Jump to content
Dogomania

Milka__

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milka__

  1. Wklejam kilka foteczek Zeuska: [img]http://img689.imageshack.us/img689/9774/dsc03735ka.jpg[/img] [img]http://img831.imageshack.us/img831/9636/dsc03738k.jpg[/img] [img]http://img836.imageshack.us/img836/4936/dsc03844e.jpg[/img] Zeusek to naprawdę pies-cudo! Wymarzony towarzysz. Myślę, że szybko ktos się nim zainteresuje, oby tylko ktoś odpowiedzialny... A dzisiaj do schronu trafił kolejny amstaff - 2 letni brązowy pręgowany (jakby co, mam fotki). Nazywa się Kiler (ciekawe imię swoją drogą...) Oddany przez właściciela. Czemu? Tego nie wiem, ale spróbuję się dowiedzieć. Wyglądał na przerażonego, siedział skulony w kącie i patrzał błagalnym wzrokiem.. Była też pani z amstaffem, żeby go oddać. Podobny do Zeusa wyglądem, 2letni. Bardzo energiczny, cieszył sie. Podobno łagodny. Pani go oddaje bo "mści sie na jej chłopaku". (o zgrozo ;/) Ale przeczeka przez weekend i prawdopodobnie przyjdzie z nim po niedzieli... Aniu, strasznie sie ucieszyłam, jak się dowiedziałam, że wzięłaś Wegę! :) To cudowna wiadomosc, ona tak bardzo czekała... Nie ma co się zmuszać do konkretnego psiaka, nie każdy sie nadaje na właściciela TTB (choćby przez wzgląd na jego siłę). I nie miej wyrzutów sumienia, bo powinni je mieć Ci, którzy wcale nie pomagają, ale nie Ty! ;)
  2. Świetny tekst... miejmy nadzieję, że ktoś zainteresuje się Korunią... wklejam kilka fotek tej psiej piękności: [img]http://img255.imageshack.us/img255/5148/dsc02843b.jpg[/img] [img]http://img571.imageshack.us/img571/9853/dsc02846m.jpg[/img] [img]http://img251.imageshack.us/img251/823/dsc02856t.jpg[/img]
  3. [CENTER] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/2767/dsc03976g.jpg[/IMG] [/CENTER] [I][B]"Witajcie. Jestem Nero. Mam około pięciu lat, a więc trochę już w swoim życiu przeżyłem. Niestety los nie był dla mnie zbyt łaskawy… niekochany, porzucony, wychudzony tułałem się po ulicach miasta, nie wiedząc, gdzie się podziać. Wszyscy przeganiali mnie, krzyczeli, uciekali ode mnie… wiem, jestem psem pokaźnych rozmiarów, ale czy to mnie skreśla? Przecież nie miałem złych intencji![/B][/I] [I][B] Pewnego dnia jacyś dziwni ludzie złapali mnie i zawieźli do miejsca pełnego psów, zwanego schroniskiem. Zdziwiłem się, że aż tyle innych zwierząt podziela mój los. Już nie byłem sam, cierpieliśmy wszyscy razem, wyjąc nocami i prosząc Boga o szczęście… Dostałem własny boks, miskę, ale co z tego? Brakuje mi najważniejszego – miłości. Boję się jednak pokochać. Życie nauczyło mnie, że trzeba być twardym. No i tyle się nasłuchałem od kolegów z boksów obok… jeden z nich, po latach przyjaźni wyrzucony na bruk. Drugi, wydawać by się mogło – miał dom wprost wymarzony, małego przyjaciela, z którym sypiał co wieczór w łóżku, a skończył na ulicy… ja też miałem pana. Ale nie chcę o tym mówić. To boli… [/B][/I] [I][B]Drugi raz nie dam się nabrać. Ludzie nie są warci naszej przyjaźni. Kiedy jesteśmy małymi słodkimi szczeniaczkami biorą nas do siebie, dając posmakować przez chwilę szczęścia, a potem się nas pozbywają. Za jakie grzechy? Przecież jesteśmy wierni, przecież kochamy – nie tylko sercem, ale każdą komórką naszego ciała! Całym ogonem, całym pyskiem… my cali jesteśmy przepełnieni miłością do człowieka. My – psy… [/B][/I] [I][B]Jest mi strasznie ciężko. Codziennie ktoś przechodzi obok mojego boksu, czasem zajrzy. Ale ja się boję, nie chcę po raz drugi przechodzić tego samego. Odganiam wszystkich, niech dadzą mi spokój. Czasem pokażę zęby, trochę poszczekam i… odchodzą. Ale za każdym razem czuje straszną pustkę i żal. Mam ochotę zawyć i wyszczekać: „wracajcie!”, ale… nigdy nie mam odwagi. I tak jest zawsze…[/B][/I] [I][B]Chyba oszukuję sam siebie. Przecież ja chciałbym kochać i być kochanym. Potrzebuję czasu, by zaufać, owszem. Ale po prostu… chciałbym być dla kogoś tym jedynym. Na zawsze. Aż po kres. Przecież mógłbym być świetnym przyjacielem, kompanem zabaw i wspólnych spacerów. Ja się zmienię. Nie będę już warczeć i szczekać. Tylko… niech ktoś da mi szansę!!!"[/B][/I] Nero ma 5 lat i został znaleziony około roku temu. Obecnie przebywa w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Gorzowie. Jest psem naprawdę sporych rozmiarów i bardzo silnym. Prawdopodobnie ktoś kiedyś go skrzywdził, bo Nero boi się trochę ludzi. Na samym początku szczekał i rzucał się na kraty boksu, ale w rzeczywistości jest psem łagodnym i uległym. Boi się mężczyzn, ucieka do budy lub się kładzie. Nigdy nie wykazał agresji bezpośrednio do człowieka (pomijając to szczekanie na początku i szczerzenie się, ale moim zdaniem jest to agresja lękowa, być może też terytorialna, bo psiak ma własny boks od dłuższego czasu). Nero jest naprawdę kochanym psem. Na zewnątrz zachowuje się zupełnie inaczej. Jest trochę nieśmiały i nie szuka raczej kontaktu z człowiekiem, ale spokojnie daje się głaskać, jest bardzo grzeczny. Na obcych reaguje całkiem obojętnie (poza boksem), dobrze zgadza się z sukami . Jest trochę strachliwy, ale nigdy nie wykazuje agresji. Na początku bał się smyczy, ale teraz reaguje na nią entuzjastycznie. Kiedy pierwszy raz miał zakładaną obrożę, leżał na ziemi w bezruchu, przestraszony i uległy, ale nawet nie próbował uciekać. Jest naprawdę cudowny i zasługuje na lepszy los. Potrzebuje dużo ruchu. Ze względu na swoją przeszłość nie nadaje się raczej do domu z dziećmi, poza tym ma wielką siłę i lubi skakać. To psiak najlepiej dla kogoś, kto chciałby poświęcić mu czas, odbudować jego zaufanie małymi kroczkami, a na pewno się odwdzięczy. Dla kogoś pewnego siebie, kto nie będzie się bał tak dużego psa. Najlepiej do domku z ogrodem. Myślę, że Nero byłby też dobrym stróżem. [B]Nero jesy wykastrowany.[/B] [B]Kontakt do schroniska: 7287212[/B] lub proszę pisać bezpośrednio do mnie na PM, to udzielę więcej info. Kilka zdjęć Nerusia (w tym ze mną, na dowód, że jest naprawdę miłym psiakiem) [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/830/dsc04742.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/144/dsc04720m.jpg[/IMG] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/3294/dsc03470.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/9716/dsc03458r.jpg[/IMG] Filmik Nera, gdzie można zoabczyć, jak Nero zmienia się po wyjściu z boksu: [url]http://www.youtube.com/watch?v=NVNqAsf47nY[/url]
  4. Kora, przepiękna fotka. Była przerabiana w jakimś programie, że sa takie kolory?
  5. [img]http://img801.imageshack.us/img801/9325/dsc03035c.jpg[/img] I tutaj spanielek jeszcze, nie mogłam edytować tamtego posta..
  6. NightQueen, jaki sympatyczny roześmiany pysiol :) Faktycznie przydałoby się rozjaśnić, ale mina psiaka bezcenna. uwielbiam takie szczere zdjęcia. To może teraz ja wrzucę cos od siebie: [img]http://img32.imageshack.us/img32/9079/dsc06678u.jpg[/img] [img]http://img838.imageshack.us/img838/1876/dsc00016q.jpg[/img] [img]http://img21.imageshack.us/img21/4392/dsc06203wz.jpg[/img] [img]http://img441.imageshack.us/img441/2954/dsc09541.jpg[/img] [img]http://img839.imageshack.us/img839/7750/dsc09797.jpg[/img]
  7. No i wróciliśmy. :) Było przecudownie!! Wszystkim dziękuję za wspaniałą zabawę! :) Czekamy na powtórkę! :)
  8. [quote]A myślałaś o szkoleniu ukierunkowanym na problem?[/quote] A dokładniej? Próbowałam tylko metod wymienionych w pierwszym poście, czyli skupiania, rozdzielania itp. A jakie metody stosowali wobec tej suni? Pytam z czystej ciekawości. Czy są to metody awersyjne, a może odwrażliwianie? Ja stosowałam na razie same pozytywne, jestem zwolennikiem tych metod, ale warto dowiedzieć się czegoś też o innych sposobach, a nuż trafi się jakiś odpowiedni i dający dobre rezultaty. Słyszałam też o czymś takim, że można prowadzić psa przy psie i mają tak iść przy właścicielach aż nerwus się nie uspokoi. Wątpię jednak, czy to coś da, bo zachować się przy psie to on potrafi, ale chodzi o moment powitania. To o tym pisałaś, prawda? O spacerach równoległych. Co do szkoleniowców... uważam, że nie ma w okolicy takiego, do którego mogłabym się z tym zwrócić. Już jedno "szkolenie" zaliczyłam, ale w porę zrezygnowałam i już wiecej podziękuję. Szkolę psa sama, to moja pasja i hobby. Nie jest to zresztą tak straszny problem, ale zastanawia mnie, czemu mój pies tak robi i czy są jakieś skuteczne metody na to, bo jak na razie na nic takiego nie trafiłam. Skupianie pomaga, ale on się bardzo łatwo pobudza, a czasem nic nie działa wcale..
  9. Dziękuję za odpowiedź. Uważam, że jest to lękliwość, ponieważ wystąpiły jeszcze inne zachowania, których tu nie wymieniłam, jednak nie przeszkadzają one tak bardzo. Boi sie dużych grup ludzi, tłumów, kiedy ktoś zrobi gwałtowny ruch (ucieka a potem sie odwraca i szczeka - ale to sie tyczy osób obcych lub nowo poznanych). Niektórych przedmiotów również się boi, ale z tym jest chyba najlepsza sytuacja, bo jego wrodzona ciekawość pozwala mu przezwyciężyć lęki. Najpierw sie wystraszy, odskoczy, "pufa" na przedmiot, jeży się, a potem spięty okrąża go i następnie zbliża się, by powąchać, aż strach całkowicie mija i wszystko jest ok. W takich sytuacjach pozwalam mu się zapoznać z przedmiotami, sam decyduje czy ma na to ochotę, czy nie. Co do agresji smyczowej, to stosowałam różne metody. Smycz jest zawsze luźna, bo psiak ładnie się na niej zachowuje, natomiast kiedy pojawia się pies, Baster leci do niego bez względu na to, czy coś go ogranicza czy nie. Ewentualnei kładzie się w bezruchu na ziemi i nie chce iść, a kiedy czworonog sie zbliża (nieważne czy idzie na wprost czy z boku), ten "wystrzela" jak z procy. Stosowałam rozdzielanie ciałem - nic nie daje, on wtedy lata na boki, żeby wyjść przede mnie, poza tym i tak muszę go prowadzić przy tej nodze wewnętrznej, kiedy idziemy np. alejką w parku, bo jak mam go przy zewnętrznej i skrócę mu smycz, to będzie się odbijał od moich nóg (po pierwsze pobrudzi, po drugie cieżko go utrzymać), a jak dam dłuższą to wyleci mi przed nogi i nie mam jak iść,ani go przytrzymać. Próbowałam z siadem, skupianiem uwagi i to sie sprawdza przy większych odległościach, od mało interesujących psów (stare albo takie, które go całkiem ignorują) daje się odwołać dość często. Co bym chciała osiągnąć? To, żeby spokojniej szedł, a nie się rzucał, bo to po prostu bardzo niewygodne, on jest silny. Daję z nim spokojnie radę, ale jednak trochę waży, bo 22 kg. Są osoby, które by go nie utrzymały. Dodam jeszcze, że chodzi w szelkach, bądź zwykłej skórzanej obroży, nie ma mowy o żadnych kolczatkach itp. Generalnie to zastanawia mnie mocno to jego zachowanie, że pozornie taka zadziora, a normalnie jest spokojny i mimo prezentowanych zachowań dominacyjnych do innych psów, nie potrafi się obronić przed rzekomym atakiem. Myślę, że chyba skupianie go na sobie będzie najlepszym sposobem, ale strasznie się pobudza, widząc innego zwierzaka.. nie wiem, jak nad tym zapanować. Gdyby dało się to wyeliminować, spacery byłyby przyjemniejsze i nie musiałabym skręcać, widząc innego dużego psa ani się stresować, bo niektóre osoby nie panują nad swoimi zwierzakami. Przykładowo babeczka w lesie z wielkim psem wielkości bernardyna na spacerze, na kolczatce i na flexi (o zgrozo), mój spokojnie szedł jeszcze wtedy i tamten wystrzelił w naszym kierunku, przewracając swoją panią i ciągnąć ją po korzeniach na drodze. O mały włos a skończyłoby się tragicznie. Weszłam miedzy psy, swojego na siłę odciągałam do tyłu i jakoś się to udało zakończyć... dlatego teraz się boję, że ktoś może mieć problem z panowaniem nad swoim psem i mojemu może grozić niebezpieczeństwo - schodzę takim z drogi, dlatego fajnie by było, gdyby mój sie zachowywał nieco spokojniej...
  10. Witajcie. Piszę, ponieważ bardzo zastanawia mnie zachowanie mojego psa Bastera w stosunku do innych psów. Jest to 2-letni samiec sznaucera średniego, niekastrowany. Chodzi o to, że pies wykazuje agresję smyczową, widząc na horyzoncie inne czworonogi. Wygląda to tak, że rzuca się, staje na tylnych łapach i ciągnie do nich. Generalnie jest on psem bezproblemowym (posiada podstawy posłuszeństwa - szkolony pozytywnie, trenujemy agility), natomiast przy bezpośredniej konfrontacji szereg tych zachowań nagle zanika. Przy spotkaniu z drugim psem - samcem, obwąchuje go i odchodzi, nigdy nie wszczął bójki. Jest nauczony pracować z innymi psami i skupiać sie przy nich, chodzi mi konkretnie o fakt rzucania sie na smyczy. Zdarza się natomiast, że bywa spięty, najeżony, ale nigdy nie warczy. Były takie sytuacje, kiedy rzucił się na niego pies - mniejszy lub większy, Baster wtedy wcale się nie bronił, tylko próbował odepchnąć ciałem napastnika, wykręcając się, a po wszystkim stawał jak gdyby nic się nie stało, całkowicie niewzruszony. Było też tak, że młody 8miesieczny border collie (większy jednak od Basta sporo) kłapał na niego nachalnie bez powodu zębami i "zaganiał" go zaraz po tym, jak mój pies spokojnie odszedł po powąchaniu się. Kiedy młody przegiął i zaczęła się ostrzejsza przepychanka, w pewnym momencie Baster skoczył na niego od tyłu (pozycja jak do kopulacji) i złapał go po prostu mocno łapami dopóki tamten się nie uspokoił i nie stanął bez ruchu. Przypuszczam, że była to oznaka dominacji lub chęć pokazania młodszemu panujących zasad - co o tym sądzicie? Dziwi mnie właśnie to, że Baster tak bardzo dąży do kontaktu z psem, na smyczy wykazuje agresję i również podczas podchodzenia podbiega do psa od przodu, czasem na ugietych łapach, nie respektując często sygnałów uspokajających wysyłanych przez drugiego osobnika, a mimo to nie wykazuje agresji i nigdy, nawet zaatakowany, nie broni sie, nie odpiera ataku. Tak, jakby szukał zaczepki, ale nie chciał bójki. To interesujące, ale troche skomplikowane, spotkaliście sie z czymś takim? Zdaję sobie sprawę z tego, że psom często sie nie podoba jego zachowanie, m.in. to podchodzenie od przodu, bo wszystko wskazuje na to, że ma nieprzyjazne zamiary. Czasem kładzie głowę na kark, ale nigdy nie zaatakował. Co do socjalizacji, to myślę, że wszystko jest jak należy, od małego miał mnóstwo okazji do spotkań z psami i nigdy nie było problemów. Z małymi samcami potrafi się bawić i ganiać, do większych ma dystans i woli trzymać się na odległość, jednak zaobserwowałam nerwowe zachowania podczas szaleństw innych dużych psów, kiedy np. zaczynają biegać w koło niego i skakać. Wtedy biega za nimi, "pochrapując"(to nie jest warczenie), a w skrajnych sytuacjach podszczypuje i odskakuje (ale to też zależy, bo zdarza sie że to olewa - wlaśnie to jest zastanawiające!). Dodam też, że małym psom bardziej pozwala na siebie wskakiwać, ignoruje to, a czasem nawet zacheca do zabawy. W większej grupie przy psach samce całkowicie ignoruje. JEst możliwość, że jego zachowania wynikają z niepewności, lękliwości? Ogólnie Baster jest psem lękliwym odkąd tylko do mnie trafił (a miał wtedy 8 tyg.). Przez jego lęki staje się nadpobudliwy, ale wciąż pracuje nad skupieniem, by dawać mu pewność siebie i być dla niego dobrym przewodnikiem - podporą. Przykładowo już od pierwszego dnia w domu u nas reagował lękliwie na obce osoby (chowanie się pod biurkiem i szczekanie). Mnóstwo pracy sprawiło jednak, że jest teraz bezproblemowym psem, jednak w pewnych sytuacjach reaguje bojaźliwie, przykładowo nie da się pogłaskać obcym osobom (nie pozwalam na to zresztą, ewentualnie w ramach socjalu proszę osoby o dawaniu psu smakołyków, zezwalam jedynie na dotyk pod brodą, jak pies sam wykaże chęć nawiązania kontaktu). Nie wiem, z czego ta lękliwość się wzięła, bowiem psiak pochodzi z bardzo dobrej hodowli i wszystko było w jak najlepszym porządku. Powracając jednak do głównego zagadnienia.... Kiedy tak się zachowuje na smyczy, staram sie odwracać jego uwagę smakolami, zabawkami, zanim zauważy psa, jednak czasem nic na niego nie działa. Co o tym wszystkim myślicie? Chciałabym przede wszystkim, żeby psiak czuł się komfortowo.
  11. A w jakim terminie jedziesz? :)
  12. Eria, ta fota z jaszczurką genialna :D Ale straszna trochę! To teraz ja sobie pozwolę coś wstawić ;) Liczę na konstruktywną krytykę. Wiem, że kadry są niepoprawne, ale nie zawsze uda się poprawnie je wykonać :D [img]http://img26.imageshack.us/img26/3739/dsc05248l.jpg[/img] [img]http://img707.imageshack.us/img707/3844/dsc04430pt.jpg[/img] [img]http://img208.imageshack.us/img208/3572/dsc04380z.jpg[/img] [img]http://img248.imageshack.us/img248/6027/dsc02202r.jpg[/img]
  13. Pewnie, że nie możemy się doczekać ! :) Ja, jakby co, jestem właśnie od sznaucerka średniego Bastera :) Dopiero z agility zaczęlismy, ale liczymy na to, że dostaniemy kilka cennych rad i wskazówek :razz:
  14. U mnie w mieście (Gorzów) jest wybieg dla psów, a właściwie tor agillity. Ale to raczej nie jest godne nazwania torem, czy wybiegiem... Po pierwsze jest maleńki, usypany piaskiem - spuszczony pies się tam nudzi, jeśli nie znajdziemy mu zajęcia. Po drugie psiarze częściej traktują go jako psi wychodek, więc trzeba uważać, żeby nie wdepnąć (a pojemnik na kupy jest przy wejściu...). Miejsca na wybieganie tam specjalnie nie ma, bo jest on podłużny i dosć wąski, pies nie może się nawet dobrze rozpędzić. Przeszkody są z drewna, niezgodne całkiem z regulaminem agillity, połamane i poniszczone... ponadto menele traktuja go często jako dobrą miejscówkę, także szkoda słów. No i co to jest jeden "wybieg" na tyle psiarzy! Jak się wejdzie, to zaraz już krążą i pytają, kiedy się wychodzi... w miastach są specjalne tereny, gdzie można spuszczać psa, ale nie każdy ma możliwosć dojechania tam, niestety. I takie moje skromne zdanie: jak ktoś ma w 100 % odwoływalnego psa, to powinien móc spuszczać, bo co to komu szkodzi? Jeśli pies nieodwoływalny, to nie ma co puszczać, bo to nieodpowiedzialne. A ja się wycwaniłam, kupiłam linkę 30 m i pies zadowolony lata "luzem" :) I nikt mi nie powie, że nie jest na smyczy. Także trzeba sobie jakoś radzić.
  15. Trochę mało opisane. Nie ma nic o szkoleniowcach, jakie metody itp.
  16. to się zobaczymy, Fun :D a jakiego masz pieska? ziarnochodek, ja jadę sama.. ;) piesek wystarczy ;D no i z pewnością pozna się nowych ludzi :)
  17. Saint, świetny bokeh :D To ja teraz coś wstawię ... od razu mówię, że nie zajmuję się raczej fotografią ludzi, a bardziej zwierząt, dlatego zdjęcia mogą mieć wiele technicznych niedoskonałości... [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2193/beztytuu2kf.png[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6384/beztytuu3yu.jpg[/IMG] [img]http://img248.imageshack.us/img248/2566/dsc06102d.jpg[/img] i takie jedno zachodowe.. [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/2274/dsc05846.jpg[/IMG]
  18. Polecam Flexi, są świetne. Pierwszą kupiłam jakieś 7 lat temu, najpierw służyła mojemu króliczkowi (za TM :-(). To była smycz Classic taśmowa, 5 m do 5-7 kg (jeśli się nie mylę, nie pamiętam, ale wiem, że dla małych psiaków i narysowany był na pudełku westik). Potem zabierałam ją do schroniska dla psów, chodziły na niej także duże psy w tym kilka ciągnących dobków - była w świetnym stanie. Następnie rok chodził w niej mój pies (sznaucer średni), ale była już zniszczona i zmieniliśmy na nową - Classic Comfort 2 tasmową do 25 kg. Uważam, że Flexi są naprawdę świetne, bardzo wytrzymałe i dosyć ładne. Inne firmy szybko się psują, zacinają lub urywają. Linkowych nie polecam - słabe są, na dodatek nie można za nie złapać, bo jak pies pociągnie, to poparzy lub przetnie skórę. Co do ciągnięcia . Flexi ma przeciwników, którzy uważają, że pies uczy się ciągnąć i chodzić, gdzie chce. A ja myślę, że to kwestia wychowania ... mój Baster wie, że smyczy nie można po prostu napinać, nieważne czy ma 5 m czy 20. I problemu nie ma naprawdę żadnego. Krótką smycz zakładamy do miasta, ogólnie zwykle nosi flexi, to daje mu spory komfort - a do wybiegania się jest spuszczany lub ma linkę (zwykłą, nie automatyczną), bodajże 30 m. I nie ma problemu :D
  19. ja jadę, już zarezerwowałam miejsce :) na pierwszy termin sierpniowy.
  20. i jak, jedzie ktoś z Was? ;D
  21. Witam! Przeczytałam ofertę na stronie internetowej i wydaje się być bardzo obiecująca :D A jak to jest z turnusami? Są takie jak w tamtym roku? Bo widzę, że na stronie wszystko dotyczy 2009 roku albo się mylę? (i informacja, że brak miejsc)
  22. Witajcie, mam pewne pytanie. Czy jeżeli widzę, że ktoś znęca się nad zwierzętami (konkretną grupą), a sama nie mogę nic poradzić, to czy jako osoba niepełnoletnia mogę poinormować jakąś fundacje/ TOZ itp.? Czy można zachować anonimowość (biorąc pod uwagę, że grupa osób znęcających sie nad zwierzętami zachowuje sie agresywnie w stosunku do ludzi i może potem chcieć się mścić, widząc wcześniej moje niezadowolenie tym, co robią?) Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź.
  23. od dołu też mam :) Później coś wstawię .
×
×
  • Create New...