Jump to content
Dogomania

Milka__

Members
  • Posts

    820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milka__

  1. Świeże foteczki z dzisiaj: [img]http://img856.imageshack.us/img856/6503/dsc01231a.jpg[/img] [img]http://img688.imageshack.us/img688/6017/dsc01232y.jpg[/img] [img]http://img853.imageshack.us/img853/2640/dsc01246oj.jpg[/img] [img]http://img143.imageshack.us/img143/1900/dsc01252fb.jpg[/img] [img]http://img703.imageshack.us/img703/3016/dsc01264jd.jpg[/img]
  2. To było tak: Erebek został adoptowany przez strażnika miejskiego, który wziął psa dla swojej ponad 70-letniej Mamy. Notorycznie wyskakiwał przez ogrodzenie, pani musiała ganiać za nim go po wiosce, nie dało rady go jakoś zatrzymać, żeby tego nie robił. Bardzo żałowała, bo się przywiązała i powiedziała, że to kochany, bezproblemowy pies, tylko to wyskakiwanie...
  3. Tak, Drakuś ma super domek! :) Pan znalazł ogłoszenie o Draku na internecie. Przyjechał dziś, wziął go na długi spacer, chciał o nim wiedzieć jak najwięcej. Był bardzo pozytywnie nastawiony, widać, że jest świadomy tego, że pies to obowiązek i może się różnie zachowywać. Póki co psiak będzie mieszkał w mieszkaniu, ale pan posiada wielką działkę nad jeziorem i będą tam spędzali dużo czasu. Ogółem pan zapowiedział, że Drako będzie często podróżował. Szukał psa rodzinnego, przyjaciela, towarzysza na dobre i złe dni. W samochodzie psinka bardzo grzecznie leżała. Chyba wyczuł, że jedzie do domku, bo był bardzo grzeczny. Nawet jak tego pana zobaczył, to od razu zaczął się łasić. :) Także jest sie z czego cieszyć!
  4. To jest straszne, co się teraz dzieje. Osobiście nie wyobrażam sobie zostawić psa przed sklepem, zarówno ze względu na jego bezpieczeństwo jak i na to, że po prostu dostałabym szału wiedząc, że on stoi sobie sam. Choć pewnie nie dałby się zabrać... jest nieufny do obcych i szczekliwy. Z jednej strony to dobrze.
  5. [quote name='Agata Dymer']to była Coma? ale całkiem inaczej niż na fotkach cudna...[/QUOTE] Jest jeszcze jedna sunia pręgowana, mix amstaff, ale trochę smuklejsza. Była w boksie kwarantannowym (drewnianym), obecnie na nowych. Nowa suczka, znaleziona 2 dni temu w Parku Słowiańskim. Ma 5 lat. [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/9489/sam0343c.jpg[/IMG] [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/3986/sam0344s.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5466/sam0326rs.jpg[/IMG] Jest jeszcze jeden nowy chłopczyk.
  6. No, Karlosek ma super. przytył bardzo, grubasek z niego teraz. Biega sobie po ogrodzonym terenie :) Wygląda zjawiskowo. I coraz lepiej zachowuje się wśród innych psiaków, miał już spotkania z młodymi samcami, które odbyły się bezkonfliktowo :)
  7. Genialne zdjęcia, bardzo się cieszę, że trafił do tak świetnej rodzinki! lepiej sobie nie mógł wymarzyć!
  8. Warto też wspomnieć, że na dzień dzisiejszy wszystkie suczki w schronie są wysterylizowane! Pomijając oczywiście kwarantannowe. :)
  9. Nie, Kajusza, to nie jest ta suczka. Ta na zdjęciu to około roczna sunia, która straciła prawie całego prawego fafla, jest teraz pozszywana, ma też dziurę w łapie.
  10. Kora, Twoje zdjęcia są świetne :) Pozwolę sobie wrzucić coś od siebie: [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2962/dsc04276m.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3113/dsc04246f.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/7210/dsc04214er.jpg[/IMG] Kąpiel błotna :) Co myślicie?
  11. No tak, skasowałam posta . Po 10 sekundach :D Nawet nikt nie zdążył mi wtedy odpowiedzieć (chyba że ktoś akurat w tym krótkim czasie kliknął na odpowiedz). Stwierdziłam, że nie ma sensu sie tu wypowiadać powiem tyle, bo widze że do waszych łbów nic nie dociera: [B]mam was w czterech literach[/B] :) buziaczki ciotki :P a domów psom i tak będę dalej szukać ;) nigdy nie zrezygnuje z pomocy zwierzętom, choćby nie wiem co także wiele nie zdziałałyście :P a wasze obraźliwe komentarze spływają po mnie jak po kaczce po raz drugi: żegnam
  12. Myślę, że to nie ma sensu... państwo naprawdę mieli bardzo dobre intencje, ale nie wiem czy by sobie poradzili z takimi problemami. Nie mają raczej pojęcia o CSowaniu u psów, o rozwiązywaniu konfliktów. Bardzo się bali, żeby psiak nie zrobił Comie krzywdy, przez co atmosfera była dość napięta. Psy na pewno to wyczuwały. Próbowaliśmy na różne sposoby, jednak wydaje mi się, że problem jest poważny, bo pies generalnie zaczepki nie szukał, a jedynie bronił zaciekle terenu. Nawet nie chciał jej zbytnio powąchać, jak tylko podchodziła to szczerzył się, raz próbował się rzucić. Poszliśmy na spacer równoległy - problemu nie było. Ale jakby je puścić razem luzem, to nie było by za ciekawie... zwłaszcza, że one by w kojcu siedziały razem... Warunki miałaby niezłe, bo by i tak biegała po działce. Budy też porządne. Ogółem wszystko super, tylko ten psiak :( raczej by się nie dogadały, bo on nawet nie próbował jej poznać, ignorował sygnały wysyłane przez nią, jej mowę ciała.. po prostu był od początku agresywnie nastawiony. A z innymi mniejszymi psiakami się dogaduje... choć problemów nigdy z nim nie mieli. Próbowaliśmy z luźnymi smyczami, raz daliśmy Comę do kojca a psa luzem i na odwrót- jak tylko sunia była na jego terytorium to pies dostawał szału. Szkoda,naprawdę... tak mi żal! Jak odjeżdżaliśmy to Coma oparła pysk na oparciu tylnych siedzeń i spoglądała za siebie jak odjeżdża... Ale Hugo był niezwykle szczęsliwy jak wróciła jego przyjaciółka..
  13. Państwo, którzy wcześniej prosili mnie o radę w sprawie pieska, przyjechali dzisiaj. I wybrali sobie Comę. Zakochali się w niej. Pojechałam z nimi, obejrzeć jakie warunki będzie miał psiak i skontrolować, czy ten drugi pies ją zaakceptuje - niestety nie udało się :( Wszyscy byli bardzo zdziwieni, że samiec atakuje sukę... od początku warczał na nią, próbował nawet się rzucić. Na spacerze szły grzecznie obok siebie, ale już na posesji wytworzył się problem. Coma była bardzo grzeczna, CSowała do swojego kolegi, unikała konfliktowej sytuacji, wycofywała się, gdy warczał. Była bardziej zainteresowana otoczeniem. No i niestety musieliśmy odwieźć ją spowrotem... wszyscy byli bardzo rozczarowani i zasmuceni, Coma też. Spodobało jej się tam, biegała radośnie po całym podwórku, rozdając wszystkim buziaki. Jeśli chodzi o zachowanie w samochodzie, to była jak aniołek. Spała mi na kolanach. Szkoda, wielka szkoda.
  14. [quote]Kuki ma już nowe legowisko i dziś pierwszy raz przespał w nim całą noc :)[/quote]To świetnie! Tak trzymać! Chwal go dużo za leżenie na legowisku :) [quote]Gryzaki dostaje, nie pilnuje ich już tak bardzo, mogę już do niego podejść i go pogłaskać (stanowczo, nie okazując strachu).[/quote]To bardzo dobry, pomyślny znak. Jesteście na dobrej drodze. To świadczy o tym, że te problemy były przejściowe, najprawdopodobniej jest tak jak napisałam wcześniej - Kuki potrzebuje stabilizacji, musi zaufać i po prostu zrozumieć, że ta sytuacja jest dla niego normalna, że ma dom i nic mu nie grozi. Znam wiele grzecznych psiaków wychowanych od szczeniaka w domu, które wykazują agresję terytorialną i wiem, że ten problem nie jest tak łatwo zwalczyć i jest to długi i żmudny proces. Także możemy się cieszyć, bo to już sukces! :) Widocznie Kuki ma wrażliwą psychikę i tak reaguje na zmiany. Dodatkowo piszesz, że jest energiczny - a więc nierozładowany nadmiar energii może właśnie rozładowywać poprzez agresję. Dlatego ważne jest, by miał dostarczoną odpowiednią dawkę ruchu, ale nie tylko - stymulacja umysłowa też jest ważna i męczy jeszcze bardziej niż jakikolwiek wysiłek fizyczny. Warto wprowadzić mu kliker. Widać, że Kuki jest zestresowany nową sytuacją. Stąd też sikanie na kanapę. To powinno przejść, a dodatkowo trzeba go uczyć czystości i załatwiania na dworze. Nie karać, jak nie wytrzyma - bo to pogorszy. On, jak widać, dość dużą wagę przywiązuje do rzeczy/osób. Pilnuje rzeczy i pilnuje Ciebie. Brak czegoś, co jest dla niego ważne może powodować u niego szereg niepożądanych zachowań. Jak Cię nie ma to wyje, gryzie buty - a przecież buty bardzo mocno pachną Tobą. Gryząc je, ma tak jakby namiastkę Ciebie, bo wiadomo, pies kieruje się węchem. To mu pomaga zwalczyć stres. Żucie dodatkowo tez go odstresowuje. Siedzi na pościeli - ona też na pewno mocno pachnie Tobą. No i wtedy też sika, bo nie wytrzymuje napięcia. Po prostu sam nie wie co ze sobą zrobić. To, że siedzi sam i nerwy go zjadają też się potem dalej odbija jak już Ty z nim jesteś, nawet jak jest dobrze. Nie znam się tak bardzo na problemach związanych z agresją, ale bądź co bądź interesuje mnie to i napisałam choć tyle. Jak to nie pomoże, to warto się skontaktować z behawiorystą. Moim zdaniem to wszystko jest wynikiem tego, co on przeszedł, dodatkowo jest pobudliwy i dlatego tak może się dziać. Trzeba dać mu czas. [quote]Ale do adopcji nigdzie go narazie nie oddam i kto wie, czy w ogóle[/quote] Aż mi serce mocniej zabiło :D Naprawdę mieć takiego psiaka, przejść przez to wszystko razem, patrzeć jak się zmienia dzięki nam... i ta satysfakcja, jak już wszystko jest dobrze - bezcenne!
  15. To nieciekawie z Kukim... takie zachowania baaardzo zniechęcają potencjalne DS niestety :( On się póki co nie nadaje do adopcji, pomijając osoby, które by chciały pracować nad jego zachowaniem i mają jakąś wiedzę, ale takich niewiele... Koelka, moim zdaniem nie powinnaś mu pozwalać spać na łóżku, ustal mu jakieś granice. Oczywiście powinien mieć swoje miejsce do spania, np. jakieś legowisko, żeby chętnie na nim leżał - to by mu zastąpiło kanapę. Czy on jest pobudliwy? Mocno energiczny? Takie psy potrzebują stabilizacji, która może trochę potrwać. Lubi utrzymywać kontakt z człowiekiem? Można by z nim poćwiczyć z klikerem. Przede wszystkim pozytywne metody, bez krzyku i przemocy, bo agresja może się nasilić. Przykładowo jak wejdzie na kanapę to zachęć go żeby z niej zszedł i nagródź. Klikaj mu (jeżeli masz zamiar wprowadzić kliker) leżenie w miejscu, w którym może leżeć i które Ty to w pełni akceptujesz. Cenne rzeczy typu torebka wsadzaj gdzieś wyżej, żeby Kuki nie miał do nich dostępu. Dawaj mu coś do zajęcia, np. gryzaki (chyba, że ich tez bardzo pilnuje tak że np. nie możesz nawet przejść obok - w takim wypadku nie powinno się dawać nic psu na własność). "Spal" miskę, tj. karm go z ręki. Nie dawaj żadnego jedzenia za darmo. Wzmacniaj mu pożądane zachowania, nawet takie spokojne leżenie gdzieś (jak warczy gdy chcesz podejść, to go wołaj, niech sam przyjdzie). Po prostu staraj się nie dopuszczać do takich napiętych sytuacji (choć wiadomo, że nie da się całkiem ich uniknąć na początku). Poza tym staraj się dostarczyć mu ruchu. Może lubi aportować? Albo zabawy węchowe - świetna sprawa, zwłaszcza dla jamnika.
  16. Milka__

    Metamorfozy

    Jeny, jakie te wszystkie zdjęcia cudowne! Uwielbiam odwiedzać ten wątek... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=0xuPyf2Vko0[/URL] A tutaj filmik z metamorfozami Gorzowskich Schroniskowców.
  17. Filmik o psiakach w nowych domkach już gotowy! Trochę niedopracowany jest, ale to przez to, że mam remont i nie mogłam podłączyć głośników w drugim pokoju, przez co poprawki wprowadzałam nie słysząc dźwięku... i nie patrzeć na rżenie koników :P Wydaje mi się, że tekst pierwszej piosenki pasuje idealnie :) Napisy też trochę szybko uciekają... ale zdjęcia są i to najważniejsze! [URL]http://www.youtube.com/watch?v=0xuPyf2Vko0[/URL]
  18. [quote]to super, jeśli możecie wziąć dane[/quote] Żaden z wolontariuszy nie jest upoważniony do przekazywania takich informacji. To są poufne dane. Od takich spraw jest Kierownik Schroniska. ;)
  19. To musi być suczka, więc Bruno odpada. Czemu Nela miała by być włóczęgą? Posesja będzie ogrodzona, także nie ma możliwości ucieczki. Państwo planują także psiaka szkolić.
  20. ja też czytam :) Miejmy nadzieję, że trafi się odpowiedzialny DS ..
  21. no Saba fajna, ale to dzikus. Teraz jest już dużo lepiej, nawet na spacer chętnie chodzi i spuszczona też od nogi nie odchodzi.. ale podobno kiedyś kogos ugryzła. Sama nie wiem. Ona by była na podwórku ogrodzonym. Także latałaby po posesji razem z drugim psem. Często jest tak, że jak lękliwy pies się już ustabilizuje to przestaje szczekać. Bo ona ewidentnie wykazywała agresję lękową. Jak się weszło do boksu np. z grabkami to uciekała. No i jest pobudliwa, trzeba by było nad nia popracować, a nie każdy ma chęci i cierpliwość do takiego psa. Cóz, pogadam z ludźmi jeszcze raz, dowiem się bardzo dokładnie czego oczekują od psa, przedstawię im wszystko, jak to wygląda bez owijania w bawełnę i sami zdecydują. Choć nie ukrywam, że chciałabym żeby jedna z naszych niechcianych sierotek znalazła w koncu dom... choć ludzie musza być świadomi, że z takimi psami różnie bywa..
  22. Saba leonki z zakręconym ogonem? Też o niej myślałam, ona jest super, bo jest bardzo wierna i oddana. No i szczeka jak trzeba. Z psami też się dogaduje. Ale z tego co wiem, to kiedyś uciekła ze schronu albo z nowego domu, już nie pamiętam. Wybór należy do mnie,teraz moja broszka żeby wybrać psa... chciałabym żeby każdy miał taki fajny domek :( i tak dziwnie mi teraz zdecydować. Może być Kora, Nela (ona podobno nie szczeka, ale jest młoda, pobudliwa i można ją nauczyć), właśnie Saba albo Kira, ale ona ma 4 lata, a oni chcą młodszego psa. Ja już i tak staram się namówić na choćby dwulatka. Jak im przedstawię psy kolejno, to pewnie zainteresują sie najbardziej Nelą.. ale ona ma szansę na inny domek, bo to w sumie taki psiak idealny. A tak to ja bym mogła nawet pomóc, coś doradzić, poćwiczyć z psem. Dobra szansa dla naszych odrzutków... a Xena? ta czarna?
  23. Pomóżcie cioteczki wybrać jakąś suczkę na podwórko, do pilnowania. Młodą(do 2, no góra 3 lat), szczekliwą.. bo mam wybrać jakąś, jest fajny domek :) Myślałam o Korze albo Neli (tej z oczami dwukolorowymi). Tak, żeby odstraszały intruzów. W domku już jest jeden pies - amstaff, samiec. Podobno bardzo spokojny. Ja bym sprawowała pieczę nad psiakiem, pojechałabym tam i w ogóle.
  24. Dziewczyny, jak myślicie, dobra by była Korucha do pilnowania domu? Bo mam chętną osobę na suczkę, sama mam wybrać psiaka.
×
×
  • Create New...