Jump to content
Dogomania

Milka__

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milka__

  1. Dzięki :) Obydwa oka ma niebieskie, ale na jednym taką jakby czarną kropke :)
  2. [B]Alusia[/B], te 3 pierwsze mi się bardzo podobają, tylko ta psia smycz mi jakoś nie pasuje. 2 ostatnie są prześwietlone, ostatnie za ciemne i ta ziemia jakaś przejaskrawiona. ogółem fajnie . taka moja skromna opinia - ale laikiem jestem, wiele nie poradzę. to teraz ja sobie pozwolę coś wrzucić i również czekam na opinie :) schroniskowe: [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/5514/dsc01581pl.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7705/dsc01662p.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7166/dsc00375p.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1683/dsc00313rw.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3199/dsc09004p.jpg[/IMG]
  3. Uzytkownik, o to mi właśnie chodzi . ;) Bardzo dobrze robisz z tym przenoszeniem .. ja bym jeszcze oduczała w taki sposób, że kładę smakołyk na ziemi, jak pies zejdzie to mówię "zejdź" i zjada smaka. Potem jak zacznie kumać, możesz od razu mówić "zejdź" i nagradzać. Tylko, że to też potrzeba dużo cierpliwości i powtóórzeń i powtóóórzeń . Ale wierzę, że dasz sobie radę! Nagradzaj też za spanie i leżenie na posłaniu, by stworzyć pozytywne skojarzenia. [quote]zamykanie też ci nie podziała:smile: zacznie ci robić szkody i szaleć:smile: [/quote]Niekoniecznie . Zależy jaki pies ma charakter, do każdego zwierzęcia trzeba dostosować inną metodę. Są psy niezależne, które będą się zajmować sobą jak je zamkniesz i takie, które siądą, zaczną drapać i piszczeć. I tutaj też jest hak, bo nie można otworzyć jak pies piszczy, bo sie go nagrodzi za złe zachowanie. I właśnie o to chodzi, by psu zależało na nas, na zabawie, trzeba psa przekonać, że z nami jest najfajniej! Ja tam jestem za przerwaniem zabawy i ignorowaniem. (ale też bez przesady, to normalny odruch u szczeniąt, przerywamy zabawe jak psiak przesadza i gryzie za mocno i nie może sie opanować)Pies zamknięty czasem może wyć bez przerwy i co wtedy .. ? na dodatek rodzi się frustracja. a jak zignorujesz nauczy się : gryzienie = koniec zabawy. jak dalej zaczepia to ignoruj, usiądź, nie patrz się ani nie odzywaj i tyle .. w końcu się znudzi. jak się położy lub zajmie sobą, uspokoi - nagródź i pochwal. Pies musi się też nauczyć, że nie jest tak, że on chce i my się od razu bawimy. Ja przez to, że na każdą "prośbe" psa rzucałam mu zabawkę, czy coś, miałam problemy, bo nie dawał mi spokoju. jak go ignorowałam szczekał, skakal i trącał łapami, gonił ogon (mimo, że wcześniej się bawiliśmy, ale temu za mało...) . A teraz ? Mówię nie i pies idzie :) Kladzie się albo wędruje do kogoś innego.Jest czas dla psa i czas dla pana, oczywiste, że trzeba czasem coś załatwić na spokojnie przy biurku.. ale ze szczeniakiem trzeba lagodniej, on po prostu potrzebuje więcej kontaktu, więcej zajęcia .. to tak jak ze spacerami. Bo niby ktoś móglby powiedzieć, że jak wyprowadzasz szczeniaka 15 razy dziennie, to go nauczysz co chwile wychodzić i jak będzie starszy, to będzie chciał ciągle... NIE! Szczeniak musi, potrzebuje. Tak samo jak potrzebuje kontaktu z człowiekiem ;) Zwłaszcza w pierwszych dniach . A no i nie przesadzaj z komendami, nadmiar go znudzi, nauka ma być przyjemna i zabawna.
  4. Witam, pozwolę sobie się wypowiedzieć . Może najpierw zacytuję: [quote]zwalam ja z łóżka kiedy wskakuje. mowie niewolno kiedy gryzie mi buta. i pewnie zamkne w kojcu na wiosne. np poto zeby nie zrobic z psa mysliwskiego(ruchliwego i z instynktem ktory trzeba temperować) zabawki do domu. która kiedy chce to sie bawi kiedy chce to je kiedy chce gryzie sika kupki robi i ma fochy. bo pańcia chciała bezstresowo pieska wychować.[/quote] Piszesz, że świadomie kupiłeś jaga . I tutaj właśnie wychodzi, że nie, bo nie jest to pies do pilnowania! I nie do kojca. Jak myślisz, że biciem wychowasz psa, to powodzenia życzę . ^^ Nie obrażaj osób które pozytywnie, czyli jak Ty to piszesz "bezstresowo" wychowują psy, bo widocznie nie wiesz, jakie efekty można z psem osiągnąć ! Poza tym pies który jest w domu też MOŻE pilnować. Nieważne czy jest w domu czy na dworze. Ja mieszkam w mieszkaniu, a jak jadę na działkę to stróża mam idealnego akurat. A nikt go tego nie uczył. On tak już ma po prostu, lubi siedzieć i obserwować, obszczekać .. możesz przecież psa wypuszczać albo zamontować mu klapkę w drzwiach. Sam zdecyduje, gdzie chce przebywać. Przede wszystkim nie wymagaj dużo od szczeniaka, w dodatku takiej rasy .. Pomijam już fakt, że jesteście razem dopiero kilka dni. Jagdterier jest psem wymagającym sporo szkolenia, a co za tym idzie - potrzeba do niego wiele cierpliwości. Nie przejmuj się, szczeniaki tak się zachowują - się ciekawskie, nieświadome czychających na nie zagrożeń, konsekwencji swych dzialań .. jak małe dzieci! I my jesteśmy od tego, by pomóc im poznawać świat. Najważniejsza jest [B]konsekwencja[/B]. Czyli, że jak masz jakieś zasady, to ich nie łamiesz, nieważne czy święto czy dzień powszedni . Pies na początku ma prawo nie rozumieć, a Twoim zadaniem jest wyjaśnienie mu tego w łagodny sposób, naprowadzenie. Bicie stanowczo odradzam - pies stanie sie lękliwy, niechętny do wspólpracy, pojawi się agresja. Z tego, co opisujesz, masz i tak bardzo grzecznego szczeniaka.. ja już nawet nie będę mówić, co ja ze swoim łobuzem przechodziłam - tragedia! Diabeł wcielony, no :evil_lol: Pisałam na forach, szukałam pomocy, byłam na szkoleniu .. mój pies był nadpobudliwy - jak miał za mało ruchu, to wariował, ale z kolei jak się wybiegał, wybawil - jeszcze gorzej, bardzo się pobudzał. W nocy nie dawał spać (chciał się koniecznie bawić) i trzeba go bylo specjalnie wymęczyć przed snem. Sikał do 4 miesiąca życia na szmatę. W nocy chciał wychodzić. Gryzł przedmioty, skakał po ścianach, kanapach, dostawał głupawki i biegał jak szalony, tratując wszystko. Ale wiesz co ? Szkoliłam go metodami pozytywnymi i teraz jest przekochanym psem (ma 1,5 roku). Zmienił się przeogromnie. Jedyne co mu zostało z tamtych nawyków to to, że kradnie czasem kapcie, żeby go gonić, ale nie oduczałam go tego, bo .. jest to nawet zabawne :lol: Ty też musisz dać swojemu psu czas. Psiaka szkolimy od pierwszych dni w naszym domu, ale poprzez zabawę. Używamy prostych zasad. Staraj się zbudować więź między Tobą, a sunią. Nagradzaj ją, chwal, spędzaj z nią czas . Pokazuj jej nowe miejsca, rzeczy, socjalizuj ją. Właśnie, socjalizacja jest teraz najważniejsza - ona wpłynie na psychikę Twojego psa i musisz o to zadbać, to podstawa. W tym wieku nie ma raczej mowy o jakichś problemach z psem, bo to wszystko jest najzwyczajniejsze w świecie. Gryzie, bo zęby swędzą i nie wie, że nie wolno. Piszczy, bo tęskni i się boi. Sika w domu, bo nie wie, że od tego służy podwórko. Te problemy najprawdopodobniej znikną. Polecam książkę "szkolenie pozytywne dla żółtodziobów" ... a tymczasem ciesz się, że masz pięknego, zdrowego, mało kłopotliwego szczeniaczka ;) I pytaj jak najwięcej .. lepiej spytac niz robić psu krzywdę.
  5. Postaram sie coś doradzić .. skoro chcesz robić zdjęcia w ruchu, powinnaś kupic teleobiektyw. Masz większą ogniskową , większy "zoom" (w telezoomie, bo są też obiektywy tele stałoogniskowe, chociaż na te nie powinnysmy teraz patrzec, bo sie raczej na razie nie przydadzą póki zaczynasz przygode z fotografią) w każdym bądź razie stałki są dobre, ale nie możesz przybliżać ani oddalać, Twoim "zoomem" muszą być nogi, ale to raczej niewygodne i obiektyw ten ludzie kupują zazwyczaj jako dodatkowy, bo faktycznie optyka jest świetna, no ale wadą jest właśnie to "gonienie" przedmiotu, obiektu.. powracając do sedna sprawy ... to od Ciebie zależy jaki zakres ogniskowej wybierzesz ... im jest większy tym jest Ci łatwiej, ale zazwyczaj te koncowe liczby są przeznaczone do makro, oczywiscie używasz tez normalnie, ale na najwyzszych wartościach masz ciemniejsze zdjęcia, gorsze jakosciowo i występują inne pewne "niedoskonalosci", chociaż dla laika jest to praktycznie niezauważalne (ja tam osobiście nie widzę dużej różnicy, poza tym, ze foty są ciemniejsze :P) . NAJWAŻNIEJSZE w zdjęciach ruchu jest światło . żeby zamrozić obiekt w ruchu musisz ustawić możliwie krótki czas naświetlania, czas migawki, jednak im krótszy on jest, tym zdjęcie jest ciemniejsze. zazwyczaj juz od 1/1000 jest okej, ruch jest zamrożony. ale właśnie - im krotszy czas tym ciemniej, więc najlepsze zdjęcia wychodzą w słóncu, jak jest dobre światlo. wiele jednak zależy od jasności obiektywu, szkła. im jaśniejszy obiektyw tym lepsze foty, łatwiej Ci zatrzymac ruch i masz wiekszy zakres użytkowania - np. obiektywem ze szkłem ze swiatelkiem 2.8 możesz robić z powodzeniem foty na hali, czy w zimowe dni, czy to snieg czy deszcz .. a juz ciemniejszym, np. takim 4, to juz nie bardzo .. tylko ze te 2.8 są bardzo drogie .. przykladowo sigma 7-200 f.2.8 kosztuje prawie 4000 zl... ja sobie sprawiłam sigme 70-300 4-5.6. DG za 600 zl (bo jest jeszcze APO z soczewkami apochromatycznymi niwelującymi aberracje chromatyczną i jest to drozsza o 400 zl bodajże) - jest ciemniejsza, ale bardzo fajnie sie sprawuje przy dobrym swietle. tak więc jasność obiektywu jest bardzo ważna, kitem niewiele zdziałasz, one sa zazwyczaj do nauki fotografowania, do sprawdzenia sil . długo można sie o tym rozwodzić, ale sie rozpisalam ;p mam nadzieje, że dość jasno to opisałam ... a i jeszcze warto zajrzeć tutaj : [URL="http://www.optyczne.pl"]www.optyczne.pl[/URL] i wejsc w obiektywy .. duzy wybor, wszystko pięknie opisane, opinie ludzi i jeszcze przy tych popularniejszych są bardzo pomocne testy ;)
  6. Ja mam alfę 200, niewiele się w sumie różni od a300. Podstawowe pytanie: jaką kwotę maksymalnie jesteś gotowa przeznaczyć na obiektyw ? oraz jakie zdjęcia chcesz robić, w ruchu czy portrety, czy inne . Na co się nastawiasz i czego oczekujesz. Wtedy mogę coś doradzić ;)
  7. Bardzo mi się podoba :) Dużo daje właśnie to miejsce z lewej. fajne tereny.
  8. "Motylem jestem ...":loveu: reklama genialna !
  9. Ja kilka lat temu zaraziłam się od kociąt, które miałam na DT, grzybicą odzwierzęcą [I]Microsporum canis[/I]. Zdjęcia możesz zobaczyć w googlach. Leczyłam się 3 miesiące u dermatologa, przez jakiś czas miałam blizny, ale aktualnie nie ma po nich śladu. Miałam też przez rok kwarantannę i nie mogłam za dużo obcować z kotami... teraz jest już normalnie. Często przebywam z chorymi zwierzętami, ale niczego więcej, jak na razie, dzięki Bogu, nie złapałam. :) Podobno jak się dużo przebywa z chorymi osobnikami, to potem wytwarzają się przeciwciała i trudniej jest się zarazić. Chodzi o choroby uleczalne, bo są tez takie, które dają o sobie znać do konca życia...
  10. Masz rację, Vitka co do tych nóg. Ja nie ubierałam modeli, tylko fotki robiłam ;) a dziewczyna normalnie jeździ w stylu klasycznym, tylko do zdjęć w weście była, no i wędzidło też . ale jest dobrym jeźdźcem, koniuch miał luźną wodzę, więc bez obaw ;) Dzięki za opinię.
  11. Rinuś - duuży plus za światło na zdjęciach, dodaje klimatu i uroku ... świetne. eria - magiczne fotki :loveu: takie ... naturalne. to dodam więcej z konskiej sesji: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/793/dsc07176l.jpg[/IMG] Tutaj kadr celowy, takie zbliżenie .. ale w sumie to mogłam zostawić całe chrapy. [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/930/dsc07173b.jpg[/IMG] [IMG]http://img384.imageshack.us/img384/7973/dsc06975.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/7742/dsc06964o.jpg[/IMG] W stylu west :cool3: Nie patrzeć na wędzidło, bo użyte zostało tylko na potrzeby sesji :)
  12. Dziękuję. i przepraszam za przekręcenie nicku, Vitka ;). Mogę dodać coś jeszcze z końskiej sesji ..
  13. Vianka, kotek świetny . Uwielbiam zdjęcia w cieniu.. w ogóle światłocień mnie pasjonuje, ale jak na razie nie miałam okazji pogłębić wiedzy na jego temat, nie mam warunków do takich zdjęć... Pozwolę sobie wstawić kilka moich prac - tematyka schroniskowa, poza jedną fotką z sesji z konikiem ... [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6396/dsc05384p.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3452/dsc05374p.jpg[/IMG] a to z sesyjki: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1513/dsc07194p.jpg[/IMG]
  14. Witajcie! Mam pewne pytanie. Czy gula na stawie łokciowym świadczyć może o wylaniu się mazi z torebki maziowej? Jest ona dosyć spora, miękka, w środku wszystko się "przelewa", tak jakby była tam właśnie maź lub woda. Słyszałam, że czasem tak się dzieje i zaintrygowało to mnie.Zaznaczam, że nie chodzi tutaj o mojego psa (jestem pośrednikiem :)). W jaki sposób to się usuwa i jaki jest tego ewentualny koszt?
  15. Mi się podobają wszystkie rasy :) Naprawdę, nie ma chyba takiej, która by mi do gustu nie przypadła. Nie sprawiłabym sobie jednak grzywacza, ponieważ wizualnie ta rasa średnio mi się podoba, chociaż jak na wystawie je widziałam - i tak wycałowałam :loveu: Wszystko zależy od wychowania psa :)
  16. A mój Baster kocha wodę :D Już od szczeniaka uwielbiał wszystko co mokre . Zaczęło się od głupawek w kałużach.. a jak pojechaliśmy pierwszy raz nad jezioro to od razu zaczął sam pływać i aportować patyki, choć z pomostu skoczyć się boi, bo raz wpadł i cały się zanurzył :evil_lol: Najgorsze jest jednak to, że jak sie samemu gdzieś wypłynie, to podąża za człowiekiem "ratować go".. dlatego trzeba uważać, jak sie z nim pływa, bo wchodzi na człowieka .. (ale tylko wtedy jak płynie, a nie jak stoi na gruncie) Pływa głównie w jeziorze, choć w morzu też. Czasem się popluska gdzieś na brzegu rzeki lub w stawiku ..
  17. To moze ja coś wstawię .. oczywiście przy zmniejszaniu skopała sie jakość, inaczej niż w paincie nie umiem, może ktoś zna sposób? [img]http://img24.imageshack.us/img24/2600/dsc02785xkd.jpg[/img] Ucięte, bo niżej była belka . [img]http://img22.imageshack.us/img22/7646/dsc02788a.jpg[/img] Ogier arabski w stajni sportowej Analop w Pławinie .
  18. [url]http://img196.imageshack.us/img196/8576/dsc00386d.jpg[/url] zabawa :) takie w ruchu ;D [url]http://img18.imageshack.us/img18/2562/dsc00389cqz.jpg[/url] zabawa psów 2 [url]http://img196.imageshack.us/img196/1922/dsc01078pnk.jpg[/url] cos ala portrecik ;) mieszaniec husky z owczarkiem - schronisko
  19. Rzeczywiście, coś jest nie tak . Dziwne to wszystko . No, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło ! Trójnóżek ma dom, Mania i Wojtuś również, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa :loveu: Dziękujemy bardzo za przeprowadzenie kontroli poadopcyjnej! :multi:
  20. uff .. troszke mi ulżyło . ale jak to tak? było umówione, że jedzie do Szczecina to po co ktoś sie jeszcze mieszał? no chyba, że ta osoba nie wiedziała o tym wyjeździe i wcześniej czytała wątek, zanim szczecinianka sie odezwała. Nikt sie nie spodziewał, że znajdzie sie chętny na Trójnóżka, a zwłaszcza 24 h przed wyjazdem psa więc może pani Kierowniczka nie informowała pracownika, który był na drugiej zmianie, tylko tego, który miał być nazajutrz rano .. Nie jest jednak tak źle, ważne, że wiadomo gdzie jest psiak no i nie siedzi już w schronisku . Pytanie tylko czy ma dobrze? Miejmy nadzieję, że tak. Skoro ktoś jechał z Czehowa to chyba mu zależało. Tylko czemu szczecinianka pisała, że ta osoba powołała sie na TOZ Szczecin? Jak to było? Nikt nie mówił, że została spisana umowa adopcyjna? Ale za Trójnóżka pojechały dwa inne psiaki :) Jak się mają, są jakieś informacje?
  21. Nie, terierek nie był wykastrowany . Iwcia, jeśli widziała go ta osoba w internecie to pewnie tutaj, bo skoro mówiła, że była umówiona, to na pewno miała stąd te wszystkie info. Bardzo dziwna, a zarazem przykra sytuacja.. Ja póki co nie oceniam, bo nie było mnie w GW ani w schronisku przy tamtym zdarzeniu. Ale skoro była spisywana umowa, to osoba na pewno musiała podać swoje dane i okazać dowód osobisty. Może sie jeszcze wyjaśni ...
  22. Jak TO?!! To niemożliwe! :placz: Ta osoba nie przedstawiła się imieniem ani nazwiskiem?? Co za bezczelność! :placz: Mam tylko nadzieję, że nie dzieje Mu sie krzywda :-( a tak sie cieszyłam, że będzie miał domek, fachową opiekę .. zasługuje na to :-( po tym co przeszedł .. Jest jakaś szansa, że to sie wyjaśni?? strasznie żałuję, że nie ma mnie w Gorzowie .. dopilnowałabym tej sprawy . :-(
  23. Naprawdę bardzo się cieszę, że wszystko zostało już ustalone i że Trójnóżek dostanie szansę. Jeśli chodzi o tego drugiego psa, to jest to kilkuletni mieszaniec. Pies. Raczej starszy. Bardzo zaniedbany, szczególnie okrywa włosowa. Ma mnóstwo kołtunów. Rzeczywiście jest bardzo agresywny stosunku do ludzi. To dzikus. Nie da się do niego podejść! Z pewnością to agresja lękowa, bo psiak jest niepewny ale potrafi niespodziewanie zaatakować. Rzuca się na kraty, ujada. ostatnio miał operowany ogon, nie pamiętam co tam dokładnie z nim było, ale baaardzo ciężko było go złapać. Walczył do końca. Jak już był pod narkozą, to go trochę ostrzygłam nożyczkami i wygląda lepiej, ale powinno się to zrobić maszynką - jeszcze wtedy jej nie mieliśmy. Wiem, że bywają psy agresywne albo po prostu są czynniki, które prowokują psa do ataku albo wywołana jest ona przez nieodpowiednią socjalizację/wychowanie i wtedy jest dla nich szansa. Są osoby, które adoptują takie psy - ale osoby z doświadczeniem. A tym psem powinien zająć się behawiorysta, dobry szkoleniowiec .. naprawdę potrzeba by było dużo czasu, cierpliwości .. nie można na pewno dać tego psa pierwszej lepszej osobie, nawet doświadczonej, z nadzieją, że miłość go zmieni, bo ten pies może być niebezpieczny, jednak jeśli ktoś podejmie się pracy z nim, to świetnie i trzymam kciuki. byłoby super. bo szkoda, że się męczy w boksie. ale jest jeszcze jeden taki pies, niemalże identyczny wzrostem i maścią - też agresywny, ale chyba nieco mniej. podczas sprzątania atakuje jednak grabie. Jeśli zaś chodzi o wystawianie psów tutaj na dogo, to robię to już od dłuższego czasu, jednak jak na razie nikt się żadnym nie zainteresował :( nawet młodą sunią po wypadku samochodowym, która przeszła skomplikowaną operacje i ma druta w tylnej łapie.. ale cóż, będziemy próbować dalej. Naprawdę bardzo jestem Ci wdzięczna, [B]szczecinianko[/B]. spadłaś nam z Nieba :)
  24. Ok, jak tylko skontaktuję się z Panią Kierowniczką, dam znać jak się sprawa przedstawia. Jejku, strasznie się cieszę :loveu: A gdzie będzie przebywać psiak?
  25. [b]szczecinianka[/b], strasznie się cieszę i jestem bardzo wdzięczna! To wspaniale! :loveu::loveu::loveu: Jutro zadzwonię do schronu i dam Ci znać. Z wydaniem też nie będzie problemu w niedzielę, jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli. Muszę skontaktować się z Kierowniczką. Jutro napiszę, co i jak. Udało mi się dorwać do laptopa, ale nie ma mnie teraz w Gorzowie. Ale w niedzielę już będę, to jakby co, oczywiście jestem do dyspozycji :) I na wystawie też będę.
×
×
  • Create New...