-
Posts
274 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonusowa
-
[quote name='agasc']Bonusowa byłam w niejednym i masówek nie popieram.Ot tyle.[/quote] Dlatego mówię, że w [B]prawdziwym [/B]kennelu nie byłaś, skoro wszystkie masówkami nazywasz :shake: He he, już widzę hodowcę labów czy innych dużych ras jak z 4 czy 10 piętra znosi miot złożony z powiedzmy 10 szczyli i na miasto je zabiera :evil_lol: jak się taki znajdzie, to wielki szacun :p Ale obawiam się, że jest to mały odsetek wśród wszystkich tych nazywających siebie "hodowcami domowymi".
-
[quote name='agasc']Dzięki bonusowa za zbędną troskę,ale tematów nie pomyliłam,ustosunkowałam się tylko do trwajacej już dyskusji.:diabloti:[/quote] Chyba do offu :roll: Nie ładnie, nu nu nu :lol:
-
[quote name='agasc']Ja czegos nie rozumiem.Skoro nie wolno ciąć,to dlaczego te i inne mioty w ogłoszeniach mają cięte uszy i ogony?:crazyeye: OWCZARKI ŚRODKOWOAZJATYCKIE szczenięta (522401926) - Aukcje internetowe Allegro Po pierwsze: prawo prawem, a hodowcy i tak tną co im się podoba. Szczególnie jeśli chodzi o CAO i kaukazy. Wystarczy zajrzeć na wątki tych ras na dogo. Głosy za kopiowaniem są wiekszością. W sumie po części się nie dziwię, bo rzeczywiście niekopiowany CAO wygląda jak niedorobiony bernardyn :evil_lol: Tyle, że moim zdaniem to kwestia przyzwyczajenia i miłości do charakteru, a nie obecności lub braku uszu czy ogona :roll: Po drugie: koleżanko, chyba pomyliłaś tematy. Ten jest o ACE-PKPR a nie o kopiowaniu :eviltong:
-
[quote name='agasc']Każdy ma prawo do subietywnej oceny. Mnie masowe hodowle nigdy nie interesowały i nie kupiłabym psa z takiej hodowli. Osoba mająca kilka suk hodowlanych i jednocześnie(cieczki się synchronizują)kilkadziesiąt szczeniąt nie jest w stanie prawidłowo ich socjalizować. (...) Pies z kojca zawsze pozniej dojrzewa niż wychowany w stałym kontakcie z człowiekiem. [/quote] Kojec nie musi oznaczać izolacji, hodowla wielu suk nie musi znaczyć trzymania w kojcach i krycia ich wszystkich w tym samym czasie :shake: Widać, że nigdy nie byłaś w prawdziwym kennelu, skoro masz takie zdanie. [B]Puli [/B]zgadzam się w 100%
-
Zgadzam się z [B]Władczynią[/B]. Skoro sucz niszczy i brudzi pod Waszą nieobecnośc to nie macie nawet możliwości skarcić jej. A karcenie po powrocie do domu nie ma sensu gdyż mała i tak nie zrozumie o co Wam chodzi. Polecam klatkę :loveu: Mam w domu 30-miesięcznego niszczyciela w domu i nie wyobrażam sobie życia bez klatki. Jak przyzwyczaisz małą do tej "nory" pokocha ją. Klatka musi się psu kojarzyć zawsze z czymś miłym: karmieniem, smakołykami. Powodzenia ;)
-
Nigdy nie założyłabym hodowli psów w bloku, mimo, że mam spore mieszkanie+ taras wielkości połowy tego mieszkania. Też nie wyobrażam sobie trzymać szczylki zamknięte w domu. I tak jak jeszcze w przypadku ras miniaturowych byłabym w stanie zaakceptować taką hodowlę, to u większych nie. Bo jaki plan hodowlany realizuje osoba posiadająca 1-2 suki? A żeby mieć ich więcej, to trzeba też mieć na to miejsce. Dodatkowo, gdybym była hodowcą nie wydałabym szczyli przed ukończeniem minimum 12 tygodni. O takich psiakach można już coś wicej powiedzieć i wybrać odpowiednie domki. Co do socjalizacji, to nie ma znaczenia, czy peski mieszkają w bloku, czy w domu z ogrodem. Znam świetnie zsocjalizowane psy z hodowli kennelowych jak i przerażone światem psy z hodowli "domowych" (chyba tylko z nazwy, he he). Nie mówiąc już o tym, jak się urodzi 10-15 sztuk i nie wszystkie zostaną sprzedane w tych pierwszych tygodniach. Nie wyobrażam sobie nawet dwóch młodych AB (oprócz np 2 dorosłych) u mnie w domu :crazyeye: Ja kupując szczyla, musiałabym wiedzieć przede wszystkim po jakich psach/ psie chcę małego, czy program hodowlany hodowcy mi się podoba (czy skojarzenia są przemyślane i co do tej pory wyprodukował dany hodowca) a do tego potrzebnaby była większa hodowla, z wypracowanymi liniami (suki w relacji matka-bcórka- wnuczka itd), dlatego wiem, że mije warunki spełni tylko i wyłącznie duży kennel (niekoniecznie trzymający psy w kojcach) ;)
-
[quote name='rysiczka']Mam pytanie a co jezeli po dwoch wybitnych psach rodza sie przecietne szczeniaki???? A po dwoch przecietnych Championy??? Nigdy nie przewidzisz co sie urodzi a jezeli nie sprobujesz to sie nie dowiesz. Kilka postow wczesniej Daga pisze ze kryla swoja suke psem z tytulami z Wegier i co ??? urodzil sie wnetr. W hodowli nie tylko wazne sa Championy ktore wygrywaja na wystawach ale rowniez poprawne zwierzeta ktore pracuja na hodowle.[/quote] Dokładnie ;) Poza tym genetyka to coś trudniejszego niż: multich+multich= cały miot kolejnych multich. Geny mogą skumulować ie dodatnio (świetne psy) i ujemnie (pety). I wcale nie jest tak, że te pety nawet po super rodzicach, to od czasu do czasu. One rodzą się w każdym miocie. A jak hodowca twierdzi,że u niego to tylko te show się rodzą, to pewnie wszystkie pety usypia lub nie zgłasza do przeglądu. To, że rodzą się psy przeciętne nie jest niczym złym- nie każdy ma ambicje wystawowo- hodowlane. Chodzi o to, żeby tych psów w hodowli nie używać. Znam osobiście pewnego pięknego dobka z championatem UK i jego miotowego brata, który jest pasztetem (ale nie petem :evil_lol:) i człowiek patrząc na nich nie może uwierzyć, że to z tego samego miotu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Martens']Myślę, że jeśli wychowają się razem od szczeniaka (ten jeden) to niekoniecznie muszą być problemy.[/quote] Chodziło mi o to, że kaukazy, CAO, czy tybetany to raczej samotnicy ;) A Wiktor szuka stróża i towarzysza dla swojego spanielowatego "cały czas gotowego do zabwy" :p
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jedyne rasy jakie mi by do takich warunków pasowały to molosy typu górskiego. Tyle, że one za towarzystwem innych psów, to chyba nie przepadają :roll: Wszelkie świniowate (czyli typ dogowaty) to moim zdaniem nie są psy do ograniczonego kontaktu z rodziną i tylko godzinnego spaceru. Mój potfór nie zamieniłby dzielenia ze mną kanapy na budę :shake: Może bern?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na wiedzy, że psowate są drapieżnikami. I to, że niektóre zatraciły instynkt myśliwski poprzez planową hodowlę, nie znaczy, że mięso nie jest im potrzebne. Sorry, ale moim zdaniem bycie wege jest [B]osobistym wyborem każdego człowieka[/B] i tak jakbym będąc wege nie zmuszała do zmiany diety innych ludzi, to tym bardziej psa/ fretki/ kota. Tak samo będąc mięsożercą szanuję wybór wege i nie zmuszam mojego królika do jedzenia karmy dla psów zamiast siana i warzyw, tylko dlatego, że ja jem mięso. Karmy dla psów firmy "wyprodukowano dla biedronki" itp też nie zabiją psa po roku czy dwóch. Ale poprzez zawartość soi wyniszczają organizm i po latach stosowania takiej diety wątroba i nerki to wraki. EOT
-
[quote name='osho'][COLOR=DarkSlateGray]...dodaj jeszcze, nawet na dogo, że twój pies jest na diecie wegetariańskiej, dopiero zobaczysz[/COLOR] :diabloti:[/quote] I to byłby akurat uzasadniony bulwers :mad::angryy:
-
A ja już czasem nie mam siły. Każdy wie lepiej i nawet baaardzo rzeczowe argumenty nie docierają. Bo przecież jak nie rasowy, jak wygląda PRAWIE jak ten na zdjęciu w książce o psach. Jak to suka nie powinna rodzić, przecież to niezgodne z naturą i jakiśtam pożal się Boże wet powiedział, że p;owinna. Sterylka/ kastracja jest niehumanitarna. Może to wszystko dałoby się jakoś wytłumaczyć gdyby zawsze mieć przy sobie jakieś pościągane z netu teksty i zdjęcia, żeby nikt nie musiał na gębę nam wierzyć. Ale najgorsze jest to, że takie rozmowy, to zazwyczaj przepadki podczas spotkań rodzinnych/ z przyjaciółmi :shake: Ja zazwyczaj- jak ktoś psie tematy przy mnie porusza i gada głupoty- staram się wyjaśnić, ale jak widzę, że ta osoba nawet nie chce dobrze wysłuchać, to kończę temat, bo po prostu gadać mi się nie chce. Szczególnie jeśli to ktoś z rodziny TŻta ;) Na argument, że po dopuszczeniu suni nie wiadomo gdzie trafią szczyle, ludzie mówia, że oni sprawdzą i na dobrą sprawę nawet hodowca nie ma pewności. Tyle, że ma umowę... Na zobrazowanie pseudohodowli mówią, że owszem to przykre, ale ich sunia to jest od pani X i ta pani wszystkie szczeniaczki dopieściła i pokryła z miłości do suni i oni tak samo zrobią. Przecież w klatce psa nie trzymają. I teraz bądź mądry i pisz wiersze. Bo to, że mnożenie kundelków w typie nic nie wnosi do rasy takich ludzi nie rusza. Przykre :-(
-
Tak tak :eviltong: Ja wiem, widziałam szczyle z ostatniego miotu po nim :loveu: I dlatego pytałam się hodowcy kiedy i na jakiej suce ma zamiar go użyć następnym razem. Ja planuję drugiego psa na przyszły rok (wiosna/lato) i stwierdziłam, że najlepszym wyborem będzie druga świnka. Interesują mnie AB w typie bully, ale bez przesady ( czyli mocniejsze niż mój ale nadal sprawne). Bardzo mi się ten pies podoba i widzę, że mocno przekazuje swoje cechy i takiego jak on właśnie bym chciała.
-
He's absolutely fabulous! I'm in love :loveu: Do you plan to use him to stud next year maybe? If so, on which of the bitches? T. care ;)
-
[quote name='Mraulina']Dziewczyny - zgadzam się z Wami całkowicie. A o tych świnkach zamilczmy. Lobby boerboela i podobnych rośnie w siłę![/quote] No, to chyba dobrze :loveu: Czyżbyś rasistką była? :angryy::mad:
-
I o to mi chodzi. Jak sobie sprowadzę foxa toya czy jakieś inne dziwadztwa, jak np. sznaucery tea cup :-o to nie użyj e tego w hodowli zwykłych foxów czy sznaucerów mini. A teraz: załóżmy, że mamy powszechną współpracę z innymi org również spoza FCI. I ktoś postanawia pokryć swoją sukę psem, którego eksterier mocno różni się od standartu przewidzianego przez org właściciela suki. To mogłoby mooocno zaszkodzić. Ja jestem przeciwna wymysłom i nowościom, takim jak labradoodle itp. Ale rzeczywiście FCI mogłoby uznać kilka nowych ras, które są na prawdę fajne. Np. boerboel, AB :loveu: Wielbiciele świnek by się pewno ucieszyli ;)
-
[quote name='Mraulina']Marzenko - jesteś świeta. A ten pseudofox ma inny wzorzec niż fox. Więc - N. A w Polsce już się urodziły z grupy N boerboele, tajgany i chyba moskwiciny.[/quote] Więc inna rasa? Skoro tak, to nie mogą zaszkodzić tym naszym foxom, prawda?
-
Oczywiście- ludzie coś usłyszą, coś innego sami sobie dopowiedzą i posyłają taką nowinkę dalej. Tyle, że ja się nie zgodzę, że na dzień dzisiejszy w Polsce nie ma wyboru, ot co ;) I na prawdę, żeby spełniać się kynologicznie nie trzeba być członkiem dwóch, tak różnych organizacji. Każda proponuje coś zupełnie innego. Ja bym tu nawet powiedziała, że PKPR ma monopol na rasy nie uznane przez FCI, bo nie ma innej org w Polsce, która zrzeszałaby te rasy :diabloti:
-
[quote name='Marzena S'] Nie tylko w KC, który zresztą współpracuje z FCI a nie należy do niej.[/quote] Wiem, dlatego napisałam na przykład ;) [quote name='Marzena S']W ACE przepisy także nie są jednolite. I nie o to mi chodziło, jak zapewne rozumiesz ;) Podnoszony jest bowiem w dyskusjach o PKPR problem wymagań hodowlanych, podczas gdy takie same, i mniejsze, wymogi nie dyskwalifikują psów FCI. To trochę jak w tym cytacie: "moja prawda jest mojsza niż Twoja, bo jest najmojsza" :) A nie tak znowu tym prawdom daleko od siebie ;) Potrzeba jedynie odrobinę dobrej woli i zdrowego podejścia do sprawy, aby to zrozumieć.[/quote] Ja rozumiem o co Ci chodzi. Z mojego punktu widzenia: Zakupując psa jakiejś rasy z zagranicy/innej org dowiedziałabym się, czym różnią się ich standarty od naszych, na co przy wyborze psa zwracać uwagę, żeby nie przywieźc czegoś, co nic ciekawego do rasy w moim kraju nie wniesie. Co więcej, nie zwracałabym uwagi na to, czy rodzice wystawowi, czy nie (mówię o takich zasadach jak KC, AKC itp). Jak się siedzi w jakiejś rasie, to zna się wybitne psy, rodowody i pod tym kątem można wybrać idealnego szczyla dla siebie. I tak wiedziałabym, po jakich psach/ z jakiej linii chcę psa. Natomiast nie kupiłabym szczeniaka po psach, których wygląd i psychika mi nie odpowiada. I nie ma znaczenia, czy hodowla zarejestrowana jest w ZK, KC, czy PKPR. Co do PKPR nie podoba mi się polityka tej firmy. Nie zależy mi na współpracy z Klubem, bo mi nie są w stanie nic zaoferować. Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo.
-
[quote name='Mraulina'] Ma. Bo ten pudel u nas jest niehodowlany. Jeżeli kupisz sobie ToY Fox Terriera, to wejdzie on do grupy N. I będzie hodowlany. Ale nie zrobi championatu polski! Tak mówią nowe przepisy.[/quote] Do grupy N czyli rasy nieuznane, tak? Więc będzie traktowany jako nowa rasa, a nie odmiana foxa o nieregulaminowych wymiarach?
-
Sorki net mi się zwiesił i dwa razy ten sam post wysłał :oops:
-
[quote name='Marzena S']Nie jest bez sensu ;) Oznacza tyle, że w organizacjach członkowskich FCI są niejednolite przepisy, a jednak rodowody psów wyhodowanych według innych wymagań hodowlanych są uznawane. Widzę, że bez przykładów się nie obejdzie ;) Otóż np. w niektórych organizacjach zrzeszonych w FCI psy po rodzicach niewystawianych otrzymują normalnie rodowody. Albo po nieprzebadanych na wymagane przez ZK choroby. Albo po przebadanych w zbyt wczesnym jak na ZKowskie normy wieku. Takie psy w Polsce byłyby kundelkami - nie otrzymałyby metryk - ich rodzice nie miałyby bowiem statusu zwierząt hodowlanych. Jednak ten sam pies przywieziony do Polski będzie zapisany do ZK jako rasowy, bo jego rodowód pochodzi z FCI. I nie mówię o AKC, ale o organizacjach europejskich. Teraz, wydaje mi się, łatwiej będzie zrozumieć.[/quote] Oczywiście ;) Tak jest np.w KC. Takie mają przepisy. A czy wszystkie organizacje zrzeszone w ACE mają takie same wymogi w hodowli psów? Pytam, bo nie wiem ;)
-
[quote name='Mraulina']American Kennel Club - akc.org AKC uznaje sporo ras, których FCI nie uznaje. Np.: American Kennel Club - Toy Fox Terrier No i? Znajoma importowała pudla standart biało czarnego, mimo, że KC nie uznaje. Co to ma do rzeczy? [quote name='Mraulina']Wybacz brak szacunku. Piszę tak, jak większość użytkowników forum. Staram się nie odbiegać od standartu. To już świadczy tylko i wyłącznie o Tobie. Czy dobrze? Hmmm...
-
[quote name='Mraulina']Dalej: Azawakh- bez obrazy, ale czy Ty masz jakieś problemy emocjonalne? Od 31.01.2001 ZK nie ma monopolu na kynologię :roll: Nie? To zapisz się równocześnie do ZK i KHRONu. Ciekawe, czy długo pofunkcjonujesz w ZK. Azawakh daje się ponieść emocjom - ale daleko mu do ciebie. Przede wszystkim nie obraża. Chwileczkę- napisałam: bez obrazy. Bo Azawakh nawet posty nie kierowane do niego odczytuje baaardzo osobiście :roll: Monopol... W Gdańsku monopol na transport miejski- drogowy miał ZTM (zakład transportu miejskiego). Miał, bo odkąd swoje autobusy wprowadzili przewoźnicy prywatni ludzie mają wybór. Tak samo było z TP SA. Dla mnie oczywiste jest, że jak istnieje większa ilość organizacji kynologicznych i mam wybór, gdzie się zapisać nie ma mowy o monopolu jakiejkolwiek z tych org. Możemy tu mówic jedynie o popularności. Ale to już inna bajka. edit BTW: mimo różnicy poglądów umiem uszanować współrozmówców i takie słówka, jak Ty, Cię, Ciebie, Tobie itp piszę z wielkiej litery. Ty najwyraźniej nie potrafisz :shake:
-
Ależ Mraulina- sama napisałam, że nie rozumiem po co importować psy tak odmienne od naszych :roll: "których rodowody uznaje ZK, gdyby zostały wyhodowane w Polsce w hodowlach ZKowskich, nie otrzymałyby metryk" Czy ta właśnie wypowiedź MarzenyS nie jest bez sensu? Jak nie otrzymałyby metryk? To chyba do tego krzyknęłaś głośne "Właśnie!" :crazyeye: