Jump to content
Dogomania

tekilla12

Members
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tekilla12

  1. Kochana ta Twoja Miciunia :loveu:. Czy nadal ma na imię Micia???? Mówisz, że Ci się przygląda i Dinusiowi???? Poczekaj jak się kiedyś obudzisz a Micia będzie sobie spała obok Ciebie. :lol: Będzie dobrze!!!! __________________ nooo jest kochana:lol: i nie zmienialam jej imienia.moze tylko odmieniam i zmiekczam je ale wciaz ma na imie Micia.No bo i dlaczego?! To fakt,milo patrzec jak zraniony psiak z dnia na dzien zmienia sie i odzyskuje zaufanie.Przed nia wciaz dluga droga,ale ja tez wierze ze bedzie dobrze:multi:.
  2. .Krystynas...." Wiesz guzki to nic dobrego (mogą zezłośliwieć) i trzeba wywalić jak najszybciej.Niestety wiem ze guzek to paskuda.Pani doktor powiedziala ,ze w tej sytuacji kiedy jest wysterelizowana nie powinno sie z tym nic dziac.Pozbedziemy sie tych paskudztw ze skory(w probce zmieniaja kolory w zastraszajacym tempie:crazyeye:) ,Miciunia dojdzie troszke do lepszej kondyncji psychicznej i zabierzemy sie za guzka.
  3. Miciunia po kolacji:cool3:.Milo bylo patrzec na nia kiedy sobie tak lezala swobodnie.Trudno to opisac,ale ona caly czas taka skulona lezala,a dzisiaj wiekszosc dnia przelezala sobie tak swobodnie na boczku:lol:..Wyraznie byla inna w pozytywnym znaczeniu!!!!Teraz jak tylko jestesmy z Dinusiem w zasiegu jej wzroku bacznie nas obserwuje. Bedzie dobrze!!!!:multi:
  4. Pytalam o Dinusia ale mamy jeszcze poczekac....Miciunia zrobila dzisiaj kupke na dworze,choc to raczej przypadek.Bardzo sie boi moja niunia spacerow...Dzisiaj jakby mniej bala sie w aucie:lol:.Kiedy sie obudzilam lezala sobie swobodnie na poslanku i patrzyla na mnie.Jak wstalam znowu sie skulila boroczka:-(.Ale u weterynarza byla fajna.Ma z dnia na dzien zywsze oczka:lol:.W nocy byla u nas burza.Zaskoczyla mnie,bo sie jej nie bala:lol:.Miciunia ma guzka na sutku.Wiec czeka ja operacja,ale to nie na teraz.Jest wysterylizowana wiec nie wyglada groznie...ufff.
  5. Nie poddam sie:eviltong: ! Dzisiaj znowu zrobila ocean sikuuu!!!!poczulam ulge!:lol:Choroby skory Miciuni sa zarazliwe ale duzo zalezy tez od odpornosci Dinusia i mam nadzieje,ze nic mu nie bedzie..to staruszek,ale silny facet:cool3: wiec bedzie dobrze! Miciunia fizycznie tez jest silna,wiec bedzie walczyc.Czasem podaje jej jedzonko z reki(te w ktorym sa magiczne pigulki:evil_lol:) i mam wrazenie(choc nie ma problemu z apetytem) ze wcale jej to nie przeszkadza a wlasciwie je chetniej z reki niz miski....:loveu:jest kochana....:loveu:
  6. To mnie martwi ze moglo tak byc ze ktos ja bil:placz:... Jesli chodzi o zdrowko to ma paskudna ta skore,dostaje zastrzyki dlatego musimy jezdzic(Jej skorka ma bardzo nie mily zapaszek),pare ranek... Moj Agus tez byl wziety ze schroniska,ale chyba mial wiecej szczescie od Mici,bo byl tam krocej to raz,dwa byl mlodym chlopakiem.Gdy tylko wskoczyl na moje rece to juz mu tak zostalo.Byl chory i poraniony kiedy go zabralam,ale zaraz po przekroczeniu progu domu poczul sie jak u siebie.Micia choc nie mlodka moze odzyska zaufanie choc do mnie.Bardzo bym chciala zeby ta swoja starosc miala spokojna radosna i ciepla...zeby czula ze jest kochana...Glowke leczy sie najtrudniej,a Miciunia jest w fatalnej formie psychicznej i byc moze nigdy juz nie odzyska takiej formy jak Agatek i inne bidulki ze schronisk.Nie wszystkie,ktore tam trafiaja mialy traumatyczne przejscia jak np.bicie...a ona chyba niestety tak...Ale moze kiedys sie wyluzuje troszke,bo jest strasznie spieta.Przy dluzszym masazyku robi sie troszke luzniejsza.Dluga droga przed nia.Ale bedziemy walczyc Miciunia!!!!!;)
  7. Mam nadzieje ze wasza nadzieja na otwarcie Mici sie spelni.Jej depresja to chyba nie tylko trauma schroniskowa.:-(...Dzisiaj na wizycie u pani doktor miala juz inne oczka(takie zywsze,rozgladala sie).Jej skora jest paskudna ale poradzimy sobie z tymi swinstwami.Zabolal ja zastrzyk...Wciaz drzy kiedy do niej podchodze.jest taka kochana serce sciska kiedy patrze w jej smutne i przerazone oczka:placz:.Niestety nie moge z nia byc caly czas...praca....denerwuje sie kiedy zostawiam ja i mam wyrzuty sumienia.Ale pracowac musze.Dzisiaj zrobila kupke a wlasciwie porzadne kupsko:multi:wcale nie biegunkowe:lol:.Tylko siusiu zas nie ma...Wciaz bidulka jest w glebokim stresie.Jazda autem to tez dla niej stres.Niestety w srode czeka ja kolejna przejazdzka do pani doktor:roll:....Ale tak trzeba choc ona tego nie wie...
  8. wiem wiem czas czas....nie poddam sie na pewno:multi: i mam nadzieje ze z niej tez wyjdzie mala diablica:evil_lol:...Dinus jest wiekszy od Mici ale tylko troszke.Na szczescie nie dokucza jej,nie zaczepia.Moze dlatego ze przez cale swoje 13 latnie zycie byl z innym pieskiem...mialam obawy ze bedzie bardzo zazdrosny bo odkad odszedl Agus to Dinus jest rozpieszczany na maxa i zachowuje sie jak przyslowiowy"jedynak":lol:. Micia jest tak spieta ze dopiero wczoraj w nocy pierwszy raz sie zalatwila:crazyeye:konsultowalam to z lekarzem bo nie mialam pojecia ze mozna tyle nie siusiac..wiec jak zobaczylam kaluze to sie ucieszylam:-o..Nie jest zle bo dziewczyna ma apetyt(czasem wyczuwa tabletki w jedzeniu i oczywiscie je zostawia;)).Jutro kontrola u w lecznicy...
  9. dzisiaj polozylam sie obok Mici i robilam jej delikatny masazyk(bidulka nie chce chodzic,w dodatku ma chudziutkie lapki,a przy jej sporym brzuszku,to dodatkowe obciazenie),glaskalam i masowalam-dopiero wtedy przestala troszke sie bac.jestesmy juz w kontakcie z behawiorysta,bo ma naprawde duze problemy ze swoimi emocjami.zobaczymy w jakim kierunku to wszystko pojdzie.CZAS CZAS....tak chcialabym zobaczyc juz jej merdajacy ogonek(wciaz kuli sie)i spokojne oczka...trzymajcie kciuki i wspierajcie ja myslami...pozdrowionka
  10. upsss...jak ja tego nauczyc? pojechalam z nia do lasu zeby bylo cicho i spokojnie,ale byla spanikowana okropnie...nie przeszla nawet kroczku...przydalby sie ogrodek:cool3:...
  11. te paskudztwa to niestety grzybiczne(tyle zapamietalam)plus trzy inne...byli"pod wrazeniem" ze w jednej skrobinie tyle tego... jest gleboka introweryczka...to niestety dziala na jej nie korzysc..:-( ma apetyt i pragnienie(choc je na lezaco).Nie wstaje z poslanka,czasem tylko kostki rozprostuje.Nie zwraca uwagi na Dinusia.Prosilam zeby zachowal sie jak dzentelmen kiedy przyjedziemy,a ten smyk szczekal na Miciunie.W nocy musialam go niestety pilnowac.Ale tearaz zaczyna sie godzic z faktem,ze nie jest sam.Miciunia niestety nie potrafi chodzic na smyczy,pewnie dlatego,ze sie boi..Nie zalatwiala sie jeszcze (?).Ani siusiu ani kupki.Ani w domu ani na dworze. Droge zniosla nawet niezle.Bylam z kolezanka,do ktorej sie przytulila.Dzisiaj w drodze do weta bala sie bardzo.Pcha sie pod siedzenie..Potrzebuje czasu i milosci.:loveu: Jesli czyta to ktos z zabrza bytomia lub okolic i ma wiadomosci o mieszkaniu do wynajecia-bede wdzieczna za info.
  12. witamy was..Micia juz w domku...jestesmy po wizycie u weterynarza.Badania krwi wykazaly ze jest fantastycznie zdrowa!!!:loveu:Poza sierscia....ma na sobie az cztery rodzaje paskudztwa:-(...Mam nadzieje ze Dinus nic nie zlapie.Na razie dostala zastrzyk i tabletki.Dopiero jakies 10 min temu zjadla pierwszy posilek i napila sie wody. Jest naprawde smutna i przygnebiona:placz:ale moze to kwestia czasu... Buziaki i trzymajcie za nas kciuki:lol:
  13. ojej....mialam nadzieje ze nie dogadalysmy sie tylko w komentarzach....
  14. [quote name='halbina']widzę, że sprawą zajęła się już Tekilla 12... mamy ostatnio problemy z netem lub dogomanią, ale jakby co... to postaramy sie pomóc...[/quote] hej..skontaktowalam sie z osoba ktora prosila o pomoc clockwork'a ale nie uzyskalam konkretnych info...moze tobie sie uda...
  15. [quote name='Mysia_']maleńka co z Tobą? :-( Musisz walczyć..... Czy są jakies nowe wieści, oprócz tych, że wymioty znów się pojawiły?[/quote] znow sie pojawily??!!!! miala robiona dwa razy gazometrie(kwasica metaboliczna czy jakos tak)..walcza o nia....
  16. z tego co wiem (info z rana) juz nie wymiotowala i biegunka sie skonczyla,ale bylo wciaz bardzo zle:( Aurus badz dzielna!!!! musisz zyc!!!!
  17. hej...bede dopiero kolo 20.00...tak mysle....moze Micia moglaby jednak malutkie sniadanko zjesc....:)??pracuje do 18.00 mysle ze w 2 godz. dojade
  18. [quote name='Kanzaj']Znaczy Micia w domku???:crazyeye:[/quote] bedzie w czwartek wieczorem,zaraz po pracy jade po nia:multi:
  19. dzieki za kwiaty i za "kochana" ale to niepotrzebne....wazne ze sie znalazlysmy...dzieki Wam :))
  20. zadzwonie do niej.mam nadzieje ze uda sie micie zabrac jak najszybciej
  21. [quote name='monika55']Trudno. Szukamy dalej.[/QUOTE] ja zabiore micie do siebie na stale.mam juz jednego dziadziusia w domu,razem spedza swoja starosc tel 516 831 013
  22. [quote name='KrystynaS']Fajny by był taki domek u starszych Państwa. Micia też starsza. Podobne spojrzenie na świat :lol:[/QUOTE] czy cos wiadomo na temat domku dla mici?
×
×
  • Create New...