Jump to content
Dogomania

tekilla12

Members
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tekilla12

  1. Troszke nas nie bylo,ale komp mial problemy... U Miciuni jest konkretna zmiana...[B]SWIAD w koncu znikl!!!!!!:multi: [/B]Na pleckach posialo meszkiem:multi: a siersc zrobila sie mieciutka i aksamitna( w tych miejscach w ktorych ja ma:evil_lol:)...Wciaz sie boi niektorych sytuacji,ale za to z tata radza sobie niezle:evil_lol:,,nawet jak nabroi w jego pokoju (a zdarza jej sie to) to tata przekreca to w zart,uffff...Wczoraj zjadla zeszyt w ktorym tata zapisuje poziom cukru,powyciaga z torby wszystko co tata mial przygotowane do wyjazdu....a kiedy zostaja sami idzie na lozko taty i albo lezy tam sama albo razem sobie leza...Tata z Micia normalnie rozmawia:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Pozdrowionka od nas;)
  2. Mam nadzieje ze ktos czasem zaglada do mojej Miciuni jeszcze;).. Mowilam wczesniej ,ze mala nie cierpi deszczu,strasznie jej przeszkadza kiedy siusia a zimne krople spadaja wprost na jej goly grzbiecik.Ale za to uwielbia spacery kiedy jest juz po deszczu:loveu:...Wtedy najchetniej popisuje sie ile wlezie:evil_lol:...
  3. Dziekujemy bardzo;).To naprawde ogromna radosc widziec jak psina odzyskuje zaufanie i radosc:loveu:. Nie moge nacieszyc sie kiedy patrze na moja Miciunie,na jej reakcje,coraz czesciej wlasciwe reakcje:loveu:.Kiedy rozrabia,kiedy spi z wyciagnietymi lapkami,a nie skulonymi.Kiedy sama podchodzi,domaga sie pieszczot albo zabawy.Kiedy widze ze zwraca uwage na to co dzieje sie w domu.Kiedy jej szczekanie i warczenie jest juz na porzadku dziennym:evil_lol:.Kiedy w jej oczkach widze spokoj i lagodnosc ,a nie przerazenie.Kiedy cieszy sie z wyjscia na spacer i pieknie spaceruje(dzisiaj szalala z Dinusiem - nie moglam sobie z nimi poradzic smyki male:evil_lol:). Co mam duzo gadac...nasza milosc kwitnie:loveu::loveu::loveu:...Ja jestem w niej zakochana a ona wpatruje sie we mnie jak w obrazek:loveu:
  4. Micia naprawde wie do czego sluza pluszaki:evil_lol:.Wczoraj dostala ksywke od taty" maly bandyta"...Tak po krotce..tata jest wedkarzem i sam sobie uszyl etui na finki.To etui [B]bylo [/B]ze sztucznego futerka..Doslownie dwie minuty wystarczyly Miciuni ,zeby je odnalezc u taty w pokoju i przytargac do łozka:evil_lol:..Oczywiscie jedna finka jej nie wystarczyla musiala zabrac dwie:evil_lol:..Z etui zostalo niewiele....Dobrze ze sobie krzywdy nie zrobila;),bo najbardziej ja interesowala strona ostrza:evil_lol:... I tak wypelnila sobie czas kiedy bylam w pracy:evil_lol::evil_lol::evil_lol:... Jesli chodzi o jej skorke to wciaz sie meczymy.Bylysmy znowu w tym tyg. u weta.Swiad nie ustepuje.Pojawily sie znowu grzybki choc innego rodzaju i zmiany bakteryjne. Nie jest to tak silne jak wczesniej ale wciaz jest... Uszka juz ladnie zarosly,na grzbiecie pojawilo sie kilka nowych"piorek" i na ogonku taka otoczka z siersci sie pojawila.Poradzimy sie sobie ,wiem to na pewno...tylko czas...
  5. Dzisiaj bylam pierwszy dzien po urlopie w pracy,az zal bylo mi rozstawac sie z tymi moimi smykami...im pewnie tez...ale... Mialam takie przywitanie,ze hej:loveu:. Micia zawsze slyszy sygnal alarmu kiedy zamykam samochod i juz dokladnie wie ,ze to ja.Od pewnego czasu jak tylko uslyszy ten sygnal biegnie do drzwi i piszczy(slychac ja nawet na dworze):evil_lol:.A dzisiaj do piszczenia (takiego radosnego) dodala szczekanie:evil_lol:!!!!!!!!!!!!Oczywiscie Dinus swoje tez musial odszczekac:evil_lol:.A jak weszlam do domku i Miciunia i Dinus po prostu skakali z radosci!!!!!!!!!:loveu:Dinus mnie nie zaskoczyl ale Micia i owszem:loveu::loveu::loveu:.Tak bardzo sie cieszyla ze nawet na spacerku jeszcze skakala:loveu:. I jak tu nie kochac takich bestyjek???!!!!! Moze to glupio zabrzmi,ale ja juz nawet lozka nie chowam,bo tam Miciunia przeciez sypia i tam jej najlepiej;).Doskonale wie do czego sluzy kanapa i posciel,ktora skrzetnie rozkopuje:evil_lol:. Elfik juz ja znudzil przynajmniej na razie.. Dobrej nocki wszystkim;)
  6. Przed chwilka rozmawialam z Milka.Nie ma w tej chwili dostepu do internetu,wiec przekazuje wiesci po krotce.Po poludniu Milka sama wyjasni sytuacje.Tato Milki zgodzil sie na zostanie psiny w domu na tydzien moze troszke wiecej.Szukamy domu na stale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  7. No to mam kolejne fotki:multi:...A nasza cioteczka Selenga bedzie tak mila i je powstawia?! Miciunia ma za soba pierwsza zabawe z maskotka:loveu: Wlasnie zmaltretowala elfika , biedak stracil jedno uszko:evil_lol:... ale moja nadzieja sie wzmocnila co do poprawy stanu Miciuni:loveu:
  8. Popieram...tylko czy maz pani sie zgodzi????Trzymajmy kciuki oby tak i oby okazal sie to dobry dom...
  9. Swiatelko w tunelu.. Ale dobrze byloby sprawdzic wpierw domek gdzie piesek ma trafic..Kto w pensjonacie bedzie sie z nim zajmowal? Czy planujecie jakas umowe adopcyjna?
  10. Bez przesady z tym ze nie widac po niej co przeszla...niestety widac:-(.Jej zachowanie bardzo rozni sie od zachowania Dinusia.Ale postepy robi niesamowite i to jest wazne:loveu:.Ale Fiziu,Miciunia potrzebuje czasu i miejmy nadzieje,ze przyjdzie taki czas,ze Twoje slowa bede mialy 100% potwierdzenie w rzeczywistosci;). Przesylam kilka fotek mojej malej dziewczynki.Oczywiscie wszystkie w poscieli,bo to uwielbia najbardziej:evil_lol:... (wczoraj w nocy tak sie rozwalala,ze juz myslalam ze wyniose sie na podloge za Dinusiem-on to zrobil juz dawno:evil_lol:) Kochana Selengo,wysylam do Ciebie zdjecia Miciuni z nadzieja,ze znowu pokazesz cioteczkom nasza malutka...mam nadzieje ze jeszcze tutaj zagladasz:evil_lol:.. Pozdrawiamy:cool3:
  11. Wczoraj pojechalismy w trojke w odwiedziny ... tzn Micia Dinulek i ja..Dinus to wiem jak sie zachowuje,ale bylam ciekawa jaka bedzie reakcja malutkiej.I musze powiedziec ze mile mnie zaskoczyla.Oczywiscie ze bylo widac jej niepewnosc i lek ,ktory wciaz nosi gdzies w sobie,ale szybciutko oswoila sie:multi: Podjadala mojemu bratankowi sniadanko(co malemu bylo na reke:evil_lol:),a potem pozwolila mu glaskac sie:loveu:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co raz czesciej zdarza sie ze sama wchodzi do autka i wychodzi z niego .Jestem pelna podziwu jak moja malutka sobie radzi:loveu::loveu::loveu:...
  12. Wieczorem bylismy na spacerku i nie byloby w tym nic dziwnego,gdyby nie fakt,ze...Dinus polecial do mojego taty,ktory siedzial na laweczce..a Miciunia???? strzalka za nim:loveu:..Niestety mam refleks i nie udalo jej sie wyrwac ze smyczy:evil_lol:..Ale jej reakcja byla taka spontaniczna i gdyby nie moj hamulec,ze moze jej sie stac krzywda pewnie polecialaby z nim:crazyeye:.. I troszke zaluje,ze nie pozwolilam jej,bo to bylo bezpieczne miejsce i moglabym sie przekonac co bedzie dalej.. Z dnia na dzien widac jak malutka sie zmienia,pozwala sie przytulac i nie sztywnieje juz.Sama podchodzi do kazdego w domku bez leku.Robi sie zywa przytulanka:loveu:
  13. ooo dziekuje bardzo..ale w duzej mierze to zasluga mojego Dinulka:loveu:... a co do fotek to i owszem...sprobujemy urzadzic sesje fotograficzna telefonem komorkowym:evil_lol: co by moja dziewczynka znowu ogonka nie skulila:loveu:.. teraz sobie spi jak ta lala..lozko rozkopane...a pyszczek na podusi:loveu:
  14. Lakomczuszka??? Czasem nie zdaze jej upilnowac,zjada wszystko co popadnie.A je tyle samo do Dinusiek choc Dinulek jest wiekszy:evil_lol:...Najgorsze ze na spacerkach tez wcina co sie trafi,a to juz nie jest smieszne.Sasiedzi rzucaja rozniste watpliwe przysmaki np kosci z kurczaka... Pewnie ze sie na Miciunie nie zloszcze,ale wiem ze nie moge zostawic nic na stole pod moja nie obecnosc:evil_lol:.Ostatnio np. zostawilam serek(w ktory zawijam jej magiczne tableteczki),po prostu zapomnialam odniesc go do lodowki...Wyszlam doslownie na chwilke zrobic sobie kolacyjke,a Micia co??? Wpierw zajela sie serkiem topionym...kiedy wyszlam wyniesc serek...madralinska jestem bo zostawilam swoja kolacyjke na stole....Miciunia zajela sie moja kolacyjka:evil_lol::evil_lol:...Taka jest lobuziara:evil_lol::evil_lol:. A jej bolaca lapeczka wcale jej nie przeszkadza w rozrabianiu.. Od kilku dni malutka bawi sie w ten sposob ze przewraca sie z boku na boczek i lapunie swoje podgryza .Robi to tak smiesznie..Jak sie z nia nie bawie to wymusza to na mnie.Jak?? wskakuje na mnie!!!:multi: Ale tato chyba jej czyms podpadl...choc chodzi do niego spac kiedy mnie nie ma...to kiedy jestem warczy na niego albo nawet szczeka:evil_lol: Miciunia zmienila sie o 180 stopni odkad jest u nas:loveu:.Pamietacie jej wielkie oczka ,takie gdzie az bialkabylo widac ze strachu?? Teraz juz tak nie jest.Jej oczka sa takie malutkie spokojne radosne.:loveu::loveu::loveu:
  15. Cud nie cud ale tez chcialabym zeby bylo wiecej takich domkow.... Micia przed chwila zwinela ze stolu jedzenie,mala smykula:evil_lol:...dobrze wie ze nie powinna tego robic,bo jak weszlam do pokoju to sie schowala:evil_lol:
  16. Mamy wyniki...wyglada na to,ze Micia jest do tego alergigiem.Hormonki wszystkie w porzadku:multi:.Uszka juz ladnie zarosly,maja taki puszek mieciutki:loveu:.Dzisiaj rano kiedy polozylam sie do lozeczka po pracy Miciunia oczywiscie ze mna...znalazla sobie zabawke...hmm...jej zabki i moja reka:evil_lol:.Robi to bardzo delikatnie,ale przez dobre 10 min nie pozwolila mi spac:evil_lol:.Bawi sie jak szczeniaczek,choc szczeniaczkowe zabki sa znacznie ostrzejsze:cool3:...Na spacerku widac ze chcialaby pobiegac bez smyczy,ale nie mam odwagi i intuicja podpowiada mi ze to jeszcze nie ten czas...wciaz jest bardzo plochliwa...
  17. Mysle ze watek mozna zamknac.....Historia skonczona szczesliwie...:loveu::loveu::loveu: uff ale ulga.. Malutka widzialam ostatnio kilka razy..to zywe sreberko i ma sie dobrze:loveu:.. Oby wiecej takich historii z dobrym zakonczeniem...zycze wam i sobie..pozdrowienia;)
  18. Nie ma jeszcze wynikow,moze bede jutro.Ale Miciunia juz sie nie drapie i nie ma tych plam czerwonych.jeszcze dwie tableki antybiotyku i zobaczymy co sie bedzie dzialo. Probuje rozbawiac malutka,ale ciezko mi to idzie.Ona sama widac ze chcialaby sie bawic,ale po prostu nie potrafi..Choc dzisiaj troszke pluszaka zaczepiala,ale szybciutko sie znudzila.Chcialabym zeby troszke odzyla.Bo poza tym,ze jest strasznie czujna i jak jestem w domu pilnuje mnie krok w krok(nawet do lazienki chodzi za mna) to z reguly ogrzewa kanape:evil_lol:...Milo bylo patrzec jak dostala psi przysmak i zaczela nim podrzucac...ale tylko za pierwszym razem-szybko sie zorientowala,ze to sie je....a apetyt ma superancki:loveu:
  19. Ja tez zawsze to robilam i nie zastanawialam sie nad tym czy beda wyly (Dinus i Agus,a wczesniej Czarus i Dianka),bo nie musialam,zawsze ktos byl w domu.Teraz tez w wiekszosci jest tata,ale czasem zdarza sie ,ze musza zostac same.No i przestalam zegnac sie i witac...serce mi sie kraje,ale pomyslalam,ze skoro moze pomoc...????Musze brac na poprawke ze Miciunia jest inna od Dinusia..bardziej delikatna i czujna..nie moge zaprzepascic tego co osiagnelismy..Zobaczymy jak to bedzie,sprobuje drugiej motedy...znowu zaczne sie zegnac i witac...:loveu: Jutro jedziemy do weta.... Miciunia juz spi:loveu:...jak sie poloze obok niej przytuli sie calym cialkiem...wystarczy ze przestane ja glaskac obroci sie na drugi boczek i bedzie mi szpileczki wbijac:evil_lol:
  20. Wlasciwie zawsze byly dwa psiaczki w naszym domu.Nigdy jednak nie mielismy psa po tak ciezkich przezyciach.Bardzo mi fajnie ,ze one sa...:loveu:I jak sie witaja:evil_lol:.Niestety staram sie nie zegnac i nie witac z nimi...Dinus nie plakusial jak byl sam ostatnimi czasy...Miciunia niestety ma chyba kompleks separacyjny czy jakos tak to sie nazywa.Jak zostaja same szczeka ,piszczy wyje.Z jednej strony cieszy,ze wogole wydaje dzwieki,ale z drugiej to gorzej dla niej i dla Dinusia.Podobno nie powinno sie witac ani zegnac...na dzien dzisiejszy marne efekty.. Co do skorki..grzybka juz nie ma..nie potrafi zlapac rownowagi,jest bardzo wrazliwa ta jej skorka..stad badania hormonalne..zobaczymy w srode..Mamy taki lek,ktorym przemywam Miciowa skorke,po tym plynie ta ranka szybko zniknela.Dzisiaj rano bylo tylko malutka plamka.Na szczescie:loveu:
  21. Dzisiaj zobaczylam duza czerwona prege na Miciuni:-(..oj co raz bardziej martwi mnie jej skorka.Od czwartku jest na antybiotyku i rano pomyslalam,ze zaczyna byc lepiej..a tu masz ci los...Dobrze ze choc nie przeszkadza ta malutkiej na tyle,zeby cieszyc sie;)..chyba jej to nie boli,mam nadzieje...swiad jeszcze nie ustapil.Jedna ranka ladnie sie zasuszyla ale druga powstala i to sporo wieksza.Nie miala takich ranek kiedy przyjechala do mnie...bosche....Nie wiem czy doczekamy do srody do weta..tak bylysmy umowione... Wesprzyjcie Miciunie myslami..
  22. Sama czasem nie wierze,ze to Micia:evil_lol:...tylko momenty kiedy widac jej przeszlosc mocno mi to przypomina..Ale trzeba do przodu.malutka z dnia na dzien dobrzeje i naprawde mam powod do RADOSCI:loveu::loveu::loveu:!!!! Ostatnio weszlam na poczatek watku Mici(przyznam sie ze nie doczytalam calego watku kiedy decydowalam,ze Micia zamieszka u mnie)...poplakusialam sie..trudno uwierzyc ze tamten piesek jest dzis moim pieskiem,ale odmienionym:crazyeye:....idziemy sie tulic papa:loveu:
  23. Zdjecia zrobione juz wysylam do Selengi:evil_lol:.Nie zobaczycie merdajacego ogonka,ale stojacy ogonek:multi:.. Musi sie udac!Choc przyznam,ze bardzo martwi mnie jej skorka..zobaczyny co badania nam powiedza...
  24. Ja zakochalam sie w tej fotce ostatniej,gdzie Miciunia sie przytula.Oczywiscie nie zawsze tak wyglada,kazdego dnia widac jak wyplywa jej przeszlosc...zawsze sie czegos wystraszy,nie tak podniesiona reka,cos upadnie i stuknie,Dinus zacznie sie drzec,itp.. Jednak nie podlega dyskusji,ze Miciunia zmienila sie i jest zdecydowanie odwazniejsza:multi:..nabiera odwagi i ogonkiem merda jak choragiewka na wietrze:loveu:.Wczoraj wieczorem zalowalam,ze nie zabralam komorki na spacer.Byla taka szczesliwa na tym spacerku.Sprobujemy dzisiaj,jak sie uda od razu przesylam do Selengi ,zeby wkleila.Prawda,ze powklejasz Selengo?:evil_lol:
×
×
  • Create New...