze skarbonka Frania wynosiła "0" zł. Nie wymagaj ode mnie ponad stan. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli ktoś z Was uważa, że jest w stanie szybciej i lepiej się psem zaopiekować, to dlaczego nie oferuje tutaj konkretnej pomocy???[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie moja wina, że mam małę dziecko, które często choruje i wymaga opieki. Nie jestem winna temu, że właśnie mam zapalenie ucha środkowego i w konsekwencji problemy ze słuchem. Powinnam leżeć w łóżku, a załatwiam sprawy Franka. Ktoś potrafi lepiej się nim zająć, kontynuować rehabilitację łapki, zrobić mu badania, prześwietlenie, udać się na zabieg zamiast odbierać mu życie? Proszę bardzo - Franio czeka.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli chcecie, to jutro mogę mieć pełną kalkulację kosztów jego leczenia. Czy jest ktoś w stanie dołożyć do jego skarbonki? Zapewne wyjdzie więcej. A potem pozostaje kwestia jego zamieszkania. Kto podejmie się nauki czystości psa we własnym domu??? [/FONT][/COLOR] -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]A teraz do rzeczy: [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dzisiaj byłam z psem u weta. Został odrobaczony i dokładnie obmacany. Nie ma powiększonych migdałków i wyczuwalnych problemów z jelitami. Wet zaproponował, że w styczniu na koszt Gminy wykona wszystkie potrzebne badania i zabiegi: badanie krwi, porządek z ząbkami, ewentualne problemy z sercem + wątrobą. To wszystko może kosztować nawet kilkaset złotych. Rozmawiałam na ten temat w domu i nie było sprzeciwu. Franek może więc u mnie zostać do stycznia, gdzie będzie leczony i diagnozowany. Tymczasem Franek ma zażywać Immodium (zatrzymujący). Są też preparaty do spryskiwania, które działają uspokajająco. Nie zauważam jednak jego stresu. Dzisiaj dwa razy wskoczył mi jak kot na kolana. Wcześniej wytrzymywał zaledwie parę minut. Czuł się bardzo niepewnie. Chciał jak najszybciej zejść. Tym razem sam się przytulał i nie spieszyło mu się na podłogę. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie widzę jednak propozycji na przechowanie psa przez okres Sylwestrowy. Jak widać, brak czystości w domu nie tylko mi wydaje się problematyczny. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Franek wciąż robi koopę w domu. Przedwczoraj załatwił się wieczorem (jeszcze przed zamknięciem) prosto do buta mojego dziecka. Na szczęście weekend i mały nie musiał iść do przedszkola. A zresztą nie wiem jak wiele matek ma taką tolerancję, żeby wyjmować zabawki swojego dziecka z psich odchodów, znajdujących się na dywanie w dziecięcym pokoju. Tego samej nocy Franek narobił też w kuchni. Jedna noc spokoju i dzisiaj znowu miałam sprzątanie. Zamiast oskarżać mnie za psi problem, proponuję troszkę empatii. Zastanówcie się, jak to jest kłaść się spać trzymając mocno kciuki, żeby dzisiejsza koopa była tą ostatnią. I budzić się następnego dnia z nadzieją, że jest czysto, a potem obrywać, za swoją naiwność.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Franek przeważnie robi koopę w nocy. Sporadycznie w ciągu dnia. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy w tym samym pomieszczeniu, czy też nie. Wybrał sobie pewne miejsca i tam się załatwia. Gdy nie był zamykany, wychodził po cichu do innego pokoju, robił koopę i wracał na posłanie. Z moich obserwacji wynika, że ma kryzys pomiędzy godziną 2 a 5 nad ranem. Franio nie zapowiada chęci wyjścia na zewnątrz swoim zachowanie. Zwyczajnie wstaje, napina się i tyle. Gdy nabrudzi jest mocno speszony. Wita mnie merdając ogonkiem, ale leży skulony na posłaniu. Jego koopy są normalne. Nie ma już rozwolnienia. Czy mam jeszcze coś na ten temat dopowiedzieć? Proszę o pytania, bo mi nic więcej nie przychodzi do głowy. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Doroty, piszę na forum, żeby dla wszystkich było wszystko jasne. Jeśli masz jakąś radę, to będę wdzięczna.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]PS.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie mam możliwości pojechać po klatkę. Z tego co wyczytałam, to nie jest ona mała. Czy jest coś mniejszego, gdzieś w okolicach? [/FONT][/SIZE] -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[COLOR=black][FONT=Verdana]Zaproponowałam DT psu, który był potrącony w lipcu przez samochód. Pies był pod Waszą opieką. Tak długo cierpiał i nikt nie udzielił mu pomocy. Może właśnie wtedy lepszym wyjściem byłoby jego uśpienie. Franio przyjechał do mnie z problemami żołądkowymi. Wymioty + max. rozwolnienie. Już w samochodzie MaJa 75 nie mogła wytrzymać, bo psiak miał „tylko” gazy. U mnie przy pierwszych próbach załatwienia się (oczywiście w domu), walił z rozbryzgiem po szafkach. To nie było nic normalnego. Pisałam o tym na wątku. Po wizycie u weta, ustaliliśmy, że przyczyną może być wszystko, ale najbardziej prawdopodobny wydaje się stres + podany przez Was sadolin. Kuracja lekami przyniosła skutek, ale krótki. Następnie długo trwało dobranie odpowiedniej karmy. Jak możesz mieć więc do mnie pretensje, o to co sama w Kielcach zaniedbałaś??? Czy nigdy nie zauważyłaś, że w miejscu gdzie przebywają wasze psy, są wymioty + rzadka koopa??? Gdyby Franio wcześniej odwiedził weta, nie byłby karmiony kurczakiem, który powodował jego dolegliwości. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Franio jest u mnie i ma się coraz lepiej. Podaj choć jeden argument, który potrafiłby usprawiedliwić Twoją chęć śmierci dla niego??? Ten pies nie po to tyle w życiu przecierpiał, żeby w momencie poprawy pozbawiać go szansy na życie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To czy Franio będzie u mnie nie zależy ani od Ciebie, ani też ode mnie. Nie mieszkam sama, więc muszę się liczyć ze zdaniem innych mieszkańców. Argument dot. Twojego psa, który śpi w Twoim łóżku, mimo iż ma problem z pęcherzem bynajmniej nie przekonałby mojego przyjaciela. To nie jest dla mnie wyznacznik miłości do zwierząt i możliwości poświęcenia. Dla mnie to kwestia higieny. Prawda jest taka, że nie każdy pies musi mieszkać w domku, żeby był szczęśliwy. A jeśli się do tego nie nadaje, to trzeba go uśpić. Nie wiadomo, jak będzie wyglądała sprawa jego czystości w przyszłości. Mam nadzieję, że uda się to uregulować. Nie możecie jednak mieć do mnie pretensji o to, że nie mogę zatrzymać u siebie psa, którego zabrałam na leczenie łapy, a mam w konsekwencji całą kuchnię w odchodach. To nie jest komfortowa sytuacja dla nas. Już zapomnieliśmy o porannych śniadaniach, kawie. Jestem pewna, że wielu mężczyzn ma właśnie taki punkt widzenia tej sytuacji. A jeśli ktoś z Was ma wielki dar przekonywania, to podam jego nr. tel. na PW. [/FONT][/COLOR] -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='betel']... A jeśli chodzi o słowa dotyczące uśpienia Frania . To nie jest propozycja tylko stwierdzenie , że w sytuacji braku domu może być to OSTATECZNOŚĆ, którą trzeba sobie uświadomić. A jeśli chodzi o stan Frania to w zasadzie nic nie wiadomo . Poza szczepieniem i zaczipowaniem oraz prześwietleniem nie ma żadnych danych doczacych jego stanu zdrowia, nawet sprawa zębów nie została załatwiona. Informacje są bardzo niespójne czytałam o podejrzeniu ,że pies ma słabe serce , kłopoty z trzustką . A teraz okazuje sie, że jest zupełnie zdrowy tylko delikatny i jedyny jego problem to kłopoty żołądkowe. Mogę zrobić Franiowi Allegro - tylko muszę napisac całą prawdę , a jaka ona właściwie jest?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Betel, wydawało mi się, że jesteś na tym wątku od początku i interesujesz się czynnie stanem zdrowia Franka. Wygląda jednak na to, że Twoje wizyty ograniczyły się tylko do "hopania". Czego chcesz się dowiedzieć o stanie zdrowia Frania? Mam Ci podać gotową diagnozę? Zgadywać, tak???[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wiem, że nie zależy Ci na życiu tego biedaka, więc pewnie oddałabyś Franka na wyrwanie "wszystkich" zębów, bez wcześniejszego badania, czy obudzi się z narkozy. Może problem sam by się rozwiązał... [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zaledwie parę stron wcześniej pisałam na czym stanęło. Nie zadałaś sobie jednak trudu, żeby dotrzeć do źródła. Powtarzam więc: Frania ząbki były leczone rutinoscorbinem. To obkurczyło dziąsła, złagodziło stan zapalny. Pies ma jeszcze jakieś zęby do usunięcia. Jeden z przodu się rusza. To weterynarz podczas zabiegu zadecyduje, co można zostawić, a co trzeba usunąć. Wydaje mi się jednak, że sporo ząbków zostanie. Wyglądają okropnie, ale ważne, że pies ich używa; obgryza kości, przysmaki, suchą karmę. Weterynarz utwierdził mnie w przekonaniu, że pies nie musi otrzymywać do jedzenia papek. Po zmianie pokarmu poprawiły się jego koopki. Franio przestał wymiotować. Badania krwi miał mieć wykonanie gdy poobserwuję jego stan po zmianie karmy. Niestety choroba mojego dziecka, a potem moja uniemożliwiła mi wykonanie badań w zeszłym tygodniu. O internecie też pisałam: mam aktualnie ograniczony dostęp. Franio może mieć usunięte ząbki, gdy zostaną wykonane badania wykluczające chorobę związaną z sercem (wciąż chrząka) oraz wątrobą. Nie jest wykluczone, że Franek bez tych badań mógłby nie ujść z życiem z narkozy. Aby upewnić się czy pies nie ma chorego serca, trzeba prześwietlić klatkę piersiową. W celu ustalenia ewentualnych problemów z wątrobą, musi być pobrana krew. Te wszystkie działania mają pewną kolejność. Zajmują troszkę czasu. I nie wymagaj ode mnie, żebym zrobiła coś w takim tempie, jakie Ty uważasz za stosowne. Pozwól, że będę opierała się na radach specjalisty. A skoro nic o Franku nie wiesz, to nie zadawaj sobie trudu, żeby wprowadzać inne osoby w błąd. [/FONT][/COLOR] -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
zulugula replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
To nie chodzi o kolejny DT, tylko o jakieś miejsce w kojcu. Inaczej Franio powtórzy swoją historię. No chyba, że ktoś jest w stanie tolerować jego odchody. Jest jeszcze czas wypróbować klatkę. Jednak nie wiem, kto jest w jej posiadaniu. Nie oddam go do schroniska, nie pozwolę na uśpienie. Do mieszkania raczej sie nie nadaje. A ja nie mieszkam w domu lecz w bloku. -
Frania nie trzeba usypiać. Jeśli jego problem związany jest ze zdrowiem, a nie z wychowaniem, to może mieszkać przy domu. Nie dopuszczę do tego, żeby teraz stracił życie. On wychodzi na prostą, jest młodziutki i ma jeszcze przed sobą całe życie. Ma też gęste futerko, więc może mieszkać poza domem. Zresztą u mnie w mieszkaniu najczęściej wybiera spanie na gołej podłodze. Widocznie na posłaniu ma zbyt gorąco. Franek ma czas do 30/12, więc jest czas, żeby spróbować z klatką. Ale kto pożyczy???
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Eruane podejrzewam niestety, że to jednak nie o wychowanie chodzi. Zdarzyło się parę razy, że i własne posłanie miał obsrane :flaming: Miałam już raz wcześniej na tymczasie dorosłego psa z takimi problemami (z pseudohodowli, gdzie załatwiał się i spał w tym samym pomieszczeniu). Po paru dniach już wiedział, że mieszkanie, to nie miejsce na takie potrzeby (a robił zarówno koopę jak i siku w domu). Franio nigdy nie nasikał w mieszkaniu. Eruane czy nie uważasz, że gdyby to było związane z jego wychowaniem, to przy okazji obsikiwałby ściany? Czy te psy o których piszesz, też tylko robiły koopę w domu, a siku na zewnątrz? To właśnie nie daje mi spokoju. Bardzo chcę wierzyć, że to jest do nauczenia, ale mój rozum zaczyna to wykluczać. Wiem, że w nocy też czasami trzeba z psem wyjść. Gdy moja suka była po sterylce, to co godzinę wychodziliśmy (budziła mnie). Jednak Franio nie piszczy, że ma taką potrzebę. On po ciuchu nawali i dopiero gdy wstajemy rano lecimy zestresowani zobaczyć, co się wydarzyło. Gdyby dawał jakiś znak, to na pewno poszedłby na spacer (nawet o 3:00). Teraz jest zamykany, więc i tak nie mamy z nim przez noc kontaktu. Wcześniej upodobał sobie dywan. Niestety salonu nie da się zamknąć, a Franio potrafił sforsować wszelkie zabezpieczenia. Dywan już stęchlizną śmierdzi (podobnie jak całe mieszkanie). W pokoju dziecięcym niestety nawet plamy nie chcą zejść z dywanu. Jest mi strasznie przykro. Gdyby nie to, to Franio mógłby bez stresu zdrowieć i rozglądać się powoli za tym najlepszym domkiem. Postawił nas jednak w ciężkiej sytuacji. Nikomu z nas nie przeszkadza towarzystwo drugiego psa w domu. Jednak jego przypadłość zaczyna paraliżować nam życie. Często rano jesteśmy spóźnieni do pracy, bo doprowadzenie mieszkania do ładu zajmuje sporo czasu. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Jednak nie widzę żadnych efektów pracy. On chyba tak już ma i nie da się tego zmienić. To chyba od niego niezależne. Nie potrafię nic na to poradzić, a moje argumenty wobec partnera już nic nie dają. Wcześniej po cichu sprzątałam mieszkanie i o niczym nie wiedział. Franio jest jednak u nas już tak długo, że nie da się tego ukryć. Kto pożyczy klatkę???? Kto pomoże w ogłoszeniach???? -
Allegro Rotki już się zakończyło. Był jeden obserwator, ale 0 telefonów. Czy może koś wznowić allegro? Tylko błagam, dajcie jakieś fajne zdjęcia. Nie możemy z niej robić wiecznej męczennicy.
-
Grisiak jest prawdziwym farciarzem, że trafił w swoim życiu na tak wspaniałe osoby. Wiosna jesteście cudowni!!! Ocelot, tobie też ma za co dziękować. Praktycznie swoje życie. Dobrze, że Grisiak nie ma takiej presji z zamieszkaniem. Nie ma co ukrywać, że 3-łapki mają gorzej. Jednak on jest tak uroczy, piękny, że ten mały uszczerbek powinien być przycmiony jego urokiem. On nawet bez tej jednej łapki jest prawdziwym przystojniakiem.
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
zulugula replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=3]Słuchajcie, niestety nie mogę dłużej gościć u siebie Frania. On nie potrafi zachować w domu czystości. Najprawdopodobniej nie jest to kwestia wychowania lecz jego problemów z żołądkiem. Franio nigdy nie nasikał w mieszkaniu, ale zdarza mu się co parę dni narobić (zwłaszcza w nocy). Wie, że źle robi. To go zwyczajnie przerasta. Proszę o pomoc w znalezieniu miejsca przy domku dla niego lub kojca na dalszy DT. Franio ma czas do 30-12-2008. Gdyby nie to, to Franek byłby ideałem. Jest posłuszny, łagodny jak baranek, towarzyski (w stosunku do ludzi i innych zwierząt), przyjacielski, uwielbia dzieci, szybko się uczy, a ma zaledwie ok 11 miesięcy. Jestem bezsilna :-( [/SIZE][/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/franio-blaga-o-miejsce-przy-domku-pilne-czas-do-30-12-2008-a-122424/#post11034139"][COLOR=#000000]Franio błaga o miejsce przy domku. PILNE!!!! Czas do 30-12-2008[/COLOR][/URL] -
[SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana][B]Słuchajcie, niestety nie mogę dłużej gościć u siebie Frania (jeden z podopiecznych Erki). Franio nie potrafi zachować w domu czystości. Najprawdopodobniej nie jest to kwestia wychowania lecz jego problemów z żołądkiem. Franio nigdy nie nasikał w mieszkaniu, ale zdarza mu się co parę dni narobić (zwłaszcza w nocy). Wie, że źle robi. To go zwyczajnie przerasta. Proszę o pomoc w znalezieniu miejsca przy domku dla niego lub kojca na dalszy DT. Franio ma czas do 30-12-2008. Gdyby nie to, to Franek byłby ideałem. Jest posłuszny, łagodny jak baranek, towarzyski (w stosunku do ludzi i innych zwierząt), przyjacielski, uwielbia dzieci, szybko się uczy, a ma zaledwie ok 11 miesięcy. Jestem bezsilna :-([/B][/FONT][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/franio-blaga-o-miejsce-przy-domku-pilne-czas-do-30-12-2008-a-122424/#post11034139[/URL]
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Niestety opieka nad Franiem mnie przerasta. Dzisiaj znowu cała kuchnia zafajdana. Wszystko w zasięgu jego łap było upaprane w g... Franek roztrajtał to dokładnie. Blaty nawet były brudne, bo widocznie chciał się przekonać, czy nie ma tam żadnego smakołyka. A do tego na porannym spacerze Blanka się "wyperfumowała". Mój chłop mówi, że nie jest w stanie psychicznie znieść jego obecności. Po dzisiejszym poranku, powiedział mi, że odczuwa coraz większą niechęć do zwierząt w ogóle, choć rozumie, że pies chory i nie ma do niego żalu. Czuje do niego obrzydzenie i nie pozwoli na to, żeby z kuchni robić oborę. Franek nie może do mnie wrócić w Nowym Roku. Nie powinien mieszkać w domu. I chyba częste spacery mu nic nie pomogą. Musi mieszkać na zewnątrz. Przykro mi. Nie wiem co dalej... Chyba powinniśmy jak najszybciej znaleźć mu nowego opiekuna, DT (kojec) lub hotel. Do tego czasu postaram się jak najwięcej zdziałać z jego zdrowiem. Jestem załamana :-( Wczoraj w nocy obudziłam mojego przyjaciela, żeby wyszedł z psami (jestem chora), aby nie nabrudziły. To chyba najbardziej go wkurzyło. Rano to on musiał kąpać Blankę, bo ja sprzątałam kuchnię. Po prostu sytuacja nas przerasta. Chciałam jeszcze zaznaczyć, że Franio ma tylko problem z qpkami. Nigdy nie nasikał w mieszkaniu. Wydaje mi się, że to nie jest kwestia wychowania lecz jego zdrowia. Podawania łapy, siad, leżeć nauczył się w ciągu paru minut. Marcik wielkie dzięki. -
[COLOR=black][FONT=Verdana]Słuchajcie, jest możliwość leczenia bezdomnego psa na koszt urzędu gminy, gdzie został znaleziony. Darmowe leczenie obejmuje psy, które zostały znalezione w danym rejonie, są przyjęte na dom tymczasowy, przy czym ich leczenie ratuje im życie. W tym roku może już nie być pieniążków w budżecie przewidzianych na ten cel, ale w styczniu na pewno będą. Warto zgłosić się do gminy i przedstawić problem. Jak odmówią pomocy to w innej. Do skutku. Lecznica weterynaryjna, która ma podpisaną umowę z gminą też może pomóc. Leczenie jest długotrwałe i pewnie kosztowne. [/FONT][/COLOR]
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaJa 75'] Zulugula czy któraś z ciotek na początku wątku nie deklarowała sylwestrowego tymczasu???[/quote] Sylwestrowego tymczasu chyba nieeee. Nie przypominam sobie. Marcik oferowała się z przenocowaniem Frania od czasu do czasu w razie potrzeby, ale nie w Sylwester. -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
zulugula replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
[COLOR=black][FONT=Verdana]Nie zauważyłam, żeby Franio po Bricie częściej się załatwiał. To raczej poszło w drugą stronę. Wcześniej miał rozwolnienie i wymiotował. Teraz jest dobrze. Wcześniej zajmowało mu to więcej czasu, teraz idzie sprawniej. Ta karma też jest dla alergików i psów z nadwrażliwością pokarmową. Do karmy nie mam zastrzeżeń. Widzę sporą poprawę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Royal Canin Hepatic kosztuje za [B][FONT=Verdana]1,5 kg[/FONT][/B][B][FONT=Verdana] 50 zł[/FONT][/B]. Brit Care Adult Salmon & Potato kosztuje za [B][FONT=Verdana]3 kg[/FONT][/B][B][FONT=Verdana] 47 zł[/FONT][/B]. Różnica w cenie jest bardzo duża. Niestety nie jestem w stanie pokrywać kosztów utrzymania Franka na Royalu. Brałam też pod uwagę, że nie tylko ja mogłabym mieć z tym problem. Jeszcze nie wiemy do kogo Franio trafi. Życzę mu jak najlepiej, ale wiem, że w ramach oszczędności, przyszły właściciel może się pokusić na zmianę karmy z Royala na np. Darlinga. Dlatego od początku starałam się zapewnić mu odpowiednią karmę, ale w przystępnej cenie. On i tak ma mniejsze szanse na adopcje. Czy uważacie, że powinnam zakupić ze skarbonki Frania Royala? [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od czasu do czasu kupowałam 1-2 kg Royala, ale to zbyt mało, żeby nastąpiła widoczna poprawa. Nie wiem też co to dokładnie było (worek foliowy karmy z jagnięciną na wagę z zoologicznego). Po Eukanubie wymiotował. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Badanie krwi postaram się zrobić w przyszłym tygodniu. Najpierw musiałam czekać na efekty zmiany diety, a teraz jestem chora (w domu szpital). Franek nie wymiotuje i nie ma rozwolnienia. Ilość kup bez większych zmian. Jakość lepsza Mam więc o połowę sprzątania mniej. Już drugi dzień nie załatwił się w mieszkaniu. W nocy jest czysto od ok. 5 dni. To może mieć też związek z tym, że zabieram mu miskę o 18:00. Ostatni spacer ok. północy. Mam nadzieje, że wziął sobie to do serca i tak już zostanie. Czekać więc jeszcze troszkę, klatka, czy jak? [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rudzi-Bianca otrzymałam przelew otrzymałam dzisiaj. Dzięki!!![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=5][B]Błagam, pomóżcie mi znaleźć kogoś, kto przytuli Frania w Nowy Rok. [/B][/SIZE][/FONT]