-
Posts
820 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Milka__
-
Cioteczki drogie, ja teraz na tydzień wyjeżdżam i nie wiem, jak to będzie u mnie z netem. Postaram się coś skombinować, ale niewiadomo co z tego wyjdzie. Poprosiłam koleżankę - wolontariuszkę, żeby zaglądała na ten wątek i sprawowała tutaj pieczę. W razie czego możecie też dzwonić do schronu, od pon do pt. w godz 8-15 jest pani Kierowniczka to na pewno odpowie na wszystkie pytania. Jak mi sie uda wejść, to napisze. Licze na Waszą pomoc i dziękuje :)
-
Też myślałam nad przeziębieniem, choć to może się wydawać banalne. Wczoraj prawie wcale już tak nie robił w dzień, wieczorkiem zaczął, ale też niewiele. A dzisiaj to w ogóle świetnie się czuł, był wręcz nieznośny (zabrał chyba z szafy 7 kapci). Apetyt ma spory, załatwia sie normalnie. Ale zaczął troszkę kaszleć i kichać . W ogóle zauważyłam, że to sie nasila wieczorem (tak jak u człowieka) . Na pewno można wykluczyć serce, bo biega jak wariat i akurat wtedy jest spokój. Męczy sie, szaleje i te dolegliwości nie występują nic a nic. Miałam jechać do weta, ale on w dzień czuje sie wspaniale. Na wszelki wypadek zadzwonię i skonsultuję to, bo mieliśmy jechać nad morze ... Generalnie od przedwczoraj znacznie sie poprawiło.
-
Mój pies od wczoraj zaczął "chrumkać" . Robił to już kilka razy wcześniej, ale to się zdarzało bardzo rzadko i się tym nie przejmowałam. Teraz robi to co jakiś czas. Tak jakby zasysa nosem powietrza, to takie dźwięki jak chrapanie, niemalże indentyczne, tylko on to robi tak gwałtownie, szybko, że zaczyna się dusić. Często psy tak robią, jak zawzięcie coś wąchają. I nieważne, czy po wysiłku, czy podczas snu. Jest bardzo wytrzymałym psem, nawet jak się wcześniej męczył bieganiem, pływaniem itp. to tak nie robił. I zaznaczam że to NIE jest kaszel. Ma apetyt, biega, bawi się, załatwia, wszystko ok. To się nasila, jak leży do góry nogi. Dzisiaj tak robił jak leżał na kanapie (ale nie spał). Wtedy sie nie dusił, ale chrumkał. To sznaucer średni i ma rok i 4 miesiące. Wcześniej na nic nie chorował. Dodam jeszcze, że wczoraj pogryzł drewniane serduszko, zabrał je z szafki, nie wiem jak to się stało. Myślałam, że to może od tego, ale w sumie jak już wcześniej to występowało to chyba nie ma związku.. wczoraj pod wieczór sie nasiliło. byliśmy też wczoraj na szczepieniu. To przypomina mi bardzo kichanie wsteczne, ale dziwne, że tak nagle to przyszło? Zauważyłam też, że podobne dźwięki wydają czasem psy o płaskim pysku. Wie ktoś z Was, co to może być?
-
[url]http://img5.imageshack.us/img5/1948/dsc01190t.jpg[/url] To moja kropelka ;) [url]http://img3.imageshack.us/img3/5016/dsc02460p.jpg[/url] Więcej kropelek ... [url]http://img14.imageshack.us/img14/5641/dsc00531v.jpg[/url] Takie końskie ;) [url]http://img39.imageshack.us/img39/6507/dsc00539y.jpg[/url] I kuń . [url]http://img23.imageshack.us/img23/4748/dsc00020raw.jpg[/url] I teraz cos psiego ;D Może wymiary nie są takie, jak być powinny, ale jak zmniejszam fotę to sie jakość psuje, a tutaj widzę że zostaje przeskalowane, to można tak zostawić czy nie?
-
[img]http://img26.imageshack.us/img26/3203/dsc07770e.jpg[/img] [img]http://img26.imageshack.us/img26/3224/dsc07886e.jpg[/img] [img]http://img188.imageshack.us/img188/4347/dsc08306.jpg[/img] [img]http://img43.imageshack.us/img43/1215/dsc08517.jpg[/img] [img]http://img5.imageshack.us/img5/7573/dsc08521k.jpg[/img]
-
Witajcie! Tak pomyślałam, że można by w tym wątku wstawiać fotki ze schronisk - ale nie smutne, od których łzy się do oczu cisną, a wręcz przeciwnie - wesołe, zabawne, śmieszne. [B]Pokażmy innym, jak niewiele trzeba, by psie smutki zamienić w radości![/B] Pokażmy, że psy ze schroniska to nie tylko takie wciśnięte gdzieś głęboko w kąt, ale także psy wesołe i radosne, potrafiące się wspaniale razem bawić! Na pewno miło jest zobaczyć zdjęcia hasających radośnie psów, miło jest wiedzieć, że jest ktoś, dla kogo mogą merdać, chociaż przez chwilę. Pocieszmy się choć tymi zdjęciami! Na pewno wywołają uśmiech na Waszych twarzach :) . Świadomość, że są jednak chwile, kiedy się cieszą jest naprawdę budująca. Wstawiajcie fotki ze spacerków i nie tylko :) To może ja zacznę ... Psiaki ze Schroniska w Gorzowie Wlkp. [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/8072/dsc00386g.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2650/dsc04878w.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6157/dsc05185r.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/8075/dsc06160.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1998/dsc07660n.jpg[/IMG]
-
Oj, przepraszam, że nie odpowiedziałam – nie zauważyłam, że są jeszcze pytania na drugiej stronie. A więc odpowiadam . Nie ma u nas DT. Żaden wolontariusz psiaków nie zabiera do siebie. W skrajnych przypadkach Pani Kierowniczka bierze do siebie na trochę, jak naprawdę trzeba. Warunki u nas są dobre. Psiak ma wszystko zapewnione. Żaden pies go tam nie dręczy. Staramy się, żeby wychodził z boksu – lubi wtedy iść do biura i spać na fotelu [FONT=Wingdings]:) .[/FONT] On się tak łatwo nie daje, ta noga mu wcale nie przeszkadza i funkcjonuje jak każdy inny zdrowy zwierzak. Kondycję też ma dobrą, nie jest wychudzony ani nic. Ogłoszeń nie ma, wystawiłam go tylko na naszej-klasie.
-
Łapka była badana przez weta, był robiony rentgen. Da się to "naprawić" i psiak podobno może być jeszcze calkiem sprawny, jednak jest to bardzo skomplikowana operacja no i bardzo droga. Jeden wet w Gorzowie powiedział, że samej operacji mógłby się podjąć, ale nie w przypadku, kiedy pies jest w schronisku, bo po zabiegu okres rekonwalescencji będzie dość długi i pies w tym czasie powinien być otoczony jeszcze troskliwszą opieką. Innymi słowy ktoś powinien go albo przygarnąć na stałe albo wziąć na DT. Tylko te koszty .. nie wiem ile konkretnie, ale podobno bardzo dużo. W schronisku już trochę jest .. nie wiem ile dokładnie, ale jakiś czas już tu przebywa. Może z 2 miesiące, może mniej. tak mi się wydaje, ale jeśli to ważne, mogę sprawdzić i podać konkretną datę, kiedy do nas trafił. Wielkością siega do kolanka. Może jest trochę szczuplejszy i drobniejszy niż typowe terierki walijskie. Trudno mi ocenić różnicę między nim a prawdziwym rasowcem, bo niewiele miałam do czynienia z psami tej rasy. Jest mały. Podaję dane do schroniska: Schronisko Dla Bedomnych Zwierząt w Gorzowie Wlkp. ul. Fabryczna 73 tel. 095 7287212 Dziękuję Wam bardzo za pomoc, w ogóle za samo zainteresowanie. Wcześniej Trójnóżek biegał po schronisku luzem i spał w biurze na fotelu, ale Dyrekcja (ZGM) zarządziła, że wszystkie psy mają być w boksach. Ani jeden ma nie latać luzem. Psiak bardzo to przeżywa, siedzac zamknięty. To typowy spokojny kanapowiec, mało ruchliwy raczej. Na NK dałam go już na koncie naszego schroniska, ale im więcej tym lepiej. Może ktos zauważy naszego bidoczka .. Tutaj jeszcze jedna jego fotka z wczoraj: [img]http://img140.imageshack.us/img140/6411/dsc01088m.jpg[/img]
-
Witajcie. Chciałabym przedstawić Wam bardzo przystojnego terierka walijskiego, który obecnie przebywa w Gorzowskim Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt. Ma ok. 2 lat i jest wspaniałym psiakiem. Nie wykazuje agresji do psów ani ludzi. Bez problemu daje przy sobie wykonywać czynności pielęgnacyjne. Uwielbia pieszczoty i wylegiwanie się na meblach. ;) Lgnie do człowieka, lubi towarzystwo. Jak na teriera jest bardzo spokojnym psiakiem, prawie wcale nie szczeka. Niestety, kiedy był młodszy, miał złamaną tylną łapę. Złamanie źle się zrosło i nie da się już nic z tym zrobić, dlatego psiak porusza się na 3 łapkach, a czwartą ma podkurczoną i na nią nie staje. Nie przeszkadza mu ona jednak w niczym, a psiak nie czuje bólu i harcuje razem ze swoimi schroniskowymi kolegami. Bez problemu biega i skacze. W schronisku został ostrzyżony i wykąpany. Tak wyglądał przed metamorfozą: [IMG]http://img4.imageshack.us/i/dsc09917v.jpg/[/IMG][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/8836/dsc09917.jpg[/IMG] A tak wygląda aktualnie: [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/1817/dsc01087i.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/75/dsc01082p.jpg[/IMG] Czy ktoś zechciałby przygarnąć tego kochanego Psiaka? Na pewno odwdzięczy się miłością ..
-
Jeśli to jeszcze aktualne, ja mogę wystawić te psiaki na naszej klasie, bo wstawiam także te z naszego schronu ..
-
A ja z wielką radością mogę poinformować, że czarna 10-letnia spanielka z naszego schronu w Gorzowie została zaadoptowana ;) Cudne te spanielki ..
-
Do Gorzowskiego Schroniska trafiła właśnie czarna 10-letnia spanielka. Została oddana, ponieważ jej pani (starsza kobieta) nie może się już nią opiekować ze względu na swój wiek. Sunia jest łagodna, biega bez smyczy i lubi pływać (sprawdzone :cool3:) . Dobrze dogaduje się z innymi psami. Będę się nią teraz zajmować i brać na spacery ;) W miarę możliwości postaram się sprawić, aby umilić jej życie za schroniskowymi kratkami .. Sunia jest troszkę otyła. Oto fotki: [img]http://img5.imageshack.us/img5/6446/dsc09898x.jpg[/img] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/1476/dsc09900.jpg[/IMG]
-
dwumiesięczny york połknął pestkę od nektaryny
Milka__ replied to PPaattrryyccjjaa's topic in Zdrowie
Po co od razu robić operację ? Poczekaj, obserwuj. Póki nic się nie dzieje, to nie masz się czym przejmować. Psy gorsze rzeczy zjadały i wydalały po kilku dniach. Mój też ostatnio połknął dużą skarpetę (tak, dokładnie skarpetę!) i po dwóch dniach ją zwrócił .. oczywiście, że lepiej chuchać na zimne, ale nie ma sensu od razu psa kroić, kiedy jest szansa, że wydali pestkę. -
Dziewczyny, mam pytanie . Jeśli chciałabym tutaj wystawić kilka rzeczy na sprzedaż, to mam to zrobić w tym wątku? Zaznaczam, że jestem niepełnoletnia . Czy mam takie prawo ? Oczywiście kwestiami finansowymi zająłby się ktoś dorosły, ale główną pieczę nad tą "aukcją" sprawowałabym ja. Oczywiście pieniądze zostałyby przeznaczone na rzeczy do schroniska w Gorzowie, gdzie jestem wolontariuszką. Wolę spytać, niż potem narobić sobie problemów, bo wiem, że z takimi poważnymi sprawami to potem nie przelewki ;)
-
Młody znalazł już domek, Rocky również - dzisiaj . Bardzo fajni ludzie . ;] Został staruszek . Biedny, nie lubi samotności i obgryza miskę.
-
Teraz doszedł kolejny amstaff, wygląda na spokojnego, jest to pies i jest maści czarnej z białymi znaczeniami, ale ma niestety chore oczko .
-
A więc tak ... [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/89/dscn3879kopia.jpg[/IMG] To jest piesek, ma około roku.Ktoś go już adoptował, ale został oddany po jednym dniu, bo niby upodobał sobie jedną osobę a na resztę warczał. Ale w schronisku zachowuje się bardzo spokojnie - jest kochany ! Tak bardzo chce do człowieka, że jak kogoś widzi to piszczy, wyje, liże po rękach i twarzy, skacze na kraty i tak wywija ogonem, że wali nim od jednego boku do drugiego (doslownie słychać to walenie!), a jak był w mniejszym boksie to obijał nim o ściany i troche go sobie rozwalił (końcówkę). [B]Jest wykastrowany.[/B] Nie toleruje psów. Jest piękny, bardzo energiczny, żywy, w dobrej kondycji, ma lśniąca sierść.. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8686/dscn3887kopia.jpg[/IMG] To też pies. ma około 7-8 lat i jest bardzo spokojny, taki cielaczkowaty. Nie wykazuje żadnej agresji do ludzi ani do psów. Jest ułożony i grzeczny. [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1982/s6300064.jpg[/IMG] To również pies. Ma na imię Rocky. Tutaj jest jego wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zabiedzony-amstaff-lagodny-szuka-domu-132301/#post11855377[/URL] Już wrócił do normalnego stanu, nie jest już wychudzony. Był adoptowany, ale wrócił - podobno się jakoś dziwnie zachowywał. Nie wiem, dokładnie.
-
Jutro jadę to porobię, bo ciągle dochodzą nowe.
-
Innego. Dawałam jeszcze ino o drugim amstaffie. Suczka wciąż czeka na domek !