Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Taste of the Wild jest w opakowaniach po 6,8 kg. Bez zbóż, wersja rybna idealna dla alergików ;)
  2. Jest trochę lepiej, o tyle, że przynajmniej sunia nie wraca ze spienionym nosem do domu (wcześniej tak się bała, że nawet nie dyszała jak inne psy ze strachu, tylko zaciskała szczęki, a przez to ciężko jej było oddychać nosem). No i przynajmniej sierść się z niej nie sypie w kryzysowych momentach tak bardzo, bo wcześniej myślałam że mi pies wyłysieje po dwóch spacerach :shake: Pomogło wychodzenie "grupowe", to znaczy ja, mój tz, mój pies i przede wszystkim druga sunia, przyjaciółka tej strachliwej. W nerwowym momencie "osłaniam" przerażoną sunię drugą suczką, odgradzam ją od przerażającego miejsca i jakoś przechodzimy. Może to jest sposób na strachliwe psy, przygarnąć im zrównoważonego towarzysza :p
  3. Zdjęcia mam obiecane, jak tylko je dostanę od razu wstawię ;)
  4. Dzwoniłam właśnie do Pani, Figunia nie sprawia żadnych problemów :loveu: Pani codziennie ją widzi, bo odwiedza rodziców. Przychodzi ze swoją labradorką i wtedy oba psiaki urządzają dzikie harce :lol: Jedyne co martwi, to że Figunia wybrzydza nad suchą karmą, nawet tą, którą u mnie jadła. Zjada jak konkurencja w postaci labradorki się pojawia, a tak to czeka na gotowane ;) A dzisiaj wymiotła miskę białego serka :loveu: Czyli wszystko super, w razie jakby były jakieś problemy Pani będzie do mnie dzwonić (poprosiłam o to).
  5. Nie ma za co :lol: Mam nadzieję, że powiedzą coś mądrego ;) Zerknij, tutaj opisałam suńkę, o której wspominałam przez tel., może jest tu na dogo jakiś spec od strachulców, bo ja po dzisiejszym sama potrzebuję psychologa ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/f422/paniczny-strach-ucieczka-przed-ludzmi-halasem-tlumem-141762/index2.html[/url]
  6. Przyłączam się do tematu, bo właśnie trafiła mi się taka tymczasowiczka i jestem w kropce. Tym bardziej, że kompletnie się tego nie spodziewałam, sunia była u ludzi, mieszkała w domu (w mieście). Do głowy mi nie przyszło, że to będzie taka dzikuska, a miałam już kilka przerażonych psiaków. Sunia cały czas porusza się jak cień, przemyka po ulicy i w domu jak dziki lisek z lasu. Czasami tylko spojrzy mi w oczy, ale z takim przerażeniem, że żal ściska. Na nic nie reaguje, ignoruje jakąkolwiek chęć nawiązania kontaktu. Czasami weźmie smakołyk, ale bardzo rzadko i też ze strachem, nie sprawia jej to frajdy. Jak się przestraszy smakołyki i głaski totalnie ignoruje, "zamyka się". Przed chwilą spędziłam jakieś trzydzieści minut siedząc z nią kilka metrów od wejścia do klatki schodowej na chodniku. Tyle czasu zajęło nam mozolne przesuwanie się w kierunku wejścia do domu. Jestem przerażona, bo wygląda na to, że nie będziemy mogły wracać normalnie. Sunia boi się panicznie ruchliwych miejsc, ludzi, witryn sklepów, wszystkiego, zaczyna się miotać i co najgorsze nie ciągnie do domu, tylko pod samochody (stojące lub jadące) na oślep. Siedziałam z nią dzisiaj też w spokojniejszej okolicy, na trawce, tam po jakichś 10 minutach troszeczkę wyluzowała i nawet zjadła kilka przysmaków. Ale w momencie jak ruszamy i zbliżymy się do ruchliwego miejsca zaczyna się cyrk. Nie wiem co robić, bo nie wybiję sobie wejścia do kamienicy w innym miejscu, a kiedyś ze spaceru trzeba wrócić. To niweczy całą pracę wykonaną wcześniej, bo sunia wraca do domu spanikowana. I teraz mam pytanie, jak sunia zaczyna panikować, zatrzymuję ją, kucam i obejmuję (dla bezpieczeństwa). Staram się nie "niuniać" żeby jej nie nagradzać. Upominam ją też ostro jak zaczyna wydziwiać i się zatrzymujemy. Ale chciałam wiedzieć, czy powinnam wtedy wrócić kawałeczek i spróbować przejść jeszcze raz po chwili, czy uparcie przesuwać się do celu po jednym kroczku, mimo że suka jest już totalnie zablokowana i spanikowana. Chodzi mi o to, czy nie odpuszczać i pokazać, że "i tak przejdziemy choćby nie wiem co", czy właśnie pozwolić jej się wycofać (co i tak się wiąże z szarpaniną, bo ona nie chce zawracać, tylko ciągnie pod samochody), poczekać aż odetchnie i robić kolejne podejście? W drugiej wersji nie wiem czy w ogóle wrócimy do domu :roll:
  7. Miały być, ale aparat mi padł :roll: Zdążyłam zrobić tylko jedno: [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1280/dscf0459k.jpg[/IMG] A tutaj całe towarzystwo :diabloti:: [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7411/pict0062q.jpg[/IMG] Maluchy już są z powrotem u swojej opiekunki (wróciła z urlopu), więc pomoc nie będzie potrzebna, ale dziękuję za propozycję [B]oliva64[/B] :loveu: Małe urosły, są wspaniałe, odważne i zdrowiutkie. Przeurocze po prostu. Co jeden to inny charakterek, więc dla każdego coś dobrego ;)
  8. Pamiętam, dzięki. Pogadam o tym z koleżanką. Z jednej strony lepiej już nie zmieniać kliniki, bo znowu namieszamy, wyjazd do Olsztyna i tak dużo namącił. Ale z drugiej "świeże spojrzenie" na pewno by nie zaszkodziło ;) Rozważymy sprawę, na razie czekamy na umówioną wizytę, leków i tak nie możemy odstawić ani zmienić.
  9. Podpisuję się pod wypowiedzią Rybon36, widziałam zwierzęta p. Piotra, wszystkie są szczęśliwe i kochane, moim zdaniem mają lepiej, niż niejeden kanapowiec na łóżeczku swojej paniusi. Rodzina jest wyjątkowo prozwierzęca, jak napisała Rybon, to ich życie. Mają do zwierząt bardzo zdrowe podejście, dodam jeszcze że psy nie są zamykane i mają dużo swobody, ale moim zdaniem to super, bo mają do tego warunki. To jest teren na odludziu, przepiękny zresztą, nie ma zagrożeń typu droga szybkiego ruchu, nie widzę więc problemu, że psy (oczywiście jeżeli mają ochotę) np. wybierają się z końmi w teren. To dla nich niesamowita radocha, nie dostępna psiakom mieszkającym w mieście. To tyle ode mnie ;) Oczywiście decyzja należy do Mariolki, jeżeli się nie zdecyduje jest dużo biedaków do adopcji i na pewno znajdziemy p. Piotrowi innego psiaka.
  10. [quote name='basia0607']Dziewczyny mam pytanie ? czym był leczony Wasz pies bo mam takiego samego z urazem 1 łapy. Jest u nas 3 miesiąc. Nie wstawał nie utrzymywał czynności fizjologicznych. Obecnie wstaje, ma czucie ale palce są nadal podkulone, jakby złamane. Rany po otarciu, identyczne jak u Waszego psa goją się. Nasz dostawał witaminy i cocarboksylazę.[/quote] O rany, ciężkie pytanie, łatwiej by było napisać czym nie był leczony ;) Nie polecam podawania w ciemno tych samych leków co Felkowi, bo nie wiadomo czy w ogóle pies ma to samo co Felek. Feluś do tej pory nie jest do końca zdiagnozowany, większość leków podawana była "w ciemno", bo nie było wyjścia, coś trzeba było robić. Dostawał też cocarboxylaze (w ogóle witaminy z grupy B się przydają), na niedowłady nivalin, leki usprawniające krążenie jak agapurin. Nie wiem czy wasz psiak ma też takie uszkodzenia kości jak Felek, z opisu wnioskuję, że nie, więc jego przypadku nie dotyczą antybiotyki, które Felek dostawał na powstrzymanie obumierania kości i martwicy tkanek (betamox, dalacin c, metronidazol, teraz maść z antybiotykami). Imizol dostał, bo podejrzewano u niego, że niedowłady są wynikiem zakażenia pierwotniakami (ale to trzeba sprawdzić badaniem krwi i biopsją tkanek). Generalnie najważniejsze chyba przy leczeniu niedowładów Felka było zaangażowanie mojej koleżanki w rehabilitację. Masowanie, ciepłe okłady na łapki, umiejętne zakładanie opatrunków ustawiających odpowiednio łapki. Później podwiązywanie łapek na bandażach i nauka poprawnego chodzenia, odbudowa mięśni. W przypadku waszego psiaka to pewnie też będzie najważniejsze, bez tego psiak raczej sam nie zacznie poprawnie stawiać łapek. Skąd pochodzi Twój psiak? Został znaleziony w takim stanie? Wiecie co spowodowało te niedowłady? Ma niedowład jednej łapki, czy obu? Aha, Felek utrzymywał czynności fizjologiczne, ku powszechnemu zdziwieniu weterynarzy, ale jednak.
  11. Noooo, od Bzyka też, od niedawna :diabloti: A Twój który? A żeby nie robić off'a, Mariolka, jaka decyzja z oczkami Billego? Dzieje się coś niepokojącego?
  12. Ale zbieg okoliczności :lol: Piotr trenuje moją koleżankę, Ewę J. (od Sokoła).
  13. [B]Rybon36[/B]: Mam pytanie, czy ten Pan to nie przypadkiem Piotr J. ? Jeżeli tak to niezły zbieg okoliczności, bo już ich powiadomiłam przez koleżankę, też jako pierwsi wpadli mi do głowy na domek dla Billego :lol: Jeżeli tak to chyba jest to znak, że powinien tam trafić :eviltong: Mówiłam już Mariolce o nich parę dni temu, żona pana Piotra miała się do mnie odezwać.
  14. [B]Fibi:[/B] Super, że do nich zadzwoniłaś, bo właśnie miałam pisać, że dostałam od nich maila. Są nadal zainteresowani Figą, ale pewnie nie będą mieli nic przeciwko innemu psiakowi Jak pisała Fibi, mała już w nowym domku. Ja od dwóch dni nic innego nie robię, tylko wyczekuję telefonu i wieści z nowego domu. Na razie cisza, więc chyba wszystko w porządku. Pani bardzo sympatyczna, pomaga zwierzakom w potrzebie. Jej rodziców, u których ma mieszkać Figa niestety nie poznałam, ale podobno Pani często tam bywa, mieszkają tam też jej dwa przygarnięte koty. Wspomniana przez Fibi labradorka należąca do Pani jest cudowna, przemiła i bardzo zadbana. Mam nadzieję, że niedługo zdobędę jakieś wieści o Figuni, strasznie za nią tęsknię... Jakoś smutno się w domu zrobiło, nawet trzy szczeniaki nie mogą zastąpić delikatnej i przytulastej Figi...
  15. Wielkie dzięki wszystkim za wsparcie, za to że myślami jesteście przy Felusiu! :loveu::loveu: Napiszę po Felkowej wizycie jak sprawy stoją :kciuki:
  16. Ja też znalazłam zainteresowaną osobę, znajomą, która kiedyś miała chowa. Ale co z tego, jak nadal cisza... Widuję tych ludzi, ale nic nie wspominają o psie. Chyba nic z tego nie wyjdzie, bardzo mi przykro :-(
  17. Feluś wrócił wczoraj do Warszawy. Nie ma na co czekać, opuchlizna z palca nie schodzi, paluch wygląda jak twardy balon :-( Plus taki, że ta druga łapka z martwicą się goi i jej stan się polepsza. Nie było sensu już jechać do prof. Adamiaka ponownie. Jedna wizyta nic nie da, a koleżanka do Olsztyna się nie przeprowadzi ;) Felek potrzebuje lekarza, który go poprowadzi od początku do końca, to zbyt tajemniczy przypadek ;) Szukałyśmy kogoś na Mazurach, bo zależało nam żeby Felek został tam na badania, ale jednak jest to zbyt ryzykowne (szkoda, bo czekamy na te badania już bardzo długo). Oceniłyśmy, że nawet jak Felek by został, to badanie jest przeprowadzane pod narkozą. Jeżeli po powrocie okazało by się, że konieczna jest operacja (amputacja paluszków), to ryzyko wzrasta. Ciężka decyzja, ale już klamka zapadła, z łapkami nie jest dobrze i nie można czekać. Byłyśmy dzisiaj na Bemowie, Feluś dostał leki i czekamy na reakcję 10 dni. Wtedy powtórzymy badanie krwi i jeżeli opuchlizna nadal nie zejdzie będziemy myśleć co dalej. Dr podejrzewa, że to przez to, że Felek zdarł pazury. Ale nie wiadomo.... Jak zwykle zresztą ;) Feluś to jedna wielka zagadka dla weterynarzy, jak tylko uporamy się z jedną dolegliwością, wychodzi nowa tajemnicza niespodzianka.... Wygłaskałam dzisiaj Felka, chodzi przepięknie, jak zdrowy pies :multi: W takim razie za radą dr dajemy sobie chwilowo spokój z diagnostyką neurologiczną i skupiamy się na leczeniu tych paskudztw z palców. Stąd powrót do Warszawy.
  18. Ogłoszenia Figi: ale.gratka.pl/ogloszenie/2116597_suczka_4_miesieczna_pilnie_szuka_domu.html dogs.pl/ogloszenia/oddam.php3 kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/wielorasowe/showAdvert3363218.html kupiepsa.pl/detail.php?siteid=45060 pchlitarg.info.pl/index.php?show=4&kategoria=8 adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,6564,Lw==.html zwierzeta.low.pl/og558260-suczka-4-miesieczna.htm eoferty.com.pl/id138979.html ogloszenia.tasdj.pl psy.euroanimal.eu/glowna.php?nr=17205 sprzedasz.pl adopcje.org ogloszenia-drobne.com.pl mojpupil.pl/szukam_psa ojej.pl/ warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczeni-ta-Suczka-4-miesi-czna-W0QQAdIdZ150514620 top-ogloszenia.com/ogloszenia/1/posts/18/119/105074.html hodowcy.com.pl/Suczka_4_miesieczna-5128.html ogloszenia.tresura.pl/?j=j&action=find&find_operation=z oferta.pl petworld.pl/ogloszenie/psy/4-miesieczna-figa/6249 zx.pl/ morusek.pl/ogloszenie/5099/4-miesieczna-suczka/ autogielda.pl/zwierzeta_domowe_psy_mieszance,mieszaniec,II97AFPJH.html
  19. Super, wielkie dzięki Selenga :loveu:
  20. Coś cisza, nikt po małą nie dzwoni :-( Pomożecie w dalszym ogłaszaniu Figi? Ja mogę ją zatrzymać maksymalnie do 28, po dzisiejszej rozmowie wiem już na pewno, że po tym terminie przyjeżdżają do mnie dwie problemowe sunie (agresja) i nie mogę małej narażać. To by było nierozsądne :roll: A na chwilę obecną mam małe urwanie głowy, dzisiaj się nie wyśpię :evil_lol: : [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/7411/pict0062q.jpg[/IMG] A tak poza tym, kto się pisze na spacerek w niedzielę albo poniedziałek :razz: ?
  21. Delph

    Oliver's

    Adult i Lamb: Glukosamin 700 mg/kg Kondroitin 500 mg/kg Maxx Energy: Glukosamin 800 mg/kg Kondroitin 600 mg/kg Znalazłam na szwedzkiej stronie olivers-petfood :p
  22. [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/5179/dscf0441.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/522/dscf0439.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3295/dscf0450f.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/8166/dscf0458z.jpg[/IMG] [B]Monia:[/B] Dzięki za spacer :) Jeżeli masz zdjęcia, to wrzuć, bo z mojego padniętego aparatu tylko tyle właściwie jest...
  23. Jak się trzymasz Fibi? Przedstawiam dzisiejsze zdjęcia ze spaceru Figi z Hexą Moni :loveu: [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/4959/dscf0436.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/9890/dscf0452p.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/7548/dscf0453f.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/5845/dscf0444.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/4558/dscf0442s.jpg[/IMG]
  24. Przystanek PKP Koło, skrzyżowanie Prymasa Tysiąclecia i Górczewskiej. Autobusy 136, 155, 171, 190, 197, 186. Wyślę Ci na pw kontakt do mnie, daj mi znać o której będziesz :p [COLOR=Black][U][URL="http://www.ztm.waw.pl/rozklady.php?u=136/502801.HTM&c=76&d=2009-08-16&r=25&l=1"] [/URL][/U][/COLOR]
  25. No tak, jak zwykle, psy coś psują i później moja wina :eviltong: Zdjęcia będą w piątek albo sobotę dopiero. Nie jeździłam jeszcze wukadką z moim psem, ciekawe czy by wsiadł w ogóle. Teraz chyba jest jakaś przesiadka na trasie ze względu na remont? Niestety o 19 dla mnie za późno, jutro mam zajęty wieczór :roll: Ale jeżeli dasz radę to zapraszam do parku Moczydło tak na 15 na przykład (generalnie od 13 do 17 mi pasuje).
×
×
  • Create New...