Jump to content
Dogomania

zulugula

Members
  • Posts

    2443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zulugula

  1. Jeszcze nie wiem komu gratulować (poza Frankiem oczywiście). Z wrażenie nie dopytałam się skąd Państwo wiedzą o Franusiu. Jedno jest pewne, Franka domek to zasługa nas wszystkich. Co z jego skarbonką? Jest jakaś uboga bieda bez pomocy w potrzebie?
  2. Państwo zabrali całą grubą kopertę jego badań. Oglądali zdjęcia złamanej łapki, słuchali uważnie na czym ma polegać dalsza rehabilitacja, co robić gdy ma rozwolnienie, co może jeść, a czego nie. Byli zauroczeni Frankiem i nic im nie przeszkadzało. Nie chciałam im go "wciskać". Gdybym miała pewne wątpliwości, to powiedziałabym, żeby się jeszcze parę dni zastanowili i zadzwonili. Ja jednak widziałam jakie mają podejście do zwierząt. Zresztą byli sprawdzeni przez moją Blankę. Skoro ona od razu się do nich przytulała, to wiedziałam, że będzie dobrze. Franek bedzie w ciągu dnia pod stałą opieką teściowej i jej kota (Pani rok temu rozstała się ze swoim psiakiem - starość). W domu jest dziecko. Państwo szukali już psiaka w schronisku, ale nie wzieli żadnego, bo nie wiedzieli jaka będzie reakcja psa na dziecko. Na Franka będzie też miała oko moja sąsiadka - jej rodzice mieszkają po sąsiedzku :razz:
  3. Wybaczcie, wolałam w ten sposób :oops: Za dużo już złudnych nadziei było. Państwo przyjechali (całą rodzinką, łacznie z teściową) tylko obejrzeć Franka. Nie mogli wracać bez niego :lol: Franek wiedział co się święci. Był bardzo smutny. On ma nadzwyczajną intuicję. Głuptasek nie wie, że to najszczęśliwszy dzień w jego życiu. Ależ mi się już za nim teskni... Blanka gdy wracaliśmy sami ze spacerku, zapierała się oglądała za siebie. Nie chciała wracać bez niego. Za ok 2 tygodnie znowu psiaka zobaczę, bo razem jedziemy na szczepienia.
  4. Marcik, mam dla Ciebie złą wiadomość: Franek nie przyjedzie do Ciebie na walentynki... bo właśnie pojechał do nowego super fajnego domku w Warszawie :multi:
  5. Franek będzie miał w tym tygodniu komplet szczepień. W ogóle chłopak jest już kompletnie "zrobiony". Domek i szczęśliwe życie...
  6. Niestety nikt nie dzwoni :shake: Mam nadzieję, że to Pani z Warszawy. Franek miał wczoraj zdjęte szwy. Wszystko pięknie się zagoiło. Gdy wracalismy do domu, mógł pierwszy raz od dłuższego czasu swobodnie pobiegać. Był bardzo szczęśliwy. W domu, już do końca dnia bawił się z Blanką.
  7. To chyba faktycznie od psa zależy. Jestem przekonana, że z "wykałaczek" mojej suki, też trepki spadłyby. Jednak Franek ma takie płetwy jak wielki pies ok 5,5/7 :cool3: Franek sam wkłada głowę w kołnierz :evil_lol: Pewnie myśli, że mu do "twarzy" ;)
  8. Nic z tego nie bedzie. Pan się nie odzywa, a wspominał coś o innej suczce :cool1:
  9. [quote name='kometa']Zadzwoniła do mnie Pani z już nieaktualnego ogłoszenia. Pani jest po stracie swojęgo psiaka z powodu nowotworu kosci. [FONT=Arial][SIZE=4]pies, wilkopodobny, czarny, mlody, do dzieci ok (przychodzi czasem w odwiedziny wnuk), blok w wawie, max do kolan[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]To namiary na Panią (prosze się koantaktować bezpośrednio z nią)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4][EMAIL="bkaminska54@wp.pl"]bkaminska54@wp.pl[/EMAIL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]0-512 501 172[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/quote][/SIZE][/FONT] Może warto spróbować?
  10. Niestety ta osoba z Bydgoszczy poszła po najmniejszej linii oporu - nie odbiera telefonów ode mnie :p Marcik, czy ta Pani z Warszawy się odezwała? Jestem przekonana, że Franek na wiosnę będzie już swobodnie biegał na 4 łapkach. Może nawet nie bedzie widać, że coś nie tak z tą łapką. Podaję Frankowi różne rodzaje karmy, niekoniecznie lekkostrawne. Wszystko jest ok. Rozwolnienie jest gdy zje kurczaka lub coś mlecznego np. resztki kaszki manny. Jednak po białym serku wszystko jest ok. Gdy zje kurczaka w minimalnej ilości, to też problemu nie ma. Kupię jakiś pokarm z kurczakiem i sprawdzę jak na to reaguje. W każdym bądz razie jego rozwolnienie jest chwilowe; jedna koopka lub jeden dzień. Nie podaję mu nawet tabletek. Wszytko pięknie samo przechodzi, a Franek nie brudzi w domu. Być może z czasem będzie lepiej.
  11. SBD nie udało mi się odnaleźć allegro barakuda. Marcik, bardzo Ci dziękuję. U mnie w zoologicznym nic takiego nie mają.
  12. [CENTER][SIZE=6]Baner małej:[/SIZE][/CENTER] [CENTER][url="http://www.dogomania.pl/forum/f28/nela-od-szczeniaka-w-schronisku-pogryziona-zbieramy-kase-do-hotelu-89576/"][img]http://img403.imageshack.us/img403/5053/stopnelabanerrv9.jpg[/img][/URL][/CENTER]
  13. Ponoć do poniedziałku jest za granicą. Nie odbiera telefonu. Marcik - dobre hasło "kampanii adopcyjnej" naszego Franczeska :loveu: Chyba nie pisałam, że Franek jest bardzo spontaniczny: gdy się na niego patrzę i spotkają się nasze spojrzenia, to Franek z radości potrafi w błyskawicznym tempie znaleźć się na moich kolanach. Co rano nie może się powstrzymać, żeby nie wskoczyć do mojego łóżka. Wystarczy że tylko ruszę nogą, a on już jest przy mnie i się cieszy, że zaraz będzie spacerek. Gdy go głaszczę, to porusza każdym skrawkiem swojego ciała: kręci się wierci, sapie, uśmiecha... Na spacerach, gdy go przywołam, to biegnie do mnie z ogonem rozmachanym na około jak śmigiełko. Podskakuje przy tym śmiesznie na wszystkich łapkach, zarzucając tylnimi w górze. Wierzga jak młody byczek. Jest niesamowicie zabawny :lol: Franek dzięki kastracji ładnie uskutecznił rehabilitację. Teraz nie tylko chodzi na wszystkich łapkach (choć jeszcze troszkę okrakiem), ale zaczął delikatnie zginać chorą łapkę. Momentami nie widać, że mu coś dolega. Łapki bolą go od soli, którą są posypywane chodniki. Czasami piszczy z bólu i siada, podnosząc na przemian łapki do góry. Staram się go prowadzać po trawniku, ale tuż przed wejściem do bloku musi przeżywać tortury. Chciałam zlicytować na bazarku buciki - niestety nie zdążyłam na odpowiedni rozmiar :oops: Franek jest cudowny. Przez cały czas chodzi w kołnierzu, bo go wycięte j.. swędzą ;) I nie protestuje. Mądrala gdy rozkładam szelki na podłogę, i nawołuję do spaceru, to już sam łapy wkłada. W ogóle można z nim uciąc sobie pogawędkę. Psiak błyskawicznie uczy się yyyyy... polskiego :razz: To już nie chodzi o to, że zna znaczenie słów, o którcy wspominałam wczesniej + zostaw, spokój itp. On często wpatruje się w nas podczas rozmowy. Staramy się stosować synonimy, ale bywa, że Franek wie o co chodzi. Poza tym, Franek jest dośc rozmowny. Mruczy, wyje, powarkuje, rzadziej szczeknie. Wszystko oczywiście pod naszym adresem i z merdającym ogonkiem. Dzisiaj ja na niego powarczałam - był zaskoczony. A gdy zaszczekałam - zwiał :evil_lol:
  14. Psiaki były chore. Jeden miał padaczkę i był juz nawet w niemczech leczony - jednak bezskutecznie. Musieli uśpić, co ciężko przeżywali. Zabrali go ze schroniska w takim stanie. A drugi - nie pamiętam. Ale też mu coś było ze starości: rak chyba. Teraz mają kolejnego psiaka ze schroniska. Miał jako szczeniak problemy z nogą. Pani wzięła go, bo z zawodu jest masażystką i wiedziała jak mu pomóc. Teraz jest wszystko ok. 2 śmierci w jednym roku mogą dać do myslenia. Ja 2 lata temu pożegnałam się z moim ulubionym kocurkiem. W zeszłym roku odeszła suczką + kolejny kot. W najbliższych latach (lub miesiącach) mogę się rozstać z kolejnymi 2 kotami. Taka jest starość. Zwierzaki braliśmy w podobnym czasie i tak teraz odchodzą :-( I nie jest to niczyja wina.
  15. [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli nie Franek, to inny psiak znajdzie u nich schronienie. Jestem przekonana, że bedzie mu u nich b.dobrze. Gdy opowiadałam im o Franku, to nie widzieli problemu, że miał biegunkę, czy wymioty. Tu chodzi właśnie o lęk przed kolejnym przykrym rozstaniem. Nie ma co ukrywać: mało jest ludzi, którzy świadomie decydują się na przygarnięcie psa, który może w każdej chwili odejść. Myśląc w ten sposób, ich zachowanie jest racjonalne. Jednak nie do końca jestem przekonana, czy ta diagnoza padła po obejrzeniu wyników badań, czy już przed...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A zresztą jeśli mają zastrzeżenia co do stanu zdrowia Franka, to jest jeszcze zdrowy Barakud.[/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  16. Na siłę Franka im nie wcisnę. Jednak wiesz; drugiej szansy na taki domek, może już nie dostać. Nie miałam zastrzeżeń co do tych ludzi. Chcę po prostu wyjaśnić stan jego zdrowia podczas bezpośredniej rozmowy. Jeśli nie przekona ich opinia takich weterynarzy jak: Krystyna Ratajska-Michalczak - dr nauk weterynaryjnych (SGGW) i Krzysztof Pawłowski (w zawodzie z licznymi tytułami i osiągnięciami od 44 lat), to się poddam :roll:
  17. Wieści na razie nie ma :roll: Dostałam maila z informacją, że ich Pani wet stwierdziła, iż Franek może mieć śmiertelną chorobę jelit :-o Oni nie mogą sobie pozwolić na zabranie pieska, który może w krótkim czasie odejść. W zeszłym roku pożegnali 2 psy. Gdy to przeczytałam, to normalnie ścięło mnie z nóg. Pojechałam z Frankiem do weta, pokazałam wyniki i poprosiłam, żeby mi określili stan pieska w najczarniejszym scenariuszu. Weterynarze mieli niezły ubaw, gdy im opowiedziałam tą historię z diagnozą tamtejszej Pani wet. Otóż z badań wynika, że Franek ma zdrowe jelita. Powiedzieli, że jego problemy z wymiotami i rozwolnieniem to sprawa nietolerancji pokarmowej. Franka mam ogłaszać jako zdrowego psa, który powinien być karmiony suchą karmą. Próbowałam się dodzwonić, ale moje rozmowy były odrzucane. Otrzymałam sms, że jeśli dzwonię w sprawie masażu, to najwcześniejszy termin 22/01 :cool1: Pani ma gips na ręce do 09/02:mad: A nie odbiera, ponieważ do poniedziałku jest za granicą... Wysłałam więc maila z prośbą o wyjaśnienie, na jakiej podstawie padła taka diagnoza. Odpowiedzi "0". Wcześniej wysłałam skany wszystkich badań psa. Gdyby dotarły one we właściwe ręce, to na pewno nie byłoby takiej opinie o zdrowiu pieska. Wydaje mi się jednak, że te badania nie trafiły do ich wet. Najprawdopodobniej opierała się ona tylko na informacjach, które przekazałam telefonicznie: wymioty + biegunka ok. 2 miesiące temu :p Zadzwonię jeszcze w poniedziałek. Jednak czarno to widzę :-(
  18. Wystawiłam bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/pit-37-zeznanie-roczne-za-2008-rok-na-leczenie-malenkiej-nancy-129455/[/URL] Zapraszam :lol:
  19. Masz rację; im wyższa kwota, tym lepsza - na koncie oraz w sklepie, ale zawsze z % ;)
  20. Niech lepiej psica ma jakiś zapasik funduszy. Dodaj na I. Czy ktoś się pisze na PIT? Znam się na rzeczy :razz: Wszystko drogą mailową... Kaska na konto Seoma'y.
  21. 100 - dług (przynajmniej na pierwszej stronie tak to się kształtuje) 25 szt deklaracji :)
  22. Mogę wypełnić zeznania podatkowe na pokrycie długu małej, tj. 100 zł :razz: Cena 25 jest ok?
  23. oj chyba nie :shake: Dostałam maila dziwnej treści i nie mogę się dodzwonić :roll:
  24. Jeśli możesz, to bardzo proszę o sylwestrowe relacje. Nie chcę nic obiecywać, ale mam fajnego Pana, któremu chcę ją przedstawić :)
  25. [COLOR=black][FONT=Verdana]Martens, czy znasz psice na tyle, żeby udzielić odpowiedzi na te pytania:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy boi się wystrzałów petard - jak reaguje?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy żyje w zgodzie z innymi psami - nie atakuje ich?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy nie niszczy w domu, zachowuje czystość, nie hałasuje?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy nie ucieka na spacerach - pilnuje się?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy nie jest agresywna w stosunku do ludzi?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]- czy obszczekuje ludzi?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ewentualnie jakie są inne problemy?[/FONT][/COLOR]
×
×
  • Create New...