-
Posts
3340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Delph
-
Ależ on szybko rośnie :crazyeye: Dopiero co był małą kluchą. Ale będzie jeszcze większy :diabloti:
-
2-miesięczna maleńka czekoladowa piękność - MA DOM :)
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozmawiałam ze znajomą, Pani, która opiekuję się Czekoladką zakochała się w niej i nie chce oddać :lol: Nie pomagają sugestie, że ma przecież już poza nią 2 psy i 3 koty, a to bardzo dużo szczęścia ;) Pani już się z sunieczką zżyła i jak pojawiła się wizja rozłąki w postaci potencjalnego domku stwierdziła, że jednak da sobie radę :lol: Poczekamy jeszcze trochę na ustabilizowanie sytuacji i mam nadzieję, że ogłoszenia będzie można zdejmować :oops: -
połamana, pogryziona, w ciąży...AMSTAFKA...Świercze Ma dom
Delph replied to Ewusek's topic in Już w nowym domu
Jeszcze jedno zdjęcie autorstwa Doddy z wczorajszego spaceru: Lalka z Mambą "mordują" Gastona :evil_lol: : [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/8052/dsc00009tw.jpg[/IMG] -
2-miesięczna maleńka czekoladowa piękność - MA DOM :)
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[quote name='Piromanka']Podnoszę słodką Czekoladkę. Czy kroi się jakiś domek? Zadzwonił ktoś?[/QUOTE] Dostałam kilka dni temu info, że się szykuje jakiś domek, ale nie chciałam zapeszać ;) Czekam czy coś z tego wyniknie... -
połamana, pogryziona, w ciąży...AMSTAFKA...Świercze Ma dom
Delph replied to Ewusek's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, zastanawiam się, dzisiaj był grany dłuższy spacer i Lalka zmarzła. Z drugiej strony nie wiem, czy nie będzie tak, że jak ją zacznę ubierać, to później raz wyjdzie bez i się przeziębi. Nie mówiąc o tym co będzie jak przyjdą porządne mrozy. Teraz przede wszystkim szukam dla Lali kagańca. Fizjologicznego, tylko że rozmiary astowe są za wielkie. Potrzebujemy rozmiaru sznaucer średni suka, albo nawet mniejszego.... Nie wiem, musiałabym przymierzyć, więc jeżeli ktoś ma taki w Warszawie to może nam pożyczy na przymiarkę? Szkoda mi zamawiać w ciemno, bo jak na razie większość się nie sprawdza, a na koncie mam już trzy. :roll: Dzisiaj Laleczka się socjalizowała bardzo intensywnie :lol: Teraz cały dzień śpi, widzę, że sforsowała nogę, ale przecież ruszać też się musi, żeby odbudować mięśnie. Wariatka oczywiście tak się ucieszyła całą sytuacją, że o stopniowym dawkowaniu ruchu można zapomnieć :evil_lol: [B]Doddy[/B] ma pewnie fajne zdjęcia, mój aparat niestety na starcie padł :oops: Mała pchełka wśród wielkich groźnych psów :evil_lol: : [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/6093/pict0046b.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3029/pict0048y.jpg[/IMG] Pies niepełnosprawny ruchowo :eviltong: : [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1515/pict0049i.jpg[/IMG] Bardzo dziękujemy za spacer i jesteśmy chętni na więcej :loveu: -
połamana, pogryziona, w ciąży...AMSTAFKA...Świercze Ma dom
Delph replied to Ewusek's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że jest cudna, nasza łysa jaszczureczka :lol: Myślałam nad kubraczkiem, ale sama nie wiem. [B]Doddy[/B], myślisz, że jest potrzebny? Przed chwilą ciśnienie skoczyło mojemu TZ'towi. Wyszedł z psami i doczepił się do nich jakiś wariat z pudelkiem bez smyczy. Facet próbował sobie coś udowodnić i specjalnie szedł za Lalką wygrażając i drażniąc ją, do tego napuszczał na nią swojego pudelka... Im bardziej TZ prosił, żeby ten nie psuł mu pracy z psami, tym bardziej facet napierał, stwierdzając, że pójdzie za nimi pod sam dom... Nie wiem o co mu chodziło, grunt, że praca z Lalka poszła na marne, bo oczywiście nerwy małej puściły :-( A wczoraj było tak pięknie, nawet dała się oszczekać i później obwąchać jamnikowi... -
połamana, pogryziona, w ciąży...AMSTAFKA...Świercze Ma dom
Delph replied to Ewusek's topic in Już w nowym domu
Nikt do Lalki nie zagląda :-( Nużeniec teraz już musi się poddać, Lalka dostała antybiotyk (Kefavet), do smarowania TakTic, obrożę Preventic i Gammolen. Daję jej jeszcze beta glukan na odporność i arthrostop na stawy. Niech to paskudztwo już sobie pójdzie, bo zimno się zrobiło i łysa Laleczka marznie na spacerkach :-( -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Już wszystko wiem, pogadałam sobie z opiekunką Felusia :cool3: Felek był jeszcze raz (od mojej ostatniej relacji) w lecznicy, na Bemowie. Niestety nie polepszało się, a wręcz przestał chodzić. Dostał znowu antybiotyk na 2 tyg., środki przeciwbólowe i jest lepiej. Najważniejsze, że ta okropna opuchlizna zeszła. Feluś dalej jest zadziora i szczekacz, koleżanka wróciła do pomysłu pogadania z behawiorystą. Mam nadzieję, że dojdzie z jakimś do porozumienia, na pewno są jakieś łagodne sposoby (nadające się dla tak chorego psa) na takiego małego obrońcę ;) -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, przez amstaffkę z mojego podpisu jestem uziemiona w domu :evil_lol: Zadzwonię i o wszystko wypytam, ale z tego co ostatnio rozmawiałam, bez zmian.... Koleżanka pocieszona przez dr Janickiego uzbroiła się w cierpliwość i czeka na poprawę stanu łapeczek :roll: -
Bo mam niezły refleks i wyłapałam akurat takie momenty ;) Reszta zdjęć to rozmazane brązowo-czekoladowe plamy :diabloti:
-
[B]Isabelle30[/B] i tu się zgadzam, zresztą od początku pisałam, że jestem przeciwniczką kastracji przed osiągnięciem dojrzałości. Dla małego psa może to być już 10 miesiąc życia, dla olbrzyma dopiero 24. Nie ma reguły, ale fakty są takie, jak piszesz. Ja cały czas mam na myśli kastrację dojrzałych samców. No i oczywiście, że nie będę ludziom wmawiać, że jak wykastrują to wszystkie problemy same się rozwiążą. Dla mnie to jest dodatek do pracy z psem, gdy inne metody zawodzą. [quote name='evelynka'] - [B]skrócenie życia o 2 lata w porównaniu z niesterylizowanym rodzeństwem[/B] [/QUOTE] A to to nie wiem skąd się wzięło, bo właśnie większość danych pokazuje, że jednak kastracja przedłuża życie. A jeżeli dodamy do tego jeszcze uchronienie psa przed np. wpadnięciem pod samochód podczas pogoni za suką w cieczce czy uniknięcie śmierci w wyniku bójki z innym psem to mamy pełen obraz.
-
Znam ten artykuł i też polecam przeczytać, ale podane na dole źródła. Sam artykuł niestety jest dosyć stronniczy, co mnie zresztą nie dziwi. Autorka jest, o ile się nie mylę, hodowcą wilczarzy i ma powody, żeby zniechęcać do kastracji psów, ponieważ u tej rasy, jako olbrzymiej, występuje większe ryzyko związane z tym zabiegiem (z różnych względów). Dlatego żeby było uczciwie należy polecać ten artykuł właśnie właścicielom psów ras dużych. Dla reszty zostawiam do poczytania linki ze źródeł, tam jest chociażby wymienione więcej plusów zdrowotnych kastracji ;) I żeby już nie dolewać oliwy do ognia powtórzę: nie jestem za kastracją wszystkiego co się rusza. Jednak w uzasadnionych przypadkach powinien być stosowany ten zabieg i chciałabym, żeby ludzi do niego zachęcano uświadamiając ich uczciwie o plusach i minusach. Gorszy efekt może dać straszenie, bo w polskich realiach i tak ciężko kogokolwiek do tego zabiegu namówić, a ogólne tego efekty widać w schroniskach (i na przykład w moim domu, zapraszam do poczytania moich wątków o porzuconych psiakach, one nie wzięły się z powietrza, a teraz ja i inni dogomaniacy wypruwamy sobie żyły, żeby jakoś temu zaradzić). A tak btw nie piszcie, że kastracja psa to "patroszenie", tylko w przypadku suki otwiera się jamę brzuszną, u psów jest to przecież zupełnie inaczej wyglądający zabieg :roll:
-
No i byłam w odwiedzinach, nie mogłam się powstrzymać :evil_lol: Kona jest po prostu przepiękna :loveu: Ta jej strachliwość to bajki jakieś ;) albo po prostu mała w rękach Agnieszki już się zmienia na lepsze. Jest co prawda nieśmiała, na początku przy wejściu mnie oszczekała i bała się podejść na głaski, ale już po chwili sama domagała się pieszczot i przytulała. Poza tym łatwo przełamać jej strach czymś pysznym, wahanie trwa sekundę i już mamy przytulankę :lol: Nie wiem co ludzie jej zrobili, skoro w gruncie rzeczy wcale nie wygląda na jakąś nerwuskę, nie boi się nagłych dźwięków itp. Zdjęć właściwie nie mam, tylko marnotę z komórki, ale i tak zrobić tym wariatom fotki graniczy z cudem, bo cały czas szaleją po domu :evil_lol: Z kumplem Furiem: [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/9461/zdjcie017y.jpg[/IMG] Kameleon wtapia się w otoczenie: [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/4583/zdjcie018k.jpg[/IMG]
-
[quote name='isabelle30']a moze podaj choc jeden argument zdrowotny przemawiajacy za kastracja zwierzat domowych [/QUOTE] Wy tu się kłócicie, a ja tymczasem nadal grzebię w opracowaniach naukowych i materiałach dostępnych w sieci, więc odpowiem ;) " Kastracja eliminuje możliwość wystąpienia raka jądra i znacznie zmniejsza szanse chorób prostaty, dwóch bardzo powszechnych i poważnych problemów starszych samców. U wielu starszych psów, które nie są wykastrowane rozwijają się choroby prostaty czy nowotwory jąder, jeżeli dożyją tego wieku. Kastracja może również zmniejszyć ryzyko nowotworów okołoodbytowych i przepukliny krocza." tłum. moje przez tłumacza, więc podaję źródło na wszelki wypadek: [url]http://petsmd.com/Behavior/Cats/Neutering[/url] Ponadto to samo i warto przeczytać: [url]http://www.vetopedia.pl/article29-1-Kastracja_i_sterylizacja.html[/url] [url]http://vetmedicine.about.com/cs/diseasesall/a/neutering.htm[/url] A szukając nadal informacji o tym nieszczęsnym raku prostaty znalazłam ciekawą książkę o chirurgii zwierząt. Dla wnikliwych są tam podane przypadłości, przy których kastracja jest zalecana (profilaktycznie też, chociażby w przypadku genetycznych skłonności, czy zapobieganiu konkretnemu rozwojowi choroby). Nadal szukałam informacji, czy kastracja zwiększa ryzyko raka stercza i jedyne co tam znalazłam, to że nie zapobiega wystąpieniu. Może komuś się przyda: [url]http://books.google.pl/books?id=B_nh6zSr4wUC&printsec=frontcover&source=gbs_navlinks_s#v=onepage&q=&f=false[/url] Od razu napiszę, że szukam też w publikacjach badań naukowych, ale już nie będę wklejała tylu linków. Dla mnie materiały zamieszczane na prywatnych stronach, a także tych o charakterze komercyjnym (np. reklama lecznicy wet) są niewiarygodne. Każdy może tam sobie napisać co mu się podoba, coś pominąć lub przekręcić, a poza tym wiadomo też, że weterynarz weterynarzowi nierówny ;)
-
2-miesięczna maleńka czekoladowa piękność - MA DOM :)
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Ile ogłoszeń, suuuper :lol: Bardzo, bardzo dziękuję [B]Piromanka[/B] :Rose: Dam znać jak coś się ruszy w sprawie małej. -
[quote name='admirabilis6']Jesli pewnych zachowan zlych sie JUZ pies nauczy bo mu "hormony walą w glowe" to kastracja nic nie pomoze. [/QUOTE] Teoretycznie tak, ale tu też są wyjątki od reguły. Mój pies był niemożliwy, uciekał za każdym napotkanym zapachem suki, na smyczy aż cały dygotał jak wyczuł cieczkę. Piszczał, denerwował się, spacery nie były dla niego przyjemnością, widziałam jak sam się spala. Zdecydowałam się na kastrację, chociaż przyznam szczerze, że nie wierzyłam, że w tym wieku to coś da (7-8 lat, a do tej pory był na wsi i w przytulisku, otoczony sukami). I tu miłe zdziwienie, wszystko przeszło jak ręką odjął. Teraz przechodzi obojętnie nawet obok suk w cieczce, nie mówiąc o zapachach w trawie. Dwa razy miałam w domu sukę z cieczką, na pierwszą reagował (to było niedługo po kastracji), drugą olał całkowicie. Oczywiście z psem cały czas pracowałam, uczyłam posłuszeństwa itd. Ale myślę, że gdyby nie kastracja byłoby bardzo ciężko.
-
Poszukałam trochę i nadal wychodzi mi, że wyniki nie są jednoznaczne. I jednak pomiędzy pracami naukowymi sprzed 30 lat a obecnymi jest spora rozbieżność, co chyba nikogo nie dziwi ;) Nie jestem zwolenniczką kastracji przed osiągnięciem dojrzałości, tutaj sprawa jak dla mnie jest jasna. Ale dlaczego odradzać kastrację w innych przypadkach, kiedy naprawdę może ułatwić psu i właścicielowi życie? Jak ze wszystkim, są plusy (zdrowotne też) i minusy zabiegu, ważne, żeby decyzję podjąć świadomie. Moim zdaniem pies w ciągłym napięciu z powodu niezaspokojonego popędu, stresie, który też bądź co bądź wyniszcza organizm powinien być wykastrowany. Nie piszę, żeby ciachać wszystko co chodzi po tej Ziemi, ale często jest to jednak dobre rozwiązanie i nie ma co straszyć właścicieli negatywnymi skutkami. Jeżeli już to podawać uczciwie i dobre i złe strony zabiegu. Dobry przykład dała [B]Filodendron[/B] z końmi. Zagorzali przeciwnicy kastracji powinni sobie trochę popracować z nabuzowanym ogierkiem, to może by zmienili swoje poglądy ;) Zmusiliśmy zwierzęta do życia w takich a nie innych warunkach i teraz naszym obowiązkiem jest zapewnić im komfort, dotyczący także sfery popędów. Skoro pracujemy z psem przy instynkcie pogoni, zachowaniach stadnych, macierzyństwie, socjalizujemy je, to o sferę "seksualną" też powinniśmy zadbać, nie?
-
[quote name='marta23t']czy ktoś z Was wie jak u pieska, który leży spowodować wydalanie? wetka zaleciła laktulozę ale boję się że spowoduje tylko biegunkę i sunia się odwodni.[/QUOTE] Jeżeli problem się sam nie rozwiąże możesz spróbować podać suni olej parafinowy (powoduje poślizg w jelitach i ułatwia wypróżnianie) i masować jej brzuszek żeby pobudzić wypróżnienie. Tutaj masz w poście #124 w punkcie 6 opis jak mechanicznie pobudzić wydalanie u niesprawnego unieruchomionego psa (dotyczy psiaka sparaliżowanego, ale nie ma podstaw żeby nie zadziałało u Twojej suni): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148241-Po-co-ja-tam-jechaA-am/page13[/URL] Ale to wszystko oczywiście dopiero gdy będzie trzeba, na razie nie ma paniki, sunia się nie wypróżnia, bo nie ma czym po wymiotach... Życzę dużo siły, trzymaj się ciepło i zrób wszystko, żeby maleńkiej było w tych ciężkich dniach jak najlepiej.
-
2-miesięczna maleńka czekoladowa piękność - MA DOM :)
Delph replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Podnoszę maleńką... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175014-2-miesiAE-czna-maleA-ka-czekoladowa-piAE-knoA-AE-prosimy-o-pomoc-w-OGA-ASZANIU?p=13640868#post13640868"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/712/scz.jpg[/IMG][/URL] -
Naukowe publikacje, na które ja trafiłam, podają co najwyżej, że nie ma podstaw do twierdzenia, że wyższe stężenie testosteronu przyspiesza rozwój raka prostaty. Ale przyznam, że nie zagłębiałam się w temat, dlatego proszę o jakieś naukowe źródło. Generalnie mi wychodzi prędzej na to, że nawet jeżeli kastracja nie zapobiega wystąpieniu raka stercza to przynajmniej nie zwiększa ryzyka. Ale proszę o wyprowadzenie mnie z błędu, jeżeli się mylę ;) Przypadki zachorowania kastratów niewiele wyjaśniają, bo jak wiadomo wyjątki od reguły zdarzają się wszędzie, a mnie interesują wiarygodne opracowania. Moim zdaniem temat jest istotny, chociażby ze względu na to, że właściciele powinni mieć pełną świadomość na jakie konsekwencje może być narażony ich pies (sama wykastrowałam swojego psa, więc mnie to interesuje). Poza tym dobrze byłoby zawczasu wyjaśnić sprawę, zanim powstanie wśród psiarzy kolejny slogan w stylu "suka musi mieć raz w życiu młode", który pójdzie w świat i zacznie żyć swoim życiem :lol:
-
Twoja koleżanka mówiąc o zastrzyku miała pewnie na myśli właśnie Suprelorin (implant wszczepia się tak jakby "zastrzykiem"). Rzeczywiście działa przez 6 miesięcy i, jak napisał/a [B]filodendron[/B] zaczyna działać po 6 tygodniach, a wskazany jest dla psów dojrzałych płciowo (jak wiadomo jeden dojrzewa wcześniej, inny później, więc dokładny wiek tu nie ma znaczenia). Tu można przeczytać charakterystykę Suprelorinu: [URL]http://www.emea.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/suprelorin/V-109-PI-pl.pdf[/URL] [QUOTE] Kastracja natomiast zwiększa ryzyko złośliwego nowotworu prostaty [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE][B]Martens[/B] możesz podać źródło takiej informacji? Z tego co mi wiadomo czynnikiem niezbędnym do powstawania i rozwoju raka prostaty jest testosteron, którego produkcja oczywiście drastycznie spada po zabiegu kastracji. Poza tym większość metod leczenia już występującego raka prostaty polega właśnie na kastracji chirurgicznej bądź farmakologicznej, żeby obniżyć poziom testosteronu. Dlatego zaciekawiła mnie Twoja informacja i z ciekawości proszę o źródło.
-
połamana, pogryziona, w ciąży...AMSTAFKA...Świercze Ma dom
Delph replied to Ewusek's topic in Już w nowym domu
Uff... z nogą się poprawia, czyli chyba jednak nie zrobiła sobie nic poważnego. Z tą Laleczką to normalnie jak z małym dzieckiem :evil_lol: Przy okazji chciałam napomknąć, że Lalka jest bardzo delikatnym psem. Asty zawsze kojarzyły mi się z brutalnymi zabawami, taranowaniem wszystkiego dookoła i ogólnie brakiem wyczucia, a Laleczka jest tego zaprzeczeniem. Nie robi niczego na siłę ani w kontaktach z moim psem, ani przy nas. Respektuje to, że mój psiak jest "niedotykalski" i obchodzi się z nim jak z jajem, z nami też pięknie się komunikuje wzrokiem, gestami. Niczego nie wymusza i nie stosuje siły. Jak ją coś zaboli przy zabiegach (a boli pewnie okrutnie) patrzy smutno w oczy, a jak zaboli bardziej szturcha nosem, albo bardzo delikatnie zębem. Pokazuje tak jak potrafi co jest grane, ale jest przy tym bardzo opanowana. To naprawdę kochana, bardzo mądra psina :loveu: Zabrzmi jak wyświechtany dogo-frazes, ale ona naprawdę rozumie wszystko co się do niej mówi :lol: -
Sonia- psie dziecko w typie yorka szuka domu pełnego miłości MA DOM
Delph replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img706.imageshack.us/img706/9343/92854100.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/5517/s6305291.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/9992/s6305289.jpg[/IMG] Śliczna złota kruszyna :lol: -
A ja jeszcze dodam, że warto pracę z psem zacząć jak najszybciej. Miesiąc pobytu w nowym domu to krótki okres, on dopiero się u Was zadamawia i niestety z czasem gdy poczuje się pewniej problem może się pogłębiać. Zresztą sama piszesz, że jest coraz gorzej. Też polecam poszukać dobrego szkoleniowca (z naciskiem na "dobrego" ;)). Napisz skąd jesteś, poszukaj na forum, na pewno ktoś obeznany w temacie doradzi Ci kogoś odpowiedniego. Czy Demon jest wykastrowany?
-
Sonia- psie dziecko w typie yorka szuka domu pełnego miłości MA DOM
Delph replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Wyślij mi zdjęcia, wstawię ;)